| |
Witamy Was na naszej stronie
internetowej
Prowincja
św. Elżbiety Węgierskej,
Zakonu Braci Mniejszych
Konwentualnych OFMConv
na
Węgrzech i w Transylwani
(Siedmiogrodu-Rumunia)
Zakon Braci
Mniejszych (łac. Ordo Fratrum Minorum, pot.
franciszkanie) –
katolicka
wspólnota
zakonna
z grupy
zakonów
żebrzących. Założona w
1209
przez
św.
Franciszka z Asyżu. Zakon ten w 1517 roku na mocy bulli
Ite et vos ad vineam meam został podzielony na
Zakon Braci
Mniejszych zwanych Obserwantami, oraz
Zakon Braci
Mniejszych Konwentualnych. W 1619 pełną niezależność
uzyskała trzecia gałąź:
Zakon Braci
Mniejszych Kapucynów. Wszystkie trzy zakony są oparte
na tej samej regule, napisanej przez św. Franciszka i
zatwierdzonej przez papieża
Honoriusza
III 29 listopada 1223 roku. Posiadają wspólne
dziedzictwo historyczne i duchowe. Różne konstytucje oraz
przełożeni stanowią jednakże o ich odrębności prawnej.
Istotę życia Braci Mniejszych
wyznaczają słowa Reguły z roku 1223:
Reguła i życie braci mniejszych
polega na zachowaniu świętej Ewangelii Pana naszego Jezusa
Chrystusa przez życie w posłuszeństwie, bez własności i w
czystości. (Regula bullata rozdz. I)
Habity
franciszkanów mogą się różnić w zależności od ich przynależności.
Cechą wspólną dla wszystkich jest
sznur
z trzema węzłami symbolizującymi
rady
ewangeliczne.
Habit:
Czarny lub (szary habit krajach misyjnych i na
Węgrzech) z kapturem,
przepasany białym sznurem; przy boku różaniec.
Jest to istota charyzmatu i
działalności naśladowców św. Franciszka. Jej uniwersalność
powoduje, że Bracia Mniejsi prowadzą bardzo zróżnicowaną
działalność: pomoc ubogim, misje, kaznodziejstwo, prowadzenie
parafii i sanktuariów, działalność naukowa (warto wspomnieć
średniowieczny nurt filozoficzno-teologiczny (szkoła
franciszkańska), do której zaliczani są m.in:
św. Antoni
Padewski,
św.
Bonawentura,
bł. Jan
Duns Szkot,
William
Ockham,
Roger Bacon
i inni. Jednak przed działalnością zewnętrzną pierwszeństwo
posiada życie modlitwy. Charyzmat franciszkański jest więc
kontemplacyjno-czynny.
Historia
Święty Franciszek z Asyżu żył zaledwie 44 lata (od 1181 [lub 1182]
do 1226). Pierwszą połowę swojego życia spędził całkowicie
beztrosko. Dopiero w 19. roku życia przeszedł wewnętrzne
nawrócenie i podjął decyzję o życiu według Ewangelii Jezusa
Chrystusa. Zafascynowany podczas Mszy św. w dzień św. Macieja
(24.02.1208) słowami Ewangelii o rozesłaniu apostołów (Mt 10,
7-14), rozpoznał swoje powołanie do życia apostolskiego i za
pozwoleniem biskupa poświęcił się przepowiadaniu pokuty i pokoju.
W epoce, w której roiło się od ruchów kontestacyjnych, Franciszek
stworzył podwaliny pod odnowę religijną polegającą na świadectwie
życia, a nie na buntowniczych odezwach. Jego sposób życia rychło
zainspirował wielu młodych chrześcijan ze wszystkich warstw
społecznych. Z tego tchnienia Ducha zrodził się Zakon Braci
Mniejszych. Pierwszych dwunastu braci Franciszek nazwał po prostu
"pokutnikami z Asyżu". W latach 1209-1210 była ich zaledwie
garstka. W tym czasie (1210) Franciszek udał się do Rzymu, aby
uzyskać aprobatę dla sposobu życia jego braterstwa i uzyskał ją w
formie ustnego potwierdzenia od papieża Innocentego III. W 1221
roku obliczono, że na kapitułę przybyło już ok. 5 tysięcy braci
franciszkanów z całej Europy. W 1223 roku Franciszek ułożył
ostateczną wersję Reguły dla zakonników, którą zatwierdzili bracia
na kapitule generalnej, a później 29 listopada sam papież
Honoriusz III bullą "Solet annuere". Dość szybko Zakon zapuścił
korzenie w różnych krajach europejskich i w Ziemi Świętej,
utwierdził się, dotykając niejednokrotnie szczytów heroicznego
ubóstwa. W pierwszym okresie po śmierci Franciszka (03.10.1226)
powstał głęboki podział w Zakonie między tymi, którzy byli
najbliżsi Ojcu i Założycielowi, zachowując dużą dozę pierwotnego
entuzjazmu i zapału, a tymi, którzy stanowili już większość Zakonu,
odpowiadających na mocno odczuwane potrzeby Kościoła świętego. Tym,
który uporządkował ten rozdźwięk był minister generalny św.
Bonawentura z Bagnoreggio (1217 – 1274), którego nie bez racji
historia określa mianem drugiego założyciela Zakonu. Na uwagę
zasługuje rozwijający się u schyłku XIII wieku w łonie Zakonu,
liczącego już przeszło 30 tyś. franciszkanów, ruch tzw.
spirytuałów. Wielu z nich w późniejszym czasie stworzy pierwszą
linię tzw. obserwancji. Będzie ona istnieć w łonie wspólnoty
konwentualnej przez stulecia, a św. Bernardyn ze Sieny, wikariusz
generalny Zakonu (1438-1453), wyniesie ją na szczyt prestiżu i
skuteczności działań apostolskich. Wtedy to następuje jakby "zamach
stanu". Papież Leon X zwołuje w Rzymie na Zielone Świątki 1517
roku kapitułę wszystkich franciszkanów, zarówno tych, którzy
stanowią wspólnotę zakonu (konwentualnych), dzierżących
przywództwo nad obserwantami, jak i tych ostatnich. Przy
zaskoczeniu wszystkich obserwanci otrzymują tytuł Braci Mniejszych
Regularnej Obserwy i odbierają pieczęć Zakonu. W ten sposób
decyzja papieża Leona X rozbija Zakon na dwa autonomiczne
ugrupowania: konwentualnych i obserwantów, bowiem do 1517 roku
ruch franciszkański miał jednego generała, zawsze wybieranego
spośród konwentualnych, a od tego momentu mamy dwóch generałów dla
braci konwentualnych i obserwantów. Niespokojni obserwanci nadal
się rozczepiają, tworząc nowe odłamy. Roi się więc w rodzinie
franciszkańskiej od reformatów, alkantarystów, rekolektów i braci
tzw. "małej reformy". Ten stan trwał aż do rzeczywistej fuzji i
strukturalnej redukcji, którą przeprowadził papież Pius XII w
latach 1940-1949. Wśród tych reform odnajdziemy również odłam
Mateusza z Bascio, który zapoczątkował tzw. kapucynów. Zanim
otrzymają w 1528 roku od papieża Klemensa VII formalne zezwolenie
na ukonstytuowanie się w autonomiczną rodzinę franciszkańską,
chronią się oni pod skrzydła franciszkanów konwentualnych, co
zapewne jest znakiem, że św. Franciszek zawsze stara się łączyć
wszystkich swoich duchowych synów.
Podział na
powyższe trzy rodziny pozostał po dzień dzisiejszy i odnajdujemy
go w Zakonie Braci Mniejszych, Zakonie Braci Mniejszych
Konwentualnych oraz w Zakonie Braci Mniejszych Kapucynów, których
historię należy rozpatrywać już oddzielnie.
Założyciel
Święty Franciszek z Asyżu (Jan Bernardone) urodził się w 1181 lub
w 1182 roku w rodzinie Piotra i Joanny (zwanej także Piką)
Bernardone, w jednym z mniejszych miast włoskich – Asyżu (leży w
pobliżu Perugii, w prowincji Umbria). W latach swojej młodości
Franciszek doświadczył tego, co znaczy życie wygodne, przepych i
jaka jest moc pieniądza zyskującego mu powszechne uznanie o czym
zaświadcza pierwszy biograf św. Franciszka Tomasz z Celano, pisząc:
"aż prawie do 25 roku życia wraz z rówieśnikami brnął w próżności,
a w pogoni za próżną chwałą, nie dał się nikomu prześcignąć, w
żartach, w krotochwilach, w piosenkach, w pięknych strojach".
Kiedy między Perugią a Asyżem wybuchła wojna, młody Franciszek
walczył o obronę interesów swego miasta, lecz podczas bitwy przy
moście św. Jana został wzięty do niewoli przez Perugian (1202 r.).
Po rocznym pobycie w więzieniu powrócił do Asyżu bardzo chory.
Podczas tej choroby pojawiły się u niego pierwsze oznaki poważnego
i długiego kryzysu duchowego. W 1205 roku wyrusza jednak do Apulli
z nadzieją zdobycia sławy rycerskiej. Podczas drogi przeżył
wewnętrzne nawiedzenie Boga, słysząc skierowane do siebie słowa: "Franciszku,
kto może obdarzyć cię większym dobrem, Pan czy sługa, bogaty czy
ubogi?" Jak podają hagiografowie miał wówczas odpowiedzieć: "Panie,
co chcesz abym uczynił?" To ważny moment w historii życia św.
Franciszka ponieważ wprowadza go w nową jakość relacji z Bogiem.
Franciszek rezygnuje z poszukiwania sławy rycerskiej i rozpoczyna
drogę duchową. Znamiennym wydarzeniem była modlitwa w ruinach
kościółka pod wezwaniem św. Damiana. Tam właśnie, rok po pierwszym
nawiedzeniu Boga usłyszał kolejne Jego słowa: "Franciszku, idź i
napraw mój Dom, który, jak widzisz, cały ulega zniszczeniu". Od
tego momentu Święty własnymi rękoma z wyżebranych materiałów
remontuje pięć małych kościółków, a praca fizyczna staje się dla
niego forma miłości Boga. 24 lutego 1208 roku, uczestnicząc we
Mszy świętej, pod wpływem słów Ewangelii postanowił pracować na
niwie apostolskiej, nawołując mieszkańców Asyżu do pokuty i
nawrócenia. Ta działalność spowodowała, że do Franciszka zaczęli
dołączać inni młodzi mężczyźni, tworząc pierwszą wspólnotę
Pokutników z Asyżu. Byli to bracia: Bernard Quintavalle, Piotr z
Katanii, Idzi z Asyżu i kapłan Sylwester. W 1209 lub 1210 roku
papież Innocenty III ustnie zatwierdza w Rzymie sposób życia
asyskich pokutników co sprawia, że św. Franciszek może w
autorytecie Kościoła Rzymsko-Katolickiego świadczyć wobec świata o
miłości Boga do każdego człowieka. Po tym zatwierdzeniu pierwsi
franciszkanie zamieszkują najpierw w starej szopie w Rivo Torto, a
później w szałasach pod Asyżem wokół malutkiego kościoła pod
wezwaniem Matki Bożej Anielskiej (Porcjunkula) otrzymanego od
Benedyktynów. Pod wpływem świadectwa życia św. Franciszka i jego
braci w 1211 roku przeżywa swoje nawrócenie Klara di Favarone
d’Offreduccio (św. Klara z Asyżu) ucieka z domu i w Porcjunkuli z
rąk Franciszka przyjmuje habit franciszkański, dając w ten sposób
początek zakonowi klarysek. W 1217 roku św. Franciszek jako
minister generalny nowo powstałego Zakonu Braci Mniejszych zwołuje
do Porcjunkuli pierwszą kapitułę braci (zjazd zakonników służący
wzajemnej integracji i wyznaczeniu kierunków działania), który
gromadzi ok. 5 tysięcy zakonników. W 1219 roku św. Franciszek
udaje się do Egiptu, by głosić ewangeliczne orędzie pokoju i
miłości. Tam też składa wizytę sułtanowi Melek-el-Kamelowi, a
następnie udaje się do Syrii i pielgrzymuje do miejsc świętych w
Ziemi Świętej. Po powrocie do Włoch Biedaczyna z Asyżu w 1220 roku
zrzeka się urzędu ministra generalnego Zakonu i stopniowo wycofuje
się z działalności apostolskiej, aby oddać się intensywniej życiu
pokuty i kontemplacji oraz podejmuje prace nad regułą dla
zakonników, którą w efekcie końcowym 29 listopada 1223 roku
zatwierdza papież Honoriusz III. W wigilię tego samego roku
Franciszek udaje się do Greccio, gdzie w raz z mieszkańcami tej
miejscowości przeżywa tajemnicę Bożego Narodzenia w przygotowanej
przez nich, a dzisiaj powszechnie nazywanej "żywej szopce". Na dwa
lata przed śmiercią w 1224 roku św. Franciszek przebywa na
szczycie góry La Verna (Alwernia), gdzie otrzymuje na swoim ciele
święte znaki męki Jezusa Chrystusa tzw. stygmaty (pięć ran
Chrystusa Ukrzyżowanego). Od tej pory wchodzi w nową fazę
doświadczeń duchowych. W 1225 roku schorowany już św. Franciszek
spędza najprawdopodobniej dwa miesiące w ogrodzie klasztoru sióstr
klarysek przy kościele pod wezwaniem Św. Damiana, gdzie układa
najsłynniejszą średniowieczną pieśń (tzw. pieśń słoneczna albo
pochwała stworzeń). Następnie bracia przewożą poważnie chorego
Franciszka do Sieny, by leczyć go z postępującej ślepoty. Niestety
lekarze są bezradni i Biedaczyna wraca do Asyżu. W pałacu biskupim
godzi jeszcze skłóconych ze sobą burmistrza miasta i biskupa. 3
października 1226 roku Franciszek umiera w otoczeniu swych braci,
leżąc – z wyboru – nagi na ziemi przy kościele pod wezwaniem Matki
Bożej Anielskiej. Przed samą śmiercią prosił jeszcze braci, by mu
odśpiewali pieśń słoneczną, potem wysłuchał fragmentu Ewangelii
według św. Jana i pobłogosławił swoich duchowych synów. Po śmierci
ciało Świętego przeniesiono do kościoła św. Jerzego, a po
wybudowaniu bazyliki ku jego czci do jej wnętrza (25 maja 1230
r.), gdzie przebywa po dzień dzisiejszy. 16 lipca 1228 roku papież
Grzegorz IX ogłosił Franciszka świętym Kościoła
rzymskokatolickiego.
Przybycie
Franciszkanów na ziemie polskie
W Europie środkowej franciszkanie pojawili się około 1220 r.,
kiedy to spora grupa braci włoskich, przybyła na tereny Niemiec.
Szybko, bo już w latach dwudziestych i trzydziestych XIII w.,
wyruszyli stamtąd - z inicjatywy Jana z Pian del Carpini,
ówczesnego prowincjała Saksonii - na północ i na wschód, tworząc
nowe prowincje zakonne: w Danii, Szwecji, na Węgrzech oraz w
Czechach i Polsce. Ostateczną organizację prowincji
czesko-polskiej, na której czele stanął Tworzymir - brat
pochodzący właśnie z Czech, datuje się na 1239 r. Działalność
franciszkanów na ziemiach polskich rozpoczyna osiedlenie się Braci
Mniejszych we Wrocławiu (1232-1234) i Krakowie (1237) - w miastach
nie tylko będących dużymi ośrodkami gospodarczymi,
administracyjnymi i religijnymi, ale także posiadającymi jeszcze
tę dogodność, iż zlokalizowane były stosunkowo blisko Niemiec i
Czech. W latach trzydziestych XIII w. należały one do Henryka
Brodatego, a po jego śmierci przeszły na początku 1238 r. w ręce
jego syna - Henryka Pobożnego. Poprzez małżeństwo był on związany
z dynastią czeską Przemyślidów, co - jak wolno się domyślać -
ułatwiło pierwszym przybyłym tutaj z Czech franciszkanom
odnalezienie się w nowym otoczeniu. Najazd tatarski i śmierć
możnego i silnego protektora jakim był Henryk Pobożny (w 1241 r.),
nie zahamowały rozwoju tworzącej się sieci klasztorów Braci
Mniejszych. W Bolesławie Wstydliwym, rządzącym wówczas Małopolską,
odnaleźli franciszkanie kolejnego oddanego przyjaciela. Siostra
księcia - Salomea, owdowiawszy powróciła z Węgier na dwór
krakowski, założyła klasztor klarysek i wstąpiła do niego. Również
żona tego władcy - Kinga, córka króla węgierskiego Beli IV, była
ogromną entuzjastką św. Franciszka i założonego przez niego Zakonu.
Po śmierci męża w 1279 r. dość szybko ufundowała i bogato
uposażyła klasztor klarysek w Sączu i wkrótce sama przywdziała
habit klaryski. Książe wielkopolski Bolesław Pobożny, żyjący w
latach 1221-1279, powiązany ściśle z dworem krakowskim dzięki
zawarciu związku małżeńskiego z siostrą Kingi - Jolantą, był także
gorącym orędownikiem osiedlania się braci franciszkańskiej w
swojej dzielnicy. Przyjmuje się, że pierwszy ich klasztor
wielkopolski powstał właśnie w Kaliszu, a następne założone
zostały w ciągu dalszych kilkunastu lat - w Śremie (1270),
Gnieźnie (po 1273), Pyzdrach (1277) i Obornikach (1292). Sama
księżna Jolanta, tak jak i jej siostra Kinga, wstąpiła po śmierci
męża do ufundowanego przez siebie klasztoru klarysek w Gnieźnie.
Te dwie siostry - Kinga i Jolanta, postąpiły tak, jak uczyniło to
wiele innych wybitnych księżnych i księżniczek owego czasu z rodów
Piastów, czeskich Przemyślidów, czy też węgierskich Arpadów.
Fundowanie klasztorów, przywdziewanie habitów i przyjmowanie
najczęściej duchowości franciszkańskiej, mającej swe spełnienie w
ascezie, poświęceniu ludziom i postawie pełnej pokory, leży u
podstaw kultów rozwijających się przy grobach tych Świętych Pań.
Jednocześnie cześć jaką im oddawano zakorzeniała zakon
franciszkański wśród polskiego społeczeństwa.
Kim była św.Elżbieta Węgierska?
19 listopada obchodzimy wspomnienie św. Elżbiety Węgierskiej,która
jako księżna oddała się pielęgnowaniu chorych i cierpiących �
główna patronka wielkiej rodziny III Zakonu Św. Franciszka �
patronka miłosierdzia chrześcijańskiego, jak ją nazywano.
Księżna
Św. Elżbieta urodziła się w 1207 r.
Na Węgrzech. Była córką króla węgierskiego Andrzeja II i Gertrudy
von Andechs (siostry św. Jadwigi Śląskiej). Św. Elżbieta jest więc
siostrzenicą głównej patronki Śląska. Żyła w XIII wieku szczytowym
okresie średniowiecza, w stuleciu. które wydało najwięcej świętych
w historii Kościoła. W 1221 r. św. Elżbieta została zaręczona z
Ludwikiem, synem Księcia Hermana landgrafa Turyngii i Hesji, na
zamku w Wartburgu koło Eisenach, na którym też po zaręczynach
zamieszkała. W 14. roku życia wyszła za mąż za Ludwika IV. Była
matką trojga dzieci: Hermana, Zofii, Gertrudy. Szczęście rodzinne
okazało się jednak dla Elżbiety bardzo krótkie. Po 6 latach, w
roku 1227 jej mąż zmarł w Brindisi we Włoszech, kiedy udawał się
na wyprawę krzyżową do Ziemi Świętej. Elżbieta miała zaledwie 20
lat, kiedy została wdową. Z własnej woli odsunęła się od życia
dworskiego, opuściła zamek w Wartburgu i osiedliła się z dziećmi w
pobliskim Eisenach, gdzie do dzisiaj znajduje się kościół. Potem
przeniosła się do Martburga.
Przedziwne to kalendarium krótkie i
bogate. Elżbieta zdobyła świętość, żyjąc na zamku książęcym, a
zarazem oddając się bez reszty posłudze chorym i ubogim, których
nigdy nie brak wśród ludzi.
Chorzy i ubodzy
Przez cały okres wdowiego życia św.
Elżbieta nigdy nie zaniedbała akcji dobroczynnej, szczególniejszą
zaś opieką darzyła kaleki, ludzi trędowatych i szczególnie
pokrzywdzonych przez los. Dla tych celów z własnych funduszy
zbudowała najpierw szpital w mieście Gotha. Potem drugi w
Wartburgu, w którym przebywała. Pracowała w nim do ostatnich dni
swego życia, spełniając w nim wszystkie posługi. W cierpieniach i
ranach cierpiących starała się za wzorem swego mistrza św.
Franciszka z Asyżu zawsze odczytywać rany i cierpienia samego
Zbawiciela. Zewnętrznym finałem naśladowania przez nią Chrystusa
według franciszkańskiego ideału ludzi żyjących w świecie było
przyjęcie habitu III Zakonu Św. Franciszka w Wielki Piątek 24 III
1228 r. Przywdziała wówczas wraz ze swymi służącymi, Gudą i
Izentrudą, biedny i szary strój franciszkańskich tercjarek,
przepasując się zwykłym, pospolitym sznurem. W dniu tym złożyła
również śluby, że:
1) za nic będzie sobie poczytywać wszystkie ziemskie dobra i
zaszczyty,
2) zniesie każde poniżenie i wzgardę,
3) wyrzeka się swoich krewnych i nawet własnych dzieci.
Największą chyba dla niej ofiarę
stanowiło to ostatnie przyrzeczenie, gdyż jej najmłodsza córka
Gertruda liczyła wówczas zaledwie półtora roku. Wymowę tej ofiary
potęguje jeszcze fakt, iż Elżbieta darzyła swe dzieci wprost
wyjątkową miłościś. Wpatrzona w Chrystusa ukrzyżowanego, którego
kochała ponad wszystko i w którym widziała chorych i biednych,
pamiętając o słowach Chrystusa: Wszystko cokolwiek uczyniliście
jednemu z Moich najmniejszych, Mnieście uczynili�(Mt 26,40),
miłowała ona tych chorych do oddania wszystkiego, co posiadała.
Nie żałowała im sił, czasu, rzeczy. Kochała ich z całego swego
serca. To właśnie dla nich zbudowała trzy szpitale, gdzie
gromadziła słabych chorych, najbiedniejszych i odrażających
sadzała do swego stołu.
Zmarła z przepracowania i
wyczerpania organizmu w wieku zaledwie 24 lat z 16 na 17 listopada
1231 r. Pochowana została w Marburgu. Żywy po jej śmierci kult,
poświęcony licznymi cudami, był powodem rychłej kanonizacji,
której dokonał papież Grzegorz IX, ustanawiając jej święto w
listopadzie. W 1236 r. Przeniesiono jej relikwie z kaplicy
zbudowanego również przez nią szpitala pod wezwaniem św.
Franciszka do nowo zbudowanego przez nią szpitala. W 1539 r.
zabrał relikwie św. Elżbiety na zamek w Marburgu jej potomek Filip
Heski, ale w 1548 r. wróciły one ponownie na swe dawne miejsce,
czyli do kościoła św. Elżbiety w Marburgu.
Kult w Europie i w Polsce
Najżywiej i najszybciej rozwinął się jej kult w zakonach
franciszkańskich, gdyż była jedną z pierwszych tercjarek w Europie,
z drugiej zaś strony kult świętej był jedną z wielkich sił
napędowych w rozwoju ruchu tercjarskiego w średniowieczu. Kult ten
propagowały również zakony rycerskie oraz cystersi i dominikanie.
Dzięki działalności tychże wpływowych zakonów, a także ogromnej
popularności samej Świętej kult ten rozszerzył się niemal po całej
Europie. Najwięcej kościołów, kaplic i obrazów poświęcono jej w
Niemczech, Belgii, Francji, Włoszech i Hiszpanii oraz w Polsce.
Kościół pod wezwaniem św. Elżbiety we Wrocławiu, kaplica św.
Elżbiety w katedrze wrocławskiej, którą ufundował kardynał
Fryderyk Hessen. W Trzebnicy przed wejściem do prezbiterium
znajdują się dwa okazałe pomniki: św. Elżbiety i św. Jadwigi
Śląskiej.
Elżbieta ukazana jest w koronie na głowie, w ręku trzyma księgę,
teksty reguły III Zakonu franciszkańskiego i podaje chleb kalece.
Umieszczony zaś u jej stóp anioł trzyma róż zamienione z chleba
w tym momencie, gdy chciano strofować Świętą za wspieranie ubogich.
W Nysie na Śląsku zbudowano, monumentalny Kościół pod wezwaniem św.
Elżbiety. Centrami stały się też Marburg, Koszyce, Eisenach oraz
Winchster (Anglia). Święta Elżbieta została ponadto obrana za
patronkę Turyngii i Hesji. Powszechnie nazywa się ją patronka
miłosierdzia chrześcijańskiego.Pod jej imieniem powstało kilka
żeńskich zgromadzeń zakonnych, m.in. Zgromadzenie Sióstr Św.
Elżbiety.
CHRONOLOGIA ŻYCIA ŚW. ELŻBIETY
1207 (7 lipca) Elżbieta
przychodzi na świat jako trzecie dziecko króla Węgier Andrzeja II
z rodu Arpadów i jego żony Gertrudy von Andechs-Meranien.
1211 Czteroletnia Elżbieta przeniesiona do Turyngii
i zaręczona za zamku Wartburg z Hermanem, najstarszym synem
landgrafa.
1213 (28 września) Śmierć matki Elżbiety; pada
ofiarą spisku na Węgrzech.
1215 Fryderyk II koronowany na cesarza Niemiec.
1216 Narzeczony Elżbiety, Herman, umiera.
Elżbieta zaręczona z następnym synem landgrafa, Ludwikiem.
1217 Śmierć landgrafa Turyngii Hermana I. Władzę nad
Turyngią, Saksonią i Hesją obejmuje syn, landgraf Ludwik IV.
1221 21-letni Ludwik poślubia 14-letnią Elżbietę.
1222 (28 marca) Przychodzi na świat pierwsze ich dziecko,
Herman. Ludwik i Elżbieta odbywają podróż na Węgry.
1223 Do Turyngii przybywają pierwsi franciszkanie.
Elżbieta nawiązuje kontakt z bratem Rodegerem, poznając idee
Franciszka z Asyżu.
1224 (30 marca) Elżbieta rodzi drugie dziecko,
Zofię.
1225 W Eisenach z pomocą Elżbiety powstaje
klasztor franciszkanów.
1226 Ludwik wysłany przez cesarza Fryderyka do Kremony
w Italii. Turyngię nawiedzają głód, powodzie, epidemie. Elżbieta rozdaje
głodującym zasoby spichlerzy i zakłada szpital u stóp Wartburga.
Konrad z Marburga, kaznodzieja wypraw krzyżowych, kierownikiem duchowym
Elżbiety.
1227 (11 września) Ludwik umiera w Otranto we
Włoszech, w drodze do Ziemi Świętej z wyprawą krzyżową. Elżbieta rodzi
trzecie dziecko (29 września). Nie zaakceptowana przez braci
zmarłego opuszcza Wartburg.
1228 W kościele franciszkanów w Eisenach Elżbieta
wyrzeka się wszelkiego światowego luksusu, powiązań rodzinnych i własnej
woli. Pogrzeb przywiezionych szczątków Ludwika w siedzibie rodu w Reinhardsbrunn.
Konrad z Marburga doprowadza do porozumienia z braćmi Ludwika,
Elżbieta otrzymuje wdowią rentę oraz Marburg z dochodami, z których
funduje szpital św. Franciszka i posługuje w nim.
1229 Elżbieta oddaje dwuletnią córkę Gertrudę do klasztoru
Premonstratensek w Altenbergu.
1231 (17 listopada) Elżbieta umiera wycieńczona
ogromem pracy i przejść. Pochowana w kaplicy szpitalnej św.
Franciszka.
1233 Starający się o kanonizację Elżbiety Konrad
z Marburga zamordowany (30 lipca). Konrad z Turyngii funduje w Marburgu
klasztor Zakonu Niemieckiego, przejmuje opiekę nad szpitalem św.
Franciszka i robi dalsze starania o kanonizację.
1235 (27 maja Zielone Święta) papież Grzegorz IX
ogłasza w Perugii Elżbietę świętą. Położenie kamienia węgielnego
pod kościół św. Elżbiety w Marburgu.
1236 (1 maja) Przeniesienie szczątków Elżbiety z grobu
do relikwiarza, w obecności cesarza Fryderyka II i niezliczonych
tłumów ludzi.
Święta Jadwiga powraca na Węgry
Kościół franciszkanów w Eger na Węgrzech będzie miejscem, w którym
na stałe zostanie złożona relikwia św. Jadwigi, królowej Polski i
córki Ludwika Węgierskiego. Relikwię pochodzącą z katedry na
Wawelu w Krakowie przekaże metropolita krakowski, kard. Franciszek
Macharski podczas uroczystości 24 lutego br., w bazylice
archikatedralnej w Eger. Kardynał Macharski będzie gościł na
Węgrzech w dniach 23-25 lutego br. na zaproszenie abpa Eger, dr
Istvana Seregely, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Węgier
oraz Prowicjała Franciszkanów (Minorytów), Prowincji Węgier i
Siedmiogrodu (Rumunia). W uroczystości w Eger wezmą również udział:
nuncjusz apostolski w Budapeszcie, abp Karl-Josef Rauber, biskupi
z Węgier, m.in. rektor katolickiego Uniwersytetu Petera Pazmany bp
Peter Erdö, sekretarz Konferencjii Episkopatu bp Andras Veres,
kapłani diecezjalni i zakonni oraz wierni z obu krajów. Relikwia
św. Jadwigi królowej na stałe zostanie złożona w Eger, w kościele
franciszkanów pod wezwaniem św. Antoniego Padewskiego, obok
strzeżonych tam od 1999 r. relikwii św. Kingi i Jolanty z
królewskiej rodziny Arpadów. Następnego dnia, 25 lutego, kard.
Macharski uda się do Budapesztu, gdzie spotka się z prymasem
Węgier, abpem Ostrzyhomia Laszló Paskai OFM oraz nuncjuszem
apostolskim. Trzeba przyznać, że św. Jadwiga jest raczej słabo
znana w swoim ojczystym kraju. Za czasów komunistycznych nie
należała do tych, o których się uczy. Kościół węgierski powoli
odkrywa jej rolę i znaczenie w realnym i pełnym budowaniiu
jedności Europy Środkowej. Franciszkanie z Eger, wśród których są
Polacy, zatroszczyli się o wydanie książki, specjalną broszurę
oraz audycje w radio na temat Świętej. Polonia węgierska myśli o
postawieniu pomnika św. Jadwigi w Budapeszcie. Byłby to dar
Polaków dla Węgrów. Jadwiga (1374-1399), królowa polska od 1384
r., była córką Ludwika Węgierskiego i Elżbiety Bośniaczki,
prawnuczką Władysława Łokietka. W 1386 r. została żoną księcia
litewskiego Władysława Jagiełły po przyjęciu przez niego chrztu.
Jadwiga zabiegała o porozumienie z Węgrami. Była mecenasem
Akademii Krakowskiej, której zapisała przed śmiercią swoje
klejnoty i kosztowności. Kanonizowana przez Jana Pawła II w
Krakowie, w1997 roku. Po ponad sześciuset latach św. Jadwiga
Andegaweńska, córka króla Ludwika, władcy Polski i Węgier, królowa
Polski, "powróciła" do ojczyzny. W niedzielę, 24 lutego relikwie
serdecznego palca św. Jadwigi Krolówej ofiarował archidiecezji
Eger na Węgrzech kardynał Franciszek Macharski, metropolita
krakowski. Relikwie świętej patronki Europy Środkowo-Wschodniej
spoczęły w kościele franciszkanów konwentualnych, obok relikwii św.
Kingi i bł. Jolanty. Uroczystości zgromadziły ponad 2,5 tys.
wiernych, w tym wielu Polaków mieszkających na Węgrzech, a także
pielgrzymów z archidiecezji krakowskiej. Ważną, symboliczna wymowę
miała obecność delegacji z Wilna, ze Słowacji i z Czech. W
archikatedrze w Eger mszę świętą koncelebrowali z kardynałem
Macharskim węgierscy biskupi, wśród nich arcybiskup Eger Isvan
Seregely, przewodniczący Konferencji Episkopatu Węgier, nuncjusz
apostolski w Budapeszcie - Karl Joseph Rauber, sekretarz generalny
Episkopatu bp Andras Veres. Obecna była delegacja PAT-u z Krakowa
oraz prowincjał węgierskich lazarystów (CM), przestawiciel
węgierskiego uniwersytetu katolickiego z siedzibą w Piliscsaba (pod
Budapesztem). Z Rzymu przybył delegat generała zakonu
franciszkańskiego o. Jerzy Maculewicz OFMConv, asystent generalny
dla Europy Wschodniej. Obecni byli przedstawiciele korpusu
dyplomatycznego z ambasadorem RP na Węgrzech Rafałem Wiśniewskim i
konsulem generalnym Republiki Węgier w Krakowie Istvanem Kovacsem.
Wśród delegacji cywilnych udział wzięli minister zdrowia,
parlamentarzyści oraz przedstawiciele miejscowych władz.
Uroczystość zaszczyciła obecnością Anikó Levai, żona premiera
Węgier Victora Orbana. Na początku mszy św. odczytano
list z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej, w którym w
imieniu Papieża, kard. Angelo Sodano wyraził radość ze spotkania "ukochanego
przez Ojca Świętego miasta Krakowa z miastem Eger".
W homilii Kardynał przedstawił postać Jadwigi, jako żywego
znaku Bożego miłosierdzia, władczyni ofiarnej na wzór Chrystusa,
propagatorki światłej wiary oraz kultury. Metropolita krakowski
mówił też o współczesnej roli Świętej Królowej: "Jadwiga jest
nauczycielką cywilizacji miłości w każdej sytuacji. (...) Dla
tworzonej nadal Unii Europejskiej, św. Jadwiga Królowa jest
przykładem, że unia między narodami (jak XIV-wieczna unia Polski,
Litwy i Rusi Halickiej) może być owocem pokoju, a nie przemocy i
rozlewu krwi". Po mszy relikwie św. Jadwigi w ozdobnym relikwiarzu
przeniesiono w procesji ulicami miasta do kościoła franciszkanów
(na zdjęciu). Tu przechowywane będą w barokowym ołtarzu obok
relikwii innych świętych Węgier i Polski, sióstr (rodzonych) Kingi
i Jolanty z królewskiej dynastii Arpadów. Procesji towarzyszyła
orkiestra, kompania honorowa Armii Węgierskiej, poczty sztandarowe
i delegacje z różnych regionów kraju. Franciszkanie z Eger, wśród
których są polscy zakonnicy, byli inicjatorami sprowadzenia
relikwii Wawelskiej Pani do jej ojczyzny. "Trzeba podkreślić, że
św. Jadwiga jest na Węgrzech słabo znana. Za czasów komunizmu nie
należała do tych, o których uczyło się w szkołach, ale i we
wspólnocie Kościoła jeszcze nie znalazła swojego miejsca" -
powiedział jeden z franciszkanów, kustoszów relikwii. Już
wcześniej odbyło się jednak wiele imprez kulturalnych z tej okazji,
m.in.: występy młodzieżowego zespołu "Beani Cracoviensis" z
Krakowa oraz wystawa zdjęć z kanonizacji św. Jadwigi na
krakowskich Błoniach i miejsc jej kultu, autorstwa artysty
fotografika Tadeusza Warczaka. Obecna na uroczystościach delegacja
z Wilna, związana z tamtejszym kościołem franciszkanów, wyraziła
wielkie pragnienie przyjęcia relikwii Świętej również na Litwę. W
modlitwie powszechnej przedstawiciel litewskiej delegacji
dziękował za chrzest narodu, jednocześnie prosząc za
wstawiennictwem św. Jadwigi o umocnienie wiary, nadziei i miłości
oraz o pojednanie. Po ślubie z Wielkim Księciem Litwy Władysławem
Jagiełłą, to królowa Jadwiga przyczyniła się do przyjęcia chrztu
przez Litwę w 1386 r. Warto dodać, że w misji ewangelizacyjnej
Litwy brali udział właśnie franciszkanie oraz dominikanie. Po
uroczystościach odbyła się konferencja prasowa z udziałem kard.
Macharskiego oraz gospodarza, arcybiskupa Eger. Gość z Krakowa
podkreślał doniosłość obecnego wydarzenia. Mówił o jego znaczeniu
dla Polski i Węgier, na początku tego Tysiąclecia: "Jadwiga
mogłaby dziś zasiąść do rodzinnego stołu, mogłaby wziąć udział w
posiedzeniu rządu czy parlamentu, wreszcie mogłaby udać się na
uniwersytet. Ona jest dzisiaj bardzo aktualna!" Na pytanie
dziennikarza, czy przywiezione relikwie Pani z Wawelu nie
uszczuplą bogactwa krakowian, Kardynał odpowiedział zdecydowanie:
"Wręcz przeciwnie. Podzielenie się relikwiami z Węgrami jest dla
nas okazją do przemyśleń, czy wystarczająco doceniamy obecność
Jadwigi pośród nas, czy korzystamy z tego bogactwa."
Zarówno w zakończeniu homilii, jak i
w czasie konferencji Kardynał wyrażał radość z umacnienia i
pogłębiania braterskich więzi między Polakami a Węgrami, czego
symbolem będzie kaplica wspólnych polsko-węgierskich Świętych w
dolnej części budującej się bazyliki Bożego Miłosierdzia w
Łagiewnikach, w Krakowie.
To nie jedyne polskie akcenty tej
uroczystości. Trzeba dodać, że w latach 1410-1420 biskupem
diecezji Eger był Polak, Ścibor ze Styborowa. W czasie II Wojny
Światowej na zamku w Eger był obóz dla internowanych polskich
żołnierzy. Poza tym dzisiaj to miasto, szczególnie latem, odwiedza
bardzo wielu polskich turystów.
o. Pavel OFMConv, Eger
19 listopada,
Błogosławiona Salomea
Salomea była starszym z dwojga dzieci księcia małopolskiego Leszka
Białego i Grzymisławy, córki księcia łuckiego Ingwara. Pewnej daty
urodzin Błogosławionej nie znamy. Nastąpiło to najprawdopodobniej
w roku 1211 lub 1212. Młodszym jej bratem był Bolesław zwany
później Wstydliwym, książę krakowski i sandomierski, mąż św. Kingi.
Ojciec Salomei, Leszek Biały prowadził aktywną politykę na Rusi,
interweniując często w sporach pomiędzy tamtejszymi książętami i
rywalizując o władzę nad Rusią z królem węgierskim Andrzejem II.
Do podziału wpływów polskich i węgierskich na Rusi
halicko-włodzimierskiej doszło jeszcze przed przyjściem na świat
Salomei. W 1206 r. pod Włodzimierzem spotkały się rywalizujące
armie polska i węgierska. Do bitwy nie doszło, a rywale podzielili
się łupem w ten sposób, że księstwo włodzimierskie, którym władali
synowie księcia halickiego Romana, Daniel i Wasylko, uznano za
strefę wpływów księcia Leszka Białego, zaś księstwo halickie, w
którym władzę objął książę perejasławski Roman, uznano za strefę
wpływów węgierskich. Układ ten jednak nie zażegnał sporów. Wojny
między ruskimi książętami pociągały za sobą kolejne interwencje
polskie i węgierskie. W 1214 r. już po narodzinach Salomei,
Andrzej II i Leszek Biały spotkali się na Spiszu, aby ponownie
zawrzeć układ gwarantujący spokój na Rusi halicko-włodzimierskiej.
Postanowiono wówczas, że w przyszłości sześcioletni, najstarszy
syn Andrzeja II, Koloman pojmie za żonę trzyletnią Salomeę. Król
węgierski miał ponadto wyjednać u papieża zgodę na koronację
Kolomana na króla halickiego. W 1215 r., prawdopodobnie na
Węgrzech, Koloman został ukoronowany. Do ślubu lub zaręczyn jednak
jeszcze wówczas nie doszło z powodu kolejnej wolty politycznej
ojca Salomei, Leszka. Książę krakowski złamał układ zawarty z
Węgrami i samodzielnie zajął Halicz. Na skutek kolejnych wojen,
klęsk i zmian politycznych aliansów Leszek Biały ponownie nawiązał
sojusz a Andrzejem II. Wyrazem tego było wysłanie w 1218 r. na
Węgry Salomei, gdzie wkrótce miały miejsce jej zaręczyny z
Kolomanem. W jakiś czas później, nie wiemy dokładnie kiedy,
nastąpiły zaślubiny. Niespokojne panowanie Kolomana i Salomei w
Haliczu trwało ledwie do 1221 r. i zakończyło się krótką niewolą w
rękach księcia nowogrodzkiego Mścisława. Co prawda dokumenty
tytułują Salomeę "niegdyś królową", jednak nie mamy pewności, że
kiedykolwiek nastąpiła jej koronacja. Po upadku krótkotrwałej
halickiej monarchii, królewska para powróciła na Węgry. Początkowo
rozważane było następstwo Kolomana na tronie węgierskim po śmierci
Andrzeja II, jednak ostatecznie królem został jego brat, Bela.
Następne 20 lat spędziła Salomea u boku męża na Węgrzech.
Małżeństwo nie doczekało się potomstwa, jako że już w dzieciństwie
Błogosławiona, złożyła ślub czystości dotrzymany później za zgodą
męża. Jak ciężkie to było dla Kolomana wyrzeczenie poświadczy,
przytaczany przez Piotra Skargę, fragment najstarszego żywotu
Błogosławionej: "A iż się nie ubierała (Salomea) jeno podło
jako wdowy zwykły, czasu jednego, gdy król Koloman jej małżonek z
pany swymi w łowy wyjechał, napadła ją pokusa, aby się też raz
ubrała wedle zwyczaju niewiast świeckich. Co gdy w komorze swej
uczyniła, a ozdoby sobie z ubiorów onych przyczyniając i w nich
się niejako kochając, tymczasem wracał się Kolomanus i do niej do
komory wchodził; ona przelękła, nie mogąc tak prędko ubiorów onych
złożyć, tak czekać przyszcia jego musiała, i wzruszony cielesną
żądzą, obłapiając ją, wielkie a mężne zwycięstwo sam nad sobą
uczynił, bo patrząc na jej urodę, zawołał: "O Jezu Chryste, jako
ja wiele dla Ciebie opuszczam". I rzekł do niej: "By nie dla Pana
Boga mego, już bych myśl cielesną wypełnił". I zatym wyszedł z
łożnice. A ona widząc w jakim sidle była i jako z niego z
miłosierdzia wielkiego Pańskiego wyszła, nigdy tego na potym nie
czyniła, ale, jako była zwykła, prostych wdowich ubiorów używała,
o co ją upominał Kolomanus, ponieważ wdową nie była, aby takiego
ubioru nie nosiła. Raz gdy się na modlitwach spracowała i legła,
usłyszała nie śpiąc głos taki z nieba: "Skończono jest". I od tego
czasu wielka ją wzgarda wzięła wszytkich rzeczy świeckich i które
do kochania służą w żywocie tym. Barzo się strzegła rozmowy z
mężem; i gdy raz królowa węgierska, żona króla Jędrzeja, Francuzka,
iść jej patrzyć na igrzyska męskie kazała, prosiła jej mówiąc: "We
wszytkim cię słuchać chcę w towarzystwie białychgłów, ale z
mężczyznami żadnej spólności mieć nie chcę".Nosiła włosienicę,
jednę z końskich włosów z węzełkami, drugą nie tak grubą z
takichże włosów, trzecią mieszaną z końskich i z konopnych
powrozków, czego barzo taiła, chyba na rozkazanie spowiednika
rękaw jeden ukazała, i to z trudnością. Te sukienki w Sędomierzu,
gdy zamek spalono, pogorzały". Domyślamy się, że Salomea miała
swój udział w kolejnych małżeństwach, jakie połączyły dynastię
węgierskich władców i piastowskich książąt polskich. W 1239 r.
doszło do zaręczyn młodszego brata Salomei księcia Bolesława, syna
zamordowanego w 1227 r. w Gąsawie, księcia krakowskiego Leszka
Białego i Kingi, córki króla Beli IV, a zarazem siostrzenicy
Kolomana. Kinga miała wtedy zaledwie 5 lat, a przyszły małżonek
13. Zgodnie z wymogami ówczesnego prawa kanonicznego, właściwy akt
zaślubin mógł odbyć się dopiero po osiągnięciu przez Kingę
dwunastego roku życia, a więc po 1246 roku. W wiele lat później, w
1256 r., gdy Salomea była już klaryską w Zawichoście, młodsza
siostra Kingi, mająca ledwie 12 lat Jolenta, została zaręczona z
księciem kaliskim Bolesławem Pobożnym. Dwa lata później, w 1258
r., za specjalną dyspensą papieską ze względu na wiek Jolanty,
udzielił im w Krakowie ślubu biskup krakowski Prandota. Książę
miał wówczas 37 lat, Jolanta ledwie 14. W 1241 r. Polskę i Węgry
dotknął wielki najazd Mongołów. 11 czerwca 1241 r. Węgrzy stoczyli
z hordami Mongołów bitwę nad rzeką Sajo. Ponieśli klęskę, a wśród
poległych rycerzy znalazł się również Koloman, który zmarł wskutek
ciężkich ran odniesionych w bitwie. Po śmierci męża Salomea
powróciła do Polski, tym chętniej, że na książęcym tronie w
Krakowie zasiadł jej młodszy brat Bolesław Wstydliwy. Owdowiała,
trzydziestoletnia księżna, której losem targały do tej pory
zmienne polityczne konstelacje, zapragnęła spokoju i znalazła go,
poświęcając się całkowicie służbie Bożej. Wybrała zakon klarysek
założony przez siostrę duchową, towarzyszkę i powierniczkę św.
Franciszka, św. Klarę. Najbliższy Polsce klasztor klarysek powstał
w tym czasie w Pradze. Wstąpiły doń bł. Agnieszka, córka czeskiego
króla Ottokara I i jej siostra Anna, owdowiała po śmierci w bitwie
pod Legnicą księcia Henryka II Pobożnego. W 1245 r. na kapitule
Franciszkanów w Sandomierzu prowincjał o. Rajmund dokonał
uroczystych obłóczyn Salomei, która wstąpiła do ufundowanego przez
Bolesława Wstydliwego klasztoru w Zawichoście koło Sandomierza.
Salomea zamieszkała tam wraz z pierwszymi polskimi klaryskami. Z
czasem jednak uświadomiono sobie, jak łatwo klasztor w Zawichoście
może stać się łupem najazdów litewskich, ruskich, a zwłaszcza
tatarskich. Po kilkunastu latach Bolesław Wstydliwy, za radą
biskupa krakowskiego Prandoty, uposażył drugi klasztor sióstr
klarysek, opodal miejscowości Skała pod Krakowem i tam w 1259 r.
przeniósł siostry wraz z Salomeą. Zachował się dekret papieża
Aleksandra IV zezwalający na przeniesienie konwentu klarysek z
Zawichostu do Skały. Tu Błogosławiona spędziła pozostałe lata
swego życia. Nie była ksienią, jednak jej wpływ na losy klasztoru,
zwłaszcza materialne, był niewątpliwy. Dbała o wyposażenie
klasztoru i klasztornego kościoła oraz o utrzymanie mniszek. Przy
klasztorze założyła na prawie niemieckim osadę Skała. W 1268 r.
Salomea zapadła na ciężką chorobę: "A roku Pańskiego 1268, w
wigiliją św. Marcina, w Ewanjeliją na wielkiej mszej wpadła w
niemoc, w której była barzo cierpliwa i niczym się do żadnego
gniewu przywieść nie mogła, i poznała o bliskiej śmierci swojej, i
siostrom opowiadała. A gdy jej mówiono: "Nic ci jeszcze nie będzie,
Pan Bóg chować cię nam będzie" - ona mówiła: "Sobota to przyszła
okaże". We czwartek wezwała siostry, upominała ich, pokój im i
miłość zostawując, a czystość świętą zalecając, i posłuszeństwo
bez szemrania i na starsze narzekania. "Co jeśli czynić - mówiła -
będziecie, wieczne szczęście najdziecie, a jeśli zachować tego nie
będziecie, w wielkie uciski wpadniecie". I tegoż dnia wszystko, co
miała ksieniej abatysie oddała. "Jeśli - prawi - ciało moje bracia
ku pogrzebu mieć chcą, dajcie je". I mówiła do sióstr: "Nie
proście Pana Boga o mój żywot, bo proszę Chrystusa, aby mię z tego
więzienia wyzwolił, bo nie ku pomocy, ale ku obciążeniu wiela ich
jestem, a za przyczyną przesławnej Matki swej Przywieść mię
Chrystus mój będzie raczył do ochłody wiecznej, i na takich
rozmowach i modlitwach trwała. W sobotę ujźrzała ja siostra jedna,
a ona się śmieje, i spytała przyczyny. A ona rzekła: "Widzę Panią
moję Najświętszą Dziewicę, Matkę Bożą przed sobą". A gdy ducha
wypuszczała, widziały dwie siestrze jako gwiazdę jasną z ust jej
wychodzącą. Po śmierci zaraz cudy wielkimi słynąć poczęła. Ślepa
jedna, płótnem z głowy jej oczy ocierając, przejźrzała i inni
cudowne zdrowie odnieśli. Ośm dni stało nie pogrzebione ciało jej
w chórze sióstr, piękne i wonne. Umarła w Kamieniu w klasztorze św.
Magdaleny i wieziona do braciej św. Franciszka do Krakowa, gdzie
pogrzebiona jest z wielką pociechą i ochłodą wszystkich roku
Pańskiego 1268, pierwszego dnia czerwca. Była na jej pogrzebie św.
Kunegunda, księżna krakowska i sędomierska, i innych wiele. Po
śmierci wielkimi cudy słynęła. Które tam są pilnie wypisane. Na
cześć Panu Bogu w Trójcy Jedynemu." W spisanym testamencie
Salomea wszystkie dobra osobiste przekazała klasztorowi. Zmarła w
opinii świątobliwości 17 listopada 1268 r. i została pochowana pod
kościołem klasztornym na Grodzisku. Przez następne kilka miesięcy
trwał spór o to, do kogo mają należeć szczątki zmarłej, jako że
już wówczas panowało przekonanie, iż jej wyniesienie na ołtarze to
tylko kwestia niedługiego czasu. Ostatecznie zwyciężyli
franciszkanie, z których rąk Błogosławiona otrzymała mnisi habit.
W czerwcu bracia przenieśli jej ciało i pochowali w prezbiterium
kościoła franciszkańskiego w Krakowie. Starania o kanonizację
podjęto wkrótce po śmierci Salomei, jednak ze względu na
niedostateczne wysiłki franciszkanów i klarysek dopiero papież
Klemens X, 17 maja 1672 r. zaaprobował kult bł. Salomei. Jej
relikwie spoczywają w klasztorze franciszkanów w Krakowie. Żywot
Błogosławionej spisał prawdopodobnie Stanisław, franciszkanin z
krakowskiego klasztoru, w latach siedemdziesiątych XIII wieku. W
ikonografii atrybutem bł. Salomei jest gwiazda uchodząca z jej ust
w chwili śmierci.
Kochać i służyć ze Świętą Kingą
Kalendarium roku 2002
27.01.2002:
Spotkanie opłatkowe wspólnoty
pielgrzymkowej XII Górskiej Pielgrzymki Szlakiem św. Kingi oraz
członków Stowarzyszenia połączone z wizytą u Sióstr Klarysek w
Starym Sączu. Ksieni Klasztoru - Matka Elżbieta Wielebińska -
zezwoliła po raz pierwszy od wielu, wielu lat na wspólne
kolędowanie i... tańce! (Siostry oczywiście tańczyły za kratą
...!). W tym miesiącu z inicjatywy Stowarzyszenia miało miejsce
spotkanie dyrektorów Szkół noszących imię św. Kingi. Odbyło się
ono w Gimnazjum nr 5 w Nowym Sączu. W spotkaniu udział wzięli: p.
Marek Buda - Szkoła Podstawowa św. Kingi w Maciejowej, p. Jadwiga
Socha - Gimnazjum nr 5 w Nowym Sączu, p. Grzegorz Boran - Zespół
Szkół Zawodowych w Podegrodziu, p. Marta Trzcińska - Szkoła
Podstawowa w Popowicach, p. Edward Wójcik - Zakład Bł. Kunegundy w
Podegrodziu, ks. Tadeusz Sajdak - Dyrektor Sądeckiego Centrum
Pielgrzymowania im. Jana Pawła II w Starym Sączu, O. Jan Mazur -
Opiekun Stowarzyszenia św. Kingi, p. Mieczysław Witowski - prezes
Stowarzyszenia św. Kingi.
04.02.2002:
Spotkanie formacyjne dla członków
Stowarzyszenia wraz z comiesięczną Eucharystią w kaplicy przy ul.
1 Maja. W tym miesiącu prezes Stowarzyszenia p. Mieczysław
Witowski spotkał się z Dyrekcją Kopalni Soli w Wieliczce w sprawie
wykonania figury z soli przedstwiającej św. Kingę. Figurę wykona
artysta, p. Stanisław Anioł.
04.03.2002:
Spotkanie formacyjne członków Stowarzyszenia i Eucharystia.
14.03.2002:
Wizyta w Eger (Węgry) delegacji
Kopalni Soli w Wieliczce i prezesa Stowarzyszenia św. Kingi, p.
Mieczysława Witowskiego, u Ojca Pawła Cebuli celem uzgodnienia
warunków przekazania figury św. Kingi dla Węgierskiego Kościoła. W
tym miesiącu człon- kowie Stowarzyszenia uczestniczyli w
3-dniowych rekolekcjach w kaplicy przy ul. 1 Maja, które prowadził
Opiekun Stowarzyszenia.
20.03.2002:
Prezes Stowarzyszenia św. Kingi p.
Mieczysław Witowski zorganizował wyjazd do Kopalni Soli w
Wieliczce dla 53 osobowej grupy dzieci specjalnej troski. Dyrekcja
Kopalni zapewniła bezpłatne wstępy i przewodników do zwiedzania
podziemnego muzeum, a Firma "Alex-Tour" bezpłatnie wypożyczyła
autokar. Następnie zwiedzano Opactwo w Szczyżycu. W tym miesiącu
p. Mieczysław Witowski uczestniczył we Mszy św. i spotkaniu w
szkole im. Św. Kingi w Podegrodziu z racji święta szkoły.
14.04.2002:
Z inicjatywy Stowarzyszenia
Czcicieli św. Kingi w tym dniu zjechała do Starego Sącza delegacja
górników z rodzinami z Kopalni Soli w Wieliczce. Byli z wizytą
m.in. u Matki Ksieni Sióstr Klarysek. Po co przybyli? Aby .... "oddać
Węgrom sól". Więcej na ten temat w artykule poniżej!
STARY SĄCZ.
W rocznicę
ocalenia. Oddamy Węgrom sól. 14 kwietnia o godz. 11 w klasztorze
klarysek w Starym Sqczu zostanie odprawione nabożeństwo
dziękczynne w 10 rocznicę ocalenia Kopalni Soli w Wieliczce.
Uroczystości organizuje Stowarzyszenie Czcicieli św. Kingi. O godz.
10.30 ze starosądeckiego rynku do klasztoru wyruszy procesja
sztandarowa. Weźmie w niej udział orkiestra górnicza wraz z
dyrektorem Zdzisławem Zarębskim i pocztami sztandarowymi z Kopalni
Soli. W procesji będzie niesiony krzyż, który po mszy św. zostanie
poświęcony i umieszczony w jednej z sal kopalni. -- Górnicy
przywiozą ze sobą kryształ soli, który zostanie zdeponowany na
trzy miesiące w klasztorze -- mówi Mieczysław Witowski,
przewodniczący starosądeckiego Stowarzyszenia Czcicieli św. Kingi.
-- A następnie przewieziony do kopalni w Wieliczce. Tam artysta
rzeźbiarz Stanisław Anioł podzieli go na trzy części. Każda z nich
będzie miała inne przeznaczenie. Jedna zostanie w 2003 r.
podarowana papieżowi Janowi Pawłowi II i zawieziona do Watykanu.
Druga ma niezwykłe przeznaczenie: Kopalnia Soli i Stowarzyszenie
Czcicieli św. Kingi z Nowego Sącza pracują nad przygotowaniem
posągu św. Kingi. Wyrzeźbi go Stanisław Anioł. Św. Kinga będzie
trzymała w ręku drugi kryształ soli. Trzeci pozostanie w
klasztorze klarysek. -- Figura świętej zostanie podarowana Węgrom.
700 lat temu św. Kinga przywiozła z Węgier do Polski sól od
naszych bratanków -- dodaje Mieczysław Witowski - Prezes
Stowarzyszenia św. Kingi. -- Do tej pory nikt Węgrom tej soli nie
oddał. Oddajemy ją im dlatego, że wiemy co kilkadziesiąt lat
totalitaryzmu zrobiło w ich kraju. Ta sól, o której tyle mówi w
swoich wystąpieniach papież Jan Paweł II niech pomoże im odrodzić
się. Posąg św. Kingi zostanie umieszczony w klasztorze
franciszkanów w Eger na Węgrzech. Znajdują się w nim relikwie św.
Kingi i Jadwigi oraz bł. Jolanty. I tak po kilkuset latach sól
wróci na Węgry. /Gazeta Krakowska, 10.04.2002/
26.05.2002:
Spotkanie robocze Zarządu Stowarzyszenia św. Kingi z Opiekunem,
na którym omówiono dotychczasową działalność Stowarzyszenia i
ustalono plan na najbliższe miesiące.
10.06.2002:
Ostatnie przed wakacjami spotkanie formacyjne Stowarzyszenia
połączone z Eucharystią w kaplicy przy ul. 1 Maja.
Obchody 800. rocznicy istnienia w Polsce zakonu
franciszkanów
Od dziś do 4 października będą trwać
obchody 800. rocznicy istnienia w Polsce zakonu franciszkanów,...
Od dziś do 4 października będą trwać obchody
800. rocznicy istnienia w Polsce zakonu franciszkanów, założonego
przez świętego Franciszka z Asyżu, którego pełna nazwa brzmi Zakon
Braci Mniejszych. W 1209 roku zasady działania zakonu zatwierdził
ustnie papież Innocenty III. Franciszkanie odegrali ważną rolę w
ewangelizacji Europy Środkowo - Wschodniej. W XIII wieku
rozpoczęli działalność w Polsce, Czechach, Słowacji i na Węgrzech.
Obecnie do trzech zakonów franciszkańskich: braci mniejszych -
obserwantów, konwentualnych i kapucynów należy na świecie ponad 30
tysięcy mężczyzn, żyjących według reguły św. Franciszka. Wszystkie
trzy zakony są oparte na tej samej regule, napisanej przez św.
Franciszka oraz posiadają wspólne dziedzictwo historyczne i
duchowe. Szczególną wartość w zakonie franciszkanów ma ubóstwo. Na
całym świecie działa 109 franciszkańskich prowincji oraz 14
zależnych i 8 autonomicznych kustodii, wśród nich Kustodia Ziemi
Świętej. Franciszkanami jest 7 kardynałów oraz 100 biskupów i
arcybiskupów. W Polsce żyje 3 tysiące zakonników, którzy należą do
10 franciszkańskich prowincji. Bracia mniejsi w brązowych habitach
są tradycyjnie w Polsce nazywani bernardynami. Franciszkanie
prowadzą parafie, opiekują się sanktuariami, prowadzą szkoły,
posiadają własne wydawnictwa i wydawnictwa m.in. ,,Rycerza
Niepokalanej", ,,Głos Ojca Pio" ,,Posłańca św. Antoniego z Padwy".
Prowadzą też ośrodki charytatywne, kuchnie dla ubogich i ośrodek
apostolstwa trzeźwości. Angażują się też w działalność misyjną.
Polskim franciszkaninem był święty Maksymilian Kolbe, misjonarz w
Japonii, organizator i wydawca prasy katolickiej, który oddał
życie za współwięźnia w obozie koncentracyjnym w Auschwitz.
Nyíbator
Miasto powiatowe, liczące ok. 14 tyś.
mieszkańców, w północnowschodnich Węgrzech, w komitacie
SzabolcsSzatmar, położone na Wielkiej Nizinie Węgierskiej, we
wschodniej części krainy Nyirseg, przy skrzyżowaniu oraz szosie nr
471 Debreczyn — Mateszalka. Miasto było w posiadaniu rodu Batorych
od XIII do początku XVII w. W 1279 r. uzyskało prawo targowe, a w
początkach XVII w. stało się jednym z ośrodków hajduckich. W
połowie XIX w. utraciło prawa miejskie, które odzyskało dopiero w
1973 r. Obecnie jest to ośrodek administracyjny powiatu i centrum
regionu rolniczego, znanego głównie z uprawy tytoniu „szabolcs" i
sadów jabłkowych. Największym zakładem przemysłowym Nyirbator jest
fabryka oleju jadalnego. Znajduje się tu także jedyna w kraju
fabryka świec. W latach 1484-1511 z inicjatywy wojewody
siedmiogrodzkiego, lstvana Batorego wzniesiono tu późnogotycki
kościół, obecnie kalwiński, z podwójną renesansową bramą. W 1986
r. w 400letnią rocznicę śmierci księcia Siedmiogrodu i króla
Polski Stefana Batorego, w ścianę świątyni wmurowano tablicę
pamiątkową, ufundowaną przez Federację Stowarzyszeń
PolskoWęgierskich w PRL, w porozumieniu z Polskim Stowarzyszeniem
Kulturalnym im. Józefa Bema na Węgrzech. Obok kościoła stoi
najstarsza węgierska późnorenesansowa dzwonnica drewniana z 1640
r. Drugi kościół Franciszkanów — Minorytów został zbudowany
również przez wojewodę Batorego w ostatnich latach XV w. Tu,
według przekazów, ochrzczony został w 1533 r. późniejszy król
Polski, Stefan Batory. Gotycką świątynię przebudowano ok. 1720 r.
w stylu barokowym. Z 1737 r. pochodzi piękny barokowy ołtarz
Krucsaya. Na miejscu średniowiecznego klasztoru wzniesiono w XVIII
w. nowy barokowy Dom Zakonny Franciszkanów. Mieści się w nim
obecnie Muzeum im. Stefana Batorego. Zgromadzono tu eksponaty
archeologiczne, etnograficzne, rzemiosła ludowego, meble, a także
dokumenty historii miejscowej i pamiątki po sławnym rodzie
Batorych (broń, ceramika, fragmenty zamku w Ecsed i inne). Osobna
ekspozycja dotyczy rezerwatu przyrodniczego w Batorliget.
Szlaki pielgrzymkowe
Pierwszy król Węgier , Święty Stefan
ustanawiał diecezje , budował klasztory i kościoły. Najazdy
tatarskie i tureckie poczyniły wiele spustoszeń , ale mimo
wszystko wiele klasztorów , świadków wielowiekowej historii ,
wciąż oczekuje zwiedzających . Prastare europejskie klasztory w
przeszłości pozostawały miedzy sobą w ścisłym związku. Dobrze
byłoby i dzisiaj odwiedzić je wspólnie. Związki miejsc świętych są
odwieczne , wystarczy wspomnieć , że …:- Márianosztra jest ,,
kolebką ,, Częstochowy , najświętszego dla Polaków sanktuarium-
Król Ludwik Węgierski ,, woził kamienie ,, do Mariazell , do
austriackiego sanktuarium Najświętszej Marii Panny- W gotyckim
kościele w słoweńskim sanktuarium w Ptujskiej Górze na
płaskorzeźbie
płaskorzeźbie ołtarzu mistrzowie dłuta umieścili klęczącego
Zygmunta – króla węgierskiego
- Nie możemy też pominąć , że powszechnie szanowana pani na zamku
w Wartburgu , właśnie pośród murów klasztoru franciszkanów w
Sárospatak nauczyła się miłości do ludzi , którą zabrała ze sobą
na ziemie niemieckie , by służyć pomocą potrzebującym.
1.Szlakiem klasztorów położonych w północnej części
regionu Dunántúl / Zachodnia Kraina Zadunajska /
Trasa: Pannonhalma – Győr- Csorna- Sopran
2. Miejsca objawień Maryjnych na Węgrzech
Trasa: Győr- Budapeszt- Pécs- Szigetvár- Andocs-
Keszthely-Sümeg-Sopron
3. Szlakiem klasztorów w pobliżu granicy austriackiej
Trasa : Sopron- Kőszeg- Szombathely- Ják
4. Szlakiem królewskich miast
Trasa: Kőszeg- Majkpuszta- Mór- Tata- Budapeszt- Zakole Dunaju /
Szentendre, Visegrád, Esztergom /- Budapeszt- Zsámbék
5. Szlakiem klasztorów położonych w środkowej części
regionu Dunántúl
Trasa: Sümeg- Tirany- Veszprém- Balatonfüred-Zirc- Pannonhalma-
Győr
6. Szlakiem klasztorów wschodnich Węgier
Trasa : Máriapócs –Nyirbátor- Debreczyn- Gyula- Szeged
7. Sanktuaria Maryjne Węgier
Trasa : Sopron- Fertőd- Pannonhalma- Budapeszt- Eger- Hortobágy-
Nyirbátor- Debreczyn- Kecskemét- Kalocsa- Székesfehérvár- Győr
8. Zwiedzanie klasztorów w górach Bukowych i okolicach
Budapesztu
Trasa : Mátraverebély- Szentkút- Pásztó- Gödöllő- Máriabesnyő-
Budapeszt
Więcej informacji :
www.makrovilag.hu
Zakony
Zakony, zgromadzenia religijne o charakterze
wspólnotowym, posiadające określone prawa i cele, przeznaczone dla
osób pragnących poświęcić się realizowaniu owych celów.
W chrześcijaństwie cel życia zakonnego został określony
następująco:
1) dążenie do doskonałości,
2) zachowanie trzech ślubów - ubóstwa, czystości i posłuszeństwa,
3) skrupulatne i ustawiczne przestrzeganie nakazów i zakazów
określonych w regule zakonnej.
Reguły te mają zwykle charakter ogólny, dlatego uzupełniane są
przepisami zawartymi w konstytucjach, dyrektoriach ascetycznych,
instrukcjach, księgach zwyczajów, modlitewnikach, ceremoniałach
itp.
Do najstarszych reguł należą: na Wschodzie - pochodząca z Egiptu
reguła św. Pachomiusza (ok. 315 n.e.) i wzorowane na niej reguły
św. Izajasza, św. Serapiona, św. Makariusza, św. Pafnucego oraz
reguła św. Bazylego Wielkiego (2. połowa IV w. n.e.), uchodząca za
najważniejszą dla tradycji wschodniej. Na Zachodzie - reguła św.
Augustyna (przełom IV/V w. n.e.) i mająca absolutnie fundamentalne
dla zachodniego monastycyzmu znaczenie reguła św. Benedykta (ok.
529).
Podział zakonów
Zakony dzieli się:
1) ze względu na śluby - na zakony ścisłe (ze ślubami uroczystymi)
i kongregacje zakonne (śluby proste),
2) ze względu na sposób zatwierdzenia - na zakony na prawie
papieskim i zakony na prawie diecezjalnym,
3) ze względu na jurysdykcję - na wyjęte i nie wyjęte spod władzy
biskupa (te pierwsze podlegają bezpośrednio Stolicy Apostolskiej),
4) ze względu na święcenia - na zakony kleryckie (znaczna część
członków zakonów przyjmuje święcenia kapłańskie) i laickie,
5) ze względu na sposób życia - na zakony kontemplacyjne i zakony
pełniące na różne sposoby działalność apostolską,
6) ze względu na ubiór - na zakony habitowe i bezhabitowe (ukryte).
W 1215 Stolica Apostolska zastrzegła, że żaden zakon nie może
powstać bez jej zatwierdzenia. Władzę w zakonie sprawuje zwykle
przełożony generalny wraz z radą, a w porządku nadzwyczajnym
kapituła generalna będąca ogólnym zebraniem delegatów wszystkich
domów lub prowincji zgromadzenia. Kapituła dokonuje wyboru
przełożonego, stanowi też najwyższą władzę ustawodawczą
zgromadzenia. Niektóre zakony katolickie: benedyktyni, cystersi,
kameduli, kartuzi, augustianie, zakony kanoników regularnych,
franciszkanie, karmelici, bernardyni, paulini, jezuici, pijarzy,
salezjanie. Szczególnym rodzaj zakonów stanowiły zakony rycerskie
(ordines militares), których celem była przede wszystkim obrona
chrześcijaństwa z bronią w ręku, m.in.: joannici, templariusze,
krzyżacy. Zakony znane są w wielu tradycjach religijnych - poza
chrześcijaństwem m.in. w buddyzmie i islamie. W innym rozumieniu
zakon oznacza prawo (Tora). Rodzaje zakonów katolickichBenedyktyni,
zgromadzenie zakonne, które założył św. Benedykt z Nursji w 529.
Pierwszym ośrodkiem był klasztor na Monte Cassino. W swojej regule
kładli nacisk na modlitwę oraz pracę umysłową i fizyczną (Ora et
Labora). Przyczynili się do rozwoju ogrodnictwa, budownictwa
sakralnego, piśmiennictwa (przepisywanie ksiąg), rzemiosła
artystycznego (iluminatorstwo), szpitali. Do Polski dotarli w XI
w., zakładając klasztor w Tyńcu. Inne siedziby benedyktynów w
Polsce to Mogilno, Lubiń, Święty Krzyż. W XI w. wyodrębnili się z
zakonu cystersi. Klasztory benedyktynów w Polsce ulegały
likwidacji w XVIII i XIX w., zachował się tylko klasztor w Tyńcu.
Cystersi, jeden z najstarszych zakonów katolickich. Założony w
1098. Twórcą zgromadzenia był opat benedyktynów z Citeaux. Swoją
świetność zakon przeżywał w XIII w. W Polsce obecny od połowy XII
w. (Jędrzejów, Łękno, Lubiąż, Oliwa). Cystersi zajmowali się
działalnością misyjną i odegrali znaczącą rolę w rozwoju rolnictwa
i architektury. Kameduli, kontemplacyjny zakon katolicki o jednej
z najbardziej surowych, rygorystycznych reguł, charakteryzującej
się m.in. zakazem prowadzenia rozmów poza okresem świąt Zesłania
Ducha Św. (Zielone Święta). Został założony w 1012 jako
reformowany odłam benedyktynów we włoskiej miejscowości Comaldoli,
od której nosi nazwę. Siedziby klasztorne lokalizuje z dala od
ludzkich osiedli. W Polsce od 1603 na wzgórzu Bielany koło Krakowa.!
Wigry, klasztor Kamedułów
Kartuzi, katolicki
zakon męski o bardzo surowej regule, podobnej do reguły kamedułów.
Powstał jako odłam benedyktynów w 1084. Jego założycielem był
Brunon z Kolonii. Nazwę swą wywodzi od zlatynizowanej nazwy
Chartreuse (Carthusia) we Francji. Mnichów tego zakonu obowiązuje
dodatkowy ślub milczenia, wegetarianizm, częsta modlitwa, czuwanie
i praca ręczna. Mieszkają oni w oddzielnych (samotnych) domkach,
na terenie przyległym do kościoła klasztornego, otoczonym wysokim
murem (kartuzja). Kartuzi istnieją we Włoszech (słynna Certosa di
Pavia), Belgii, Hiszpanii, Niemczech, Anglii, Austrii, Szwajcarii
i USA. Do Polski przybyli w XIII w. (4 klasztory, zniesione przez
zaborców). W XII w. powstał żeński odłam zakonu - kartuzki.
Franciszkanie, katolickie zgromadzenie zakonne założone przez św.
Franciszka z Assyżu, syna bogatego kupca z Assyżu (Włochy). W 1220
franciszkanie uzyskali potwierdzenie reguły od papieża Honoriusza
III i przyjęli oficjalną nazwę braci mniejszych. Głosili potrzebę
ubóstwa i miłości bliźniego. W 1274 z zakonu franciszkanów
wyłonili się franciszkanie konwetulni oraz obserwanci, zwani w
Polsce bernardynami. W 1532 z zakonu obserwantów wyłonili się
reformaci (1532), kapucyni i bracia bosi (1619). Podziały te
spowodowane były głównie sporami wokół reguły zakonnej. W Polsce
zakon ten istnieje od 1237 (Kraków). Bernardyni, zgromadzenie
zakonne stanowiące część zakonu franciszkanów. W Polsce pierwszy
klasztor pod wezwaniem Św. Bernarda ze Sieny założony 1454 w
Krakowie na Stradomiu. Przyczynili się do utrwalenia religijności
w Polsce, byli kaznodziejami obozowymi, pielęgmowali chorych.
Karmelici, zakon katolicki noszący nazwę od góry Karmel w
Palestynie, założony przez krzyżowca Bertolda z Kalabrii w 1155,
dzielący się na karmelitów bosych o zaostrzonej regule i
karmelitów trzewiczkowych. Paulini, katolicki zakon pustelniczy.
Za założyciela paulinów uważa się św. Pawła z Teb - pustelnika
zmarłego ok. 347. Zakon powstał dopiero ok. połowy XIII w. na
Węgrzech. Oparty na zmodyfikowanej regule augustiańskiej,
przystosowanej do życia kontemplacyjnego. Jezuici, zakon Kościoła
katolickiego założony przez byłego oficera, Hiszpana, I. Loyolę w
1534. Podstawą reguły zakonu uczynił surowe posłuszeństwo dogmatom
i prawu kościelnemu, wyrzeczenie się wszelkiej wolności osobistej,
bezgraniczne zaufanie do Kościoła i papieża, w myśl hasła: Sentire
cum Ecclesia (Zawsze z Kościołem). Zgromadzenie jezuitów zostało
zatwierdzone bullą papieską Regimini militantis eclesiae przez
Pawła III w 1540. Jako cel działalności jezuici postawili sobie
walkę z reformacją oraz wszelkimi przejawami odstępstwa od
oficjalnych zasad wiary dla umocnienia władzy papieskiej. Obok
trzech zwykłych ślubów zakonnych jezuici składają ślub
bezwzględnego posłuszeństwa papieżowi. Zakon jezuitów wcielił w
życie ideę żołnierzy Chrystusowych ("militia Christi"), w walce o
dobro Kościoła rzymskiego stawali zawsze na najbardziej
zagrożonych pozycjach. Byli spowiednikami i powiernikami królów i
książąt, a zwłaszcza dam dworu. Do największego rozkwitu doszedł
zakon w okresie kontrreformacji, w w. XVII, opanował szkolnictwo
średnie i wyższe, trzymając je w rękach przez kilka stuleci.
Wykazywał niezwykłą gorliwość w duszpasterstwie robotników,
występując nieraz w roli trybunów ludowych. Szczególne zasługi
jezuitów dla Kościoła podkreślał papież Urban VIII, w swojej bulli
z 1623 zaliczył I. Loyolę w poczet świętych kościoła. Celem
rzetelnej służby papiestwu jezuitów obowiązywała zasada
kosmopolityzmu, realizowana w praktyce przez częste zmienianie
miejsca zamieszkania, oderwanie od rodziny, środowiska i narodu.
Jezuicki kosmopolityzm napotykał na zdecydowany sprzeciw monarchii
absolutnych. W 1759 zostali wypędzeni z Portugalii, w 1764 z
Francji, w 1767 z Hiszpanii i Neapolu. Pod naciskiem wielu rządów,
papież Klemens XIV bullą Dominus ac Redemptor z 1773 zarządził
kasatę zakonu. Za zgodą carycy Katarzyny II zakon przetrwał
jedynie na terenie Rosji do chwili gdy Pius VII bullą Sollicitudo
omnium ecclesiarum z 1814 przywrócił istnienie zakonu w całym
Kościele. Aktualnie jezuici prowadzą własne uniwersytety oraz
seminaria wychowujące elitę duchowieństwa. Wydają własne
czasopisma w 50 językach, mają własne rozgłośnie radiowe i ośrodki
telewizyjne. Nadal zajmują się zwalczaniem wszelkiej opozycji
wobec papieża, zarówno w płaszczyźnie teologicznej, jak i
społecznej. Pijarzy, zakon katolicki założony w Rzymie w 1579,
początkowo jako stowarzyszenie religijne prowadzące szkoły
elementarne dla
dzieci
ubogich. Od 1669 przekształcone w zakon. W swojej
działalności oświatowej pijarzy wyprzedzali tendencje oświeceniowe
tak pod względem programu, jak i metod nauczania. Rywalizowali na
tym polu z jezuitami. Po likwidacji zakonu Jezuitów 1773 przejęli
większość ośrodków szkolnych. Odegrali wybitną rolę w reformie
szkolnictwa, poczynając od 1642, a zwłaszcza w okresie Oświecenia
w XVIII w. Znane są ich wielkie zasługi w modernizacji polskiego
systemu oświatowego. Spośród licznego grona wybitnych pijarów
wyróżnić należy S. Konarskiego. Salezjanie, Towarzystwo Św.
Franciszka Salezego, zakon założony w 1857 przez św. Jana Bosco.
Zajmuje się głównie opieką nad młodzieżą, zwłaszcza sprawiającą
trudności wychowawcze. Rodzaje zakonów rycerskich Maltańscy
kawalerowie, joannici, od 1310 kawalerowie rodyjscy, od 1530
maltańscy kawalerowie, zakon rycerski powstały ok. 1130 w
Jerozolimie (z bractwa istniejącego przy szpitalu św. Jana),
którego zadaniem była obrona Królestwa Jerozolimskiego przed
Turkami. Po upadku Królestwa zakon przeniósł się na Cypr, a po
zdobyciu w 1309 wyspy Rodos założył tam własne państwo. 1530 zakon
przeniósł się na Maltę. Od XII w. istniał w Polsce, a także w
innych krajach europejskich. Po zdobyciu Malty przez Anglików w
1800 i zajęciu większości dóbr zakon utracił swe znaczenie
gospodarcze i polityczne. Od 1834 jego siedzibą jest Rzym. Od 1953
podlega Watykanowi. Templariusze, Fratres Militiae Templi,
Pauperes Commilitones Christi Templique Salomonis, zakon rycerski
założony w 1119 przez rycerza z Szampanii Huguesa de Payensa.
Początkowo był bractwem chroniącym pielgrzymów przybywających do
Ziemi Świętej, później głównym zadaniem zakonu stała się walka z
muzułmanami. Nazwę templariusze wzięli od ich siedziby w pobliżu
dawnej świątyni (templum) Salomona w Jerozolimie. Templariusze
nosili białe płaszcze z czerwonym krzyżem. Reguła zakonna, oparta
na cysterskiej (zatwierdzona w 1128), stała się wzorem dla
większości zakonów rycerskich. Liczne nadania i zręcznie
prowadzone operacje finansowe pozwoliły templariuszom zgromadzić
wielkie bogactwa zarówno w Palestynie, jak i w krajach Europy.
Pozycja ekonomiczna zapewniła im wpływ na decyzje słabych królów
jerozolimskich i władców europejskich, zaciągających długi w
zakonnych domach bankierskich. Po upadku Królestwa Jerozolimskiego
templariusze przenieśli się na Cypr (1291), a następnie do Francji.
Zadłużony u templariuszy król francuski Filip IV Piękny pragnąc
uwolnić się od wierzycieli, uwięził 13 października 1307
wszystkich członków zakonu we Francji, oskarżając ich o herezję,
świętokradztwo, czary, rozpustę i spiskowanie z Saracenami. Ich
majątki we Francji uległy konfiskacie, wielu templariuszy spalono
na stosie (m.in. 54 dostojników zakonnych, wśród nich wielkiego
mistrza J. de Molaya). Pod naciskiem Filipa IV papież Klemens V
rozwiązał 1312 zakon, jego majątki formalnie przekazano joannitom.
We Francji zostały w dużej mierze zagarnięte przez króla.
! Zamek
Templariuszy w Tomar
Krzyżacy, Zakon
Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie,
zakon rycerski utworzony z niemieckiego bractwa szpitalnego w 1198
w Jerozolimie. Po opuszczeniu Jerozolimy Krzyżacy osiedlili się na
Węgrzech, broniąc kraj przed najazdami Połowców (1211-1224).
!Zamek krzyżacki w
Malborku
Multimedialna
encyklopedia powszechna
XIII
Kapituła Generalna Franciszkańskiego Zakonu Świeckich
Od ośmiuset lat Franciszkański Zakon
Świeckich (FZŚ), założony przez św. Franciszka z Asyżu, jest
wyrazicielem charyzmatu franciszkańskiego w wielu obszarach życia
świeckiego w świecie. Co trzy lata Zakon odbywa Kapitułę Generalną,
która gromadzi przedstawicieli z pięciu kontynentów, którzy
animują życie franciszkańskie w 65 krajach świata.
W roku bieżącym Kapituła Generalna
odbyła się w San Paolo (Brazylia) w Duszpasterskim Centrum „Santa
Fé”. Rozpoczęła się w sobotę 22 października po południu i
zakończyła w sobotę 29 października. Kapituła przeanalizowała
dokonania Prezydium Międzynarodowej Rady FZŚ w odniesieniu do
postanowień Kapituły Generalnej, która odbyła się na Węgrzech w
2008 r., postanowień, które dotyczyły obszarów formacji,
komunikacji, Młodzieży Franciszkańskiej, obecności i świadectwa
Franciszkanów Świeckich w społeczeństwie oraz wsparcia, którego
należy udzielić nowym obecnościom (powstające wspólnoty) w ponad
40 krajach świata.
Uczestnicy zostali wezwani do
refleksji i dyskusji zarówno w kwestii głównego tematu Kapituły „Ewangelizowani
by ewangelizować”, jak i tematów szczegółowych, takich jak: „Szczególne
powołanie do szczególnych zadań” oraz „Budowanie świata
braterskiego i ewangelicznego”. Odbył się również okrągły stół z
udziałem członków Zakonu z Gwatemali, Haiti, Rwandy, Brazylii i
Chorwacji, którzy przedstawili swoje świadectwa na temat krajów, w
których realizują swoją przynależność do Franciszkanów Świeckich.
W Kapitule uczestniczyli także Franciszkanie Świeccy, którzy
osobiście realizują i prowadzą „Misję w stronę Chin”. Uczestnicy
zostali w końcu wezwani do wysłuchania świadectwa pewnego
małżeństwa kanadyjskiego, które przeżywa swoje małżeństwo w
kontekście duchowości FZŚ.
Kapituła zapoznała się także z
rezultatami badań demograficznych przeprowadzonych we wszystkich
krajach oraz z warunkami nowo powstających wspólnot. Podczas
Kapituły zostanły ustalone kryteria dotyczące finansów na kolejne
trzy lata oraz został przedstawiony dokument, który pomoże
zinterpretować rolę animatora braterskiego FZŚ w strukturze
Młodzieży Franciszkańskiej. Młodzież Franciszkańska była
reprezentowana przez Radnych Międzynarodowych, którzy zostali
wybrani jako przedstawiciele wspólnot z Ameryki Środkowej, Ameryki
Południowej, Ameryki Północnej, Europy, Afryki oraz Azji-Oceanii.
27 października Kapituła łączyła się
z Ojcem Świętym Benedyktem XVI, który tego dnia spotkał się w
Asyżu ze światowymi przywódcami religijnymi, by kontynuować
modlitwę o pokój, jak to uczynił 25 lat temu jego poprzednik,
błogosławiony Jan Paweł II.
Liczba uczestników Kapituły,
wliczając poza samymi radnymi także współpracowników, tłumaczy i
niektórych asystentów I Zakonu oraz Trzeciego Zakonu Regularnego,
wyniosła ok. 130.
Przebieg tego wydarzenia kościelnego
można było na bieżąco śledzić odwiedzając zarówno stronę www
Franciszkańskiego Zakonu Świeckich: www.ciofs.org,
na której dostępne są uaktualnienia w języku hiszpańskim,
francuskim, włoskim i angielskim, jak również serwisy internetowe
różnych wspólnot narodowych FZŚ.
Za:
www.ofmconv.org
Południowa Nizina Węgierska
O krainie tej węgierski poeta Sandor Petofi, zakochany w stepach
nad Cisą, pisał „płaska jak morze okolica”. Położenie krainy
między Dunajem i Cisą na zachodzie oraz Cisą i rzeką Körös sprawia,
iż region obfituje w wodę, która daje życie piaszczystej ziemi.
Rzeki są pełne ryb, z których przygotowywana jest słynna zupa
rybna (halászlé). Słońce sprzyja tu nie
tylko uprawom rolniczym, ale również wczasowiczom spragnionym
wypoczynku, a wody termalne tutejszych kąpielisk przyniosą ulgę
każdemu.
Segedyn
(Szeged) – nazywane jest „miastem światła słonecznego”,
gdyż słońce świeci tu przez 2100 godzin rocznie. Szeged słynie z
doskonałego salami Pick i papryki
segedyńskiej dającej charakterystyczny smak wielu
regionalnym potrawom. Popularnym wśród turystów miejscem jest
plac katedralny, którego dominującym elementem
jest neoromańska świątynia, zwana Kościołem Ofiarnym,
z imponującym rozmiarami dzwonem i wspaniałymi organami. Innymi
ciekawymi budynkami w mieście są mauretańsko-secesyjna synagoga i
późnogotycki kościół Najświętszej Marii Panny. W Szegedzie można
zwiedzać liczne muzea, posłuchać koncertów organowych w kościele
katedralnym lub obejrzeć przedstawienia na wolnym powietrzu w
trakcie corocznego letniego festiwalu.
Baja
– portowe miasto nad Dunajem, gdzie od wieków żyją, tworząc jedną
społeczność, Węgrzy, Niemcy, Chorwaci i Serbowie. O dawnej
zamożności miasta świadczą bogato zdobione zabytki miejskie:
neorenesansowy ratusz, ołtarz kościoła Franciszkanów, ikonostas
serbskiej cerkwi i ołtarz kościoła św. Piotra i Pawła. Turyści
przybywają tu, aby spróbować pochodzącej stąd zupy rybnej–
halászlé. Co roku w drugą sobotę lipca
halászlé gotowana jest jednocześnie w dwóch tysiącach
kociołków ustawionych w centrum miasta.
Bugac-puszta – najchętniej odwiedzana przez turystów
cześć Parku Narodowego Kiskunság, gdzie znajduje się dziewięć
Rezerwatów Biosfery UNESCO. W okolicznych wioskach na
odwiedzających czekają liczne atrakcje, z których największą są
pokazy jazdy konnej, tzw. „pusztańskiej piątki konnej”,
podczas których poganiacz stoi na zadach dwóch tylnych koni w
zaprzęgu.
Hajós
– wioska będąca architektonicznym kuriozum słynnym w całej Europie.
Przylegające do siebie budynki są tu identyczne pod względem stylu
i rozmiarów. Znajduje się tu ponad tysiąc piwnic wyżłobionych w
skałach lessowych, gdzie wytwarza się mocne wino.
z Ákosem
Engelmayerem rozmawiał ks. Leon Kantorski
Lengyel Magyar két jóbarat
Miło, że zgodziłeś
się na spotkanie i rozmowę. Przejdźmy od razu do rzeczy, jak
doszło do Twego spotkania z Polską?
Mogę powiedzieć, że pierwsze
kontakty z Polską miały miejsce jeszcze przed urodzeniem. Mama
będąc w ciąży ze mną brała udział w demonstracji przed pomnikiem
Bema na rzecz przywrócenia granicy polsko-węgierskiej w 1938 roku.
Polska i Węgry posiadały bowiem wspólną granicę, przez 1000 lat
byliśmy sąsiadami: od początku istnienia aż do roku 1918. Była to
jedyna stała granica w Europie, w 1938 roku przywrócono ją na
krótkim odcinku na południe od Stanisławowa. Fakt ten pozwolił we
wrześniu 1939 r. tysiącom Polaków cywilnych i wojskowych ujść
przed niewolą niemiecką i sowiecką. Na wcześniejszy ślad kontaktów
mojej rodziny z Polską z XVIII w. natrafiłem w Lewoczy. Tamtejszy
opat, późniejszy biskup, Samuel Engelmayer, pośredniczył między
spiskowcem węgierskim Michalem Kovacsem a konfederatami barskimi.
Kovacs był potem oficerem Puławskiego; razem walczyli w Ameryce i
obaj tam zginęli. Tych kontaktów z Polską, poprzez Galicję, było o
wiele więcej. Moja rodzina bowiem ze strony ojca pochodziła ze
Spiszu. Pradziadek był tam wojewodą, a babcia urodziła się na
zamku w Lubowli - tam, gdzie Kmicic spotkał się z królem Janem
Kazimierzem - znała kilka słów polskich. Babcia była osobą
niezwykłą. Przeżyła pierwszą wojnę światową. Potem Lenina, Stalina,
Hitlera. Potem ,,praską wiosnę'' w 1968 r. Dziadek, mimo że był
Węgrem, pozostał w nowo powstałej Republice Czechosłowackiej i był
tam starostą. W latach czterdziestych miał duże zasługi w
ratowaniu Żydów i Cyganów w ówczesnej Republice Słowackiej. Zmarł
w 1945 roku. Od śmierci dziadka mieszkała sama, prawie przez 30
lat nie wychodziła z domu. Zmarła w 1972 r. w wieku 96 lat. Miała
bardzo szerokie zainteresowania, można było z nią było rozmawiać
zarówno o malarstwie abstrakcyjnym jak, i o poezji czy polityce.
Wobec takiego
zaangażowania przodków, jak układało się życie twoich rodziców?
Mój ojciec wyjechał z Czechosłowacji
i studiował ekonomię. Po studiach rozpoczął pracę w Banku
Narodowym. W 1940 roku, kiedy część Siedmiogrodu została znowu
przyłączona do Węgier, pojechaliśmy do De's, gdzie ojciec został
dyrektorem miejscowego Banku Narodowego. W grudniu 1944 roku
Węgierski Bank Narodowy wraz z nami został ewakuowany do Austrii,
z całymi zasobami złota kraju. Udało się przechytrzyć hitlerowców,
którzy czekali na złoto, a potem, choć toczyła się wojna,
pracownicy banku nakłonili Amerykanów, aby oni przed Armią
Czerwoną zajęli to miasto, gdzie znajdował się skarb Węgier. Tak
więc skarb w całości został uratowany; wszystko, co do jednego
filera powróciło na Węgry. Natomiast po przywiezieniu skarbu,
wszystkich pracowników banku, którzy uczestniczyli w tej akcji,
władza ludowa wyrzuciła z pracy, pod fałszywym zarzutem, że
wywieźli złoto do Rzeszy. Prezes Banku został nawet uznany za
zbrodniarza wojennego, ojciec zaś aresztowany. (Po śmierci ojca w
1990 roku otrzymaliśmy ,,plakietkę'' w uznaniu zasług ojca w
ratowaniu skarbu narodowego.) Po powrocie do Budapesztu matka
została dozorczynią, którą była aż do śmierci, mimo że znała dwa
czy trzy języki. Mieszkaliśmy w jednej izbie, w suterenie. Dzieci
było czworo. Ojciec po wyjściu z więzienia pracował w naszej
parafii u franciszkanów jako kościelny. Pracował tak już do końca
życia.
W takich warunkach
twoje życie toczyło się jak po grudzie.
Nie było łatwo. Nie było łatwo, ale
nie narzekam, bo pod wieloma względami był to wspaniały okres
mojego życia. Zacząłem pracować mając 12 lat. Najczęściej na
budowie - latem - miesiąc lub półtora. Za zarobione pieniądze
mogłem wyjechać na wakacje - w góry. Nauczyłem się szanować pracę.
Swoją i innych. Poznałem życie z innej strony i widziałem je nieco
inaczej niż moja deklasowana rodzina. Ojciec nie potrafił
zaakceptować zmian ustroju, za co teraz jako dorosły człowiek
podziwiam go. Usiłował żyć tak jak przed wojną. Nawet nie próbował
zmienić swych przyzwyczajeń, poglądów. Tymczasem robotnicy, z
którymi pracowałem, nienawidzili ubecji jak ja, lecz równie
niechętny stosunek mieli do żandarmerii przedwojennej. Dzięki tym
doświadczeniom w burzliwym Powstaniu 56 roku, w którym
uczestniczyłem, udało mi się zachować umiar i reprezentować zdrowy
rozsądek, za co z dwóch stron mnie oskarżano: ojciec wymyślał mi
od Moskali, a działacze partyjni nazywali mnie faszystą.
Jak więc przebiegała
twoja edukacja?
W Budapeszcie chodziłem do
doskonałej szkoły podstawowej. Potem do koszmarnej szkoły średniej.
W ostatnim roku udało mi się przenieść się do innej - bardzo
dobrej. Tam przeżyłem rok 56. Jednak przedtem - latem - w czasie
wakacji odbyłem z kolegami rowerową wycieczkę w Tatry. Odwiedziłem
wtedy, po raz pierwszy, babcię, z którą korespondowałem przez cały
czas. W Tatrach spotkałem grupę młodzieży z Polski; bardzo się
zaprzyjaźniliśmy, prowadziliśmy długie rozmowy, mówiliśmy o
wydarzeniach w Poznaniu. W Tatrzańskiej Łomnicy spotkaliśmy grupę
węgierskich studentów którym przewodził Tibor Pakh.
Tibor Pakh - to
ważna postać w twoim życiu.
Spotkałem go ponownie po powstaniu
węgierskim. Był wyraźnie zadowolony, że nie uciekłem na Zachód,
uważał, że trzeba działać na miejscu. Jego skazano na długoletnie
więzienie, bo wystosował protesty do zachodnich ambasad przeciwko
straceniu młodocianych po 56 roku. W więzieniu ponad rok był w
izolatce i ,,leczono'' go elektrowstrząsami. W osiemdziesiątym
roku - jak dowiedziałem się z prasy - brał udział w głodówce w
kościele w Podkowie Leśnej. W osiemdziesiątym pierwszym roku po
ogłoszeniu stanu wojennego w Polsce organizował wraz z innymi
pomoc dla Polski, a ja miałem okazję w Warszawie rozładowywać i
rozdzielać między potrzebujących wielki transport pomocy. Ponownie
spotkałem go w 1985 roku. W Ośrodku Kultury Polskiej w Budapeszcie
odbywał się wieczór poświęcony zmarłej wybitnej tłumaczce
literatury polskiej na węgierski. Tam to młodzi ludzie, chyba
studenci, wepchnęli siłą do środka starszego pana; był to Tibor
Pakh, któremu zabroniono wstępu do Ośrodka Polskiego.
A potem już jako ambasador Węgier
odsłoniłem dwujęzyczną tablicę w Poznaniu ku czci Pétera Mansfelda,
powieszonego następnego dnia po ukończeniu 18 lat. Tibor Pakh
przeciwko tej śmierci protestował i za to poszedł do więzienia.
Ponownie nasze drogi zeszły się w Podkowie Leśnej, gdzie obaj
zostaliśmy Honorowymi Obywatelami. Ja nie jestem fatalistą, ale w
moim życiu wszystko wraca.
To znaczy, że
zachodzą w Twoim życiu ,,nawroty'', tak jak to było z Tiborem?
Właśnie! Po Powstaniu zdawałem
maturę w 57 roku w czerwcu. Cała klasa miała zakaz wstępu na
wyższe studia, więc zdałem celująco egzamin do Zasadniczej Szkoły
Fotograficznej, przyjęli mnie, a po trzech dniach wywalili.
Powtarzało się to wielokrotnie z różnymi szkołami. W końcu jakimś
cudem dostałem się do Zasadniczej Szkoły Poligraficznej;
pracowałem przez pięć dni, a jeden dzień chodziłem do szkoły. Mogę
powiedzieć, że bardzo ten okres sobie chwalę. Jeszcze zdążyłem
poznać prawdziwą sztukę drukarską. Zostałem wykwalifikowanym
robotnikiem, zecerem ręcznym. Mówiłem już o tym, że w moim życiu
zawsze coś wraca. W tej szkole założyliśmy pismo pt. Młody
drukarz, które wychodziło w 58 i 59 r. Wtedy zaproponowano nam,
żebyśmy zostali dziennikarzami i wszyscy moi koledzy, założyciele
pisma, rzucili drukarnię i zostali dziennikarzami. Byłem zdania,
że w tamtym ustroju dziennikarzem nie będę, a jednak gdy
przyjechałem do Polski zostałem dziennikarzem. Wcześniej jeszcze,
w drukarni, zaproponowali mi, żebym został korektorem. Ja
twierdziłem, że korektor to nie jest zawód, ale charakter, więc
pozostałem robotnikiem. Tymczasem w Polsce od 1970 r. przez 10 lat
robiłem korektę. Inny przykład, iż w moim życiu nic nie jest
przypadkowe i ,,nawroty'' istnieją: moim profesorem był József
Antall, którego ojciec, też József, ratował w czasie drugiej wojny
światowej Polaków jako Pełnomocnik Rządu do Spraw Uchodźstwa, o
czym wtedy jeszcze nie wiedziałem. Z moim byłym profesorem pod
koniec lat siedemdziesiątych przeprowadziłem wywiad-rzekę dla
Polskiego Radia o działalności jego ojca i uchodźstwie polskim w
czasie drugiej wojny światowej na Węgrzech. Było to wtedy, kiedy w
moim kraju o tym nie wolno było mówić. 21 lat później mój były
profesor mianował mnie ambasadorem w Polsce.
A jakie były Twoje
pierwsze kontakty z Polską?
W 1958 roku po raz pierwszy dostałem
paszport, mogłem pojechać do Czechosłowacji. Udałem się na rowerze
przez Słowację do Pragi i z powrotem. Pewnego dnia jadąc przez
góry w deszczu zobaczyłem pod drzewami grupkę harcerzy. Wiedziałem,
że jeśli harcerze, to na pewno Polacy, więc chcąc ich serdecznie
pozdrowić, zawołałem ,,Do widzenia!''. Zaprzyjaźniliśmy się
później. Zaprosili mnie do Szczytna. W 1960 roku udało mi się
dostać paszport do Polski i pojechałem na rowerze z Budapesztu do
Szczytna. Potem do Gdańska. Byłem też pod Grunwaldem i w Krakowie.
Wszędzie. Polska była dla nas, Węgrów, objawieniem: harcerstwo,
pełne kościoły, prywatne rolnictwo i rzemiosło, można było o
wszystkim mówić. Polacy okazywali Węgrom ogromną sympatię. Poza
tym dżinsy, jazz, kluby studenckie itp. Chciałem się uczyć
polskiego w Ośrodku Polskim w Budapeszcie, bo moje pokolenie w
Polsce popaździernikowej widziało alternatywę dla socjalizmu typu
sowieckiego i dla Zachodu, który zdradził nasze Powstanie. Jednak
nauka języka polskiego nie była mi dana, ponieważ kazano mi -
zresztą nie bez złośliwości i nie bez politycznego podtekstu -
pracować na trzy zmiany. O studiach zaocznych i wieczorowych też
nie mogłem marzyć, był to bowiem okres, kiedy bez pozwolenia
organizacji partyjnej nie otrzymywało się kwestionariusza na
studia. Miałem dość wszystkiego. W sześćdziesiątym pierwszym
przyjechałem stopem do Polski z postanowieniem, że spróbuję tu
zostać jakiś czas, by nauczyć się języka i ewentualnie podjąć
studia. Zakład pracy doniósł odpowiednim organom, że samowolnie
porzuciłem pracę. Milicja zaczęła niepokoić moją matkę, szwagrów.
Mama pisała, żebym prysnął na Zachód, ale się uparłem, nie
chciałem na Zachód, chociaż wtedy jeszcze było to możliwe. W
Polsce przebywałem dziewięć miesięcy mając wkładkę paszportową
ważną na 30 dni, którą udało mi się przedłużyć. Dostałem się na
kurs języka polskiego dla cudzoziemców, w Łodzi, ale Ambasada WRL
uniemożliwiła mi to. Potem poznałem Krystynę, studentkę
architektury, ona pomogła załatwić mi pracę. Zostałem pracownikiem
fizycznym przy badaniu wytrzymałości materiałów na Wydziale
Architektury; oczywiście nielegalnie, dzięki pomocy kierownika
zakładu. Tłukłem belki i chodziłem na wykłady z historii sztuki.
Było to wspaniałe, ale w każdej chwili mogli mnie wydalić z
Polski. Tak więc nasza miłość była jak na wojnie, kiedy nie
wiadomo co będzie jutro i pojutrze.
Notatka biograficzna
Akos Engelmayer to
symbol braterstwa polsko-węgierskiego. Urodził się na Węgrzech 13
czerwca 1938 r. w Szeged, rodzice jego Józef i Małgorzata, pobrali
się w 1928 r. Mieli czworo dzieci i zamieszkali w Budapeszcie.
Akos jako 18-letni chłopiec brał udział w powstaniu węgierskim w
1956 r., tak więc gdy zdał maturę - droga na wyższe studia była
przed nim zamknięta. W roku 1961 wyjechał do Polski, ożenił się z
Polką. Ukończył studia na Wydziale Etnografii na UW. Nawiązał
kontakty z ,,Solidarnością'', działał w opozycji w podziemiu.
Łączą go ścisłe więzy z Podkową Leśną i z Parafią. Został
ambasadorem Węgier w RP, a po skończonej kadencji zamieszkał w
Podkowie Leśnej.
Podkowiański Magazyn
Kulturalny
Katedra Filologii Węgierskej-Uniwersytetu Jagiellońskiego
Bazylika Bożego Miłosierdzia
Kaplica Communio Sanctorum (Obcowania
Świętych) w Bazylice Bożego Miłosierdzia
Kraków-Łagiewniki, 9 października 2004
Krakowską Bazylikę Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach poświęcił 17
sierpnia 2002 roku Ojciec Święty. Zawierzył wówczas ludzkość i
cały świat nieskończonemu Miłosierdziu Bożemu. Pośrednik
miłosierdzia Jezusowego naszych czasów, zmarły w 2000 roku ksiądz
Lajos Antalóczi z Egeru, wydał w roku 1998 Dzienniczek
świętej siostry Faustyny w języku węgierskim. On również
zapoczątkował powstanie naszej kaplicy w dolnej części bazyliki.
István Katona, biskup pomocniczy Egeru kontynuował jego pracę
zarówno poprzez szerzenie na Węgrzech kultu Bożego Miłosierdzia
jak i koordynowanie działalności związanej z powstawaniem kaplicy.
Pośród licznych doradców i pomocników ważną rolę kierowniczą
spełnił arcybiskup Egeru István Seregély, przewodniczący
Episkopatu Węgier; istotna była również stała gotowość niesienia
pomocy przez księdza Mariana Rapacza, przewodniczącego polskiej
fundacji budującej kościół. Każdemu z nich tą droga z
wdzięcznością za wszystko dziękujemy. W dolnej części Bazyliki
Bożego Miłosierdzia powstają także inne kaplice narodowe. Kaplica
pod wezwaniem Obcowania Świętych - Capella Communio Sanctorum -
jest darem Węgierskiego Kościoła Katolickiego i stanowi wkład w
dalszy rozwój świętych miejsc związanych z Bożym Miłosierdziem.
Teologiczno-artystyczną koncepcję kaplicy opracował ksiądz
artysta-malarz László Puskás, greckokatolicki duchowny z diecezji
Munkács. Plany zaakceptowali zarówno członkowie Konferencji
Biskupów Kościoła Węgierskiego i powołani przez nich eksperci, jak
również polscy gospodarze -kardynał Franciszek Macharski,
metropolita krakowski, i profesor Witold Cęckiewicz, główny
architekt. Przed szklaną ścianą znajdującą się za marmurowym
ołtarzem kaplicy wisi dużych rozmiarów tarcza, wykonana z
podkarpackiej lipy (wyrzeźbił ją jako dar Lajos Anducska z
Újfehértó), ułożona na niej mozaika ze szkła przedstawia Jezusa
Miłosiernego z świętą siostrą Faustyną. (Materiał na mozaikę,
smaltę, sprowadziliśmy z Wenecji, przygotował ją mistrz Angelo
Orsoni). Przed ołtarzem, w relikwiarzu w kształcie budowli,
umieściliśmy relikwię prawicy naszego pierwszego króla Świętego
Stefana, zaginionej przez dziesięciolecia, jednak za zachętą
Zoltána Szilárdfyego, duchownego, historyka sztuki, i na podstawie
uzyskanych przez niego danych udało się ją odnaleźć (relikwię tę
ofiarował Polsce nasz wspólny król Ludwik Węgierski, później
trafiła jako dar polskiego króla Jana Kazimierza do franciszkanów,
zwanych bernardynami). Relikwiarz wykonał polski rzeźbiarz Jan
Siuta, zgodnie z intencją projektanta naśladując formą oryginał
znajdujący się dziś w leżajskim muzeum bernardynów. (Pierwszy
relikwiarz, wykonany ze złota na życzenie polskiego król Jana
Kazimierza, zabrano na polecenie króla w kapeluszu Józefa
II. Obecny relikwiarz wykonano według oryginalnej formy z
pozłacanej płyty metalowej w roku 1811, jej twórcą jest, według
podpisu, L. Schälling.) Na dwóch bocznych ścianach kaplicy
zobrazowano, w formie fryzu, naśladując pierwotne zasady
ikonografii Deesisa - Adoracja, Orędownictwo (pierwsze
znane miejsce występowania to Rzym, S. Maria Antiqua, ok. 650 r.),
członków Obcowania Świętych - węgierskich, polskich i innych
europejskich świętych, błogosławionych, a także osoby, których
proces beatyfikacyjny jest w toku, zwanych Sługami Bożymi.
Przedstawione postacie wykonane są techniką mozaiki ze szkła,
następują po sobie w porządku chronologicznym. Grupom postaci -
jako próba objaśnienia ich życia i powołania - towarzyszy osiem
błogosławieństw ewangelicznych napisanych po łacinie - również
imiona i tytuły postaci zostały napisane po łacinie. Mozaikę
wykonał w latach 2003-2004 László Puskás wraz z żoną Nadią.
Kaplicę poświęcił 9 października 2004 roku kardynał Péter Erdő,
arcybiskup Esztergomu i Budapesztu, prymas Węgier. Według
oryginalnej koncepcji projektantów w kaplicy umieszczony został
także krzyż malowany po dwóch stronach, którego autorem jest Győző
Somogyi, artysta malarz laureat nagrody im. Munkácsiego. Na krzyżu
namalowano, obok Chrystusa i Maryi, patronów Europy: św. św.
Benedykta, Cyryla, Metodego, Katarzynę ze Sieny, Brygidę Szwedzką
i Edytę Stein, jak również patronów narodów prześladowanych przez
państwowy ateizm: świętego Mikołaja i świętą Tereskę (Motu proprio
Piusa XI zaczynające się od słów Nostra animarum, 28.
X.1932). Obecnie krzyż, z inicjatywy polskich gospodarzy, wisi w
szerokim korytarzu prowadzącym do kaplic w dolnej części świątyni,
wskazując kierunek do sakralnych pomieszczeń i jednocześnie
głównego wejścia do kaplicy węgierskiej.
Krótkie omówienie
przedstawionych świętych:
1 (tu i
dalej numer strony kolorowego załącznika)
Jezus
Postać Jezusa Miłosiernego na mozaice zobrazowana została na
podstawie widzenia siostry Faustyny z 22.II.1931 roku, z
uwzględnieniem starodawnych "nie ręcznie malowanych" portretów
twarzy Chrystusa: "...ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie
białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga
dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach
wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi blady...
Po chwili powiedział mi Jezus: >>Wymaluj obraz według rysunku,
który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie... Chcę, aby ten obraz,
który wymalujesz pędzlem, był uroczyście poświęcony w pierwszą
niedzielę po Wielkanocy, ta niedziela ma być
świętem
Miłosierdzia!...Obiecuję, że dusza, która czcić będzie
ten obraz nie zginie...niech się nie lęka zbliżyć do mnie
grzesznik!<< ...Późniejsza notatka: >>Te dwa promienie oznaczają
Krew i Wodę. Blady promień oznacza wodę, która usprawiedliwia
duszę, czerwony promień oznacza Krew, która jest życiem dusz...nie
znajdzie ludzkość uspokojenia, dopokąd się nie zwróci się z
ufnością do miłosierdzia mojego <<. ...kiedy byłam u tego malarza,
który maluje ten obraz, i zobaczyłam, że nie jest tak piękny,
jakim jest Jezus - zasmuciłam się tym bardzo... Zaraz udałam się
do kaplicy i napłakałam się bardzo..." Późniejsza notatka z
dzienniczka: "miałyśmy zobaczyć większy obraz poprawiony. Bardzo
jest zbliżony, ucieszyłam się tym niezmiernie". (Większą wersję
pierwszego obrazu namalowanego przez Eugeniusza Kazimirowskiego
namalowała Łucja Balzukiewiczówna z Wilna. Jego reprodukcję
używano w ówczesnych wydaniach, później przewieziono go do Krakowa.
Od zakończenia wojny czcią otaczane jest dzieło Adolfa Hyły
namalowane jako obraz wotywny - Dzienniczek siostry
Faustyny, 47, 49, 50, 299, 300, 313, 1299, jak również przypis z
uzupełnieniem 347). Na niewypowiedzianą, lecz dobrze wyczuwalną
prośbę krakowskich sióstr, obok postaci Jezusa zamówiono postać
świętej Faustyny w mniejszej skali, według wiadomych określeń jest
ona apostołem i sekretarzem Bożego Miłosierdzia. Na obramowaniu
mozaiki i z boku tarczy można przeczytać w 14 językach (w których
już ukazał się Dzienniczek siostry Faustyny) napis "Jezu,
ufam Tobie", imitujący ręczne pismo świętej. Na odwrotnej stronie
tarczy, widocznej zza szklanej ściany kaplicy, można zobaczyć
polski i węgierski herb, jak również 12 gwiazd Unii Europejskiej,
zapożyczonych z korony Matki Bożej, a u dołu krzyż, wskazujący na
chrześcijańskie korzenie Europy. Święta siostra
Maria Faustyna, Helena Kowalska, członkini Zgromadzenia
Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia (1905-1938) Urodziła się 25
sierpnia 1905 roku jako jedno z dziesięciorga dzieci w biednej,
chłopskiej rodzinie. Już w wieku siedmiu lat poczuła powołanie do
życia zakonnego. Po dwóch i pół roku szkoły podstawowej, w latach
1921-1922 służyła u pewnej rodziny, potem pracowała w sklepie. W
1924 roku zgłosiła się do klasztoru Sióstr Matki Bożej
Miłosierdzia, gdzie przez rok pracowała jako pomoc w gospodarstwie,
aby zarobić na swój posag. W 1926 roku została przyjęta do
krakowskiego nowicjatu, który ukończyła w 1928r. Złożyła śluby
czasowe i zaczęła pracować w kuchni warszawskiego klasztoru. W
1930 roku znajdujemy ją w płockim klasztorze. Tu 22 lutego 1931
roku po raz pierwszy ujrzała Jezusa, który prosi ją o namalowanie
Jego wizerunku i zapoczątkowanie Święta Miłosierdzia. W 1933 roku
złożyła śluby wieczyste, potem służyła w Wilnie. Tu poszukiwała
artysty do namalowania obrazu. Świadectwem jej życia duchowego,
widzeń jest jej Dzienniczek, który zaczęła prowadzić na
polecenie spowiednika. W 1935 roku siostra zapisała w
Dzienniczku tekst różańca, który podyktował jej Jezus. Od
1936 służyła w Krakowie. Z powodu gruźlicy płuc wielokrotnie
trafiała do szpitala. W 1937 roku zaczęła nawoływać do czczenia
godziny śmierci Jezusa. Siostra Faustyna zmarła po długim
cierpieniu 5 października 1938 roku. W 1965 na wniosek kardynała
arcybiskupa Karola Wojtyły rozpoczął się jej proces beatyfikacyjny.
Akta pod koniec 1967 roku trafiły do Rzymu. Papież Jan Paweł II w
1993 roku beatyfikował ją, a w 2000 roku, w niedzielę Bożego
Miłosierdzia, kanonizował siostrę Faustynę.
Beati
misericordes - Błogosławieni miłosierni, albowiem oni
miłosierdzia dostąpią (Mat 5,7) Sancta Maria Mater Dei, Mater
Misericordiae -Święta Maryjo, Matko Boża, Matko Miłosierdzia,
Wielka Pani WęgrówMaryja, Matka Jezusa czczona jest na całym
świecie, lecz mało znanym jest fakt, że w dziejach historii
przywódcy licznych krajów, oficjalnie, polecali swoje kraje i
narody Jej opiece, dlatego też podamy teraz kilka tego
przykładów. Do języka węgierskiego alańskie słowo "achszin" (pani,
księżna) trafiło około VIII wieku. W Mowie pogrzebowej
czytamy: "vimagguc szen achszin mariat". Później zanikło znaczenie
"księżna"", dlatego można było dodać przydawkę "wielka".Pierwsi
chrześcijańscy Węgrzy czcili Maryję jako księżnę niebiańską,
potwierdził to król Święty Stefan, gdy przed śmiercią 15 sierpnia
1038 roku polecił swój kraj i naród opiece Matki Bożej. Potem,
jako patronkę narodu, zaczyna czcić Ją Bawaria (1620), Francja
(1638), Austria (1647). W Polsce Królową kraju ogłosił Maryję w
1656 roku król Jan Kazimierz, wielki czciciel Świętego Stefana.
Angielscy biskupi polecili Jej Anglię w 1893 roku. Jej opiece
oddano Meksyk jeszcze w 1821 roku, a całą południową Amerykę w
roku 1910. Następne były Katalonia i południowa Azja.
Święty Adalbert, arcybiskup praski (956-997) Wojciech
urodził się w czeskiej, książęcej rodzinie, na bierzmowaniu nadano
mu imię Adalbert. Już w wieku 27 lat był praskim biskupem, ale
wrogowie wypędzili go. Wstąpił do klasztoru dwóch obrządków na
rzymskim Awentynie, gdzie zgodnie żyli greckokatoliccy bazylianie
i rzymskokatoliccy benedyktyni. Na prośbę papieża, w roku 993
powrócił do ojczyzny. Wspólnie z dwunastoma braćmi założył
klasztor benedyktyński na praskim Brzewnowie, skąd wywodziło się
wielu późniejszych biskupów Czech, Moraw, Polski i Węgier. Dzięki
jego działalności chrześcijaństwo rozprzestrzeniało się na całą
Europę Środkową. Jednak, wewnętrzne walki o władzę w Czechach,
które dotknęły także jego rodzinę, ponownie zmusiły go do
opuszczenia kraju. W latach 994-995 prowadził działalność misyjną
na Węgrzech. Jego pamięć żyje po dziś dzień - jest patronem
diecezji Esztergom-Budapeszt. Prawdopodobnie to on bierzmował św.
Stefana, którego wraz z jego ojcem, księciem Gézą, ochrzcili
niemieccy misjonarze. Co ciekawe, polskie źródło nazywa Saroltę,
matkę Stefana, Adelajdą, Białą Kneginią lub Białą Księżną, uznają
ją za siostrę księcia polskiego Mieszka I oraz przypisują
Wojciechowi ochrzczenie Vajka (Świętego Stefana). W roku 996 św.
Wojciech powrócił do klasztoru w Rzymie, gdzie razem z
założycielem zakonu kamedułów, św. Romualdem, podjął decyzję o
wysłaniu zakonników do Polski (jeszcze o nich wspomnimy w związku
ze św. Andrzejem Świeradem). Następnie udał się do Niemiec, potem
do Paryża, aż w końcu przybył do Polski, gdzie założył kilka
klasztorów benedyktyńskich, spośród których pierwszym był klasztor
w Trzemesznie. Nadal zajmował się działalnością misyjną, najpierw
na Pomorzu, zaczynając od ochrzczenia księcia gdańskiego,
następnie udał się pomiędzy pogańskie plemiona pruskie, gdzie
poniósł męczeńską śmierć w wieku czterdziestu kilku lat. Bolesław
Chrobry wykupił jego ciało oraz pochował go w Gnieźnie, gdzie
młodszy brat Wojciecha, Radzym, został pierwszym polskim biskupem.
Wojciech został kanonizowany przez papieża Sylwestra już w roku
999, natomiast w roku 1030 jego relikwie dotarły do ojczyzny,
kraju, w którym nie znalazł miejsca za życia.
2
Św.
Hieroteos, biskup-misjonarz Konstantynopola, biskup
Turkii (zm. przed r. 972) W 2000 roku, z okazji roku św. Stefana,
został w Budapeszcie ogłoszony świętym przez patriarchę
Konstantynopola Bartolomeosa I. Niedługo po chrzcie księcia
Bulcsú, który odbył się w Konstantynopolu (również tam ochrzcił
się ojciec księcia Gyuli; w okresie łupieżczych najazdów Bulcsu
zginął wraz z wodzem Lehelem pod Ratysboną w roku 955), patriarcha
już po roku 950 wysłał Hieroteosa do Turkii, jak nazywano Węgry w
cesarstwie bizantyjskim. Wtedy to, by rozpocząć misję nawracania
Węgrów, przyłączył się do wodza Lehela wyświęcony na biskupa mądry
i świątobliwy Hieroteos. Nawrócił wiele osób; to on ochrzcił córkę
Gyuli, Saroltę, która została później żoną księcia Gézy, prawnuka
wodza Árpáda. Dzieckim tej pary był Vajk - św. Stefan, pierwszy
król Węgier. Hieroteos założył wiele klasztorów, między innymi
greckokatolicki klasztor w Veszprém, ale przypisuje mu się również
założenie klasztorów w Tihany, Visegrád, Marosvár, Pásztó,
Dunapentele czy w Sirmium (obecnie Sremska Mitrovica). Z tego
powodu, aż do najazdu tatarskiego przeważały na Węgrzech klasztory
obrządku wschodniego. Święty Gellért, biskup
Marosvár, męczennik (ok. 980-1046) Świety Beszteréd,
biskup Nyitry, męczennik (zm. 1046) Świety Bőd,
biskup Egeru, męczennik (zm. 1046) O Gellércie wiadomo
stosunkowo dużo. Na chrzcie otrzymał imię Jerzy. Do klasztoru na
wyspie San Giorgio w Wenecji zawieźli go rodzice gdy był mały i
ciężko chory po to, by, gdy wyzdrowieje poświęcić go Bogu. Już w
wieku 25 lat zakonnik Gerardus-Gellért został wybrany przeorem
klasztoru. Następnie pobierał nauki w Bolonii, a 7 lat później
został już opatem. Po 3 latach zrezygnował jednak z tej funkcji,
by wraz z dwoma towarzyszami udać się na pielgrzymkę do Ziemi
Świętej, być może, by uczcić pamięć swego ojca, który poniósł tam
śmierć jako rycerz w wyprawie krzyżowej. Sztorm, który zastał ich
na Adriatyku zmusił ich do zakotwiczenia w porcie na wyspie św.
Andrzeja (okolice dzisiejszego Porec), gdzie znaleźli schronienie
w klasztorze benedyktyńskim. Przebywający tam opat klasztoru w
Pannonhalma, Razina-Gaudentius, namówił go do wspólnej podróży na
Węgry. Razem z biskupem Pécsu - Mórem i opatem z Pécsvárad,
Asztrikiem, udali się więc do Székesfehérváru przed oblicze św.
Stefana. Wtedy to król zaproponował Gellértowi, by został
wychowawcą jego syna - Imrego, którym Gellért zajmował się 7 lat.
Następnie prowadził życie pustelnicze w chacie przy klasztorze w
Bákonybél. Pisał tam dzieła objaśniające Pismo Święte, ale
większość z nich zaginęła. Zachowało się jedno - o trzech
młodzieńcach z Babilonu. Według opinii niektórych znawców jest to
ostatnie dzieło literackie epoki ojców Kościoła, w którym
myślenie teologiczne wschodniego i zachodniego Kościoła jawi się
jako jedność. Jedyne wydanie książkowe pochodzi z roku 1790. Około
roku 1028 św. Stefan powierzył Gellértowi zorganizowanie diecezji
nad rzeką Maros. Budował kościoły i zakładał szkoły kapitulne,
jednak bezpotomna śmierć św. Stefana oznaczała gwałtowny zwrot w
życiu kraju. Król Piotr pochodził, tak jak Gellért z Wenecji, ale
był nieudolnym panującym, jego dwór składał się z obcych
przybyszów. W konsekwencji w kraju wybuchło powstanie, które
zmusiło go do ucieczki. Równie krótkie były rządy jego następcy -
Samuela Aba. Gellért odmówił temu despocie koronacji, a w roku
1046, wraz ze swoimi towarzyszami, biskupem Egeru - Bődem i
biskupem Nyitry - Beszterédem pospieszył na przyjęcie wracających
z wygnania w Polsce synów Vazula - Endre i Levente. Jednak przy
przeprawie przez Dunaj w okolicy Pesztu napadli na nich pogańscy
buntownicy Vaty. Gellérta przywiązano do dwukołowego wozu i
zepchnięto ze szczytu góry Kelenhegy, która dziś nosi jego imię.
Biskup Bőd został ukamienowany, natomiast biskup Beszteréd zmarł w
wyniku odniesionych ran. W tym samym czasie, również śmiercią
męczeńską zginął biskup Veszprému - Beneta. Błogosławiony
Maurycy (Mór), biskup Pécsu (ok. 1000-ok. 1070) W roku
1036, jako opat klasztoru w Pannonhalma, został wybrany przez św.
Stefana na biskupa Pécsu. Jak głosi legenda o św. Imre, zwrócił on
na Móra uwagę już w roku 1030, gdy przyjechał do klasztoru z ojcem
w odwiedziny. Imię Móra, jako świadka, pojawia się również w roku
1055 w dokumencie fundacyjnym opactwa w Tihany, natomiast w roku
1064, kiedy to po pogodzeniu się książąt, w swojej siedzibie w
Pécsu został koronowany Salomon, biskup Mór ofiarował nowemu
królowi kawałek cilicium św. Andrzeja Świerada. Mór nazywany jest
również pierwszym węgierskim pisarzem, choć oczywiście pisał po
łacinie. Zachowały się napisane przez niego żywoty św. Andrzeja
Świerada oraz św. Benedykta.
Chociaż nie miał
on żadnych związków z Węgrami, na prośbę Krakowa, już w trakcie
realizacji mozaiki dodaliśmy, zachowując chronologię, postać św.
Stanisława - patrona Krakowa i Polski. Święty
Stanisław, biskup, męczennik (1030/1035-1079) Urodził się
w Szczepanowie, niedaleko Tarnowa. Ukończył teologię w Liege a
następnie, za zgodą Bolesława Śmiałego i krakowian został w 1070
mianowany na biskupa krakowskiego, a w 1072 konsekrowany.
Początkowo z powodzeniem szerzył ducha reform wpojonego mu podczas
nauk na Zachodzie; odnowiony został kler. Ale jego stosunki z
władzą świecką, Bolesławem, pogarszały się, ponieważ Stanisław
odważnie stawił mu czoła w interesie Kościoła. Dlatego król
oskarżył go o bunt i skazał na śmierć, a ponieważ nikt nie odważył
się wykonać wyroku, sam, wraz z trzema dworzanami, napadł z
mieczem w ręku na odprawiającego mszę biskupa. Sytuacja króla -
mordercy biskupa, stawała się coraz trudniejsza. Po dwóch latach
szukał bezskutecznie pomocy na Węgrzech. Według tradycji Bolesław
pożałował swojego czynu i spędził resztę życia jako furtian w
klasztorze w Osjeku, gdzie miał być też pochowany. 10 lat po
śmierci męczennika umieszczono jego relikwie w katedrze na Wawelu,
a w roku 1253 został kanonizowany.
Beati
pauperes spiritu - Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem
do nich należy królestwo niebieskie (Mt 5,3)
Święty
Andrzej Świerad i Święty Benedykt,
pustelnik (X wiek) Trafili na Węgry w czasach św. Stefana i
pozostali w ufundowanym przez niego opactwie benedyktyńskim w
Zoborhegy niedaleko Trenczyna. Świerad (po węgiersku Szórád) już w
Polsce żył jak pustelnik w okolicy Czchowa nad Dunajcem.
Prawdopodobnie żył na wzór "milczących braci" czyli kamedułów -
zakonu osiedlającego się w tym czasie w Polsce, założonego przez
św. Romualda. Był to zakon o bardzo surowej regule (zakonnicy
mogli się odzywać tylko w przepisanych godzinach, a podczas
Wielkiego Postu żyli w całkowitym milczeniu). Przybyli oni z
klasztoru znajdującego się na wyspie w okolicach Rawenny w roku
1001 na prośbę św. Wojciecha. Z kręgu polskich kamedułów wywodzi
się pierwszych pięciu polskich świętych męczenników: Benedykt z
Italii, kapłan Jan oraz trójka ich nowicjuszy - Izaak, Mateusz i
Krystian. Świerad dotarł następnie poprzez niezamieszkane góry do
komitatu Árva, w okolice Zaborza, aż w końcu przybył do Trenczyna,
gdzie za zgoda opata tamtejszego klasztoru kontynuował życie
pustelnicze. Osiedlił się w jaskini w Skałce nad Wagiem. Był w
stosunku do siebie bardzo surowy, nie tylko jeśli chodzi o
jedzenie i picie (pierwsza reguła kamedułów zezwalała tylko na
chleb i wodę), ale także jeśli chodzi o spanie, po to, by mieć
więcej czasu na modlitwę i medytację (dlatego też później często
przedstawiano go z narzędziami uniemożliwiającymi zasypianie -
zaostrzonymi trzcinami wokół ciała i przymocowanymi na sznurach
wokół głowy kamieniami). Na naszej mozaice na powiązanie z regułą
kamedulską wskazuje to, że rysy świętego zapożyczone zostały z
twarzy przeora dzisiejszego klasztoru kamedułów w Krakowie, a jego
benedyktyński krzyż egzorcysty łączy się z zakonem benedyktyńskim.
Pewnego razu wierni znaleźli go martwego w jego jaskini.
Benedyktyni pochowali go w katedrze w Nyitrze. Miejsce w jaskini
zajął jego przyjaciel i uczeń - Benedykt (polskie źródła,
odmiennie od węgierskich, nie wywodzą go z polskiej ziemi), jednak
3 lata później napadli na niego rozbójnicy poszukujący skarbów.
Rozczarowani tym, że nic u niego nie znaleźli zabili go. Również
jego pochowano w katedrze w Nyitrze. Błogosławiony Özséb (Euzebiusz),
założyciel zakonu paulinów (ok.1200-1270) Był członkiem głównej
kapituły w Esztergomie. Napisał wiele prac, w większości z
dziedziny prawa kanonicznego, jednak one nie zachowały się. W roku
1246, po najeździe Tatarów udał się do pustelni w górach Pilis.
Właśnie tam zrozumiał, że jego zadaniem jest zjednoczenie żyjących
w rozproszeniu pustelników. Według legendy, we śnie zobaczył w
lesie wiele małych płomieni, które zbliżały się do siebie, aż w
końcu połączyły się w jeden duży płomień. Otrzymał z Rzymu
papieskie pozwolenie na założenie wspólnoty, którą oddał w opiekę
św. Pawłowi Pustelnikowi, który był pierwszym eremitą. Klasztory
paulinów uległy zniszczeniu podczas okupacji tureckiej, ale sam
zakon przetrwał. W większości klasztory paulinów znajdują się
obecnie w Polsce, wśród nich najbardziej znanym jest ufundowany
już po śmierci Euzebiusza klasztor w Częstochowie. Na Węgrzech
natomiast sam zakon przeżywa obecnie swoje odrodzenie.
Błogosławiona Ilona, siostra dominikanka (+1270)
Przeorysza w założonym w Veszprém w 1222 roku klasztorze
dominikańskim. Przez siedem lat była wychowawczynią świętej
Małgorzaty Arpadówny. Poważne przeżycia mistyczne naznaczyły jej
życie, pod koniec życia na jej ciele pojawiły się też stygmaty.
Święty Pál (Paweł) Węgierski, dominikanin,
męczennik (+1242) Urodzony na Węgrzech, uczył się na
najznakomitszym tego czasu uniwersytecie bolońskim, później tam
wykładał. Był doktorem prawa cywilnego i kanonicznego, profesorem
prawa kanonicznego. Pod wpływem świętego Dominika wstąpił do jego
zakonu w roku 1221. Dominik niebawem wysłał go razem z kilkoma
towarzyszami z powrotem do ojczyzny, aby założyli zakon na
Węgrzech. Już pod wpływem jego pierwszej mowy wygłoszonej w Győr
trzech młodzieńców wstąpiło do zakonu. Pál założył również
klasztor w Veszprém. Udał się do Kumanów, wielu z nich ochrzcił, w
tym również i ich wodzów. Do czasu najazdu tatarskiego, blisko
dwadzieścia lat, spędził na pracy misjonarskiej. Zginął śmiercią
męczeńską ugodzony lancą w 1242 roku. Razem z nim zginęło wtedy
dziewięćdziesięciu braci zakonnych. O aktywności misyjnej
węgierskich dominikanów świadczy również działalność brata
Julianusa, który poszukując praojczyzny, w roku 1237 znalazł w
okolicy dzisiejszego Kazania ludzi mówiących po węgiersku. Jak
wiemy, on to przywiózł do Europy wieści o nadciągających hordach
tatarskich.
Błogosławiony Szádok (Sadok), dominikanin,
męczennik (+1260) Według tradycji był on przeorem w Zagrzebiu, był
więc prawdopodobnie Chorwatem. Polskie źródła wspominają go jako
świętego i mówią, że był polskim księdzem, który dołączył do
wyruszających na naukę na uniwersytet boloński, barci pochodzących
ze znakomitej polskiej rodziny Odrowążów: Iwona i Czesława, który
później został kanonizowany, a także do Jacka. Razem z nimi także
powrócił już jako dominikanin do Polski w 1216 roku. Tam
podzielili miedzy siebie pracę tak, aby każdy z nich działał w
innym regionie - Szádok wyruszył na południe na Węgry, bowiem
Kumanowie dalej byli poganami. Według źródeł zainicjował on
tłumaczenie na język kumański modlitw podstawowych. Według źródeł
węgierskich w 1221 roku święty Dominik wysłał Szádoka z Bolonii
razem z Pawłem i trzema innymi braćmi bezpośrednio na Węgry. W
każdym razie w latach 1259-1260 był on przeorem w konwencie w
Sandomierzu. W 1260 roku podczas drugiego najazdu tatarskiego
najeźdźcy napadli na miasto, zabili Szádoka i jego 49 towarzyszy,
podczas gdy zakonnicy śpiewali Salve Regina w m kościele
klasztorny, cale miasto zostało wymordowane.
3
Święty
Stanisław Kostka, nowicjusz w zakonie jezuitów
(1550-1568) Krewni młodego, polskiego świętego powiązani są z
wielkimi rodami węgierskimi Zgodnie z propozycją Zoltána
Szilárdfyego, księdza historyka sztuki włączyliśmy go do grona
węgierskich świętych. Babką księcia Franciszka II Rakoczego po
stronie ojca była Zsófia Báthory; z rodziną Kostków, poprzez swą
żonę, był skoligacony także król polski Stefan Batory. Genialny
węgierski malarz Tivadar Csontváry Kosztka jest potomkiem jednego
z mazowieckich wujów świętego (na naszej mozaice malarza
symbolizuje sylwetka samotnego cedru).
Młody Stanisław uczył się w Wiedniu w kolegium jezuickim. Chciał
wstąpić do zakonu, lecz tamtejszy prowincjał nie chciał go przyjąć
bez pozwolenia jego ojca. Z tego powodu Stanisław w 1567 roku
pieszo wyruszył do Augsburga do świętego Petera Kaniziusa,
założyciela wiedeńskiego kolegium jezuickiego. Uczący się razem z
nim jego starszy brat, na próżno szukał go po drogach. W Augsburgu
terminował Stanisław w tamtejszym kolegium jezuickim, po okresie
próbnym wstąpił do nowicjatu w Rzymie, lecz w tym samym roku zmarł.
Jego rodzina aż do samego końca sprzeciwiała się jego zamiarom.
Beati qui
esurint et sitiunt iustitiam - Błogosławieni, którzy
łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. (Mt
5,6) Trzech męczenników z Kassa (Koszyce): Święty Melchior
Grodziecki, jezuita polskiego pochodzenia (1584-1619).
Urodzony na Śląsku, uczył się w Wiedniu, później w Pradze. Po
okresie nowicjatu został dyrektorem praskiego kolegium. W 1618
roku został kapelanem wojskowym żołnierzy niemiecko- i
słowiańskojęzycznych.
Świety István Pongrácz, jezuita (1582-1619),
potomek pradawnego rodu szlacheckiego, urodzony w siedmiogrodzkim
Alvinc. Uczył się w kolegium jezuickim w Kolozsvárze (Kluż), od
1602 roku członek zakonu. W Koszycach był duszpasterzem
węgierskich żołnierzy, a także nielicznych mieszkańców religii
katolickiej miasta, przedtem był, z dużym powodzeniem, kaznodzieją
w Homonna. Święty Márk Kőrösi. kanonik
estergomski (1588-1619). Urodzony w Chorwacji, w 1615 roku w
Rzymie przyjął świecenia kapłańskie, wrócił do ojczyzny, lecz
arcybiskup prymas Pázmány wezwał go do Esztergomu. W 1618 roku już
jako kanonik został przełożonym seminarium oraz zarządcą majątku.
Na wieść o napadzie protestanckich hajduków pod wodzą księcia
Siedmiogrodu Gábora Bethlena, pod wodzą Jerzego Rakoczego (Györgya
Rákócziego), wymienieni trzej zakonnicy pospieszyli do Koszyc,
myśląc, że znajdą tam schronienie. Jednakże po poddaniu miasta,
wbrew poprzednim ustaleniom, wzięto ich pod straż, próbowano wymóc
na nich zaparcie się wiary, torturowano ich, aż w końcu zostali
straceni. Sługa bożyDidák Kelemen, minoryta
(1683-1744) Tu istnieje stuletnia przerwa w poczcie świętych i
błogosławionych. XIX wieczny kierunek ideowy nawet w łonie
Kościoła nie sprzyjał kultowi świętych. Dlatego też ustał
rozpoczęty zaraz po śmierci proces beatyfikacyjny ojca Didáka,
zwanego apostołem okolic górnej Cisy. W rozpoczętym na nowo na
początku XX. wieku procesowi przeszkadzały zaistniałe okoliczności.
Przybyły z Rzymu do Miskolca w roku 1939 postulator zakonny A.
Topolinski na nowo zbierał dokumenty, lecz potem udał się do
Krakowa, aby prowadzić badanie, w podobnej sprawie, królowej
Jadwigi, córki Ludwika Węgierskiego. Tymczasem wybuchła II wojna
światowa, podczas której po postulatorze zaginął wszelki ślad w
jednym z niemieckich obozów koncentracyjnych. Przyszły
zakonnik uczył się w gimnazjum minorytów w pobliżu swej rodzinnej
wioski w Kánta koło Kézdivásárhely. Tu prosił o przyjęcie do
zakonu. Naukę kontynuował w wyższej szkole w Eperjes (Prešovie). W
1704 roku złożył śluby. W 1708 otrzymał święcenia kapłańskie, po
czym został przełożonym będącego w opłakanym stanie klasztoru w
Nagybánya (miasto uprzednio było raz pod niemiecka raz pod kurucką
okupacją). Po 1711 roku odzyskał dom zakonny i powróciło do niego
życie klasztorne. Już wtedy mówiono o nim jak o "świętym człowieku",
który zawsze gotowy do pomocy wyruszył do katolików żyjących
pośród protestantów w wioskach w regionie Szatmár. Niekiedy
zostawał pobity, lecz nigdy się nie zrażał. Przebywał w okolicach
dolnego Számosu, a potem spotykamy go w zburzonym kościele
minorytów w Nyírbátor. Tam na nowo odbudował trzykrotnie spalony
drewniany klasztor. Na nowo uruchomiła szkołę minorytów. W 1717
roku został wybrany prowincjałem. Pod wpływem wytrwałej pracy
powoli uspokajały się nastroje, a ojciec Didák objeżdżał Szabolcs,
regiony: Szatmár, Szilágy, Bihar, budował kościoły, osiedla
minorytów w Szegedzie i Kolozsvárze. Następnie przebywał w
Miskolcu, gdzie zaledwie 20 rodzin pozostało przy wierze przodków.
Tam także odbudował ruiny kościoła, w trakcie budowy odwiedzał
takie osady nad Cisą, w których przez 200 lat nie widziano
katolickiego księdza. W 1739 roku w trakcie epidemii dżumy biskup
wezwał go do Egeru, aby modlił się razem z lękającymi się zarazy
ludźmi. Odwiedzał też w połowie opustoszałe wsie Wielkiej Niziny
Węgierskiej. Pierwsze miesiące 1744 roku spędził już chory w łóżku,
przed śmiercią prowadził jeszcze zgromadzenie prowincji. Obok
ciągłej pracy misyjnej pozostawił po sobie również 13 tomów mów i
rozważań, jedno z nich ukazało się pod tytułem Złoty kłos
Beati qui
lugent - Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni
będą pocieszeni (Mt 5,4)
Kolejna grupa
przedstawia węgierskich wyznawców wiary żyjących w latach 30-tych
XX. wieku. Wybrane dla grupy ewangeliczne błogosławieństwo w
pierwszym momencie jest raczej trudne do zrozumienia, aczkolwiek
musimy pamiętać, że w tym czasie prawdziwa i głęboka wiara została
silnie zepchnięta na drugi plan (o tym mówiliśmy już w związku z
niedoszłą beatyfikację Didáka Kelemena). Także spowodowana
traktatem z Trianon trauma zrodziła marazm, z którego, z powodu
zewnętrznych historycznych okoliczności, tylko wewnętrzna osobista
odnowa duchowa mogła być jedynym wyjściem. Błogosławiony
László Batthyány-Strattmann, lekarz ubogich (1870-1931)
Potomek wywodzącej się od wodza Eörsa rodziny hrabiów Batthánych,
później po 1915 roku posiadał również odziedziczony tytuł książęcy.
W 1900 roku otrzymał dyplom doktora nauk medycznych, jako lekarz
chciał pomagać potrzebującym. W swoim zamku w Köpcsény, potem
także w Körmend założył szpital, w którym bezpłatnie leczył
ubogich. Słynny chirurg okulista był ojcem 13 dzieci. W rodzinie i
w swoim środowisku jego naczelną zasadą była miłość Chrystusa.
Ottokár Prohászka, biskup diecezjalny w Székesfehérvarze
(1858-1927) Największa postać węgierskiego katolicyzmu XX wieku,
przywódca odrodzenia katolicyzmu na przełomie wieków. Studia
ukończył w Rzymie, tam też otrzymał święcenia kapłańskie. W 1905
roku otrzymał świecenia biskupie. Zasłynął swoimi rekolekcjami,
kazaniami, licznymi pracami teologicznymi, które zostały
przetłumaczone na wiele języków. Wywierający wielki wpływ i
wiodący życie świętego teolog i biskup dalej czeka na proces
beatyfikacyjny. Niektóre z jego pism bowiem jeszcze w 1911 roku
zostały wpisane na rzymski indeks ksiąg zakazanych. Dziś te dzieła,
które dla ówczesnych zawierały zbyt nowoczesne myśli, zostały
uświęcone przez II sobór watykański. Byłoby godnym i pożądanym,
gdybyśmy mogli go czcić w gronie niebiańskich orędowników, wśród
innych węgierskich świętych i błogosławionych. István
Kaszap, nowicjusz w zakonie jezuitów (1916-1935) W 1934
roku wstąpił do nowicjatu w zakonie jezuitów w Budzie, jednakże w
grudniu tego roku poważnie zachorował. Został zoperowany, z
bohaterską cierpliwością znosił ból. Powrócił do nowicjatu, lecz
jego choroba odnowiła się. Przechodził rekonwalescencję w domu
rodziców, jednakże w jego gardle powstał wrzód, z powodu którego
został przeniesiony do szpitala. Poddano go zabiegowi tracheotomii,
lecz mimo to dalej się dusił. Poprosił o księdza, który zastał go
już nieprzytomnego, w stanie agonalnym. Pozostawił kilkuzdaniowy
list pożegnalny: "Zostańcie z Bogiem, spotkamy się tam na górze.
Nie płaczcie, to są narodziny dla nieba." Margit Mária
Bogner, siostra wizytka (1905-1933) W 1923 roku
zainicjowały ją pierwsze rekolekcje na drodze radykalnego
naśladownictwa Chrystusa. Czuła powołanie, jednakże z powodu
słabego zdrowia odmówiono jej przyjęcia w kilku zakonach. W 1927
roku, dzięki wstawiennictwu jezuity, ojca Eleméra Csávossyego,
przyjęto ją do klasztoru sióstr wizytek w austriackim Thurnfeld.
Rok później została skierowana, jako nowicjuszka, do właśnie
utworzonego klasztoru w Érd. W 1929 r. złożyła pierwsze śluby. O
jej duchowej drodze świadczą listy i dziennik. W długotrwałej
chorobie dożyła upragnionego męczeństwa. Jej ostatnie słowo to: "Dziękuję".
Beati, qui
persecutionem patiuntur - Błogosławieni, którzy cierpią
prześladowania dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy
Królestwo niebieskie (Mt 5,10)
Testes Christi
nuperrime temporibus nostris - Świadkowie Chrystusa naszych czasów.
Mgrs. Vladimir Ghika (1873-1954) Jego postać
pokazuje, że nie tylko Węgrzy, ale także przedstawiciele innych
narodowości świadczyli o Chrystusie śmiercią męczeńską w latach
prześladowań Kościoła. Jego dziadek był ostatnim księciem
mołdawskim, po kądzieli zaś był potomkiem francuskich królów.
Urodzony w Konstantynopolu, mieszkający we Francji prawosławny
młodzieniec został w Paryżu wyświęcony na księdza nawiązując przez
to jedność z Rzymem. Osobowość charyzmatyczna. Działa we Francji,
był znakomitym twórcą literatury duchowej, ale także często
wyjeżdżał na misje do Rumunii, utrzymywał związki z rumuńskimi
grekokatolikami. Po raz pierwszy, w roku 1908 odwiedził
Balázsfalva i Bukareszt na zaproszenie ojca Ioan Balan (jest on
przedstawiony na naszej mozaice na przeciwległej ścianie). Na
rozkaz nowego ateistycznego reżimu został aresztowany, w
bukareszteńskim więzieniu umarł śmiercią męczeńską.
4
József
Mindszenty, kardynał prymas (1892-1975) Młody ksiądz już
w 1919 roku podczas rządów Republiki Rad dostał się do więzienia.
Przez 25 lat był duszpasterzem w Zalaegerszeg. W 1944 był biskupem
Veszprém, w tym też roku został uwięziony przez dyktaturę
nilaszowców. Od 1945 roku został arcybiskupem Esztergomu, prymasem,
później kardynałem. W 1949 wojująca nowa władza ateistyczna
skazała odmawiającego z nią współpracy dostojnika kościelnego w
pokazowym procesie. Jego biskup pomocniczy, Zoltán Meszlényi,
także dostał się do więzienia, gdzie umarł śmiercią męczeńską.
Rewolucja 1956 roku uwolniła prymasa, po jej upadku otrzymał azyl
w budapeszteńskiej ambasadzie amerykańskiej. W roku 1971 mógł
wyjechać do Rzymu. Po tym jak w ramach tzw. Ostpolitik
uznano jego urząd arcybiskupa za wakujący, żył w Wiedniu jako
emigrant, niekiedy odwiedzał węgierskie wspólnoty kościelne na
Zachodzie. Pochowano go w Máriacell, ale według jego ostatniej
woli, po zmianie systemu, spoczywa już pośród swoich poprzedników
w krypcie bazyliki w Esztergomie. W rozpoczętym procesie
beatyfikacyjnym już oficjalnie uznano jedno z uzdrowień dokonane
za jego wstawiennictwem. Błogosławiony Vilmos Apor,
biskup diecezji Győr, męczennik (1892-1945) W 1915 roku został
wyświęcony na księdza, był proboszczem w Gyula przez 23 lata. W
1941 wyświęcono go na biskupa diecezji Győr. W 1945 roku został
śmiertelnie postrzelony, kiedy bronił kobiety i dziewczęta
ukrywające się w piwnicach biskupiego pałacu przed żołnierzami
sowieckimi. Dokumenty do procesów beatyfikacyjnych czterech
siedmiogrodzkich (z Rumunii) węgierskich biskupów
rzymskokatolickich (z wyjątkiem niedawno zmarłego arcybiskupa
Borosa) już od lat są w Rzymie: Áron Márton,
biskup diecezji Gyulafehérvár (1896-1980) W 1924 roku został
wyświęcony na księdza, katecheta, archiwista biskupa, duszpasterz
akademicki w Kolozsvárze. W 1939 został wyświęcony na biskupa. W
1945 roku nowa władza rozpoczęła prześladowania Kościoła, szkoły
wyznaniowe zostały upaństwowione, zakony natomiast rozwiązane. W
1949 roku biskup Márton zostałuwięziony, a w 1955 roku uwolniony,
natychmiast zlikwidował ruch kolaborujących z ateizmem księży
patriotów. W latach 1957-1968 przebywał w areszcie domowym.
Następnie prowadzący świątobliwe życie biskup, posiadający wielki
wpływ na swoich księży i wiernych względnie swobodnie mógł
kierować swoją diecezją. Béla Boros, arcybiskup
tytularny Ressiana (1908-2003) Nauki ukończył w Rzymie, tu został
wyświęcony na księdza w 1932 roku. Działał w seminarium duchownym
w Temesvárze (Timişoara). W tajemnicy został wyświęcony na biskupa
w 1948 roku, na wypadek gdyby ateistycznym władzom udało się
oderwać od Rzymu rumuński Kościół Rzymskokatolicki, to znaczy jego
"legalną część", mógł zachować kompetencje biskupie, ale nie mógł
sprawować władzy. Skazano go na dożywotnie więzienie, siedział w
więzieniu 13 lat. W czasach powolnie nastającej odwilży, jako
biskup, aż do emerytury pełnił posługę wikariusza w Temesvárze, w
1990 roku mianowano go arcybiskupem tytularnym. Nowo mianowana
kapituła wybrała go na przewodniczący grona kanoników. Nabyta w
więzieniu choroba przez lata sprawiała, że niewyobrażalnie
cierpiał, wówczas też został nazywany żyjącym męczennikiem.
János Scheffler, biskup diecezji Szatmár,
męczennik (1887-1952) Doktoryzował się z prawa kanonicznego w
Rzymie już jako wyświęcony ksiądz. W wielu miejscach był
wikariuszem, katechetą, później nauczycielem teologii, ojcem
duchowym w seminarium. W 1950, za wierność Rzymowi, zastosowano
wobec niego areszt domowy, następnie skazano go, w 1952 roku zmarł
w więzieniu w Jilava. Szilárd Bogdánffy, biskup,
męczennik (1911-1953) Doktorat z teologii uzyskał w
budapeszteńskim seminarium centralnym. Katecheta, nauczyciel
teologii w Nagyvárad (Oradea). Bronił prześladowanych, dlatego też
rumuńska żandarmeria i węgierscy nilaszowcy szykanowali go.
Założył trzeci zakon urszulanek pod wezwaniem Świętej Anieli
Merici dla duchowego wzmocnienia chrześcijańskich rodzin. Nowy
ateistyczny system próbował utworzyć niezależny od Rzymu narodowy
kościół katolicki, dlatego też w 1949 roku nuncjusz w Bukareszcie
w tajemnicy wyświęcił jego i kilku innych księży, jako wiernych
Rzymowi i godnych zaufania, na biskupów. Wkrótce został
aresztowany i skazany na 12 lat. 4 lata wytrwał w najbardziej
surowych więzieniach Rumunii i w obozie śmierci w Capul Midia. W
więzieniu w Nagyenyed zmarł śmiercią męczeńską. János
Brenner, męczennik, kapłan (1931-1957) W 1955 roku
wyświęcony na księdza. Stało się to możliwe tylko dzięki jego
nadzwyczaj silnemu przekonaniu o swoim powołaniu, ponieważ z
powodu prześladowań Kościoła studia teologiczne mógł zakończyć
jedynie po wielu próbach w kolejnych seminariach, gdyż jedne po
drugich były likwidowane.. Był wikarym w Rábakethely. 15 grudnia
1957 roku, pod pretekstem nagłej potrzeby zaopatrzenia chorego w
sakramenty święte, został wywabiony z mieszkania. Pieszo udał się
w kierunku sąsiedniej gminy Zsida. Został zabity 32 pchnięciami
noża. Margit Mária Mester,
UST (1906-1961) Od 1927 roku poszukiwała dla swego swoistego
powołania najlepszego zakonu. Za radą i z pomocą swojego
przewodnika duchowego, ojca Elméra P. Csávassyego SJ w 1938
założyła Zgromadzenie Unum Sanctissimae Trinitatis. Po rozwiązaniu
zakonów, od 1951 do 1956 przebywała w więzieniu. Jej zdrowie
zostało bardzo nadszarpnięte, ale i tam, w więzieniu, była "rozśpiewanym
zwiastunem życia wiecznego". Po uwolnieniu aż do śmierci
utrzymywała w tajemnicy kontakty z siostrami ze swego zgromadzenia.
István Sándor, męczennik salezjański (1914-1953)
Ładowacz, tokarz, mając 22 lata był uczniem w drukarni salezjanów
w Budapeszcie. Tutaj zaczął zajmować się młodzieżą, w 1939 roku
poprosił o przyjęcie do zakonu. W 1950 roku, po rozwiązaniu
zakonów, brat István tułał się po kraju. Nie uciekł za granicę,
poświęcił swoje życie węgierskiej młodzieży. W tajemnicy nadal był
katechetą. Został oskarżony o działania przeciwko demokracji
ludowej i skazany na śmierć przez powieszenie. Mária
Magdolna Bódi, męczennica (1921-1945)
Pracowała jako robotnica, ponieważ z powodu nieprawego pochodzenia
nie mogła wstąpić do zakonu. W brutalnej atmosferze fabrycznego
środowiska pozostała czysta i łagodna, łagodnością wpływała także
na swoje otoczenie. Na pierwszych rekolekcjach złożyła osobiste
śluby wiecznej czystości, jako członkini kongregacji, później
pełniła posługę apostolską w Stowarzyszeniu Pracujących Dziewcząt.
23 marca 1945 roku, broniąc swojej czystości, przeciwstawiła się
napastującemu ją żołnierzowi sowieckiemu, który zabił ja kilkoma
strzałami. Boldizsár Márton Marcell, karmelita
(1887-1966) Początkowo jego życie dalekie było od życia
religijnego: był nauczycielem, oficerem podczas I wojny światowej,
później znowu nauczycielem. Od 1925 roku był już członkiem zakonu
Karmelitów Bosych. W roku 1930 został wyświęcony na księdza. Jest
autorem Klasztornej szkoły w Karmelu, znanym kaznodzieją
i pisarzem. Był poszukiwanym przez wielu spowiednikiem podczas
wojny, a także, w tajemnicy, w czasach prześladowań Kościoła. Z
bezgraniczną cierpliwością znosił śmiertelną chorobą.
Vendel Endrédy, cysters, opat w Zirc (1895-1981) W 1921
roku został wyświęcony na księdza. W roku 1939 zakon cystersów
wybrał go na swojego opata. W 1950 roku, kiedy rozwiązywano zakony,
przyjął w domu zakonnym w Zirc 500 wypędzonych sióstr zakonnych.
Potem aresztowano go; w pokazowym procesie przeciwko arcybiskupowi
Kalacsy Józsefowi Grőszowi w 1951 roku został skazany na 14 lat
więzienia. Sześć lat przebywał w separatce, rewolucja 1956 roku
uwolniła go z więzienia, ale w 1957 roku ponownie został zamknięty.
Z powodu ciężkiej choroby kilka miesięcy później tymczasowo go
uwolniono. Pod koniec 1957 roku został internowany w domu księży
emerytów w Pannonhalma, żył tam do śmierci. Sára
Salkaházi, siostra antoninka, męczennica (1899-1944)
Dziewczyna z Koszyc po I wojnie światowej była uczestniczką
literackiego życia mniejszości węgierskiej, redaktorką "Kobiety
Katolickiej". W 1929 roku wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Opieki
Społecznej. Zorganizowała Słowackie Katolickie Stowarzyszenie
Kobiet, organizowała wykłady, kursy, prowadziła pracę
charytatywną. Od 1939 roku działała na Rusi Podkarpackiej znów
należącej do Węgier. Od 1941 roku kierowała Katolickim
Stowarzyszeniem Pracujących Kobiet i Dziewcząt. Była głosicielką
Chrystusowych zasad, w tym duchu, za aprobatą przełożonej,
poświęciła swoje życie dla tych, którzy bronią prześladowanych. Po
przełomie narodowosocjalistycznym w 1944 roku uratowała około 60
prześladowanych w, będących pod jej zarządem, instytucjach. 27
grudnia razem z ocalonymi przez siebie Żydami i jedną ze swoich
pomocniczek została zastrzelona przez nilaszowców i zginęła w
Dunaju. Święty Maksymilian Maria Kolbe, polski
męczennik, franciszkanin (1894-1941) Tak jak pochodzący z XI wieku
krakowski biskup Stanisław, tak i pochodzący z XX wieku polski
męczennik dodatkowo trafił na mozaice pomiędzy świętych na skutek
rozprzestrzeniania się po całej Polsce jego kultu - również i
węgierscy pielgrzymi z pewnością go znają. Jego postać zwraca
uwagę na to, że w systemach totalitarnych w Środkowej i Wschodniej
Europie każdy naród doświadczył prześladowań wiary i Kościoła. W
naszej kaplicy, zgodnie z zamiarem, pomiędzy węgierskimi
wyznawcami wiary i męczennikami (ich procesy beatyfikacyjne są już
w toku) on, już kanonizowany polski święty, wskazuje jako świadków
Chrystusa wielobarwny i wielonarodowy tłum tych, którzy wybrali
męczeństwo - zarówno znanych jak i nieznanych Polaków, mieszkańców
krajów bałtyckich i bałkańskich, Rosjan, Ukraińców i Niemców -
niezależnie od tego, czy ich procesy beatyfikacyjne już się
rozpoczęły, albo na jakim etapie się znajdują. W 1911 roku Rajmund
Kolbe złożył pierwsze śluby zakonne przyjmując imiona Maksymilian
Maria. W 1918 roku w Rzymie został wyświęcony na księdza, tam też
doktoryzował się. Już jako kleryk, wraz ze swoimi towarzyszami,
założył ku czci Matki Bożej Towarzystwo Rycerzy Niepokalanej. Po
powrocie do Polski w 1922 roku założył czasopismo pt. "Rycerz
Niepokalanej", które od 1927 jest wydawane w przeznaczonej dla
wydawnictw klasztornych drukarni klasztoru w położnym niedaleko
Warszawy Niepokalanowie. W latach 1930-36 ojciec Maksymilian
pracował na misjach w Japonii, potem znowu w Niepokalanowie, jako
przełożony klasztoru i dyrektor wydawnictwa. Wraz z wybuchem II
wojny światowej w 1939 roku na 3 miesiące został aresztowany przez
Niemców, w 1941 sytuacja się powtórzyła, ale tym razem bez
postępowania sądowego trafił z warszawskiego więzienia do obozu
koncentracyjnego w Oświęcimiu. W lecie 1941 roku esesmani, jako
odwet za ucieczkę jednego z więźniów, wybrali 10 osób, które
skazali na śmierć głodową. Ojciec Kolbe ofiarował siebie za ojca
dwójki dzieci. Esesman usłyszawszy, że jest on księdzem, przyjął
jego propozycję. Po upływie dwóch tygodni większa część
głodujących zmarła, kilku, którzy przeżyli, wśród nich również
ojca Kolbe, uśmiercono zastrzykiem.
5.
Postacie
przedstawione z drugiej strony tarczy Jezusa, na ścianie
znajdującej się naprzeciw opisanego już, zaczynającego się
wizerunkiem Maryi, fryzu mozaikowego, są pogrupowane również w
porządku chronologicznym, obrazując całe drugie tysiąclecie, są w
czasowej synchronii ze znajdującymi się naprzeciw postaciami.
Szczególną uwagę zwracamy w opisach na bezpośrednie związki
zachodzące pomiędzy postaciami (np. biskup Wojciech - św. Stefan,
siostra Ilona z Veszprém - Małgorzata z dynastii Arpadów). Na tej
ścienie przedstawiamy świętych z dynastii Arpadów. Również tu, w
grupie zamykającej kompozycję, widzimy męczenników i wyznawców
wiary XX wieku, z jednej strony wyznania grecko-, z drugiej
rzymskokatolickiego.
Beati
pacifici - Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój,
albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. (Mt 5,9)
Sancti et beati ex stirpe Arpad orate pro nobis - Święci i
błogosławieni z dynastii Arpadów, módlcie się za nami
Święty Stefan, pierwszy król Węgier (969 lub 970-1038)
Urodził się z małżeństwa księcia Gézy i, ochrzczonej już wcześniej
przez św. biskupa Hieroteosa, Sarloty siedmiogrodzkiej, córki
gyuli chana Gyécse, z plemienia księcia Árpáda. Jego samego, jak i
jego ojca, ochrzcił bawarski misjonarz. Bierzmował go św. Wojciech,
który w 995 pośredniczył również w jego małżeństwie z księżniczką
bawarską Gizellą. Przejął władzę w 997 roku. Pokonał buntujących
się przeciw niemu wodzów plemiennych, by zapewnić jedność kraju. W
roku 1000 został koronowany koroną przysłaną przez papieża
Sylwestra II. Oznaczało to również uznanie jego suwerenności, a
nawet apostolskie posłannictwo. Na granicy Cesarstwa Rzymskiego
Narodu Niemieckiego i Cesarstwa Bizantyjskiego, a właściwie na
granicy czterech sąsiadujących kultur: turecko-muzułmańskiej na
Wschodzie, przeważającej wschodnio-chrześcijańskiej kultury
grecko-słowiańskiej na Bałkanach, zachodnio-chrześcijańskiej
kultury łacińsko-niemieckiej na Zachodzie i pogańskiej, później
zachodnio- i wschodnio-chrześcijańskiej kultury słowiańskiej na
Północy i Wschodzie, utworzył on Węgry. Ustanowił 39 komitatów.
Powołał dwa arcybiskupstwa i osiem biskupstw, kazał wybudować
liczne kościoły i klasztory. Zobowiązał swój lud, by każde
dziesięć wsi wybudowało kościół. Skierował się w stronę Kościoła
zachodniego, ale nie tylko w Rzymie kazał wybudować dom dla
pielgrzymów, również w Konstantynopolu zbudowano na jego rozkaz
okazały kościół i klasztor. Po śmierci swego syna, następcy tronu
księcia Imrego, ofiarował swój kraj i naród w opiekę Matce Bożej.
Pochowany został w Székesfehérvárze. W sierpniu 1083 roku król
Władysław, za zezwoleniem papieskim, wyniósł go na ołtarze, tak
jak i w niedługim czasie także jego syna Imrego i biskupa
męczennika Gellérta. Jest on jedynym świętym katolickim drugiego
tysiąclecia (w roku 1686, po wyzwoleniu Budy spod panowania
tureckiego, jego cześć rozpościerała na całą zachodnią Europę),
którego po schizmie kanonizował również Kościół wschodni. Ogłosił
to w 2000 roku w Budapeszcie patriarcha Konstantynopola.
Zawirowania historii sprawiły, że jego relikwie trafiły w różne
miejsca, na Węgrzech w późniejszym czasie znaczenia nabrał kult
zachowanej w całości Świętej Prawicy króla Stefana. W naszej
kaplicy można zobaczyć relikwię prawego ramienia, która trafiła do
Polski w XIV wieku. Błogosławiona Gizella,
królowa (ok. 980-1059) W 996 poślubiono ją w Bawarii Stefanowi. Na
Węgrzech jej miastem został Veszprém. Tu kazała wybudować katedrę;
kościoły i klasztory całego kraju wyposażyła w sprzęt kościelny.
Według naszych źródeł również i ona brała udział w haftowaniu
ornatu, znanego dziś jako płaszcz koronacyjny. W 1008 roku wysłała
na grób swojej matki złoty krzyż w stylu bizantyjskim, mozaika
przedstawia ją z tym krzyżem. Jej wdowi los był ciężki, została
nawet wzięta do niewoli. W końcu powróciła do ojczyzny, gdzie
wstąpiła do klasztoru w Pasawie. Tam też ją pochowano jako
przeoryszę tego klasztoru. Jej grób znajduje się w kościele w
Niedernburgu. Święty Imre (Emeryk), książę (pomiędzy
1000 a 1007-1031) Jego wychowawcą był św. Gellért, potem przebywał
przy swoim ojcu, by zdobyć doświadczenie w kierowaniu sprawami
państwa. Jako następca tronu musiał się ożenić. Źródła wymieniają
polską narzeczoną, córkę Mieszka I (Imre rzeczywiście był w Polsce
w okresie swojego kawalerstwa, o czym piszą roczniki klasztoru Św.
Krzyża na Łysej Górze, w którym do dziś przechowywany jest
ofiarowany przez księcia bizantyjski złoty krzyż z relikwią Św.
Krzyża, dar cesarz bizantyjskiego, Bazyleusza II). Inne źródła
wymieniają jako pannę młodą małoletnią córkę cesarza greckiego.
Podczas polowania w lasach pod Veszprém Imre został rozerwany
przez rozwścieczonego dzika. Zmarł od odniesionych ran. Późniejsze
węgierskie źródła opisują go jako kwiat chowany pod kloszem, ale
wygląda na to, że w XX wieku wyłonił się jego bardziej rzeczywisty
wizerunek - postać pełnego siły młodego chrześcijańskiego rycerza.
Święty Władysław (László), król (ok. 1046-1095) Po 40
latach konfliktów, które nastąpiły po śmierci św. Stefana, król
Władysław był tym, który swoimi wybitnymi zdolnościami władczymi
ocalił dzieło pierwszego króla Węgier. Urodził się w Polsce, jego
dziadkiem był polski władca, matką Rycheza, córka króla
Mieczysława II. Z początku lud nazywał go polskim Władysławem. W
1077 roku, z woli ludu, musiał przejąć kierowanie państwem. Swoje
zdolności przewodzenia wojskom udowodnił już wcześniej, miał
bowiem decydującą rolę w walce przeciw najeżdżającym kraj czarnym
Kumanom. Jedno z wydarzeń bitwy - pokonanie uciekającego wodza
kumańskiego i wyzwolenie porwanej dziewczyny - malowano później w
licznych węgierskich kościołach. Z najazdami Kumanów, Pieczyngów i
Oguzów musiał walczyć również jako król. Miał także wybitne
znaczenie w ciągłym wzmacnianiu kraju i budowie państwa, obok
organizacji politycznej podjął się również sterującej roli w
odnowie życia kościelnego. Zwoływał synody, zreorganizował wymiar
sprawiedliwości. Jego kult i legenda zrodziła się wkrótce po jego
śmierci. Został kanonizowany w 1192 roku. Święta
Piroska-Eiréné-Xénia, córka św. Władysława (1088-1124 /w
spisie świętych konstantynopolitańskich cesarzy, cesarzowych i
członków ich rodzin Nikodemusa/ lub 1133) Król Koloman Uczony
(Könyves Kálmán) w roku 1104 wydał osieroconą córkę swojego
poprzednika, króla-rycerza, za Jana Komnena II, cesarza
bizantyjskiego, który oddał za to węgierskiemu królowi
zwierzchnictwo nad miastami wybrzeża dalmatyńskiego. W Cesarstwie
Bizantyjskim nazywano ją Eiréné; w funkcjonującej dziś jako muzeum
konstantynopolitańskiej katedrze Hagia Sophia zachowała się
przedstawiająca ją mozaika. Urodziła ośmioro dzieci. Później
wstąpiła do klasztoru. Pochowano ją w wybudowanym na jej zlecenie
kościele Pantokratora. U podstawy przekształconego na meczet
kościoła z jej kamiennej trumny zrobiono zbiornik na wodę. Kościół
wschodni czci ją jako świętą.
Beati mundo
cordes - Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga
oglądać będą.(Mt 5,8)
Święta
Jadwiga Śląska (ok. 1174-1243) Urodziła się w Bawarii w
rodzinie książąt Andechs-Merani. Wychowywała się w klasztorze
benedyktynów w Kitzingen. W tym czasie jej siostra Gertruda wyszła
za mąż za Andrzeja II (Endre II), króla Węgier - w ten sposób
stała się ciotką Świętej Elżbiety z dynastii Arpadów. W 1186 roku
została żoną księcia śląskiego i krakowskiego Henryka Brodatego.
Razem z mężem założyła żeński klasztor cystersów w Trzebnicy. Na
dworze książęcym Jadwiga była opiekunką księży, jak również
biednych, chorych i tych, którzy popadli w kłopoty. Nie
oszczędzały jej ciężkie próby, spośród siedmiorga dzieci,
sześcioro zmarło prawie na jej oczach. W 1238 roku straciła
również męża, który na dodatek zmarł w ekskomunice, dlatego nie
poszła na jego pogrzeb, a kochała go prawdziwie. W 1242 roku po
przegranej bitwie z Tatarami pod Legnicą, miedzy tysiącami
poległych polskich i niemieckich żołnierzy ona właśnie znalazła
ciało swego syna, Henryka Pobożnego. Dzięki sile swojej wiary
zdolna był przyjąć nawet i ten cios. Pochowano ją w kościele
klasztornym w Trzebnicy, gdzie przeoryszą była, także później
kanonizowana, Święta Gertruda, jej jedyne żyjące dziecko.
Kanonizowano ją w 1266 roku.
6
Święta
Małgorzata Szkocka królowa (1047-1093) Chronologia
zostaje w tym miejscu trochę zachwiana, gdyż Święta Małgorzata
Szkocka była współczesna ŚwiętemuWładysławowi. Z powodu tego, że
jest ona mniej znana na Węgrzech i z braku powiązań z Polską,,
znalazła się trochę na uboczu, ale w duchu Obcowania wszystkich
Świętych, pomijając jej domniemane powinowactwo z dynastią Arpadów,
w naszej kompozycji jako pierwsza unaocznia ona, jak bardzo
chrześcijaństwo przeniknęło już w XI wieku nawet w północne rejony
Europy. Małgorzata urodziła się na Węgrzech, w okolicach
Mecseknádasd, jej ojciec, Edmund, żył tam jako zbieg z powodu
sporów o tron. Jej matka, Ágota, była według jednych badaczy
młodszą siostrą Świętego Stefana lub jego kuzynką, według innych -
krewną Gizelli. W 1057 roku wrócili do Anglii, jej ojciec został
koronowany, ale po dziewięciu latach zmarł. Osierocona rodzina
znowu musiała uciekać, tym razem do Szkocji. Panował tam wtedy
Malcolm zwany Krwawym. Na prośbę rodziny Małgorzata została jego
żoną. Pod jej wpływem szkocki król porzucił swoje dzikie obyczaje.
Lud szkocki pokochał swoją królową, która budowała kościoły,
klasztory, pomagała cierpiącym. Urodziła ośmioro dzieci, spośród
których Dawid został później królem Szkocji; także i on został
kanonizowany. Małgorzatę kanonizowano w 1261 roku, w czasie
reformacji jej relikwie wraz ze szczątkami jej męża umieszczono w
bezpiecznym miejscu w Hiszpanii i spoczywają w Eskurialu.
Święta Elżbieta z Turyngii (z dynastii Arpadów)
(1207-1231) Córka króla Andrzeja II i Gertrudy z Meran. Według
ówczesnego zwyczaju już w wieku czternastu lat wyszła za mąż za
landgrafa Turyngii, Ludwika. Mieszkali w Wartburgu w największej
miłości, mieli trójkę dzieci. Elżbieta chciała naśladować Jezusa:
pomagać, dawać, opiekować się, miłować, zrezygnować z rozrzutności,
karmić głodnych. Jej teściowa, krewna miejscowego pana, nie
myślała w ten sposób - jej szwagier zatrzymał ją kiedyś, gdy szła
opiekować się chorymi: "Co masz w koszu?" Znajdujące się w koszyku
bochenki chleba zamieniły się w róże. Inna historia: pod
nieobecność męża opiekowała się w ich sypialni trędowatym. Gdy
Ludwik wrócił, powiadomiono go o tym - on natomiast nie zobaczył w
ich łożu chorego, lecz samego Jezusa. Od tej pory zgadzał się we
wszystkim z Elżbietą. Wcześniej myślano, że po śmierci męża krewni
wygnali ją z zamku, ale według aktualnej wiedzy badaczy wiemy, że
z własnej woli opuściła to miejsce, aby być bardziej podobną do
Jezusa w ubóstwie. Wdowi majątek też wydała na ubogich.
Przeprowadziła się do Marburga, by być bliżej swego przewodnika
duchowego, Konrada. Tu założyła szpital, w którym sama również
opiekowała się chorymi. Choroba zabrała ją w młodym wieku. Już po
czterech latach od śmierci została kanonizowana. Jest jednym z
najlepszych przykładów radykalnego naśladowania Jezusa
Miłosiernego. Święta Agnieszka Praska, siostra
klaryska (1205-1282) Jej ojcem był Ottokar, król czeski, matką
była Konstancja, córka króla Béli II. Według naturalnego wówczas
sposobu zawierania małżeństw dynastycznych, Święta Jadwiga Śląska
wychowywała małoletnią Agnieszkę na narzeczoną swego syna w
klasztorze trzebnickim. Tutaj mogło narodzić się w Agnieszce
powołanie zakonne. Syn Jadwigi miał na polowaniu nieszczęśliwy
wypadek, więc zabrano Agnieszkę do domu, skąd niebawem trafiła na
austriacki dwór Babenbergów jako narzeczona późniejszego Henryka
VII. Jej ojciec zerwał jednak zaręczyny i zaręczył ją z cesarzem
Fryderykiem II. W 1230 r. ojciec umarł, a Agnieszka namówiła
Fryderyka do zerwania zaręczyn. W Pradze dwudziestopięcioletnia
księżniczka natychmiast zamieniła szaty królewskie na ubogie,
mieszkała w dzielnicy nędzy na przedmieściach miasta. Poszła za
przykładem świętego Franciszka i świętej Klary, którzy porzucili
wykwintny dom rodziców. Agnieszka namówiła brata, króla Wacława,
żeby wybudował w Pradze klasztor i kościół dla przybywających
wówczas do miasta minorytów. Zaczęła korespondować ze świętą Klarą,
której cztery, adresowane do Agnieszki, listy przetrwały do
dzisiaj. Jest w nich mowa o założeniu klasztoru praskich klarysek.
Klasztor powstał obok kościoła świętego Jakuba i w 1234 r.
Agnieszka przejęła jego kierownictwo. Wokół niego powstały
przytułki, szpitale, domy sierot. Niebawem zwiększyła się również
liczba klasztorów, za przykładem Agnieszki szlachetnie urodzone
panny składały śluby ubóstwa w zakonach, aby opiekować się braćmi
Chrystusa - ubogimi, tak jak w San Damiano robiły to panny
otaczające świętą Klarę. Jej postępowanie nie spowodowało zerwania
stosunków z rodziną, wielokrotnie pośredniczyła w rodzinnych
sprawach spornych. Jej proces beatyfikacyjny został rozpoczęty,
ale utknął w martwym punkcie. Relikwie Agnieszki odnalazły się
dopiero w 1930 r. w starym kościele świętego Jakuba, a w
mediolańskiej bibliotece Ambrosiana odnalazły się dokumenty, w ten
sposób proces ruszył na nowo. Jak niegdyś wojny husyckie, tak
teraz druga wojna światowa przeszkodziła w zakończeniu procesu.
Dopiero w 1989 r. papież Jan Paweł II kanonizował Agnieszkę.
Błogosławiona Salomea, księżna (1211-1268) Córka księcia
krakowsko-sandomierskiego Leszka Białego, który już w 1214 r.
porozumiał się z węgierskim królem Andrzejem II, że jeden z jego
synów, sześcioletni Koloman, młodszy brat przyszłego króla Béli IV
zaręczy się z trzyletnią Salomeą. Koloman został księciem halickim,
ale w 1218 r. książę Daniło zajął dla siebie Galicję, księstwo
halickie i przez trzy lata trzymał dzieci w niewoli. W tym czasie
ślubowały one wstrzemięźliwość i ślubu tego dotrzymały także i
później. Z czasem Kolomana mianował ojciec regentem Dalmacji i
Slawonii. O Salomei wiadomo, że zasugerowała ona rodzicom
pięcioletniej Kingi pomysł małżeństwa z jej bratem, księciem
krakowsko-sandomierskim, Bolesławem. Zanotowano o niej, że wraz z
mężem wspierała klasztory dominikanów i franciszkanów. Mogła
zostać żoną króla, ale Andrzej II przeżył syna, który stracił
życie w 1241 r. w walce przeciw Tatarom. Koloman zmarł w opinii
świętości, ale nie przedsięwzięto poważniejszych kroków w kierunku
jego beatyfikacji. Salomea po roku wróciła do ojczyzny, a po
trzech latach wstąpiła do sądeckich klarysek. Wraz z bratem,
księciem Bolesławem założyła klasztor dla klarysek w Zawichoście.
Tam też się przeprowadziła w 1245 r., ale nie złożyła ślubów
zakonnych, ponieważ chciała ze swego majątku pokryć koszty
urządzenie klasztoru. Z powodu niebezpieczeństwa najazdu
tatarskiego w 1259 r. część sióstr przeniosła się do Skały, gdzie
Salomea założyła nowy klasztor. Po jej śmierci święta Kinga
nakazała przenieść ciało do krakowskiego kościoła franciszkanów.
Później jej mąż, brat Salomei, Bolesław Wstydliwy również został
tam pochowany. Salomea została beatyfikowana w 1673 r. Cztery
węgierskie królewny, których życie było święte: święta
Kinga (1234-1292), błogosławiona Jolanta
(1235 a. 1239-1298), błogosławionej
pamięci Konstancja (zm. 1301), święta Małgorzata
(1242-1270) Z małżeństwa Béli IV i Marii Laskaris, córką cesarza
bizantyjskiego, urodzio się dziesięcioro dzieci. Pod wpływem
ciotki, świętej Elżbiety, rodziców, wuja Kolomana i jego żony
błogosławionej Salomei urodzona jako pierwsza Kinga
już od dzieciństwa była głęboko religijna, tak jak i jej
rodzeństwo. W 1239 r. - z inicjatywy Salomei - na Węgry przybyła
polska delegacja, aby prosić o rękę Kingi i mała Kinga wyruszyła
do Krakowa. Książę Bolesław przyjął do wiadomości, że jego
narzeczona ślubowała czystość, aczkolwiek przyszło mu to z
trudnością. Sam z resztą też ślubował czystość. Ich gorliwość w
dużej mierze wspomogła kanonizację świętego Stanisława męczennika,
biskupa krakowskiego, która odbyła się w roku 1253. Ale jeszcze
przed tym wspólnie uciekli przed najazdem tatarskim do spiskiego
Podolina, później zaś do zamku w Czorsztynie. Po wycofaniu się
Tatarów Kinga odwiedziła swój dom rodzinny i przy pomocy górników,
których dostała od ojca otworzyła w 1251 r. słynne kopalnie soli w
Wieliczce i Bochni. Według legendy Kinga wrzuciła do, również dziś
noszącego jej imię, szybu w podarowanej jej kopalni soli
znajdującej się w podkarpackiej Slatinie, złoty pierścień.
Odnalazł się on później w bryle soli wykopanej w Wieliczce. Tę
urokliwą legendę upamiętnia wbudowana w mozaikę bryła soli
wielickiej w kształcie pierścienia. Mąż Kingi, Bolesław zwany
Wstydliwym, zmarł w 1279 r. Na jego pogrzebie Kinga pojawiła się
już w habicie klaryski. Wstąpiła do, wcześniej założonego w Starym
Sączu, klasztoru wraz z owdowiałą pół roku wcześniej Jolantą; od
1284 r. była jego przełożoną. Osobliwym jest fakt, że właśnie dwie
węgierskie królewny-zakonnice wprowadziły język polski do
nabożeństw, najpierw kazały przetłumaczyć psalmy, później
poszczególne części mszy świętej i Ewangelii. Błogosławiona
Jolanta poprosiła nawet jednego z księży, aby czytał jej po polsku
łaciński brewiarz. W 1287 r. znowu uciekły do Czorsztyna przed
Tatarami, potem Kinga odnowiła zniszczony klasztor sądecki. Z
powodu ciężkich przeżyć zaczęła chorować i po dziesięciu
miesiącach umarła. W Starym Sączu, oprócz jej relikwii,
przechowywane są również przedmioty wniesione przez nią w posagu.
Beatyfikowana w 1690 r., kanonizowana przez papieża Jana Pawła II
w 1999 r. Błogosławiona Jolanta również w wieku pięciu lat trafiła
do Krakowa, pod opiekę swojej siostry Kingi. W 1256 r. została
żoną księcia kaliskiego i gnieźnieńskiego, Bolesława Pobożnego,
ale Kinga pozostawiła ją jeszcze u siebie przez dwa lata. Z
małżeństwa tego urodziły się trzy córki. Poza rodziną, dziećmi
wiele czasu poświęcała na modlitwy, opiekę nad chorymi oraz
biednym. Po śmierci męża wróciła na dwór siostry, do Krakowa,
później razem z nią wstąpiła do klasztoru. Po śmierci Kingi
przeniosła się do założonego przez męża klasztoru w Gnieźnie.
Została wybrana przełożoną, ale nadal służyła każdemu. Po śmierci
od razu została otoczona czcią. Błogosławionej pamięci
Konstancja (zm. 1301) O niej wiadomo mniej. Trzecia córka
króla, została żoną Leona, syna księcia halickiego Daniły.
Mieszkali we Lwowie, mieście założonym specjalnie dla nich przez
Daniłę halickiego, mieli kilkoro dzieci. Sprowadzili do miasta
węgierskich dominikanów. Po śmierci męża przeprowadziła się do
Polski, do sióstr, również ona zamieszkała w klasztorze sądeckim.
Na ścianie starego lwowskiego kościoła dominikanów kilka lat temu
umieszczono ufundowaną przez tamtejszy związek Węgrów, poświęconą
jej, tablicę. Święta Małgorzata (1242-1270)
Najmłodsze dziecko Béli IV i Marii Laskaris. Urodzona w Dalmacji,
dokąd jej rodzice uciekli przed najazdem tatarskim. Wprawdzie Béla
próbował ich powstrzymać, lecz w bitwie na polach Mohi nad rzeką
Sajó armia węgierska poniosła sromotną klęskę. Zgodnie z ówczesnym
zwyczajem małą Małgorzatę rodzice przeznaczyli na służbę Bożą. I
wówczas dokonała się rzecz niemożliwa - wódz Batu-chan zawrócił,
by wziąć udział w podziale spadku po zmarłym wtedy Dżyngis-chanie.
Tak więc po powrocie rodziny królewskiej do kraju trzyletnia
Małgorzata trafiła do dominikańskiego zakonu w Veszprém.
Błogosławiona Ilona została jej wychowawczynią, która przekazała
swej wychowance bezkompromisową pokutniczą duchowość, skłonność do
wewnętrznej, mistycznej pobożności. Dominikanie byli aktywnymi
misjonarzami, bracia-kaznodzieje przemierzyli całą Europę -
wystarczy zwrócić uwagę na przedstawionych na przeciwległej
ścianie Świętego Pawła Węgierskiego (zm. 1242) i działającego
najpierw na ziemi węgierskiej, później zaś w Polsce
błogosławionego Sadoka męczennika (zm. 1260). W żeńskich
klasztorach dominikańskich pokuta przejawiała się raczej w czynach
ofiarnych: opiece nad chorymi, trędowatymi, zmierzającej do
samoudręczenia abnegacji. Dla córki król Béla wybudował nowy
klasztor na wyspie Nyulak - Zajęcy na Dunaju (dzisiaj nosi ona
imię Małgorzaty, jest częścią Budapesztu). Tam w 1254 roku
Małgorzata złożyła śluby. Później dwa razy odrzuciła proponowane
zwolnienie ze ślubów - najpierw o jej rękę starał się polski król,
potem król czeski Ottokar. Z tym ostatnim musiała się na dodatek
spotkać. Mimo, że nosiła habit, bardzo mu się spodobała. Na to
Małgorzata oświadczyła, że prędzej obcięłaby sobie nos, bowiem
wszystkie skarby królestwa czeskiego są niczym w porównaniu z
królestwem Bożym. Do dzisiaj zachowały się związane z jej
beatyfikacją zeznania i opis jej życia. Zdobiące przedstawioną na
mozaice jej szatę złote gwiazdy pochodzą właśnie z jednego z
takich opisów. Natomiast trzymany przez nią w ręce cierniowy
wieniec wskazuje na to, że pokutując chciała stać się uczestniczką
cierpień Chrystusa ( wtedy mogło to oznaczać noszenie pasa
pokutnego - cilicium, samobiczowanie się, noszenie nędznych szat,
zaniedbywanie ciała, a nawet całkowitą dlań pogardę). Ale musimy
pamiętać, by na wszystko to patrzeć z perspektywy sposobu myślenia
właściwego jej czasom. Zmarła w wieku dwudziestu ośmiu lat, nie
zakończono jej procesu beatyfikacyjnego, ale pozwolono oddawać jej
cześć w 1789 r. W roku 1943 została kanonizowana. Święty
Ludwik z Tuluzy, biskup (1274-1297) Urodzony w dynastii
Andegawenów, był drugim synem króla Sycylii Karola II, wnukiem
Stefana V, króla Węgier. W 1288 na siedem lat trafił wraz z dwoma
braćmi, jako zakładnik, na dwór króla Aragonii, Alfonsa III, który
w bitwie morskiej pokonał ich ojca. W niewoli było razem z nimi
dwóch franciszkanów. W tym czasie w Ludwiku dojrzało powołanie
kapłańskie i zakonne. W 1295 r. zmarł Karol Martel, objęcie tronu
przypadło Ludwikowi, ale on, wydostawszy się z niewoli, chciał
wstąpić do zakonu franciszkanów w Montpellier. Jednak przełożony
zakonu bał się go przyjąć, aby nie rozgniewać króla. Ludwik udał
się więc do Rzymu, gdzie papież Bonifacy VIII wyświęcił go na
subdiakona. Potem, w Neapolu, zrezygnował z tronu na rzecz brata,
Roberta Andegaweńskiego. Tu też został wyświęcony na księdza. W
1296 roku papież chciał go wyświęcić na biskupa, ale on miał
przyjąć ten zaszczyt tylko wtedy, jeśli zostałby franciszkaninem.
W 1297 r. przybył do Tuluzy, ale niebawem wyjechał do Katalonii,
żeby zaprowadzić pokój między Jakubem II a księciem Foix. W drodze
powrotnej zatrzymał się w rodzinnym mieście, w Brignoles, gdzie
nieoczekiwanie zachorował i zmarł. Pochowano go w kościele
franciszkanów w Marsylii, przy jego grobie zdarzały się cuda,
według legendy, z jego ust wykwitła róża. W 1317 został
kanonizowany. Jego bratanek, Karol Robert, król węgierski,
wówczas wybudował kościół i klasztor franciszkański w Lippa (dzisiejsza
Lipova w Rumunii). W 1423 r. jego relikwie przeniesiono do katedry
w aragońskiej Walencji. Portugalska święta Izabella -
Elżbieta, królowa (1277-1336) Prawnuczka Andrzeja II,
króla Węgier, kuzynka drugiego stopnia świętej Elżbiety z dynastii
Arpadów - po niej otrzymała imię. W wieku dwunastu lat jej ojciec,
król Aragonii, wydał ją za Dionizego, króla Portugalii, tam też
jest znana jako Izabella, tak jak i we wcześniejszych źródłach
węgierskich. Mieli dwoje dzieci, dziedzica tronu, Alfonsa i
Konstancję, późniejszą królową Kastylii. Elżbieta z cierpliwością
znosiła rozwiązłe życie męża, modliła się o jego nawrócenie,
wychowywała również jego dzieci z nieprawego łoża. Kiedy przyszła
kolej na dziedziczenie, Alfons zbuntował się przeciwko ojcu, który
przeznaczył tron jednemu ze swych urodzonych z nieprawego łoża
synów. Elżbieta została rozjemcą w tym sporze (dlatego
przedstawiano ją z gołębiem). Jej mąż w gniewie wygnał ją, lecz
potem wezwał z powrotem. Izabella doczekała w końcu, że Dionizy
nawrócił się przed śmiercią, która nastąpiła w 1325 r. Po tym
wdowa całkowicie oddała się dziełom miłosierdzia, pielgrzymowała,
potem żyła w klasztorze klarysek w Coimbrze. Śluby złożyła dopiero
na łożu śmierci, aby ślub ubóstwa nie przeszkadzał jej w czynieniu
dobra. Jej grób stał się miejscem pielgrzymek, ponieważ przy jej
relikwiach zdarzały się cuda. W 1612 r. otwarto grób i znaleziono
ciało w nienaruszonym stanie. W 1626 r. została kanonizowana.
Święta Elżbieta z Töss, siostra dominikanka
(1292/94-1336/38) Nazywa się ją ostatnią złotą gałązką dynastii
Arpadów. Jej ojciec, Andrzej III, był ostatnim królem z tej
dynastii, matka to polska księżniczka kujawska Fenenna. Wśród jej
ciotek możemy znaleźć święte: Elżbietę, Małgorzatę, Kingę,
błogosławioną Jolantę. Matka zmarła młodo podczas narodzin
drugiego dziecka, jej ojciec po raz drugi ożenił się z córką
Habsburgów, ale nie miał z nią dzieci. Dlatego Elżbietę wysłano na
wychowanie do Wiednia, w 1298 r. zaręczono ją z synem czeskiego
króla Wacława II, jednym z dalszych potomków Béli IV. Według
planów Habsburgów wyglądało na to, że w ten sposób został
zagwarantowany wpływ na koronę czeską i węgierską. W 1301 r.
zmarł ostatni król z rodu Arpadowiczów, wdowa po nim, Agnieszka,
spakowawszy dobytek, opuściła kraj zabierając ze sobą małą
Elżbietę, ważne narzędzie politycznych planów Habsburgów. Tak więc
wielkie plany spełzły na niczym. Natomiast w Elżbiecie zrodził się
zamiar naśladowania ciotek, świętej Elżbiety i świętej Małgorzaty.
Wstąpiła do szwajcarskiego klasztoru dominikańskiego w Töss. Gdy
tam przebywała Henryk Habsburg, przyrodni wuj, poprosił ją o rękę,
lecz ona utrzymywała, że jest narzeczoną Króla Królów. W wybranej
przez siebie ciężkiej pokucie przeżyła w klasztorze 28 lat, niemal
ciągle będąc chorą. Już za życia wiązały się z nią cudowne
ozdrowienia, natomiast ona sama leżała sparaliżowana, zdana na
łaskę innych. Na płycie nagrobnej, która obecnie znajduje się w
Zurichu w Landesmuseum (jej klasztor został zniszczony przez
protestantów szwajcarskich), wyryto poniższy napis: "W Roku
Pańskim 1336, w wigilię pierwszego dnia listopada, zmarła siostra
Elżbieta, córka dawnego króla Węgrów, znakomitego księcia,
Andrzeja, siostra naszego zakonu; przez chlubnych dwadzieścia
osiem lat żyła w tym klasztorze w Töss, tu też jest pochowana,
obok ołtarza głównego. Chociaż nie było oficjalnego procesu
beatyfikacyjnego, w zakonie dominikanów czczona jest jako
błogosławiona".Święta Jadwiga, król Polski
(1373/74-1399) Córka króla Węgier i Polski Ludwika Wielkiego (w
Polsce używa się przydomka: Węgierski) z dynastii Andegawenów i
księżnej bośniackiej Elżbiety (wśród jej przodków znajdziemy
królów Węgier: Stefana V i Bélę IV, jak również polskie książęta i
księżne). Demetriusz, biskup Zagrzebia (według innych źródeł:
kardynał arcybiskup Esztergomu) w austriackim Hainburgu udzielił
ślubu czteroletniej Jadwidze i ośmioletniemu księciu austriackiemu
Wilhelmowi. Po tym dwoje tych dzieci wychowywało się razem w
Wiedniu, ale po dwóch latach Jadwigę zabrano do domu. Po śmierci
jej ojca, Ludwika, wdowa, królowa Elżbieta i węgierscy panowie
osadzili na tronie węgierskim jej siostrę, Marię, Jadwidze
przeznaczając koronę polską. W 1384 r., kiedy miała dziesięć lat,
w katedrze na Wawelu koronował ją na króla Polski Bodzanta,
arcybiskup gnieźnieński. Polacy zaakceptowali ją, jako że była
córką wspólnego króla Ludwika, jednak nie zgodzili się na Wilhelma,
choć ten przybył do Krakowa, aby wejść w prawa męża, co nie byłoby
wbrew woli słynącej z urody Jadwigi. Natomiast jako kandydat do
ręki Jadwigi pojawił się również Jagiełło, wielki książę litewski,
który obiecał ochrzcić siebie i swój pogański lud, a także
zawiązać unię między swoim krajem i Polską. I Jadwiga, choć
miłowała Wilhelma, w końcu uznała za ważniejsze dobro kraju i
Kościoła. W roku 1386 Jagiełło przybył do Krakowa, został
ochrzczony razem ze swoja świtą (otrzymał imię Władysław -
László), następnie odbył się ślub, a także koronacja Władysława
Jagiełły na króla. Z powodu pogłosek rozgłaszanych przez zakon
krzyżacki w Austrii i Niemczech, sam papież Urban VI w 1388 roku
zbadał sprawę; na zakończenie postępowania skierował do Władysław
Jagiełły bullę. Pochwalał jego nawrócenie się i pisał o jego
małżeństwie, do którego ważności nie miał żadnych wątpliwości.
Potwierdził to też jego następca, Bonifacy IX, który zgodził się
zostać ojcem chrzestnym ich mającego narodzić się dziecka. Jadwiga
brała aktywny udział w życiu państwa. Przede wszystkim zachęcała
do przeprowadzenia chrztu pogańskiej Litwy, która nawracała się
jako ostatnia w Europie; w 1397 roku założyła w Pradze kolegium
dla litewskich teologów. Wiele trudu włożyła w sprawę ponownego
kościelnego zjednoczenia prawosławnych mieszkańców Rusi
Podkarpackiej, co nie oznaczało ich latynizowania. Osiągnęła to,
że w roku 1399 na uniwersytecie krakowskim, na wyposażenia którego
ofiarowała wiele cennych rzeczy, za zezwoleniem papieskim,
utworzono fakultet teologiczny. Z tego powodu, obok świętej Kingi,
do dziś jest w Polsce czczona jako patronka języka polskiego. Na
mozaice jako jej atrybuty pojawia się gmach uniwersytetu i jego
dewiza: Euntes docete - Idźcie i nauczajcie. W wieku 26
lat zmarła w połogu, jej córka także nie przeżyła. Zmarłej,
cieszącej się sławą świętej, nie pochowano w krypcie na Wawelu
pomiędzy grobami królów, lecz pod głównym ołtarzem katedry (w
związku z kanonizacją jej relikwie od 1987 umieszczane są w
ołtarzu Czarnego Krucyfiksu). Lecz postępowanie kanonizacyjne,
chociaż wśród ludu ciągle żyło wspomnienie świętej, zostało
wstrzymane i wznowione dopiero w 1933 r. W 1997 została
kanonizowana przez papież Jana Pawła II.
7
Beati mites
- Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą
ziemię (Mt 5,5)
Znajdującą się
na prawej ścianie mozaikę zamykają postacie dwudziestowiecznych
męczenników greckokatolickich, a naprzeciw nich, jak to już
wcześniej wspomnieliśmy, znajdują się rzymskokatoliccy męczennicy
i wyznawcy wiary, ofiary prześladowań ateistycznych tego wieku.
Męczennicy greckokatoliccy przedstawiają tę wierność, którą
naśladowały wszystkie narody Kościołów, z których się wywodzili,
zgodnie z, niełatwo odkrytym na nowo, nakazem Chrystusa: Bądźcie
wszyscy jedno! Sługa Boży Ioan Bâlan, biskup
diecezjalny Lugos, męczennik (1880-1953) Kształcił się w
Balázsfalva i budapeszteńskim Seminarium Centralnym. W 1903 roku
wyświęcono go na księdza. W latach 1935-1948 sprawował władzę
biskupią. Był człowiekiem kultury, badaczem Pisma Świętego,
ponownie przetłumaczył niektóre jego fragmenty z greki na język
rumuński, wiele publikował. W 1948 roku został aresztowany,
więziony bez postępowania sądowego i wyroku. Zmarł w roku 1958 w
areszcie domowym w prawosławnym monastyrze w Ciorogâria. Spoczywa
na katolickim cmentarzu "Bellu" w Bukareszcie.
Błogosławiony Tódor Romzsa, biskup męczennik,
administrator apostolski w Munkács (Munkaczewo) (1911-1947)
Urodził się w podkarpackim Nagybocskó, jego przodkowie byli
duchownymi greckokatolickimi. Napis w rękach świętej Jadwigi -
Idźcie i nauczajcie (narody) - nie bez powodu kończy się przy
postaci biskupa Tódora, bowiem będąc Węgrem chciał zostać księdzem
Rosjan. Jego ojciec był dróżnikiem na kolei. Tódor Romzsa uczył
się w Rzymie w Gregorianum, wcześniej Germanicum-Hungaricum, potem
był także klerykiem w seminarium Russicum, chciał być księdzem -
misjonarzem w Związku Radzieckim. W 1936 roku został wyświęcony w
Rzymie na księdza, następnie pełnił posługę w górskich wsiach w
Karpatach, od 1939 pełnił funkcję kierownika duchowego i
nauczyciela filozofii w seminarium w Ungvár (Użhorod). W 1944
przed wkroczeniem Rosjan został wyświęcony na biskupa. Nie przyjął
propozycji nowej władzy, aby dołączył do oficjalnego Rosyjskiego
Kościoła Prawosławnego, który nie raz służalczo współpracował z
ateistycznym sowieckim systemem; swoich księży i wiernych umacniał
także w tym, by sprostali nowemu wyzwaniu, dawali świadectwo
prawdzie i odrzucali zdradę. Dlatego, za radą przedstawiciela
nowej władzy, ówczesnego szefa ukraińskiej partii Chruszczowa i za
zgodą Stalina zadecydowano o jego skrytobójstwie. W 1947
zorganizowano wypadek drogowy, następnie rannego biskupa otruto w
szpitalu w Munkácsu. Uważane za unicestwione jego szczątki
odnalazł w roku 1998 autor tych słów. W 2001 roku Jan Paweł II
beatyfikował go we Lwowie, razem z 25 ukraińskimi,
greckokatolickimi męczennikami i 2 polskimi rzymskimi katolikami.
Błogosławiony Péter Pál Gojdics bazylianin, biskup
diecezjalny Eperjes (Prešov), męczennik (1888-1960) Urodził się w
rodzinie greckokatolickiego księdza, niedaleko Eperjes. Kształcił
się w centralnym seminarium w Budapeszcie, w 1911 roku wyświęcony
na księdza. Od 1922 roku członek zakonu bazylianów, w roku 1927
wyświęcony na biskupa. Założył wiele nowych parafii (w Pradze,
Pozsony {Bratysławie} i Lőcse {Lewoczy}) oraz greckokatolickie
liceum w Eperjes. Nie ugiął się w 1948 roku, kiedy rozpoczęły się
prześladowania Kościoła, wytrwał także, gdy musiał oddać klucze do
swojej katedry i pałacu biskupiego popieranym przez władzę
prawosławnym. W roku 1951 w pokazowym procesie skazano go na
dożywotnie więzienie. Karę odbywał w czeskich więzieniach
cierpliwie znosząc swój los. Zmarł wskutek ciężkiej choroby.
Zaczynająca się zmiana systemu umożliwiła przeniesienie jego
doczesnych szczątków z więziennego cmentarza w Leopoldowie do
katedry w Prešovie. W roku 2001 w Rzymie został beatyfikowany
przez Jana Pawła II. Błogosławiony Mikolaj Czarneckij,
biskup męczennik (1884-1959) Kształcił się w seminarium w
Stanisławowie (dzisiaj: Iwano-Frankowsk, Ukraina) oraz w Rzymie, w
1906 roku został wyświęcony na księdza. W 1919 został nowicjuszem
w zakonie redemptorystów we Lwowie, od 1928 był wizytatorem
apostolskim wołyńskich, chełmskich i podlaskich grekokatolików
ukraińskich. W 1931 roku w Rzymie został wyświęcony na biskupa. W
1945 aresztowany przez sowieckie NKWD i skazany na 6 lat katorgi
na Syberii. Zwolniono go w 1956 r. z powodu ciężkiej, nabytej w
łagrze choroby. Powrócił do Galicji, gdzie działał w tajemnicy,
wyświęcał księży. Około trzystu ukraińskich księży
greckokatolickich, którzy w czasie prześladowań ze strachu
podpisali przystąpienie do prawosławia, wyspowiadał w tym czasie i
przyjął z powrotem. Zmarł w 1959 r. wskutek cierpień przeżytych w
więzieniu. W 2001r. Ojciec Święty beatyfikował go we Lwowie razem
z 24 ukraińskimi męczennikami. Błogosławiony Leonid
Fiodorow, studyta, prezbiter, męczennik (1879-1935)
Urodził się w rodzinie prawosławnej w Sankt Petersburgu, zaczął
się kształcić w tamtejszej akademii teologicznej, ale po jej
przyłączeniu do Kościoła Katolickiego kontynuował naukę w Anagni,
Rzymie i Freiburgu. W 1911 roku został księdzem, a od 1913 był
studytą. Powrócił do carskiej Rosji; po wybuchu I wojny światowej
trafiał na zesłanie. W 1917 roku został mianowany egzarchą
Greckokatolickiego Kościoła Rosyjskiego. W 1921 roku Benedykt XV
zatwierdził tę nominację, ale oficjalny komunikat nie został
wydany z powodu sowieckich prześladowań. W roku 1923 reżim
sowiecki skazał go na 10 lat więzienia; w 1926 roku wyszedł na
wolność, ale po kilku miesiącach znów trafił do łagru. Od roku
1926 przez 3 lata przebywał w osławionym obozie na Wyspie
Sołowieckiej, gdzie wówczas były więzione tysiące biskupów i
księży prawosławnych. Pomimo ciężkiej pracy fizycznej i surowego
nadzoru miał z nimi dobry kontakt; greckokatolicki ksiądz
narodowości rosyjskiej cieszył się w ich kręgu poważaniem,
niezależnie od tego, że od początku aż po dzień dzisiejszy
radykalne skrzydło Kościoła Prawosławnego uważa Kościół
Greckokatolicki za zdrajcę prawdziwej wiary (tak jak rzymskich
katolików za heretyków). Po wyjściu na wolność żył na zesłaniu w
Karelii nad Morzem Białym, ale w 1931 roku ponownie został
uwięziony i trafił do więzienia w Archangielsku i Kotlas. Po
uwolnieniu ponownie trafił na zesłanie do Wiatki (w czasach
sowieckich Kirowa), niedaleko wyznaczającego wschodnią granicę
Europy Uralu. Śmierć dosięgła go w zupełnej samotności. On także
został beatyfikowany w 2001 r. we Lwowie. Procesy beatyfikacyjne
kilkorga z pomiędzy 75 męczenników z parafii Munkács rozpoczęły
się w grudniu 2003 roku: Sándor Chira, biskup
mianowany potajemnie, męczennik (1897-1983) Urodził się w rodzinie
duchownego, kształcił się w budapeszteńskim seminarium centralnym.
W 1920 roku został wyświęcony na księdza, był archiwistą biskupa i
wiejskim księdzem. W latach 1924-1949 był nauczycielem teologii w
Ungvár, w latach 1932-39 rektorem seminarium. Od 1932 był
kanonikiem, w 1943 roku otrzymał papieski tytuł prałata, od 1944
wikariusz generalny. W latach 1922-1944 wiele publikował w
miejscowej prasie. W roku 1944 biskup Romzsa wyświęcił go
potajemnie na biskupa. W 1949, kiedy nie zgodził się na przejście
na prawosławie, skazano go na 25 lat; karę spędził w łagrach w
Tajszet, Kemerowie i Omsku. W 1956 wrócił do ojczyzny, ale szybko
wydalono go z terytorium Ukrainy. Trafił na zesłanie do Karagandy
w Kazachstanie, gdzie, działając w konspiracji pośród zesłanych
Niemców, Polaków, Litwinów, Łotyszy, Ukraińców i Rusinów, pełnił
posługę duszpasterską w dwóch rytach. Początkowo przez pewien czas
współpracowało z nim kilku księży z Podkarpacia, którzy również
byli na zesłaniu lub uciekali przed kolejnym aresztowaniem; pośród
nich był przedstawiony też ksiądz Miklós Murányi. W roku 1977
udzielono zezwolenia na działalność miejscowej parafii katolickiej,
Chirę zarejestrowano jako wikariusza przy rzymskokatolickim
proboszczu Albinusie Dumliauskasie. Co jakiś czas, jako
administrator w Munkácsu, wracał potajemnie do ojczyzny, żeby
spotkać się ze swoimi księżmi i wyświęcić nowych, było ich 30-35.
W konspiracji też wyświęcił trzech biskupów dla swojej diecezji. W
dniu jego osiemdziesiątych piątych urodzin, w roku 1982, Ojciec
Święty, poprzez sekretarza stanu, pozdrowił tajnego biskupa w
przesyłanym mu telegramie. W 1983 r. zmarł wskutek długotrwałej
choroby płuc. Biskupa-zesłańca pochowano w Karagandzie, w murach
wybudowanego przez wiernych kościoła. Péter Orosz,
biskup mianowany potajemnie, męczennik (1917-1953) Urodził się w
Nyírség, w Biri (Węgry), w 1942 roku wyświęcono go na księdza. Z
powodu spodziewanych prześladowań wiary biskup Tódor Romzsa
wyświęcił go potajemnie na biskupa w roku 1944. Od 1949 działał
nielegalnie jako proboszcz w Bilke. Znano go jako człowieka i
księdza wiodącego święte życie, zawsze gotowego do pomocy, który
dosłownie oddałby potrzebującemu ostatnią koszulę. W 1953 został
uwięziony i podczas eskortowania zastrzelony pod przydrożnym
krzyżem. Ciało męczennika zniknęło; odnalezione zostało w 1992
roku pod cementową podłogą garażu KGB w Ilosva (dziś: Irszawa)
János Csépes, proboszcz w Hajasd (Voloszjank), męczennik
(1918-1953) Urodził się w Királyháza (Korolevo), w 1943 roku
wyświęcono go na księdza, przedtem założył rodzinę. Miał czwórkę
dzieci. W roku 1950, z powodu odrzucenia prawosławia, skazano go
na 25 lat. W trakcie buntu więźniów w Workucie, strzelano do tłumu
z pistoletów maszynowych, księdza Csépesa dosięgło siedem kul,
spoczywa na cmentarzu więźniów w łagrze. Miklós Murányi
wikariusz apostolski, męczennik (1911-1979) Urodził się w rodzinie
duchownego, teologię ukończył w Strassbourgu. W 1933 roku został
wyświęcony na księdza. Był archiwistą biskupim, notariuszem
Stolicy Apostolskiej, a także sekretarzem biskupa, kierownikiem
biura, nauczycielem teologii; od 1947 wikarym. Aresztowany latem
1947, spędził ponad dwa lata w kijowskim więzieniu, po czym
zakomunikowano mu, że został skazany na 10 lat za odmowę przejścia
na prawosławie. Był więźniem w obozach w Kazachstanie. Ciężko
chory został zwolniony w 1956 roku, ale niedługo po powrocie do
ojczyzny, wydalono go razem z Chirą z terytorium Ukrainy.
Wyruszyli do Karagandy, ale we wrześniu 1957 roku Murányi dostał
pozwolenie na powrót do domu w celu wyleczenia chorób nabytych w
łagrze. Pomimo złego stanu zdrowia wykonywał obowiązki wikariusza
apostolskiego w działającej potajemnie diecezji. László
Puskás, zastępca proboszcza w katedrze w Ungvár,
męczennik (1910-1969) Ukończył teologię w seminarium w Ungvár,
potem się ożenił. W 1933 roku został wyświęcony na księdza. Miał
troje dzieci. Przed Ungvárem był duszpasterzem w parafii w
Ceholnya, a następnie w katedrze. Działał także jako katecheta, w
czasie wojny był kapelanem w szpitalu wojskowym w Ungvár. W
styczniu 1949 r. od niego zaczęto aresztowania związane z
całkowitą likwidacją diecezji. Skazano go na 25 lat za odmowę
przejścia na prawosławie. Pracował w kopalni miedzi w Kazachstanie
w miejscowości Dżezkazgan, po trzech latach został przeniesiony z
powodu ciężkiej choroby do obozu dla inwalidów w Terekte. W 1956
roku zwolniono go ze względu na zły stan zdrowia, ale w celu
zapewnienia sobie bytu i mimo choroby, mógł znaleźć tylko ciężką
pracę fizyczną. Aż do śmierci, w konspiracji, wykonywał posługę
kapłańską. To, czego podjął się dla wiary i jedności Kościoła on i
jego towarzysze, dobrze odzwierciedla niedawno odkryty, napisany
26 marca 1954 roku list z łagru, fragment którego mówi o jego
reakcji na wiadomość o zastrzeleniu na Syberii księdza Jánosa
Csépesa, brata w posłudze, przedstawionego na mozaice obok
Puskása: "O śmierci kolegi dowiedziałem się już dawno. Na pewno
życie w łagrze to nie wypoczynek, tylko ciężka próba, która wymaga
od nas zdrowia, a wielu z nas musi poświęcić dla niej swoje życie.
Dajmy jej to, jeśli tego sobie życzy - z taką ufnością i spokojem
jak Abraham".
Na
zakończenie:
mamy nadzieję, że
gotowa kaplica w jakimś stopniu odpowiada kilku poniższym myślom,
określającym teologiczno-artystyczną koncepcję kaplicy, które
według nas, mogą pomóc w stworzeniu i ocenie każdego dzieła o
przeznaczeniu sakralnym. Kardynał Joseph Raztinger,
prefekt Kongregacji Wiary, mówi: "Bóg w Chrystusie uczynił się
widocznym. Pan powiedział do nas: < Kto mnie zobaczył, zobaczył
także i Ojca >(Jn14,9). Odkąd Słowo Ciałem się stało,
istnieje pewna widzialność Boga. To jest przyczyna tego, że sztuka
sakralna, obraz należy do liturgii. Obraz pomaga nam w tym,
żebyśmy szukali w rysach twarzy Jezusa Chrystusa rysów Boga.
Sztuka odgrywa zatem obiektywną rolę w liturgii. Nie musi ona
odzwierciedlać uczuć artysty, lecz ma unaoczniać wspólną drogę
ludu Boga. Sądzę, że wschodnie ikony przekazują nam naprawdę
istotne prawa. Zachód, który dysponował tym samym sposobem
myślenia, w ciągu drugiego tysiąclecia oddalił się od
obiektywności sztuki sakralnej i ukształtował pewien subiektywizm,
który jeszcze bardziej oddalił się od wspólnej inspiracji Kościoła.
Sztuka z jednej strony posiada własną wolność i rozwija się według
wymogów oraz inspiracji epoki. Z drugiej strony, sztuka
liturgiczna, która różni się od sztuki laickiej, musi mieć
świadomość swoistego przeznaczenia. To ostatnie natomiast jest
potrzebą służby w atmosferze sakralnej. Subiektywne wyobrażenia
artysty powinny być podporządkowane obiektywnemu przekazowi
Liturgii i mają być w służbie obecności sacrum" (Communio,2001,
Wszyscy Święci, 7-8). Z przemyśleń Josepha Ratzingera możemy
wywieść następującą refleksję: sztuka sakralna jest tym, co służy
obecności sacrum. Mamy nadzieję, że nasza kaplica nie tylko w
swojej ikonografii, w sferze umysłowo-myślowej, nie tylko za
pomocą swoich artystycznych właściwości, ale przede wszystkim w
swojej duchowości spełni to zadanie, które sprawiło, że zarówno
Liturgia, służenie wspólnocie Bożej i Jego chwale, a także
modlitwa osobista i cisza będzie miała tu dobrą atmosferę, by
przekazać, a nawet w pewien sposób dać odczuć, jeśli i Nasz Pan
tak chce, obecność Boga: "Bo gdzie dwaj albo trzej zebrani w imię
moje, tam jestem pośród nich" (Mt 18, 20).
ksiądz László
Kraków - Budapeszt – Ungvár
Dziękujemy,
czyli köszönjöm
Przyjaciele z
węgierskiego Kecskemét pragną rozwijać współpracę z krakowskim
Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” Wybudowali
Centrum Przyjaźni im. Karola Wojtyły, teraz zapraszają nas do
umacniania i wspierania serdecznych kontaktów w celu osiągnięcia
wspólnych celów – upowszechniania Osoby i dzieła Jana Pawła II
oraz rozwijania dziedzictwa Jego pontyfikatu. Wczoraj spotkali się
z Metropolitą krakowskim ks. kard. Stanisławem Dziwiszem
oraz Prezesem Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!”
i Wikariuszem Biskupim ks. prałatem Janem Kabzińskim. Po przybyciu
do Pałacu Arcybiskupów Krakowskich, Goście z Węgier złożyli kwiaty
przed pomnikiem Jana Pawła II, który został przeniesiony do
Krakowa podczas pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w
1979 r. Następnie, delegacja węgierska została przyjęta przez
Metropolitę krakowskiego. W rozmowie Ksiądz Kardynał przypomniał,
że Polaków i Węgrów łączy wspólna historia, „łączą święci, wiara
chrześcijańska i bliskość geograficzna”. Obok pierwszych
misjonarzy niosących na polskie ziemie wiarę chrześcijańską,
historia wspomina benedyktynów z Węgier. To oni, zgodnie z wolą
Chrystusa Pana, przynieśli nam Ewangelię i Krzyż. Mnichom
węgierskim zawdzięczamy szczególny dar, jakim stały się na początku
chrześcijaństwa w Polsce Relikwie Krzyża Świętego. Posiadaliśmy
także wspólnych władców; Ludwika Węgierskiego, Władysława
Warneńczyka oraz Stefana Batorego. Mieliśmy na polskim tronie
przybyłą z Węgier królową św. Jadwigę, zaś na tronie węgierskim:
Władysława (syna Kazimierza Jagiellończyka) i jego syna, Ludwika
II. Posiadamy także innych wspólnych świętych: m.in. św.
Władysława, św. Stefana św. Wojciecha oraz św. Kingę. Powiązania
polsko-węgierskie wynikały zatem z królewskich mariaży,
trzykrotnie zaistniałej unii personalnej, a szczególnie z
udzielanej sobie wzajemnie pomocy w trudnych, a nieraz i
tragicznych momentach dziejowych oraz ze zrodzonej dzięki temu
wzajemnej, głębokiej sympatii. Pamięć owych powiązań, a właściwie
wciąż przez wieki odnawianej przyjaźni i wzajemnego wspierania się
aktualna i ważna jest także dziś i trzeba by łączyła nas również
przyszłość. Podczas spotkania József P. Farkas, Założyciel i
Prezes węgierskiego Centrum Przyjaźni Błogosławionego Karola
Wojtyły przedstawił historię i zadania realizowane na rzecz
młodzieży, bezdomnych i biednych, kładąc szczególny nacisk na
działalność charytatywną. Węgierskie Centrum istnieje od
pięciu lat. Powstało z inicjatywy wspólnoty kościoła św. Mikołaja
i Koła Modlitewnego III Zakonu Franciszkanów, Tercjarzy oraz
Stowarzyszenia Porta im.św.Anny. Wiosną ubiegłego roku Centrum
doczekało się nowej siedziby przy ul. Wojtyły 1. Od ponad dwóch
lat prowadzi ożywioną działalność, między innymi codziennie
wydając około stu posiłków osobom potrzebującym, a obecnie obok
funkcji charytatywnej staje się miejscowym centrum popularyzacji
osoby Karola Wojtyły - Jana Pawła II. Jego działalność to w
rezultacie nieustanna praca na rzecz obydwu narodów, dokładanie do
wielkiej budowli drobnych cegiełek stanowiących ważną część już
ponad tysiącletniego wkładu wielu pokoleń. Ksiądz Kardynał z
dużym zainteresowaniem zapoznał się z przedstawionymi informacjami
i działalnością instytucji, którą ocenił jako potrzebną i
pożyteczną społecznie. Z radością odpowiedział też na osobiste
posłanie od Abpa Balázsa Bábela, Metropolity okręgu Kalocsa –
Kecskemét. Nie wykluczone, że krakowski Hierarcha
odwiedzi Węgry już na wiosnę przyszłego roku, a tymczasem
serdeczne zaprosił do uczestnictwa w II Światowym Apostolskim
Kongresie Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Kardynał
przypomniał, że główny ośrodek kultu Bożego Miłosierdzia na
Węgrzech mieści się w Egerze, a osobą odpowiedzialną za kontakty i
współpracę Episkopatu Węgier z Sanktuarium w Krakowie-Łagiewnikach
jest tamtejszy sufragan bp Istvan Katona. Metropolita wyraził
także nadzieję, że tegoroczne spotkanie w Łagiewnikach będzie
czasem dzielenia się doświadczeniami przeżywania miłosierdzia oraz
odczytywania orędzia w kontekście „nowej ewangelizacji” i szukania
nowych metod dawania tego świadectwa przed światem. Po wizycie w
Pałacu Arcybiskupów krakowskich, Goście z Węgier odwiedzili
siedzibę Centrum "Nie lękajcie się!" przy ul. Kanoniczej
18. Rozmawiano m in. o płaszczyznach przyszłej współpracy.
Sposobem na osiągnięcie wspólnych celów jest zdaniem obu stron
zacieśnienie więzi i stworzenie fundamentów partnerstwa, które
wzmocniłaby i poszerzyły ustanowione w przyszłości stosunki. W
pierwszej kolejności liczymy na wymianę informacji i doświadczeń,
która będzie służyć promowaniu nauczania Papieża Polaka i
wspieraniu określonych przedsięwzięć Centrum Jana Pawła II „Nie
lękajcie się!”. Cel wyznacza zjednoczenie wokół dzieła budowy
papieskiego Centrum w Krakowie – Łagiewnikach, które jest wotum
dziękczynnym nie tylko narodu polskiego, ale wszystkich ludzi
dobrej woli, bez względu na ich narodowość i wyznanie. (ah)
Pan
József.P. Farkas - Założyciel i Prezes Centrum Przyjaźni
Błogosławionego Karola Wojtyły w Kecskemét na Węgrzech
Węgry - Węgry południowe
Kecskemét. Miasto
to, położone na równinie, zawsze miało rolniczo-pasterski
charakter. Piaszczysta gleba sprzyjała sadownictwu i uprawie
winorośli, a pobliska puszta Bugac wypasowi bydła i hodowli koni.
W nazwie i herbie miasta znalazła się jednak koza. Dziś Kecskemét
słynie z najlepszej na Węgrzech owocowej wódki z moreli, czyli
barack palinki oraz oryginalnej architektury. Wybitni architekci,
Ödön Lechner i Gyula Pártos, w 1893 roku wybudowali wspaniały
ratusz i pałac Czifra w romantyczno-narodowym stylu, który
zapoczątkował węgierską secesję. 40 dzwonów, zawieszonych nad
bramą ratusza, co godzinę wydzwania motywy muzyczne Zoltana
Kodálya, który urodził się w Kecskemecie, a także fragmenty
utworów Haendla, Mozarta, Beethovena i twórcy węgierskeij opery
narodowej - Erkela. W pobliżu ratusza znajduje się XIV-wieczny
kościół Franciszkanów i rokokowy kościół parafialny.
Segedyn. 25 km
przed Segedynem znajduje się miejscowość Ópusztaszer, gdzie według
legendy wódz Madziarów, Arpad, zawarł przymierze krwi z wodzami
szczepów, które osiadły na Węgrzech. W Ópusztaszer znajduje się
odrestaurowana przez polskich konserwatorów panorama węgierskiego
malarza Arpada Fesztyego, przedstawiająca wkroczenie Madziarów.
Położony nad Cisą Segedyn jest miastem uniwersyteckim. W centrum
znajduje się przepiękny, przekształcony w park plac Széchenyego, a
przy nim ratusz. Najważniejszy jest jednak plac Katedralny (Dom
tér) z olbrzymim kościołem wotywnym, zbudowanym po powodzi w 1879
roku, która zniszczyła miasto. Znajduje się
kościoła
franciszkanów, na
ulicy Munkácsy 7. Urocze zaułki, kawiarenki i
restauracje tworzą swoistą atmosferę. Segedyn słynie z uprawy
papryki oraz salami.
Pecs. Jedno z
najstarszych miast węgierskich, będące ważnym punktem wiodącego na
południe traktu handlowego. W IX wieku , za panowania książąt
morawskich, wzniesiono tu 5 kościołów i stąd znane było w
średniowieczu jako Pięciokościoły. Za panowania Turków zbudowano
17 meczetów, z których dwa zachowały się jako chrześcijańskie
kościoły. Jeden z nich stanowi ozdobę głównego placu.
Najwspanialszym zabytkiem jest tu licząca tysiąc lat romańska
katedra z czterema wieżami. W Pecs wyrabia się piękną, opalizującą
porcelanę Zsolnay. Nad miastem króluje wzgórze: z tarasów kilku
restauracji rozpościera się wspaniała panorama. W okolicznych,
górzystych miejscowościach produkuje się wysokiej klasy czerwone
wina. 34 km od Pecsu na południe znajduje się uzdrowisko Harkany.
Olbrzymi kompleks cieplicowych basenów, kąpiele lecznicze i błotne,
ściągają do Harkany tłumy pacjentów i turystów.
Kościół benedyktyński w Sopron,
Węgry
Kiedyś świątynia ta należała do zakonu franciszkanów. W tradycji
ludowej nazywany jest ten kościół "kościołem kozim", ponieważ jak
głosi legenda został on wybudowany ze skarbu jaki wygrzebała koza.
Podstawą tej legendy jest herb miasta odwzorowany ponad wejściem
oraz w nawie kościoła. Kiedyś dzisiejszy herb miejski był herbem
rodu Gaissel. Henrik Gaissel jako chłopiec ofiarował swój majątek
zakonowi franciszkanów. Dzisiejszy wygląd kościół otrzymał pod
koniec XIII wieku. Trzy razy był on miejscem koronacji królewskich
(1622, 1681, 1625). W tej świątyni można dostrzec elementy wielu
stylów architektonicznych. Wnętrze kościoła urządzono w stylu
barokowym. Wieża kościelna (43 m) pochodzi z XIV wieku. Do
kompleksu kościelnego należy jeszcze dawny klasztor, jeden z
najpiękniejszych zabytków gotyckich w Sopron.
Monastycyzm średniowieczny.
Twórcą właściwego życia
zakonnego bo prowadzonego według ściśle określonej reguły jest
św. Pachomiusz (+346) były żołnierz, który także w Egipcie
zakłada claustrum otoczone ogrodzeniem wspólnoty domków dookoł
kościoła. Jednym z wielkich przedstawicieli mniszego życia jest
św. Bazyli Wielki póżniejszy biskup Cezarei (330-379). Zakłada
klasztory w Poncie i Kapadocji oraz układa dla nich regułę (bazyliańską)
która rozpowszechnia się na całym Wschodzie. Także kobiety
prowadzą w tych czasach życie mnisze. Reguły dla klasztorów
żeńskich spisuje minn. Pachomiusz. Przełożoną klasztoru żeńskiego
była min. siostra Pachomiusza, Maria. Początkowo osady żeńskich
mniszek powstawały w sąsiedztwie męskich klasztorów jednak już w
787 sobór nicejski II zakazał takich praktyk. W Rzymie pierwszy
klasztor żeński, dla którego regułę opracował św. Ambroży został
założony w 360 roku przez patrycjuszkę Marcelę.
W Palestynie Syrii i
Mezopotamii ruch mniszy przybierał nieraz ekstremalne formy.
Stylici-mnisi żyjący na słupach, czy odżywiający się samymi
roślinami (pasący sie mnisi), a mieszkający pod gołym niebem albo
akoimeci w Mezopotamii praktykujący nieustanną 24-godzinną
modlitwę (z podziałem na grupy) na podobienstwo nieustannego
śpiewu aniołów w niebie, czy też mnisi zamurowani w celach, to
tylko niektóre z bardziej drastycznych form.
Nic
więc dziwnego że sobór w Chalcedonie (451) poddaje życie zakonne
pod nadzór biskupi i pod karą ekskomuniki zabrania zakonnikom
odstępstw od reguły i ożenku.
Życie zakonne przedostaje się do
Europy, w Italii propaguje je św. Paulin z Noli (+431). Jan
Kasjan, Scytyjczyk prowadzący początkowo żywot zakonny w Betlejem
i Egipcie zostaje wysłany przez patriarchę Konstantynopola z misją
do Rzymu. Zostaje już w Europie gdzie zakłada klasztory w Marsylii
i na wyspie Lerines, jest także autorem dzieł poświęconych życiu
zakonnemu „Institutiones” i „Conferences” które posłużyły później
Benedyktowi z Nursji do sformułowania własnej reguły. W Galii
propagatorem życia monastycznego jest św Marcin z Tours syn
rzymskiego oficera, po opuszczeniu ok. 356 roku armii prowadzi
życie pustelnicze niedaleko Poitiers. Znany jest ze swej dobroci,
oddaje pewnemu biedakowi kawałek swojego płaszcza. Około 371 roku
zostaje konsekrowany przez wzgląd na świętość życia jakie
prowadził, będąc biskupem nie zaniechał bynajmniej praktyk
ascetycznych. Niewątpliwie najwybitniejszą postacią monastycyzmu
średniowiecznego był Benedykt z Nursji (480-546). Posłany
do Rzymu na nauki jest wstrząśnięty panującym w tym mieście
upadkiem obyczajów. Zaczyna więc pustelnicze życie w jaskini
niedaleko Subiaco. Wkrótce przyłączają się do niego młodzi
mężczyźni pragnący prowadzić taki sam tryb życia. W latach 520-530
zakłada na wzgórzu Monte Cassino klasztor. „Ora et labora” maksyma
ta streszcza właściwie całą regułę benedyktyńską. Zycie
wspólnoty koncentruje się wokół pracy i modlitwy „Liturgii godzin”.
Reguła kładzie nacisk na posłuszeństwo opatowi, ubogą (bezmięsną)
dietę i ślub stałości miejsca. Benedyktyni dzięki pracy w
skryptoriach klasztornych rozpowszechniają za pomocą słowa
pisanego skarby kultury europejskiej.Trzeba też podkreślić, że
środowisko mnisze we wczesnym średniowieczu składa się w
przytłaczającej większości z braci-mnichów, a w każdej wspólnocie
jest zaledwie jeden, najwyżej dwóch braci-kapłanów którzy w
niedziele i święta kościelne odprawiają msze dla wspólnoty. Także
opat jest osobą świecką ( opat komendatoryjny) albo zwykłym
mnichem, co zalecał nawet św. Benedykt w swoich regułach. Dopiero
synod rzymski w 828 roku wprowadził wymóg posiadania święceń
kapłańskich dla opatów.
Warto wspomnieć także o
niejakim Kasjodorze, polityku w panstwie ostrogockim,
który w 538 roku zakłada w Kalabrii słynny klasztor w Vivarium.
Zgromadzono w nim wiele cennych rekopisów.
Wielkim
przedstawicielem zakonu benedyktynskiego był papież Grzegorz
Wielki (590-604) który zapisał się w pamęci potomnych pięknym
określeniem urzędu papieskiego ukutym w odpowiedzi na rozrost
ambicji patriarchy Konstantynopola. Servus Servorum Dei -
Sługa Sług Bożych - pięknie oddaje służebny charakter papieża.
W 596 roku Grzegorz
Wielki wysyła misję benedyktynów z opatem Augustynem do Anglii
celem pozyskania tamtejszych królestw anglosaskich dla Kościoła. W
597 roku król Kentu Etelbert za namową także swej żony Berty (która
była już katoliczką) przyjmuje chrzest. Augustyn zakłada pierwsze
biskupstwa: Canterbury i York.
Kilkadziesiąt lat
pózniej to właśnie anglosascy mnisi zaniosą ewangeliczne
przesłanie na tereny Europy kontynentalnej. I tak w 690 roku
Willibrord rozpoczyna misje wśród pogańskich Fryzów.
W 695 roku zostaje arcybiskupem Utrechtu. W Luxemburgu zakłada
klasztor w Echternach. Towarzyszem jego misji,
póżniej nazwanym Apostołem Niemiec jest Anglosas, Winfryd,
któremu papież Grzegorz II zmienia imię na Bonifacy. Celem
jego misji miało być
utworzenie struktury organizacyjnej kościoła germańskiego, a
także rozbudzenie kościoła frankońskiego. Ewangelizacja Germanii
rozpoczęta we Fryzji objęła przy pomocy Karola Młota Turyngię
i Hesję. Zostawszy arcybiskupem Moguncji utworzył Bonifacy cztery
biskupstwa bawarskie (Passawa, Ratyzbona, Freising i Salzburg)
nastepnie utworzył dwa biskupstwa dla Turyngii: Erfurt i Wurzburg
oraz dla Hesji Buraburg. W 741 roku utworzył opactwo
benedyktynskie w Fuldzie. Namaścił też na króla Pepina Małego i
jego synów w Soissons w 751 roku. Niestety misja jego zakończyła
się jego morderstwem (754) u poganskich Fryzów.
Odrębnością
cechował się monastycyzm irlandzki. Trudno dziś
jednoznacznie stwierdzic w jaki sposób chrześcijaństwo dostaje się
do Irlandii. Niewątpliwie zasługi położył na polu chrystianizacji
tej części Europy św Patryk (+461). Kościół irlandzki dostosowuje
się do klanowego modelu społeczeństwa. Opactwa obejmują tereny
zamieszkiwane przez kilka klanów. Biskupi rezydują w klasztorach a
niejednokrotnie są też opatami. Jeden z klasztorów (Kildare)
zakłada nawet kobieta niejaka Brygida która zostanie w
przyszłości świętą.Irlandzcy mnisi są grupą bardzo mobilną
zakładają klasztory w Szkocji (z wyspy Iona, św Kolumba 597r.) z
Lindisfarne. Około 590 roku Kolumba Młodszy (+615)
zakłada z 12 towarzyszami klasztor w Luxevill w Wogezach, prowadzi
także - wygnany przez królową Brunhildę - misje na terenach
Szwajcarii. Uczeń jego niejaki Gallus zakłada klasztor w St.
Gallen. Kolumba zakłada też klasztor w pn Włoszech w Bobbio,
słynącego póżniej ze skarbów swojej biblioteki. Inni mnisi
iroszkoccy zostawiają także swoje slady na kontynencie europejskim:
Frydolin (Konstancja) Trudbert (+607) Badenia, Kilian (+689)
Wurzburg czy Pirmin (+753) Reichenau.
Na przełomie VIII i IX wieku
reformatorem życia zakonnego został Benedykt z Aniane (+821).
Zaostrzył regułę benedyktyńską zwołując w tym celu specjalne
synody opatów frankońskich. Odnowiony i ożywiony zakon
benedyktyński prowadzi na nowo liczne misje, czarni mnisi nauczają
w szkołach klasztornych. Nie na długo jednak, pojawia się bowiem
stopniowy upadek życia zakonnego i rozluźnienie dyscypliny
zakonnej. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest zapewne
instytucja „opata komendatoryjnego (świeckiego)” właściciela
beneficjum który nierzadko z rodziną zamieszkuje w klasztorze,
gorsząc mnichów świeckim stylem życia, pijatykami. Światło na
horyzoncie pojawia się w 910 roku. Wilhelm Akwitanski zakłada
klasztor w Cluny (Burgundia) który stanie się prekursorem
reformy. Kongregacja kluniacka w XII wieku posiadac będzie blisko
2000 klasztorów. Wstępują wówczas do benedyktynów dzieci
znamienitych rodów rycerskich. Istnieje instytucja tzw. oblata -
dziecka przyjmowanego na wychowanie i wykształcenie w klasztorze,
bez pytania o zgodę samego zainteresowanego.
W XI wieku pochodzący z
książęcej rodziny Romuald zakłada około 1012 roku nowe
zgromadzenie o bardzo surowej regule (mieszanka eremityzmu z
regułą benedyktyńską) Kamedułów (Campus Maldoli). Jednym z
uczniów św. Romualda zostaje św. Piotr Damiani Także w XI w
klasztor w Hirsau w Wirtembergii (benedyktyni) organizuje
kongregację na wzór kluniackiej i daje początek kongregacji
hirsauskiej (pn i pd Niemcy).
W czasie tym
rozróznia się juz pośród mnichów: ojców - mających prawo
odprawiania mszy i zajmujących się pracą duszpasterską i braci,
któłrzy zajmują się pracami gospodarczymi i porządkowymi w
klasztorze.
Niejaki Bruno z Reims
(1101) zgorszony zachowaniem swojego arcybiskupa suspendowanego
przez Stolicę
Apostolską usuwa się ok 1084 roku do miejscowości Carthusia pod
Grenoble i zawiązuje tutaj osiedle pustelniczo-klasztorne. Wzory
zaczerpnął z kamedułów biorąc za podstawę obostrzoną regułę
benedyktyńską. Póżniej reguła ta została spisana. Kładła ona
nacisk na milczenie powstrzymywanie się od mięsa i podział czasu
między pracę i modlitwę. Ze względu na surową regułę nie znajduje
zakon kartuzów szerszego uznania. W XIV w było zaledwie 180
osiedli.
Około 1098 roku Robert
z Molesme benedyktyn wędruje z grupą mnichów do Citeaux (Burgundia)
gdzie zamierza żyć wedle nieskażonej reguły benedyktyńskiej.
Pogłębiają zakonnicy zasadę prostoty i ubustwa budują surowe
świątynie bez zbędnych ozdób. Od miejsca osiedlenia sie Roberta
biorą swoją nazwę - cystersi. Wyróznia ich biały wełniany
habit. Majatki klasztorne obrabiają przy pomocy konwersów braci
świeckich. Na ogromny rozwój zakonu ma niewątpliwie wpływ Bernard
z Clairvaux (+1153) zwany niekoronowanym władcą ówczesnej Europy.
Do końca XII wieku jest już ponad 700 klasztorów pochodzących
początkowo od czterech filli Citeaux: Pontigny, Morimond,
Clairvaux, La Ferte). Władzą zakonu jest Kapituła Generalna
zwoływana co roku w wigilię święta podwyższenia Krzyża 13 września.
Opaci klasztorów nadto oddalonych od macierzy w Citeaux nie muszą
co roku przybywać na kapitułę lecz np. raz na 2,3,4 lata. Każde
opactwo może sie stać założycielem innego - tzw. filli. Wszystkie
jednak brały początek od czterech głównych filli. Cystersi w
swoich skryptoriach przepisują nie tylko dzieła teologiczne ale
redagują ważne dokumenty państwowe stąd ich rola wzrasta. Jednak
fiasko II wyprawy krzyżowej (1146-1149) powoduje podupadanie
zakonu cystersów (propagatorem II wyprawy krzyżowej był bowiem
Bernard z Clairvaux).
W średniowieczu
spotykamy się także ze zgromadzeniami kleru które żyły np. przy
katedrze czy szpitalu pod wspólnym dachem i godzili się żyć według
reguły św. Augustyna. Protoplastą takich zgromadzen zwanych
kanonikami regularnymi był Chrodegang z Metzu w IX w.
Możemy wśród nich wymienić także premonstratensów założonych przez
Norberta z Xanten (zał 1120) kapelana cesarza Henryka V który
pózniej został arcybiskupem Magdeburga. Celem zakonu było
głoszenie kazań i duszpasterstwo.
Wiek XIII to wiek zakonów
żebraczych: dominikanów i franciszkanów.
Franciszkanie
zatwierdzenie swej reguły ułożonej przez „biedaczynę z Asyżu"
Franciszka otrzymali ok.1223 roku . Braci cechowała prostota życia
i ubóstwo (przysłowiowy ubiór to sandały, worek pokutny i laska).
Zjednali tym sobie szerokie rzesze społeczeństwa. W 1212 roku
pochodząca ze szlacheckiego rodu Klara zakłada żeńską gałąź zakonu.
W 1224 roku Franciszek pochodzący ze szlacheckiej rodziny
otrzymuje dar stygmatów. Po jego śmierci nastepuje seria
konfliktów na tle ubóstwa w łonie całego zakonu. W 1274 roku
próbuje go rozwiązać papież Mikołaj III przyznając zakonowi
używalność posiadłości doczesnych których właścicielem miała być
Stolica Apostolska. Papież Celestyn V (1294) zezwala zakonnikom
ścisłej obserwancji wyodrębnić się w odrębną gałąź. Jednak
sprzeciwia sie temu papież Bonifacy VIII. I tak naprawdę dopiero w
1517 roku papież zatwierdził podział franciszkanów na
konwentualnych i ściślejszej obserwancji, w Polsce zwanych
bernardynami.
Drugi z zakonów żebraczych
- zakon św. Dominika, zostaje założony przez hiszpańskiego
szlachcica Dominika de Guzman do walki z herezją albigensów.
Otrzymuje on w 1217 roku zatwierdzenie swojej reguły opartej na
augustiańskiej. Cechą charakterystyczną zakonu jest jego wybitnie
demokratyczny charakter. Władzę wybierane są na wszystkich
szczeblach na określoną kadencję przy zachowaniu demokracji
wewnątrzzakonnej. Wyróżniają się dominikanie pracą na
uniwersytetach i zakładaniem swoich klasztorów w dużych ośrodkach
miejskich. Wydają wiele wybitnych myślicieli, że wspomnimy tu
tylko o św. Tomaszu autorze genialnej Summy Teologicznej,
św.Albercie czy mistrzu Eckhardzie.
Niejaki Bertold z
Kalabrii w 1156 osiedla się z 10 towarzyszami jako pustelnik na
Górze Karmel. Papież Innocenty IV zatwierdza w 1245 roku regułę
zakonu który nazwano karmelitami. Szczególnie propagował on
przez osobę Szymona Stocka z Anglii członka zakonu, kult
szkaplerza świętego. Należy także jeszcze wspomnieć o zakonie
pustelników św Pawła którzy początek swój biorą na Węgrzech a
których w 1308 roku zatwierdził papież Klemens V - nazwanych
paulinami.
Beginki i begardzi.
W
średniowieczu rozwinął sie także specyficzny rodzaj życia
wspólnego propagowany przez beginki i begardów - świeckie
zgromadzenia mężczyzn i kobiet posługujących przy szpitalach,
przytułkach czy pogrzebach. Nazwa byc może pochodziła od Lamberta
Le Begue (+1177). Papież Grzegorz IX w 1233 roku wziął ich pod
swoją opiekę.
Sugerowana dalsza lektura:
C.H. Lawrence, Monastycyzm średniowieczny.
Warszawa 2005;
Franz
Metzger, Karin Feuerstein-Praber,
Historia życia zakonnego,
Jedność, 2009
Raoul
Manselli,
Pierwsze stulecie historii franciszkanów,
Bratni Zew, 2006
Pożyteczne informacji oraz linki
dla gości
Apartament-hotelu City Centre
Apartments *** Budapeszt
http://citycentreapartments.hu/pl/informacja,turystyczna,budapeszt.html
|
|