Konventuális  Ferences Minorita  Rend

Szent Erzsébetről elnevezett Magyarországi és Erdélyi Rendtartománya

Nyitólap
Történelem
Rendházak
Rendtagok
Fotógaléria
Hírek
Információk
Linkek
Ferences lelkiség

 

 

 

 
 
 

 

Witamy Was na naszej stronie internetowej

 Prowincja św. Elżbiety Węgierskej,

 Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych OFMConv

na Węgrzech i w Transylwani (Siedmiogrodu-Rumunia)

 

Zakon Braci Mniejszych (łac. Ordo Fratrum Minorum, pot. franciszkanie) – katolicka wspólnota zakonna z grupy zakonów żebrzących. Założona w 1209 przez św. Franciszka z Asyżu. Zakon ten w 1517 roku na mocy bulli Ite et vos ad vineam meam został podzielony na Zakon Braci Mniejszych zwanych Obserwantami, oraz Zakon Braci Mniejszych Konwentualnych. W 1619 pełną niezależność uzyskała trzecia gałąź: Zakon Braci Mniejszych Kapucynów. Wszystkie trzy zakony są oparte na tej samej regule, napisanej przez św. Franciszka i zatwierdzonej przez papieża Honoriusza III 29 listopada 1223 roku. Posiadają wspólne dziedzictwo historyczne i duchowe. Różne konstytucje oraz przełożeni stanowią jednakże o ich odrębności prawnej.

Istotę życia Braci Mniejszych wyznaczają słowa Reguły z roku 1223:

Reguła i życie braci mniejszych polega na zachowaniu świętej Ewangelii Pana naszego Jezusa Chrystusa przez życie w posłuszeństwie, bez własności i w czystości. (Regula bullata rozdz. I)

 

Habity franciszkanów mogą się różnić w zależności od ich przynależności. Cechą wspólną dla wszystkich jest sznur z trzema węzłami symbolizującymi rady ewangeliczne.

 

Habit:
Czarny lub (szary habit krajach misyjnych i na Węgrzech) z kapturem, przepasany białym sznurem; przy boku różaniec.

Jest to istota charyzmatu i działalności naśladowców św. Franciszka. Jej uniwersalność powoduje, że Bracia Mniejsi prowadzą bardzo zróżnicowaną działalność: pomoc ubogim, misje, kaznodziejstwo, prowadzenie parafii i sanktuariów, działalność naukowa (warto wspomnieć średniowieczny nurt filozoficzno-teologiczny (szkoła franciszkańska), do której zaliczani są m.in: św. Antoni Padewski, św. Bonawentura, bł. Jan Duns Szkot, William Ockham, Roger Bacon i inni. Jednak przed działalnością zewnętrzną pierwszeństwo posiada życie modlitwy. Charyzmat franciszkański jest więc kontemplacyjno-czynny.

Historia

Święty Franciszek z Asyżu żył zaledwie 44 lata (od 1181 [lub 1182] do 1226). Pierwszą połowę swojego życia spędził całkowicie beztrosko. Dopiero w 19. roku życia przeszedł wewnętrzne nawrócenie i podjął decyzję o życiu według Ewangelii Jezusa Chrystusa. Zafascynowany podczas Mszy św. w dzień św. Macieja (24.02.1208) słowami Ewangelii o rozesłaniu apostołów (Mt 10, 7-14), rozpoznał swoje powołanie do życia apostolskiego i za pozwoleniem biskupa poświęcił się przepowiadaniu pokuty i pokoju. W epoce, w której roiło się od ruchów kontestacyjnych, Franciszek stworzył podwaliny pod odnowę religijną polegającą na świadectwie życia, a nie na buntowniczych odezwach. Jego sposób życia rychło zainspirował wielu młodych chrześcijan ze wszystkich warstw społecznych. Z tego tchnienia Ducha zrodził się Zakon Braci Mniejszych. Pierwszych dwunastu braci Franciszek nazwał po prostu "pokutnikami z Asyżu". W latach 1209-1210 była ich zaledwie garstka. W tym czasie (1210) Franciszek udał się do Rzymu, aby uzyskać aprobatę dla sposobu życia jego braterstwa i uzyskał ją w formie ustnego potwierdzenia od papieża Innocentego III. W 1221 roku obliczono, że na kapitułę przybyło już ok. 5 tysięcy braci franciszkanów z całej Europy. W 1223 roku Franciszek ułożył ostateczną wersję Reguły dla zakonników, którą zatwierdzili bracia na kapitule generalnej, a później 29 listopada sam papież Honoriusz III bullą "Solet annuere". Dość szybko Zakon zapuścił korzenie w różnych krajach europejskich i w Ziemi Świętej, utwierdził się, dotykając niejednokrotnie szczytów heroicznego ubóstwa. W pierwszym okresie po śmierci Franciszka (03.10.1226) powstał głęboki podział w Zakonie między tymi, którzy byli najbliżsi Ojcu i Założycielowi, zachowując dużą dozę pierwotnego entuzjazmu i zapału, a tymi, którzy stanowili już większość Zakonu, odpowiadających na mocno odczuwane potrzeby Kościoła świętego. Tym, który uporządkował ten rozdźwięk był minister generalny św. Bonawentura z Bagnoreggio (1217 – 1274), którego nie bez racji historia określa mianem drugiego założyciela Zakonu. Na uwagę zasługuje rozwijający się u schyłku XIII wieku w łonie Zakonu, liczącego już przeszło 30 tyś. franciszkanów, ruch tzw. spirytuałów. Wielu z nich w późniejszym czasie stworzy pierwszą linię tzw. obserwancji. Będzie ona istnieć w łonie wspólnoty konwentualnej przez stulecia, a św. Bernardyn ze Sieny, wikariusz generalny Zakonu (1438-1453), wyniesie ją na szczyt prestiżu i skuteczności działań apostolskich. Wtedy to następuje jakby "zamach stanu". Papież Leon X zwołuje w Rzymie na Zielone Świątki 1517 roku kapitułę wszystkich franciszkanów, zarówno tych, którzy stanowią wspólnotę zakonu (konwentualnych), dzierżących przywództwo nad obserwantami, jak i tych ostatnich. Przy zaskoczeniu wszystkich obserwanci otrzymują tytuł Braci Mniejszych Regularnej Obserwy i odbierają pieczęć Zakonu. W ten sposób decyzja papieża Leona X rozbija Zakon na dwa autonomiczne ugrupowania: konwentualnych i obserwantów, bowiem do 1517 roku ruch franciszkański miał jednego generała, zawsze wybieranego spośród konwentualnych, a od tego momentu mamy dwóch generałów dla braci konwentualnych i obserwantów. Niespokojni obserwanci nadal się rozczepiają, tworząc nowe odłamy. Roi się więc w rodzinie franciszkańskiej od reformatów, alkantarystów, rekolektów i braci tzw. "małej reformy". Ten stan trwał aż do rzeczywistej fuzji i strukturalnej redukcji, którą przeprowadził papież Pius XII w latach 1940-1949. Wśród tych reform odnajdziemy również odłam Mateusza z Bascio, który zapoczątkował tzw. kapucynów. Zanim otrzymają w 1528 roku od papieża Klemensa VII formalne zezwolenie na ukonstytuowanie się w autonomiczną rodzinę franciszkańską, chronią się oni pod skrzydła franciszkanów konwentualnych, co zapewne jest znakiem, że św. Franciszek zawsze stara się łączyć wszystkich swoich duchowych synów.

Podział na powyższe trzy rodziny pozostał po dzień dzisiejszy i odnajdujemy go w Zakonie Braci Mniejszych, Zakonie Braci Mniejszych Konwentualnych oraz w Zakonie Braci Mniejszych Kapucynów, których historię należy rozpatrywać już oddzielnie.

Założyciel

Święty Franciszek z Asyżu (Jan Bernardone) urodził się w 1181 lub w 1182 roku w rodzinie Piotra i Joanny (zwanej także Piką) Bernardone, w jednym z mniejszych miast włoskich – Asyżu (leży w pobliżu Perugii, w prowincji Umbria). W latach swojej młodości Franciszek doświadczył tego, co znaczy życie wygodne, przepych i jaka jest moc pieniądza zyskującego mu powszechne uznanie o czym zaświadcza pierwszy biograf św. Franciszka Tomasz z Celano, pisząc: "aż prawie do 25 roku życia wraz z rówieśnikami brnął w próżności, a w pogoni za próżną chwałą, nie dał się nikomu prześcignąć, w żartach, w krotochwilach, w piosenkach, w pięknych strojach". Kiedy między Perugią a Asyżem wybuchła wojna, młody Franciszek walczył o obronę interesów swego miasta, lecz podczas bitwy przy moście św. Jana został wzięty do niewoli przez Perugian (1202 r.). Po rocznym pobycie w więzieniu powrócił do Asyżu bardzo chory. Podczas tej choroby pojawiły się u niego pierwsze oznaki poważnego i długiego kryzysu duchowego. W 1205 roku wyrusza jednak do Apulli z nadzieją zdobycia sławy rycerskiej. Podczas drogi przeżył wewnętrzne nawiedzenie Boga, słysząc skierowane do siebie słowa: "Franciszku, kto może obdarzyć cię większym dobrem, Pan czy sługa, bogaty czy ubogi?" Jak podają hagiografowie miał wówczas odpowiedzieć: "Panie, co chcesz abym uczynił?" To ważny moment w historii życia św. Franciszka ponieważ wprowadza go w nową jakość relacji z Bogiem. Franciszek rezygnuje z poszukiwania sławy rycerskiej i rozpoczyna drogę duchową. Znamiennym wydarzeniem była modlitwa w ruinach kościółka pod wezwaniem św. Damiana. Tam właśnie, rok po pierwszym nawiedzeniu Boga usłyszał kolejne Jego słowa: "Franciszku, idź i napraw mój Dom, który, jak widzisz, cały ulega zniszczeniu". Od tego momentu Święty własnymi rękoma z wyżebranych materiałów remontuje pięć małych kościółków, a praca fizyczna staje się dla niego forma miłości Boga. 24 lutego 1208 roku, uczestnicząc we Mszy świętej, pod wpływem słów Ewangelii postanowił pracować na niwie apostolskiej, nawołując mieszkańców Asyżu do pokuty i nawrócenia. Ta działalność spowodowała, że do Franciszka zaczęli dołączać inni młodzi mężczyźni, tworząc pierwszą wspólnotę Pokutników z Asyżu. Byli to bracia: Bernard Quintavalle, Piotr z Katanii, Idzi z Asyżu i kapłan Sylwester. W 1209 lub 1210 roku papież Innocenty III ustnie zatwierdza w Rzymie sposób życia asyskich pokutników co sprawia, że św. Franciszek może w autorytecie Kościoła Rzymsko-Katolickiego świadczyć wobec świata o miłości Boga do każdego człowieka. Po tym zatwierdzeniu pierwsi franciszkanie zamieszkują najpierw w starej szopie w Rivo Torto, a później w szałasach pod Asyżem wokół malutkiego kościoła pod wezwaniem Matki Bożej Anielskiej (Porcjunkula) otrzymanego od Benedyktynów. Pod wpływem świadectwa życia św. Franciszka i jego braci w 1211 roku przeżywa swoje nawrócenie Klara di Favarone d’Offreduccio (św. Klara z Asyżu) ucieka z domu i w Porcjunkuli z rąk Franciszka przyjmuje habit franciszkański, dając w ten sposób początek zakonowi klarysek. W 1217 roku św. Franciszek jako minister generalny nowo powstałego Zakonu Braci Mniejszych zwołuje do Porcjunkuli pierwszą kapitułę braci (zjazd zakonników służący wzajemnej integracji i wyznaczeniu kierunków działania), który gromadzi ok. 5 tysięcy zakonników. W 1219 roku św. Franciszek udaje się do Egiptu, by głosić ewangeliczne orędzie pokoju i miłości. Tam też składa wizytę sułtanowi Melek-el-Kamelowi, a następnie udaje się do Syrii i pielgrzymuje do miejsc świętych w Ziemi Świętej. Po powrocie do Włoch Biedaczyna z Asyżu w 1220 roku zrzeka się urzędu ministra generalnego Zakonu i stopniowo wycofuje się z działalności apostolskiej, aby oddać się intensywniej życiu pokuty i kontemplacji oraz podejmuje prace nad regułą dla zakonników, którą w efekcie końcowym 29 listopada 1223 roku zatwierdza papież Honoriusz III. W wigilię tego samego roku Franciszek udaje się do Greccio, gdzie w raz z mieszkańcami tej miejscowości przeżywa tajemnicę Bożego Narodzenia w przygotowanej przez nich, a dzisiaj powszechnie nazywanej "żywej szopce". Na dwa lata przed śmiercią w 1224 roku św. Franciszek przebywa na szczycie góry La Verna (Alwernia), gdzie otrzymuje na swoim ciele święte znaki męki Jezusa Chrystusa tzw. stygmaty (pięć ran Chrystusa Ukrzyżowanego). Od tej pory wchodzi w nową fazę doświadczeń duchowych. W 1225 roku schorowany już św. Franciszek spędza najprawdopodobniej dwa miesiące w ogrodzie klasztoru sióstr klarysek przy kościele pod wezwaniem Św. Damiana, gdzie układa najsłynniejszą średniowieczną pieśń (tzw. pieśń słoneczna albo pochwała stworzeń). Następnie bracia przewożą poważnie chorego Franciszka do Sieny, by leczyć go z postępującej ślepoty. Niestety lekarze są bezradni i Biedaczyna wraca do Asyżu. W pałacu biskupim godzi jeszcze skłóconych ze sobą burmistrza miasta i biskupa. 3 października 1226 roku Franciszek umiera w otoczeniu swych braci, leżąc – z wyboru – nagi na ziemi przy kościele pod wezwaniem Matki Bożej Anielskiej. Przed samą śmiercią prosił jeszcze braci, by mu odśpiewali pieśń słoneczną, potem wysłuchał fragmentu Ewangelii według św. Jana i pobłogosławił swoich duchowych synów. Po śmierci ciało Świętego przeniesiono do kościoła św. Jerzego, a po wybudowaniu bazyliki ku jego czci do jej wnętrza (25 maja 1230 r.), gdzie przebywa po dzień dzisiejszy. 16 lipca 1228 roku papież Grzegorz IX ogłosił Franciszka świętym Kościoła rzymskokatolickiego.

Przybycie Franciszkanów na ziemie polskie

W Europie środkowej franciszkanie pojawili się około 1220 r., kiedy to spora grupa braci włoskich, przybyła na tereny Niemiec. Szybko, bo już w latach dwudziestych i trzydziestych XIII w., wyruszyli stamtąd - z inicjatywy Jana z Pian del Carpini, ówczesnego prowincjała Saksonii - na północ i na wschód, tworząc nowe prowincje zakonne: w Danii, Szwecji, na Węgrzech oraz w Czechach i Polsce.     Ostateczną organizację prowincji czesko-polskiej, na której czele stanął Tworzymir - brat pochodzący właśnie z Czech, datuje się na 1239 r.     Działalność franciszkanów na ziemiach polskich rozpoczyna osiedlenie się Braci Mniejszych we Wrocławiu (1232-1234) i Krakowie (1237) - w miastach nie tylko będących dużymi ośrodkami gospodarczymi, administracyjnymi i religijnymi, ale także posiadającymi jeszcze tę dogodność, iż zlokalizowane były stosunkowo blisko Niemiec i Czech. W latach trzydziestych XIII w. należały one do Henryka Brodatego, a po jego śmierci przeszły na początku 1238 r. w ręce jego syna - Henryka Pobożnego. Poprzez małżeństwo był on związany z dynastią czeską Przemyślidów, co - jak wolno się domyślać - ułatwiło pierwszym przybyłym tutaj z Czech franciszkanom odnalezienie się w nowym otoczeniu.     Najazd tatarski i śmierć możnego i silnego protektora jakim był Henryk Pobożny (w 1241 r.), nie zahamowały rozwoju tworzącej się sieci klasztorów Braci Mniejszych. W Bolesławie Wstydliwym, rządzącym wówczas Małopolską, odnaleźli franciszkanie kolejnego oddanego przyjaciela. Siostra księcia - Salomea, owdowiawszy powróciła z Węgier na dwór krakowski, założyła klasztor klarysek i wstąpiła do niego. Również żona tego władcy - Kinga, córka króla węgierskiego Beli IV, była ogromną entuzjastką św. Franciszka i założonego przez niego Zakonu. Po śmierci męża w 1279 r. dość szybko ufundowała i bogato uposażyła klasztor klarysek w Sączu i wkrótce sama przywdziała habit klaryski.     Książe wielkopolski Bolesław Pobożny, żyjący w latach 1221-1279, powiązany ściśle z dworem krakowskim dzięki zawarciu związku małżeńskiego z siostrą Kingi - Jolantą, był także gorącym orędownikiem osiedlania się braci franciszkańskiej w swojej dzielnicy. Przyjmuje się, że pierwszy ich klasztor wielkopolski powstał właśnie w Kaliszu, a następne założone zostały w ciągu dalszych kilkunastu lat - w Śremie (1270), Gnieźnie (po 1273), Pyzdrach (1277) i Obornikach (1292).     Sama księżna Jolanta, tak jak i jej siostra Kinga, wstąpiła po śmierci męża do ufundowanego przez siebie klasztoru klarysek w Gnieźnie. Te dwie siostry - Kinga i Jolanta, postąpiły tak, jak uczyniło to wiele innych wybitnych księżnych i księżniczek owego czasu z rodów Piastów, czeskich Przemyślidów, czy też węgierskich Arpadów. Fundowanie klasztorów, przywdziewanie habitów i przyjmowanie najczęściej duchowości franciszkańskiej, mającej swe spełnienie w ascezie, poświęceniu ludziom i postawie pełnej pokory, leży u podstaw kultów rozwijających się przy grobach tych Świętych Pań. Jednocześnie cześć jaką im oddawano zakorzeniała zakon franciszkański wśród polskiego społeczeństwa.

 

Kim była św.Elżbieta Węgierska?

19 listopada obchodzimy wspomnienie św. Elżbiety Węgierskiej,która jako księżna oddała się pielęgnowaniu chorych i cierpiących � główna patronka wielkiej rodziny III Zakonu Św. Franciszka � patronka miłosierdzia chrześcijańskiego, jak ją nazywano.

Księżna

Św. Elżbieta urodziła się w 1207 r. Na Węgrzech. Była córką króla węgierskiego Andrzeja II i Gertrudy von Andechs (siostry św. Jadwigi Śląskiej). Św. Elżbieta jest więc siostrzenicą głównej patronki Śląska. Żyła w XIII wieku szczytowym okresie średniowiecza, w stuleciu. które wydało najwięcej świętych w historii Kościoła. W 1221 r. św. Elżbieta została zaręczona z Ludwikiem, synem Księcia Hermana landgrafa Turyngii i Hesji, na zamku w Wartburgu koło Eisenach, na którym też po zaręczynach zamieszkała. W 14. roku życia wyszła za mąż za Ludwika IV. Była matką trojga dzieci: Hermana, Zofii, Gertrudy. Szczęście rodzinne okazało się jednak dla Elżbiety bardzo krótkie. Po 6 latach, w roku 1227 jej mąż zmarł w Brindisi we Włoszech, kiedy udawał się na wyprawę krzyżową do Ziemi Świętej. Elżbieta miała zaledwie 20 lat, kiedy została wdową. Z własnej woli odsunęła się od życia dworskiego, opuściła zamek w Wartburgu i osiedliła się z dziećmi w pobliskim Eisenach, gdzie do dzisiaj znajduje się kościół. Potem przeniosła się do Martburga.

Przedziwne to kalendarium  krótkie i bogate. Elżbieta zdobyła świętość, żyjąc na zamku książęcym, a zarazem oddając się bez reszty posłudze chorym i ubogim, których nigdy nie brak wśród ludzi.

Chorzy i ubodzy

Przez cały okres wdowiego życia św. Elżbieta nigdy nie zaniedbała akcji dobroczynnej, szczególniejszą zaś opieką darzyła kaleki, ludzi trędowatych i szczególnie pokrzywdzonych przez los. Dla tych celów z własnych funduszy zbudowała najpierw szpital w mieście Gotha. Potem drugi w Wartburgu, w którym przebywała. Pracowała w nim do ostatnich dni swego życia, spełniając w nim wszystkie posługi. W cierpieniach i ranach cierpiących starała się za wzorem swego mistrza św. Franciszka z Asyżu zawsze odczytywać rany i cierpienia samego Zbawiciela. Zewnętrznym finałem naśladowania przez nią Chrystusa według franciszkańskiego ideału ludzi żyjących w świecie było przyjęcie habitu III Zakonu Św. Franciszka w Wielki Piątek 24 III 1228 r. Przywdziała wówczas wraz ze swymi służącymi, Gudą i Izentrudą, biedny i szary strój franciszkańskich tercjarek, przepasując się zwykłym, pospolitym sznurem. W dniu tym złożyła również śluby, że:

1) za nic będzie sobie poczytywać wszystkie ziemskie dobra i zaszczyty,

2) zniesie każde poniżenie i wzgardę,

3) wyrzeka się swoich krewnych i nawet własnych dzieci.

Największą chyba dla niej ofiarę stanowiło to ostatnie przyrzeczenie, gdyż jej najmłodsza córka Gertruda liczyła wówczas zaledwie półtora roku. Wymowę tej ofiary potęguje jeszcze fakt, iż Elżbieta darzyła swe dzieci wprost wyjątkową miłościś. Wpatrzona w Chrystusa ukrzyżowanego, którego kochała ponad wszystko i w którym widziała chorych i biednych, pamiętając o słowach Chrystusa: Wszystko cokolwiek uczyniliście jednemu z Moich najmniejszych, Mnieście uczynili�(Mt 26,40), miłowała ona tych chorych do oddania wszystkiego, co posiadała. Nie żałowała im sił, czasu, rzeczy. Kochała ich z całego swego serca. To właśnie dla nich zbudowała trzy szpitale, gdzie gromadziła słabych chorych, najbiedniejszych i odrażających sadzała do swego stołu.

Zmarła z przepracowania i wyczerpania organizmu w wieku zaledwie 24 lat z 16 na 17 listopada 1231 r. Pochowana została w Marburgu. Żywy po jej śmierci kult, poświęcony licznymi cudami, był powodem rychłej kanonizacji, której dokonał papież Grzegorz IX, ustanawiając jej święto w listopadzie. W 1236 r. Przeniesiono jej relikwie z kaplicy zbudowanego również przez nią szpitala pod wezwaniem św. Franciszka do nowo zbudowanego przez nią szpitala. W 1539 r. zabrał relikwie św. Elżbiety na zamek w Marburgu jej potomek Filip Heski, ale w 1548 r. wróciły one ponownie na swe dawne miejsce, czyli do kościoła św. Elżbiety w Marburgu.

Kult w Europie i w Polsce

Najżywiej i najszybciej rozwinął się jej kult w zakonach franciszkańskich, gdyż była jedną z pierwszych tercjarek w Europie, z drugiej zaś strony kult świętej był jedną z wielkich sił napędowych w rozwoju ruchu tercjarskiego w średniowieczu. Kult ten propagowały również zakony rycerskie oraz cystersi i dominikanie. Dzięki działalności tychże wpływowych zakonów, a także ogromnej popularności samej Świętej kult ten rozszerzył się niemal po całej Europie. Najwięcej kościołów, kaplic i obrazów poświęcono jej w Niemczech, Belgii, Francji, Włoszech i Hiszpanii oraz w Polsce. Kościół pod wezwaniem św. Elżbiety we Wrocławiu, kaplica św. Elżbiety w katedrze wrocławskiej, którą ufundował kardynał Fryderyk Hessen. W Trzebnicy przed wejściem do prezbiterium znajdują się dwa okazałe pomniki: św. Elżbiety i św. Jadwigi Śląskiej. Elżbieta ukazana jest w koronie na głowie, w ręku trzyma księgę, teksty reguły III Zakonu franciszkańskiego i podaje chleb kalece. Umieszczony zaś u jej stóp anioł trzyma róż  zamienione z chleba  w tym momencie, gdy chciano strofować Świętą za wspieranie ubogich. W Nysie na Śląsku zbudowano, monumentalny Kościół pod wezwaniem św. Elżbiety. Centrami stały się też Marburg, Koszyce, Eisenach oraz Winchster (Anglia). Święta Elżbieta została ponadto obrana za patronkę Turyngii i Hesji. Powszechnie nazywa się ją patronka miłosierdzia chrześcijańskiego.Pod jej imieniem powstało kilka żeńskich zgromadzeń zakonnych, m.in. Zgromadzenie Sióstr Św. Elżbiety.

CHRONOLOGIA ŻYCIA ŚW. ELŻBIETY

1207 (7 lipca) Elżbieta przychodzi na świat jako trzecie dziecko króla Węgier Andrzeja II z rodu Arpadów i jego żony Gertrudy von Andechs-Meranien.

1211 Czteroletnia Elżbieta przeniesiona do Turyngii i zaręczona za zamku Wartburg z Hermanem, najstarszym synem landgrafa.

1213 (28 września) Śmierć matki Elżbiety; pada ofiarą spisku na Węgrzech.

1215 Fryderyk II koronowany na cesarza Niemiec.

1216 Narzeczony Elżbiety, Herman, umiera. Elżbieta zaręczona z następnym synem landgrafa, Ludwikiem.

1217 Śmierć landgrafa Turyngii Hermana I. Władzę nad Turyngią, Saksonią i Hesją obejmuje syn, landgraf Ludwik IV.

1221 21-letni Ludwik poślubia 14-letnią Elżbietę.

1222 (28 marca) Przychodzi na świat pierwsze ich dziecko, Herman. Ludwik i Elżbieta odbywają podróż na Węgry.

1223 Do Turyngii przybywają pierwsi franciszkanie. Elżbieta nawiązuje kontakt z bratem Rodegerem, poznając idee Franciszka z Asyżu.

1224 (30 marca) Elżbieta rodzi drugie dziecko, Zofię.

1225 W Eisenach z pomocą Elżbiety powstaje klasztor franciszkanów.

1226 Ludwik wysłany przez cesarza Fryderyka do Kremony w Italii. Turyngię nawiedzają głód, powodzie, epidemie. Elżbieta rozdaje głodującym zasoby spichlerzy i zakłada szpital u stóp Wartburga. Konrad z Marburga, kaznodzieja wypraw krzyżowych, kierownikiem duchowym Elżbiety.

1227 (11 września) Ludwik umiera w Otranto we Włoszech, w drodze do Ziemi Świętej z wyprawą krzyżową. Elżbieta rodzi trzecie dziecko (29 września). Nie zaakceptowana przez braci zmarłego opuszcza Wartburg.

1228 W kościele franciszkanów w Eisenach Elżbieta wyrzeka się wszelkiego światowego luksusu, powiązań rodzinnych i własnej woli. Pogrzeb przywiezionych szczątków Ludwika w siedzibie rodu w Reinhardsbrunn. Konrad z Marburga doprowadza do porozumienia z braćmi Ludwika, Elżbieta otrzymuje wdowią rentę oraz Marburg z dochodami, z których funduje szpital św. Franciszka i posługuje w nim.

1229 Elżbieta oddaje dwuletnią córkę Gertrudę do klasztoru Premonstratensek w Altenbergu.

1231 (17 listopada) Elżbieta umiera wycieńczona ogromem pracy i przejść. Pochowana w kaplicy szpitalnej św. Franciszka.

1233 Starający się o kanonizację Elżbiety Konrad z Marburga zamordowany (30 lipca). Konrad z Turyngii funduje w Marburgu klasztor Zakonu Niemieckiego, przejmuje opiekę nad szpitalem św. Franciszka i robi dalsze starania o kanonizację.

1235 (27 maja Zielone Święta) papież Grzegorz IX ogłasza w Perugii Elżbietę świętą. Położenie kamienia węgielnego pod kościół św. Elżbiety w Marburgu.

1236 (1 maja) Przeniesienie szczątków Elżbiety z grobu do relikwiarza, w obecności cesarza Fryderyka II i niezliczonych tłumów ludzi.

 

 

Święta Jadwiga powraca na Węgry

 

Kościół franciszkanów w Eger na Węgrzech będzie miejscem, w którym na stałe zostanie złożona relikwia św. Jadwigi, królowej Polski i córki Ludwika Węgierskiego. Relikwię pochodzącą z katedry na Wawelu w Krakowie przekaże metropolita krakowski, kard. Franciszek Macharski podczas uroczystości 24 lutego br., w bazylice archikatedralnej w Eger. Kardynał Macharski będzie gościł na Węgrzech w dniach 23-25 lutego br. na zaproszenie abpa Eger, dr Istvana Seregely, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Węgier oraz Prowicjała Franciszkanów (Minorytów), Prowincji Węgier i Siedmiogrodu (Rumunia). W uroczystości w Eger wezmą również udział: nuncjusz apostolski w Budapeszcie, abp Karl-Josef Rauber, biskupi z Węgier, m.in. rektor katolickiego Uniwersytetu Petera Pazmany bp Peter Erdö, sekretarz Konferencjii Episkopatu bp Andras Veres, kapłani diecezjalni i zakonni oraz wierni z obu krajów. Relikwia św. Jadwigi królowej na stałe zostanie złożona w Eger, w kościele franciszkanów pod wezwaniem św. Antoniego Padewskiego, obok strzeżonych tam od 1999 r. relikwii św. Kingi i Jolanty z królewskiej rodziny Arpadów. Następnego dnia, 25 lutego, kard. Macharski uda się do Budapesztu, gdzie spotka się z prymasem Węgier, abpem Ostrzyhomia Laszló Paskai OFM oraz nuncjuszem apostolskim. Trzeba przyznać, że św. Jadwiga jest raczej słabo znana w swoim ojczystym kraju. Za czasów komunistycznych nie należała do tych, o których się uczy. Kościół węgierski powoli odkrywa jej rolę i znaczenie w realnym i pełnym budowaniiu jedności Europy Środkowej. Franciszkanie z Eger, wśród których są Polacy, zatroszczyli się o wydanie książki, specjalną broszurę oraz audycje w radio na temat Świętej. Polonia węgierska myśli o postawieniu pomnika św. Jadwigi w Budapeszcie. Byłby to dar Polaków dla Węgrów. Jadwiga (1374-1399), królowa polska od 1384 r., była córką Ludwika Węgierskiego i Elżbiety Bośniaczki, prawnuczką Władysława Łokietka. W 1386 r. została żoną księcia litewskiego Władysława Jagiełły po przyjęciu przez niego chrztu. Jadwiga zabiegała o porozumienie z Węgrami. Była mecenasem Akademii Krakowskiej, której zapisała przed śmiercią swoje klejnoty i kosztowności. Kanonizowana przez Jana Pawła II w Krakowie, w1997 roku. Po ponad sześciuset latach św. Jadwiga Andegaweńska, córka króla Ludwika, władcy Polski i Węgier, królowa Polski, "powróciła" do ojczyzny. W niedzielę, 24 lutego relikwie serdecznego palca św. Jadwigi Krolówej ofiarował archidiecezji Eger na Węgrzech kardynał Franciszek Macharski, metropolita krakowski. Relikwie świętej patronki Europy Środkowo-Wschodniej spoczęły w kościele franciszkanów konwentualnych, obok relikwii św. Kingi i bł. Jolanty. Uroczystości zgromadziły ponad 2,5 tys. wiernych, w tym wielu Polaków mieszkających na Węgrzech, a także pielgrzymów z archidiecezji krakowskiej. Ważną, symboliczna wymowę miała obecność delegacji z Wilna, ze Słowacji i z Czech. W archikatedrze w Eger mszę świętą koncelebrowali z kardynałem Macharskim węgierscy biskupi, wśród nich arcybiskup Eger Isvan Seregely, przewodniczący Konferencji Episkopatu Węgier, nuncjusz apostolski w Budapeszcie - Karl Joseph Rauber, sekretarz generalny Episkopatu bp Andras Veres. Obecna była delegacja PAT-u z Krakowa oraz prowincjał węgierskich lazarystów (CM), przestawiciel węgierskiego uniwersytetu katolickiego z siedzibą w Piliscsaba (pod Budapesztem). Z Rzymu przybył delegat generała zakonu franciszkańskiego o. Jerzy Maculewicz OFMConv, asystent generalny dla Europy Wschodniej. Obecni byli przedstawiciele korpusu dyplomatycznego z ambasadorem RP na Węgrzech Rafałem Wiśniewskim i konsulem generalnym Republiki Węgier w Krakowie Istvanem Kovacsem. Wśród delegacji cywilnych udział wzięli minister zdrowia, parlamentarzyści oraz przedstawiciele miejscowych władz. Uroczystość zaszczyciła obecnością Anikó Levai, żona premiera Węgier Victora Orbana. Na początku mszy św. odczytano list z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej, w którym w imieniu Papieża, kard. Angelo Sodano wyraził radość ze spotkania "ukochanego przez Ojca Świętego miasta Krakowa z miastem Eger".

W homilii Kardynał przedstawił postać Jadwigi, jako żywego znaku Bożego miłosierdzia, władczyni ofiarnej na wzór Chrystusa, propagatorki światłej wiary oraz kultury. Metropolita krakowski mówił też o współczesnej roli Świętej Królowej: "Jadwiga jest nauczycielką cywilizacji miłości w każdej sytuacji. (...) Dla tworzonej nadal Unii Europejskiej, św. Jadwiga Królowa jest przykładem, że unia między narodami (jak XIV-wieczna unia Polski, Litwy i Rusi Halickiej) może być owocem pokoju, a nie przemocy i rozlewu krwi". Po mszy relikwie św. Jadwigi w ozdobnym relikwiarzu przeniesiono w procesji ulicami miasta do kościoła franciszkanów (na zdjęciu). Tu przechowywane będą w barokowym ołtarzu obok relikwii innych świętych Węgier i Polski, sióstr (rodzonych) Kingi i Jolanty z królewskiej dynastii Arpadów. Procesji towarzyszyła orkiestra, kompania honorowa Armii Węgierskiej, poczty sztandarowe i delegacje z różnych regionów kraju. Franciszkanie z Eger, wśród których są polscy zakonnicy, byli inicjatorami sprowadzenia relikwii Wawelskiej Pani do jej ojczyzny. "Trzeba podkreślić, że św. Jadwiga jest na Węgrzech słabo znana. Za czasów komunizmu nie należała do tych, o których uczyło się w szkołach, ale i we wspólnocie Kościoła jeszcze nie znalazła swojego miejsca" - powiedział jeden z franciszkanów, kustoszów relikwii. Już wcześniej odbyło się jednak wiele imprez kulturalnych z tej okazji, m.in.: występy młodzieżowego zespołu "Beani Cracoviensis" z Krakowa oraz wystawa zdjęć z kanonizacji św. Jadwigi na krakowskich Błoniach i miejsc jej kultu, autorstwa artysty fotografika Tadeusza Warczaka. Obecna na uroczystościach delegacja z Wilna, związana z tamtejszym kościołem franciszkanów, wyraziła wielkie pragnienie przyjęcia relikwii Świętej również na Litwę. W modlitwie powszechnej przedstawiciel litewskiej delegacji dziękował za chrzest narodu, jednocześnie prosząc za wstawiennictwem św. Jadwigi o umocnienie wiary, nadziei i miłości oraz o pojednanie. Po ślubie z Wielkim Księciem Litwy Władysławem Jagiełłą, to królowa Jadwiga przyczyniła się do przyjęcia chrztu przez Litwę w 1386 r. Warto dodać, że w misji ewangelizacyjnej Litwy brali udział właśnie franciszkanie oraz dominikanie. Po uroczystościach odbyła się konferencja prasowa z udziałem kard. Macharskiego oraz gospodarza, arcybiskupa Eger. Gość z Krakowa podkreślał doniosłość obecnego wydarzenia. Mówił o jego znaczeniu dla Polski i Węgier, na początku tego Tysiąclecia: "Jadwiga mogłaby dziś zasiąść do rodzinnego stołu, mogłaby wziąć udział w posiedzeniu rządu czy parlamentu, wreszcie mogłaby udać się na uniwersytet. Ona jest dzisiaj bardzo aktualna!" Na pytanie dziennikarza, czy przywiezione relikwie Pani z Wawelu nie uszczuplą bogactwa krakowian, Kardynał odpowiedział zdecydowanie: "Wręcz przeciwnie. Podzielenie się relikwiami z Węgrami jest dla nas okazją do przemyśleń, czy wystarczająco doceniamy obecność Jadwigi pośród nas, czy korzystamy z tego bogactwa."

Zarówno w zakończeniu homilii, jak i w czasie konferencji Kardynał wyrażał radość z umacnienia i pogłębiania braterskich więzi między Polakami a Węgrami, czego symbolem będzie kaplica wspólnych polsko-węgierskich Świętych w dolnej części budującej się bazyliki Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, w Krakowie.

To nie jedyne polskie akcenty tej uroczystości. Trzeba dodać, że w latach 1410-1420 biskupem diecezji Eger był Polak, Ścibor ze Styborowa. W czasie II Wojny Światowej na zamku w Eger był obóz dla internowanych polskich żołnierzy. Poza tym dzisiaj to miasto, szczególnie latem, odwiedza bardzo wielu polskich turystów.

o. Pavel OFMConv, Eger

19 listopada, Błogosławiona Salomea

 

Salomea była starszym z dwojga dzieci księcia małopolskiego Leszka Białego i Grzymisławy, córki księcia łuckiego Ingwara. Pewnej daty urodzin Błogosławionej nie znamy. Nastąpiło to najprawdopodobniej w roku 1211 lub 1212. Młodszym jej bratem był Bolesław zwany później Wstydliwym, książę krakowski i sandomierski, mąż św. Kingi. Ojciec Salomei, Leszek Biały prowadził aktywną politykę na Rusi, interweniując często w sporach pomiędzy tamtejszymi książętami i rywalizując o władzę nad Rusią z królem węgierskim Andrzejem II. Do podziału wpływów polskich i węgierskich na Rusi halicko-włodzimierskiej doszło jeszcze przed przyjściem na świat Salomei. W 1206 r. pod Włodzimierzem spotkały się rywalizujące armie polska i węgierska. Do bitwy nie doszło, a rywale podzielili się łupem w ten sposób, że księstwo włodzimierskie, którym władali synowie księcia halickiego Romana, Daniel i Wasylko, uznano za strefę wpływów księcia Leszka Białego, zaś księstwo halickie, w którym władzę objął książę perejasławski Roman, uznano za strefę wpływów węgierskich. Układ ten jednak nie zażegnał sporów. Wojny między ruskimi książętami pociągały za sobą kolejne interwencje polskie i węgierskie. W 1214 r. już po narodzinach Salomei, Andrzej II i Leszek Biały spotkali się na Spiszu, aby ponownie zawrzeć układ gwarantujący spokój na Rusi halicko-włodzimierskiej. Postanowiono wówczas, że w przyszłości sześcioletni, najstarszy syn Andrzeja II, Koloman pojmie za żonę trzyletnią Salomeę. Król węgierski miał ponadto wyjednać u papieża zgodę na koronację Kolomana na króla halickiego. W 1215 r., prawdopodobnie na Węgrzech, Koloman został ukoronowany. Do ślubu lub zaręczyn jednak jeszcze wówczas nie doszło z powodu kolejnej wolty politycznej ojca Salomei, Leszka. Książę krakowski złamał układ zawarty z Węgrami i samodzielnie zajął Halicz. Na skutek kolejnych wojen, klęsk i zmian politycznych aliansów Leszek Biały ponownie nawiązał sojusz a Andrzejem II. Wyrazem tego było wysłanie w 1218 r. na Węgry Salomei, gdzie wkrótce miały miejsce jej zaręczyny z Kolomanem. W jakiś czas później, nie wiemy dokładnie kiedy, nastąpiły zaślubiny. Niespokojne panowanie Kolomana i Salomei w Haliczu trwało ledwie do 1221 r. i zakończyło się krótką niewolą w rękach księcia nowogrodzkiego Mścisława. Co prawda dokumenty tytułują Salomeę "niegdyś królową", jednak nie mamy pewności, że kiedykolwiek nastąpiła jej koronacja. Po upadku krótkotrwałej halickiej monarchii, królewska para powróciła na Węgry. Początkowo rozważane było następstwo Kolomana na tronie węgierskim po śmierci Andrzeja II, jednak ostatecznie królem został jego brat, Bela. Następne 20 lat spędziła Salomea u boku męża na Węgrzech. Małżeństwo nie doczekało się potomstwa, jako że już w dzieciństwie Błogosławiona, złożyła ślub czystości dotrzymany później za zgodą męża. Jak ciężkie to było dla Kolomana wyrzeczenie poświadczy, przytaczany przez Piotra Skargę, fragment najstarszego żywotu Błogosławionej: "A iż się nie ubierała (Salomea) jeno podło jako wdowy zwykły, czasu jednego, gdy król Koloman jej małżonek z pany swymi w łowy wyjechał, napadła ją pokusa, aby się też raz ubrała wedle zwyczaju niewiast świeckich. Co gdy w komorze swej uczyniła, a ozdoby sobie z ubiorów onych przyczyniając i w nich się niejako kochając, tymczasem wracał się Kolomanus i do niej do komory wchodził; ona przelękła, nie mogąc tak prędko ubiorów onych złożyć, tak czekać przyszcia jego musiała, i wzruszony cielesną żądzą, obłapiając ją, wielkie a mężne zwycięstwo sam nad sobą uczynił, bo patrząc na jej urodę, zawołał: "O Jezu Chryste, jako ja wiele dla Ciebie opuszczam". I rzekł do niej: "By nie dla Pana Boga mego, już bych myśl cielesną wypełnił". I zatym wyszedł z łożnice. A ona widząc w jakim sidle była i jako z niego z miłosierdzia wielkiego Pańskiego wyszła, nigdy tego na potym nie czyniła, ale, jako była zwykła, prostych wdowich ubiorów używała, o co ją upominał Kolomanus, ponieważ wdową nie była, aby takiego ubioru nie nosiła. Raz gdy się na modlitwach spracowała i legła, usłyszała nie śpiąc głos taki z nieba: "Skończono jest". I od tego czasu wielka ją wzgarda wzięła wszytkich rzeczy świeckich i które do kochania służą w żywocie tym. Barzo się strzegła rozmowy z mężem; i gdy raz królowa węgierska, żona króla Jędrzeja, Francuzka, iść jej patrzyć na igrzyska męskie kazała, prosiła jej mówiąc: "We wszytkim cię słuchać chcę w towarzystwie białychgłów, ale z mężczyznami żadnej spólności mieć nie chcę".Nosiła włosienicę, jednę z końskich włosów z węzełkami, drugą nie tak grubą z takichże włosów, trzecią mieszaną z końskich i z konopnych powrozków, czego barzo taiła, chyba na rozkazanie spowiednika rękaw jeden ukazała, i to z trudnością. Te sukienki w Sędomierzu, gdy zamek spalono, pogorzały". Domyślamy się, że Salomea miała swój udział w kolejnych małżeństwach, jakie połączyły dynastię węgierskich władców i piastowskich książąt polskich. W 1239 r. doszło do zaręczyn młodszego brata Salomei księcia Bolesława, syna zamordowanego w 1227 r. w Gąsawie, księcia krakowskiego Leszka Białego i Kingi, córki króla Beli IV, a zarazem siostrzenicy Kolomana. Kinga miała wtedy zaledwie 5 lat, a przyszły małżonek 13. Zgodnie z wymogami ówczesnego prawa kanonicznego, właściwy akt zaślubin mógł odbyć się dopiero po osiągnięciu przez Kingę dwunastego roku życia, a więc po 1246 roku. W wiele lat później, w 1256 r., gdy Salomea była już klaryską w Zawichoście, młodsza siostra Kingi, mająca ledwie 12 lat Jolenta, została zaręczona z księciem kaliskim Bolesławem Pobożnym. Dwa lata później, w 1258 r., za specjalną dyspensą papieską ze względu na wiek Jolanty, udzielił im w Krakowie ślubu biskup krakowski Prandota. Książę miał wówczas 37 lat, Jolanta ledwie 14. W 1241 r. Polskę i Węgry dotknął wielki najazd Mongołów. 11 czerwca 1241 r. Węgrzy stoczyli z hordami Mongołów bitwę nad rzeką Sajo. Ponieśli klęskę, a wśród poległych rycerzy znalazł się również Koloman, który zmarł wskutek ciężkich ran odniesionych w bitwie. Po śmierci męża Salomea powróciła do Polski, tym chętniej, że na książęcym tronie w Krakowie zasiadł jej młodszy brat Bolesław Wstydliwy. Owdowiała, trzydziestoletnia księżna, której losem targały do tej pory zmienne polityczne konstelacje, zapragnęła spokoju i znalazła go, poświęcając się całkowicie służbie Bożej. Wybrała zakon klarysek założony przez siostrę duchową, towarzyszkę i powierniczkę św. Franciszka, św. Klarę. Najbliższy Polsce klasztor klarysek powstał w tym czasie w Pradze. Wstąpiły doń bł. Agnieszka, córka czeskiego króla Ottokara I i jej siostra Anna, owdowiała po śmierci w bitwie pod Legnicą księcia Henryka II Pobożnego. W 1245 r. na kapitule Franciszkanów w Sandomierzu prowincjał o. Rajmund dokonał uroczystych obłóczyn Salomei, która wstąpiła do ufundowanego przez Bolesława Wstydliwego klasztoru w Zawichoście koło Sandomierza. Salomea zamieszkała tam wraz z pierwszymi polskimi klaryskami. Z czasem jednak uświadomiono sobie, jak łatwo klasztor w Zawichoście może stać się łupem najazdów litewskich, ruskich, a zwłaszcza tatarskich. Po kilkunastu latach Bolesław Wstydliwy, za radą biskupa krakowskiego Prandoty, uposażył drugi klasztor sióstr klarysek, opodal miejscowości Skała pod Krakowem i tam w 1259 r. przeniósł siostry wraz z Salomeą. Zachował się dekret papieża Aleksandra IV zezwalający na przeniesienie konwentu klarysek z Zawichostu do Skały. Tu Błogosławiona spędziła pozostałe lata swego życia. Nie była ksienią, jednak jej wpływ na losy klasztoru, zwłaszcza materialne, był niewątpliwy. Dbała o wyposażenie klasztoru i klasztornego kościoła oraz o utrzymanie mniszek. Przy klasztorze założyła na prawie niemieckim osadę Skała. W 1268 r. Salomea zapadła na ciężką chorobę: "A roku Pańskiego 1268, w wigiliją św. Marcina, w Ewanjeliją na wielkiej mszej wpadła w niemoc, w której była barzo cierpliwa i niczym się do żadnego gniewu przywieść nie mogła, i poznała o bliskiej śmierci swojej, i siostrom opowiadała. A gdy jej mówiono: "Nic ci jeszcze nie będzie, Pan Bóg chować cię nam będzie" - ona mówiła: "Sobota to przyszła okaże". We czwartek wezwała siostry, upominała ich, pokój im i miłość zostawując, a czystość świętą zalecając, i posłuszeństwo bez szemrania i na starsze narzekania. "Co jeśli czynić - mówiła - będziecie, wieczne szczęście najdziecie, a jeśli zachować tego nie będziecie, w wielkie uciski wpadniecie". I tegoż dnia wszystko, co miała ksieniej abatysie oddała. "Jeśli - prawi - ciało moje bracia ku pogrzebu mieć chcą, dajcie je". I mówiła do sióstr: "Nie proście Pana Boga o mój żywot, bo proszę Chrystusa, aby mię z tego więzienia wyzwolił, bo nie ku pomocy, ale ku obciążeniu wiela ich jestem, a za przyczyną przesławnej Matki swej Przywieść mię Chrystus mój będzie raczył do ochłody wiecznej, i na takich rozmowach i modlitwach trwała. W sobotę ujźrzała ja siostra jedna, a ona się śmieje, i spytała przyczyny. A ona rzekła: "Widzę Panią moję Najświętszą Dziewicę, Matkę Bożą przed sobą". A gdy ducha wypuszczała, widziały dwie siestrze jako gwiazdę jasną z ust jej wychodzącą. Po śmierci zaraz cudy wielkimi słynąć poczęła. Ślepa jedna, płótnem z głowy jej oczy ocierając, przejźrzała i inni cudowne zdrowie odnieśli. Ośm dni stało nie pogrzebione ciało jej w chórze sióstr, piękne i wonne. Umarła w Kamieniu w klasztorze św. Magdaleny i wieziona do braciej św. Franciszka do Krakowa, gdzie pogrzebiona jest z wielką pociechą i ochłodą wszystkich roku Pańskiego 1268, pierwszego dnia czerwca. Była na jej pogrzebie św. Kunegunda, księżna krakowska i sędomierska, i innych wiele. Po śmierci wielkimi cudy słynęła. Które tam są pilnie wypisane. Na cześć Panu Bogu w Trójcy Jedynemu." W spisanym testamencie Salomea wszystkie dobra osobiste przekazała klasztorowi. Zmarła w opinii świątobliwości 17 listopada 1268 r. i została pochowana pod kościołem klasztornym na Grodzisku. Przez następne kilka miesięcy trwał spór o to, do kogo mają należeć szczątki zmarłej, jako że już wówczas panowało przekonanie, iż jej wyniesienie na ołtarze to tylko kwestia niedługiego czasu. Ostatecznie zwyciężyli franciszkanie, z których rąk Błogosławiona otrzymała mnisi habit. W czerwcu bracia przenieśli jej ciało i pochowali w prezbiterium kościoła franciszkańskiego w Krakowie. Starania o kanonizację podjęto wkrótce po śmierci Salomei, jednak ze względu na niedostateczne wysiłki franciszkanów i klarysek dopiero papież Klemens X, 17 maja 1672 r. zaaprobował kult bł. Salomei. Jej relikwie spoczywają w klasztorze franciszkanów w Krakowie. Żywot Błogosławionej spisał prawdopodobnie Stanisław, franciszkanin z krakowskiego klasztoru, w latach siedemdziesiątych XIII wieku. W ikonografii atrybutem bł. Salomei jest gwiazda uchodząca z jej ust w chwili śmierci.

 

 

Kochać i służyć ze Świętą Kingą

Kalendarium roku 2002

27.01.2002:

Spotkanie opłatkowe wspólnoty pielgrzymkowej XII Górskiej Pielgrzymki Szlakiem św. Kingi oraz członków Stowarzyszenia połączone z wizytą u Sióstr Klarysek w Starym Sączu. Ksieni Klasztoru - Matka Elżbieta Wielebińska - zezwoliła po raz pierwszy od wielu, wielu lat na wspólne kolędowanie i... tańce! (Siostry oczywiście tańczyły za kratą ...!). W tym miesiącu z inicjatywy Stowarzyszenia miało miejsce spotkanie dyrektorów Szkół noszących imię św. Kingi. Odbyło się ono w Gimnazjum nr 5 w Nowym Sączu. W spotkaniu udział wzięli: p. Marek Buda - Szkoła Podstawowa św. Kingi w Maciejowej, p. Jadwiga Socha - Gimnazjum nr 5 w Nowym Sączu, p. Grzegorz Boran - Zespół Szkół Zawodowych w Podegrodziu, p. Marta Trzcińska - Szkoła Podstawowa w Popowicach, p. Edward Wójcik - Zakład Bł. Kunegundy w Podegrodziu, ks. Tadeusz Sajdak - Dyrektor Sądeckiego Centrum Pielgrzymowania im. Jana Pawła II w Starym Sączu, O. Jan Mazur - Opiekun Stowarzyszenia św. Kingi, p. Mieczysław Witowski - prezes Stowarzyszenia św. Kingi.

04.02.2002:

Spotkanie formacyjne dla członków Stowarzyszenia wraz z comiesięczną Eucharystią w kaplicy przy ul. 1 Maja. W tym miesiącu prezes Stowarzyszenia p. Mieczysław Witowski spotkał się z Dyrekcją Kopalni Soli w Wieliczce w sprawie wykonania figury z soli przedstwiającej św. Kingę. Figurę wykona artysta, p. Stanisław Anioł.

04.03.2002:

Spotkanie formacyjne członków Stowarzyszenia i Eucharystia.

14.03.2002:

Wizyta w Eger (Węgry) delegacji Kopalni Soli w Wieliczce i prezesa Stowarzyszenia św. Kingi, p. Mieczysława Witowskiego, u Ojca Pawła Cebuli celem uzgodnienia warunków przekazania figury św. Kingi dla Węgierskiego Kościoła. W tym miesiącu człon- kowie Stowarzyszenia uczestniczyli w 3-dniowych rekolekcjach w kaplicy przy ul. 1 Maja, które prowadził Opiekun Stowarzyszenia.

20.03.2002:

Prezes Stowarzyszenia św. Kingi p. Mieczysław Witowski zorganizował wyjazd do Kopalni Soli w Wieliczce dla 53 osobowej grupy dzieci specjalnej troski. Dyrekcja Kopalni zapewniła bezpłatne wstępy i przewodników do zwiedzania podziemnego muzeum, a Firma "Alex-Tour" bezpłatnie wypożyczyła autokar. Następnie zwiedzano Opactwo w Szczyżycu. W tym miesiącu p. Mieczysław Witowski uczestniczył we Mszy św. i spotkaniu w szkole im. Św. Kingi w Podegrodziu z racji święta szkoły.

14.04.2002:

Z inicjatywy Stowarzyszenia Czcicieli św. Kingi w tym dniu zjechała do Starego Sącza delegacja górników z rodzinami z Kopalni Soli w Wieliczce. Byli z wizytą m.in. u Matki Ksieni Sióstr Klarysek. Po co przybyli? Aby .... "oddać Węgrom sól". Więcej na ten temat w artykule poniżej!

STARY SĄCZ.

W rocznicę ocalenia. Oddamy Węgrom sól. 14 kwietnia o godz. 11 w klasztorze klarysek w Starym Sqczu zostanie odprawione nabożeństwo dziękczynne w 10 rocznicę ocalenia Kopalni Soli w Wieliczce. Uroczystości organizuje Stowarzyszenie Czcicieli św. Kingi. O godz. 10.30 ze starosądeckiego rynku do klasztoru wyruszy procesja sztandarowa. Weźmie w niej udział orkiestra górnicza wraz z dyrektorem Zdzisławem Zarębskim i pocztami sztandarowymi z Kopalni Soli. W procesji będzie niesiony krzyż, który po mszy św. zostanie poświęcony i umieszczony w jednej z sal kopalni. -- Górnicy przywiozą ze sobą kryształ soli, który zostanie zdeponowany na trzy miesiące w klasztorze -- mówi Mieczysław Witowski, przewodniczący starosądeckiego Stowarzyszenia Czcicieli św. Kingi. -- A następnie przewieziony do kopalni w Wieliczce. Tam artysta rzeźbiarz Stanisław Anioł podzieli go na trzy części. Każda z nich będzie miała inne przeznaczenie. Jedna zostanie w 2003 r. podarowana papieżowi Janowi Pawłowi II i zawieziona do Watykanu. Druga ma niezwykłe przeznaczenie: Kopalnia Soli i Stowarzyszenie Czcicieli św. Kingi z Nowego Sącza pracują nad przygotowaniem posągu św. Kingi. Wyrzeźbi go Stanisław Anioł. Św. Kinga będzie trzymała w ręku drugi kryształ soli. Trzeci pozostanie w klasztorze klarysek. -- Figura świętej zostanie podarowana Węgrom. 700 lat temu św. Kinga przywiozła z Węgier do Polski sól od naszych bratanków -- dodaje Mieczysław Witowski - Prezes Stowarzyszenia św. Kingi. -- Do tej pory nikt Węgrom tej soli nie oddał. Oddajemy ją im dlatego, że wiemy co kilkadziesiąt lat totalitaryzmu zrobiło w ich kraju. Ta sól, o której tyle mówi w swoich wystąpieniach papież Jan Paweł II niech pomoże im odrodzić się. Posąg św. Kingi zostanie umieszczony w klasztorze franciszkanów w Eger na Węgrzech. Znajdują się w nim relikwie św. Kingi i Jadwigi oraz bł. Jolanty. I tak po kilkuset latach sól wróci na Węgry. /Gazeta Krakowska, 10.04.2002/

26.05.2002:

Spotkanie robocze Zarządu Stowarzyszenia św. Kingi z Opiekunem, na którym omówiono dotychczasową działalność Stowarzyszenia i ustalono plan na najbliższe miesiące.

10.06.2002:

Ostatnie przed wakacjami spotkanie formacyjne Stowarzyszenia połączone z Eucharystią w kaplicy przy ul. 1 Maja.

 

Obchody 800. rocznicy istnienia w Polsce zakonu franciszkanów

Od dziś do 4 października będą trwać obchody 800. rocznicy istnienia w Polsce zakonu franciszkanów,...

Od dziś do 4 października będą trwać obchody 800. rocznicy istnienia w Polsce zakonu franciszkanów, założonego przez świętego Franciszka z Asyżu, którego pełna nazwa brzmi Zakon Braci Mniejszych. W 1209 roku zasady działania zakonu zatwierdził ustnie papież Innocenty III. Franciszkanie odegrali ważną rolę w ewangelizacji Europy Środkowo - Wschodniej. W XIII wieku rozpoczęli działalność w Polsce, Czechach, Słowacji i na Węgrzech. Obecnie do trzech zakonów franciszkańskich: braci mniejszych - obserwantów, konwentualnych i kapucynów należy na świecie ponad 30 tysięcy mężczyzn, żyjących według reguły św. Franciszka. Wszystkie trzy zakony są oparte na tej samej regule, napisanej przez św. Franciszka oraz posiadają wspólne dziedzictwo historyczne i duchowe. Szczególną wartość w zakonie franciszkanów ma ubóstwo. Na całym świecie działa 109 franciszkańskich prowincji oraz 14 zależnych i 8 autonomicznych kustodii, wśród nich Kustodia Ziemi Świętej. Franciszkanami jest 7 kardynałów oraz 100 biskupów i arcybiskupów. W Polsce żyje 3 tysiące zakonników, którzy należą do 10 franciszkańskich prowincji. Bracia mniejsi w brązowych habitach są tradycyjnie w Polsce nazywani bernardynami. Franciszkanie prowadzą parafie, opiekują się sanktuariami, prowadzą szkoły, posiadają własne wydawnictwa i wydawnictwa m.in. ,,Rycerza Niepokalanej", ,,Głos Ojca Pio" ,,Posłańca św. Antoniego z Padwy". Prowadzą też ośrodki charytatywne, kuchnie dla ubogich i ośrodek apostolstwa trzeźwości. Angażują się też w działalność misyjną. Polskim franciszkaninem był święty Maksymilian Kolbe, misjonarz w Japonii, organizator i wydawca prasy katolickiej, który oddał życie za współwięźnia w obozie koncentracyjnym w Auschwitz.

Nyíbator

Miasto powiatowe, liczące ok. 14 tyś. mieszkańców, w północnowschodnich Węgrzech, w komitacie SzabolcsSzatmar, położone na Wielkiej Nizinie Węgierskiej, we wschodniej części krainy Nyirseg, przy skrzyżowaniu oraz szosie nr 471 Debreczyn — Mateszalka. Miasto było w posiadaniu rodu Batorych od XIII do początku XVII w. W 1279 r. uzyskało prawo targowe, a w początkach XVII w. stało się jednym z ośrodków hajduckich. W połowie XIX w. utraciło prawa miejskie, które odzyskało dopiero w 1973 r. Obecnie jest to ośrodek administracyjny powiatu i centrum regionu rolniczego, znanego głównie z uprawy tytoniu „szabolcs" i sadów jabłkowych. Największym zakładem przemysłowym Nyirbator jest fabryka oleju jadalnego. Znajduje się tu także jedyna w kraju fabryka świec. W latach 1484-1511 z inicjatywy wojewody siedmiogrodzkiego, lstvana Batorego wzniesiono tu późnogotycki kościół, obecnie kalwiński, z podwójną renesansową bramą. W 1986 r. w 400letnią rocznicę śmierci księcia Siedmiogrodu i króla Polski Stefana Batorego, w ścianę świątyni wmurowano tablicę pamiątkową, ufundowaną przez Federację Stowarzyszeń PolskoWęgierskich w PRL, w porozumieniu z Polskim Stowarzyszeniem Kulturalnym im. Józefa Bema na Węgrzech. Obok kościoła stoi najstarsza węgierska późnorenesansowa dzwonnica drewniana z 1640 r. Drugi kościół Franciszkanów — Minorytów został zbudowany również przez wojewodę Batorego w ostatnich latach XV w. Tu, według przekazów, ochrzczony został w 1533 r. późniejszy król Polski, Stefan Batory. Gotycką świątynię przebudowano ok. 1720 r. w stylu barokowym. Z 1737 r. pochodzi piękny barokowy ołtarz Krucsaya. Na miejscu średniowiecznego klasztoru wzniesiono w XVIII w. nowy barokowy Dom Zakonny Franciszkanów. Mieści się w nim obecnie Muzeum im. Stefana Batorego. Zgromadzono tu eksponaty archeologiczne, etnograficzne, rzemiosła ludowego, meble, a także dokumenty historii miejscowej i pamiątki po sławnym rodzie Batorych (broń, ceramika, fragmenty zamku w Ecsed i inne). Osobna ekspozycja dotyczy rezerwatu przyrodniczego w Batorliget.

Szlaki pielgrzymkowe

Pierwszy król Węgier , Święty Stefan ustanawiał diecezje , budował klasztory i kościoły. Najazdy tatarskie i tureckie poczyniły wiele spustoszeń , ale mimo wszystko wiele klasztorów , świadków wielowiekowej historii , wciąż oczekuje zwiedzających . Prastare europejskie klasztory w przeszłości pozostawały miedzy sobą w ścisłym związku. Dobrze byłoby i dzisiaj odwiedzić je wspólnie. Związki miejsc świętych są odwieczne , wystarczy wspomnieć , że …:- Márianosztra jest ,, kolebką ,, Częstochowy , najświętszego dla Polaków sanktuarium- Król Ludwik Węgierski ,, woził kamienie ,, do Mariazell , do austriackiego sanktuarium Najświętszej Marii Panny- W gotyckim kościele w słoweńskim sanktuarium w Ptujskiej Górze na płaskorzeźbie
płaskorzeźbie ołtarzu mistrzowie dłuta umieścili klęczącego Zygmunta – króla węgierskiego
- Nie możemy też pominąć , że powszechnie szanowana pani na zamku w Wartburgu , właśnie pośród murów klasztoru franciszkanów w Sárospatak nauczyła się miłości do ludzi , którą zabrała ze sobą na ziemie niemieckie , by służyć pomocą potrzebującym.

1.Szlakiem klasztorów położonych w północnej części regionu Dunántúl / Zachodnia Kraina Zadunajska /
Trasa: Pannonhalma – Győr- Csorna- Sopran

2. Miejsca objawień Maryjnych na Węgrzech
Trasa: Győr- Budapeszt- Pécs- Szigetvár- Andocs- Keszthely-Sümeg-Sopron

3. Szlakiem klasztorów w pobliżu granicy austriackiej
Trasa : Sopron- Kőszeg- Szombathely- Ják

4. Szlakiem królewskich miast
Trasa: Kőszeg- Majkpuszta- Mór- Tata- Budapeszt- Zakole Dunaju / Szentendre, Visegrád, Esztergom /- Budapeszt- Zsámbék

5. Szlakiem klasztorów położonych w środkowej części regionu Dunántúl 
Trasa: Sümeg- Tirany- Veszprém- Balatonfüred-Zirc- Pannonhalma- Győr

6. Szlakiem klasztorów wschodnich Węgier
Trasa : Máriapócs –Nyirbátor- Debreczyn- Gyula- Szeged

7. Sanktuaria Maryjne Węgier
Trasa : Sopron- Fertőd- Pannonhalma- Budapeszt- Eger- Hortobágy- Nyirbátor- Debreczyn- Kecskemét- Kalocsa- Székesfehérvár- Győr

8. Zwiedzanie klasztorów w górach Bukowych i okolicach Budapesztu
Trasa : Mátraverebély- Szentkút- Pásztó- Gödöllő- Máriabesnyő- Budapeszt

Więcej informacji : www.makrovilag.hu

 

Zakony

 

Zakony, zgromadzenia religijne o charakterze wspólnotowym, posiadające określone prawa i cele, przeznaczone dla osób pragnących poświęcić się realizowaniu owych celów.

W chrześcijaństwie cel życia zakonnego został określony następująco:
1) dążenie do doskonałości,
2) zachowanie trzech ślubów - ubóstwa, czystości i posłuszeństwa,
3) skrupulatne i ustawiczne przestrzeganie nakazów i zakazów określonych w regule zakonnej.
Reguły te mają zwykle charakter ogólny, dlatego uzupełniane są przepisami zawartymi w konstytucjach, dyrektoriach ascetycznych, instrukcjach, księgach zwyczajów, modlitewnikach, ceremoniałach itp.
Do najstarszych reguł należą: na Wschodzie - pochodząca z Egiptu reguła św. Pachomiusza (ok. 315 n.e.) i wzorowane na niej reguły św. Izajasza, św. Serapiona, św. Makariusza, św. Pafnucego oraz reguła św. Bazylego Wielkiego (2. połowa IV w. n.e.), uchodząca za najważniejszą dla tradycji wschodniej. Na Zachodzie - reguła św. Augustyna (przełom IV/V w. n.e.) i mająca absolutnie fundamentalne dla zachodniego monastycyzmu znaczenie reguła św. Benedykta (ok. 529).
Podział zakonów

Zakony dzieli się:
1) ze względu na śluby - na zakony ścisłe (ze ślubami uroczystymi) i kongregacje zakonne (śluby proste),
2) ze względu na sposób zatwierdzenia - na zakony na prawie papieskim i zakony na prawie diecezjalnym,
3) ze względu na jurysdykcję - na wyjęte i nie wyjęte spod władzy biskupa (te pierwsze podlegają bezpośrednio Stolicy Apostolskiej),
4) ze względu na święcenia - na zakony kleryckie (znaczna część członków zakonów przyjmuje święcenia kapłańskie) i laickie,
5) ze względu na sposób życia - na zakony kontemplacyjne i zakony pełniące na różne sposoby działalność apostolską,
6) ze względu na ubiór - na zakony habitowe i bezhabitowe (ukryte).
W 1215 Stolica Apostolska zastrzegła, że żaden zakon nie może powstać bez jej zatwierdzenia. Władzę w zakonie sprawuje zwykle przełożony generalny wraz z radą, a w porządku nadzwyczajnym kapituła generalna będąca ogólnym zebraniem delegatów wszystkich domów lub prowincji zgromadzenia. Kapituła dokonuje wyboru przełożonego, stanowi też najwyższą władzę ustawodawczą zgromadzenia. Niektóre zakony katolickie: benedyktyni, cystersi, kameduli, kartuzi, augustianie, zakony kanoników regularnych, franciszkanie, karmelici, bernardyni, paulini, jezuici, pijarzy, salezjanie. Szczególnym rodzaj zakonów stanowiły zakony rycerskie (ordines militares), których celem była przede wszystkim obrona chrześcijaństwa z bronią w ręku, m.in.: joannici, templariusze, krzyżacy. Zakony znane są w wielu tradycjach religijnych - poza chrześcijaństwem m.in. w buddyzmie i islamie. W innym rozumieniu zakon oznacza prawo (Tora). Rodzaje zakonów katolickichBenedyktyni, zgromadzenie zakonne, które założył św. Benedykt z Nursji w 529. Pierwszym ośrodkiem był klasztor na Monte Cassino. W swojej regule kładli nacisk na modlitwę oraz pracę umysłową i fizyczną (Ora et Labora). Przyczynili się do rozwoju ogrodnictwa, budownictwa sakralnego, piśmiennictwa (przepisywanie ksiąg), rzemiosła artystycznego (iluminatorstwo), szpitali. Do Polski dotarli w XI w., zakładając klasztor w Tyńcu. Inne siedziby benedyktynów w Polsce to Mogilno, Lubiń, Święty Krzyż. W XI w. wyodrębnili się z zakonu cystersi. Klasztory benedyktynów w Polsce ulegały likwidacji w XVIII i XIX w., zachował się tylko klasztor w Tyńcu. Cystersi, jeden z najstarszych zakonów katolickich. Założony w 1098. Twórcą zgromadzenia był opat benedyktynów z Citeaux. Swoją świetność zakon przeżywał w XIII w. W Polsce obecny od połowy XII w. (Jędrzejów, Łękno, Lubiąż, Oliwa). Cystersi zajmowali się działalnością misyjną i odegrali znaczącą rolę w rozwoju rolnictwa i architektury. Kameduli, kontemplacyjny zakon katolicki o jednej z najbardziej surowych, rygorystycznych reguł, charakteryzującej się m.in. zakazem prowadzenia rozmów poza okresem świąt Zesłania Ducha Św. (Zielone Święta). Został założony w 1012 jako reformowany odłam benedyktynów we włoskiej miejscowości Comaldoli, od której nosi nazwę. Siedziby klasztorne lokalizuje z dala od ludzkich osiedli. W Polsce od 1603 na wzgórzu Bielany koło Krakowa.! Wigry, klasztor Kamedułów

Kartuzi, katolicki zakon męski o bardzo surowej regule, podobnej do reguły kamedułów. Powstał jako odłam benedyktynów w 1084. Jego założycielem był Brunon z Kolonii. Nazwę swą wywodzi od zlatynizowanej nazwy Chartreuse (Carthusia) we Francji. Mnichów tego zakonu obowiązuje dodatkowy ślub milczenia, wegetarianizm, częsta modlitwa, czuwanie i praca ręczna. Mieszkają oni w oddzielnych (samotnych) domkach, na terenie przyległym do kościoła klasztornego, otoczonym wysokim murem (kartuzja). Kartuzi istnieją we Włoszech (słynna Certosa di Pavia), Belgii, Hiszpanii, Niemczech, Anglii, Austrii, Szwajcarii i USA. Do Polski przybyli w XIII w. (4 klasztory, zniesione przez zaborców). W XII w. powstał żeński odłam zakonu - kartuzki. Franciszkanie, katolickie zgromadzenie zakonne założone przez św. Franciszka z Assyżu, syna bogatego kupca z Assyżu (Włochy). W 1220 franciszkanie uzyskali potwierdzenie reguły od papieża Honoriusza III i przyjęli oficjalną nazwę braci mniejszych. Głosili potrzebę ubóstwa i miłości bliźniego. W 1274 z zakonu franciszkanów wyłonili się franciszkanie konwetulni oraz obserwanci, zwani w Polsce bernardynami. W 1532 z zakonu obserwantów wyłonili się reformaci (1532), kapucyni i bracia bosi (1619). Podziały te spowodowane były głównie sporami wokół reguły zakonnej. W Polsce zakon ten istnieje od 1237 (Kraków). Bernardyni, zgromadzenie zakonne stanowiące część zakonu franciszkanów. W Polsce pierwszy klasztor pod wezwaniem Św. Bernarda ze Sieny założony 1454 w Krakowie na Stradomiu. Przyczynili się do utrwalenia religijności w Polsce, byli kaznodziejami obozowymi, pielęgmowali chorych. Karmelici, zakon katolicki noszący nazwę od góry Karmel w Palestynie, założony przez krzyżowca Bertolda z Kalabrii w 1155, dzielący się na karmelitów bosych o zaostrzonej regule i karmelitów trzewiczkowych. Paulini, katolicki zakon pustelniczy. Za założyciela paulinów uważa się św. Pawła z Teb - pustelnika zmarłego ok. 347. Zakon powstał dopiero ok. połowy XIII w. na Węgrzech. Oparty na zmodyfikowanej regule augustiańskiej, przystosowanej do życia kontemplacyjnego. Jezuici, zakon Kościoła katolickiego założony przez byłego oficera, Hiszpana, I. Loyolę w 1534. Podstawą reguły zakonu uczynił surowe posłuszeństwo dogmatom i prawu kościelnemu, wyrzeczenie się wszelkiej wolności osobistej, bezgraniczne zaufanie do Kościoła i papieża, w myśl hasła: Sentire cum Ecclesia (Zawsze z Kościołem). Zgromadzenie jezuitów zostało zatwierdzone bullą papieską Regimini militantis eclesiae przez Pawła III w 1540. Jako cel działalności jezuici postawili sobie walkę z reformacją oraz wszelkimi przejawami odstępstwa od oficjalnych zasad wiary dla umocnienia władzy papieskiej. Obok trzech zwykłych ślubów zakonnych jezuici składają ślub bezwzględnego posłuszeństwa papieżowi. Zakon jezuitów wcielił w życie ideę żołnierzy Chrystusowych ("militia Christi"), w walce o dobro Kościoła rzymskiego stawali zawsze na najbardziej zagrożonych pozycjach. Byli spowiednikami i powiernikami królów i książąt, a zwłaszcza dam dworu. Do największego rozkwitu doszedł zakon w okresie kontrreformacji, w w. XVII, opanował szkolnictwo średnie i wyższe, trzymając je w rękach przez kilka stuleci. Wykazywał niezwykłą gorliwość w duszpasterstwie robotników, występując nieraz w roli trybunów ludowych. Szczególne zasługi jezuitów dla Kościoła podkreślał papież Urban VIII, w swojej bulli z 1623 zaliczył I. Loyolę w poczet świętych kościoła. Celem rzetelnej służby papiestwu jezuitów obowiązywała zasada kosmopolityzmu, realizowana w praktyce przez częste zmienianie miejsca zamieszkania, oderwanie od rodziny, środowiska i narodu. Jezuicki kosmopolityzm napotykał na zdecydowany sprzeciw monarchii absolutnych. W 1759 zostali wypędzeni z Portugalii, w 1764 z Francji, w 1767 z Hiszpanii i Neapolu. Pod naciskiem wielu rządów, papież Klemens XIV bullą Dominus ac Redemptor z 1773 zarządził kasatę zakonu. Za zgodą carycy Katarzyny II zakon przetrwał jedynie na terenie Rosji do chwili gdy Pius VII bullą Sollicitudo omnium ecclesiarum z 1814 przywrócił istnienie zakonu w całym Kościele. Aktualnie jezuici prowadzą własne uniwersytety oraz seminaria wychowujące elitę duchowieństwa. Wydają własne czasopisma w 50 językach, mają własne rozgłośnie radiowe i ośrodki telewizyjne. Nadal zajmują się zwalczaniem wszelkiej opozycji wobec papieża, zarówno w płaszczyźnie teologicznej, jak i społecznej. Pijarzy, zakon katolicki założony w Rzymie w 1579, początkowo jako stowarzyszenie religijne prowadzące szkoły elementarne dla dzieci ubogich. Od 1669 przekształcone w zakon. W swojej działalności oświatowej pijarzy wyprzedzali tendencje oświeceniowe tak pod względem programu, jak i metod nauczania. Rywalizowali na tym polu z jezuitami. Po likwidacji zakonu Jezuitów 1773 przejęli większość ośrodków szkolnych. Odegrali wybitną rolę w reformie szkolnictwa, poczynając od 1642, a zwłaszcza w okresie Oświecenia w XVIII w. Znane są ich wielkie zasługi w modernizacji polskiego systemu oświatowego. Spośród licznego grona wybitnych pijarów wyróżnić należy S. Konarskiego. Salezjanie, Towarzystwo Św. Franciszka Salezego, zakon założony w 1857 przez św. Jana Bosco. Zajmuje się głównie opieką nad młodzieżą, zwłaszcza sprawiającą trudności wychowawcze. Rodzaje zakonów rycerskich Maltańscy kawalerowie, joannici, od 1310 kawalerowie rodyjscy, od 1530 maltańscy kawalerowie, zakon rycerski powstały ok. 1130 w Jerozolimie (z bractwa istniejącego przy szpitalu św. Jana), którego zadaniem była obrona Królestwa Jerozolimskiego przed Turkami. Po upadku Królestwa zakon przeniósł się na Cypr, a po zdobyciu w 1309 wyspy Rodos założył tam własne państwo. 1530 zakon przeniósł się na Maltę. Od XII w. istniał w Polsce, a także w innych krajach europejskich. Po zdobyciu Malty przez Anglików w 1800 i zajęciu większości dóbr zakon utracił swe znaczenie gospodarcze i polityczne. Od 1834 jego siedzibą jest Rzym. Od 1953 podlega Watykanowi. Templariusze, Fratres Militiae Templi, Pauperes Commilitones Christi Templique Salomonis, zakon rycerski założony w 1119 przez rycerza z Szampanii Huguesa de Payensa. Początkowo był bractwem chroniącym pielgrzymów przybywających do Ziemi Świętej, później głównym zadaniem zakonu stała się walka z muzułmanami. Nazwę templariusze wzięli od ich siedziby w pobliżu dawnej świątyni (templum) Salomona w Jerozolimie. Templariusze nosili białe płaszcze z czerwonym krzyżem. Reguła zakonna, oparta na cysterskiej (zatwierdzona w 1128), stała się wzorem dla większości zakonów rycerskich. Liczne nadania i zręcznie prowadzone operacje finansowe pozwoliły templariuszom zgromadzić wielkie bogactwa zarówno w Palestynie, jak i w krajach Europy. Pozycja ekonomiczna zapewniła im wpływ na decyzje słabych królów jerozolimskich i władców europejskich, zaciągających długi w zakonnych domach bankierskich. Po upadku Królestwa Jerozolimskiego templariusze przenieśli się na Cypr (1291), a następnie do Francji. Zadłużony u templariuszy król francuski Filip IV Piękny pragnąc uwolnić się od wierzycieli, uwięził 13 października 1307 wszystkich członków zakonu we Francji, oskarżając ich o herezję, świętokradztwo, czary, rozpustę i spiskowanie z Saracenami. Ich majątki we Francji uległy konfiskacie, wielu templariuszy spalono na stosie (m.in. 54 dostojników zakonnych, wśród nich wielkiego mistrza J. de Molaya). Pod naciskiem Filipa IV papież Klemens V rozwiązał 1312 zakon, jego majątki formalnie przekazano joannitom. We Francji zostały w dużej mierze zagarnięte przez króla.

! Zamek Templariuszy w Tomar

 

Krzyżacy, Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, zakon rycerski utworzony z niemieckiego bractwa szpitalnego w 1198 w Jerozolimie. Po opuszczeniu Jerozolimy Krzyżacy osiedlili się na Węgrzech, broniąc kraj przed najazdami Połowców (1211-1224).

 

!Zamek krzyżacki w Malborku

 

Multimedialna encyklopedia powszechna

 

XIII Kapituła Generalna Franciszkańskiego Zakonu Świeckich

Od ośmiuset lat Franciszkański Zakon Świeckich (FZŚ), założony przez św. Franciszka z Asyżu, jest wyrazicielem charyzmatu franciszkańskiego w wielu obszarach życia świeckiego w świecie. Co trzy lata Zakon odbywa Kapitułę Generalną, która gromadzi przedstawicieli z pięciu kontynentów, którzy animują życie franciszkańskie w 65 krajach świata.

W roku bieżącym Kapituła Generalna odbyła się w San Paolo (Brazylia) w Duszpasterskim Centrum „Santa Fé”. Rozpoczęła się w sobotę 22 października po południu i zakończyła w sobotę 29 października. Kapituła przeanalizowała dokonania Prezydium Międzynarodowej Rady FZŚ w odniesieniu do postanowień Kapituły Generalnej, która odbyła się na Węgrzech w 2008 r., postanowień, które dotyczyły obszarów formacji, komunikacji, Młodzieży Franciszkańskiej, obecności i świadectwa Franciszkanów Świeckich w społeczeństwie oraz wsparcia, którego należy udzielić nowym obecnościom (powstające wspólnoty) w ponad 40 krajach świata.

Uczestnicy zostali wezwani do refleksji i dyskusji zarówno w kwestii głównego tematu Kapituły „Ewangelizowani by ewangelizować”, jak i tematów szczegółowych, takich jak: „Szczególne powołanie do szczególnych zadań” oraz „Budowanie świata braterskiego i ewangelicznego”. Odbył się również okrągły stół z udziałem członków Zakonu z Gwatemali, Haiti, Rwandy, Brazylii i Chorwacji, którzy przedstawili swoje świadectwa na temat krajów, w których realizują swoją przynależność do Franciszkanów Świeckich. W Kapitule uczestniczyli także Franciszkanie Świeccy, którzy osobiście realizują i prowadzą „Misję w stronę Chin”. Uczestnicy zostali w końcu wezwani do wysłuchania świadectwa pewnego małżeństwa kanadyjskiego, które przeżywa swoje małżeństwo w kontekście duchowości FZŚ.

Kapituła zapoznała się także z rezultatami badań demograficznych przeprowadzonych we wszystkich krajach oraz z warunkami nowo powstających wspólnot. Podczas Kapituły zostanły ustalone kryteria dotyczące finansów na kolejne trzy lata oraz został przedstawiony dokument, który pomoże zinterpretować rolę animatora braterskiego FZŚ w strukturze Młodzieży Franciszkańskiej. Młodzież Franciszkańska była reprezentowana przez Radnych Międzynarodowych, którzy zostali wybrani jako przedstawiciele wspólnot z Ameryki Środkowej, Ameryki Południowej, Ameryki Północnej, Europy, Afryki oraz Azji-Oceanii.

27 października Kapituła łączyła się z Ojcem Świętym Benedyktem XVI, który tego dnia spotkał się w Asyżu ze światowymi przywódcami religijnymi, by kontynuować modlitwę o pokój, jak to uczynił 25 lat temu jego poprzednik, błogosławiony Jan Paweł II.

Liczba uczestników Kapituły, wliczając poza samymi radnymi także współpracowników, tłumaczy i niektórych asystentów I Zakonu oraz Trzeciego Zakonu Regularnego, wyniosła ok. 130.

Przebieg tego wydarzenia kościelnego można było na bieżąco śledzić odwiedzając zarówno stronę www Franciszkańskiego Zakonu Świeckich: www.ciofs.org, na której dostępne są uaktualnienia w języku hiszpańskim, francuskim, włoskim i angielskim, jak również serwisy internetowe różnych wspólnot narodowych FZŚ.

Za: www.ofmconv.org

Południowa Nizina Węgierska

 

O krainie tej węgierski poeta Sandor Petofi, zakochany w stepach nad Cisą, pisał „płaska jak morze okolica”. Położenie krainy między Dunajem i Cisą na zachodzie oraz Cisą i rzeką Körös sprawia, iż region obfituje w wodę, która daje życie piaszczystej ziemi. Rzeki są pełne ryb, z których przygotowywana jest słynna zupa rybna (halászlé). Słońce sprzyja tu nie tylko uprawom rolniczym, ale również wczasowiczom spragnionym wypoczynku, a wody termalne tutejszych kąpielisk przyniosą ulgę każdemu.

Segedyn (Szeged) – nazywane jest „miastem światła słonecznego”, gdyż słońce świeci tu przez 2100 godzin rocznie. Szeged słynie z doskonałego salami Pick i papryki segedyńskiej dającej charakterystyczny smak wielu regionalnym potrawom. Popularnym wśród turystów miejscem jest plac katedralny, którego dominującym elementem jest neoromańska świątynia, zwana Kościołem Ofiarnym, z imponującym rozmiarami dzwonem i wspaniałymi organami. Innymi ciekawymi budynkami w mieście są mauretańsko-secesyjna synagoga i późnogotycki kościół Najświętszej Marii Panny. W Szegedzie można zwiedzać liczne muzea, posłuchać koncertów organowych w kościele katedralnym lub obejrzeć przedstawienia na wolnym powietrzu w trakcie corocznego letniego festiwalu.

Baja – portowe miasto nad Dunajem, gdzie od wieków żyją, tworząc jedną społeczność, Węgrzy, Niemcy, Chorwaci i Serbowie. O dawnej zamożności miasta świadczą bogato zdobione zabytki miejskie: neorenesansowy ratusz, ołtarz kościoła Franciszkanów, ikonostas serbskiej cerkwi i ołtarz kościoła św. Piotra i Pawła. Turyści przybywają tu, aby spróbować pochodzącej stąd zupy rybnej– halászlé. Co roku w drugą sobotę lipca halászlé gotowana jest jednocześnie w dwóch tysiącach kociołków ustawionych w centrum miasta.

Bugac-puszta – najchętniej odwiedzana przez turystów cześć Parku Narodowego Kiskunság, gdzie znajduje się dziewięć Rezerwatów Biosfery UNESCO. W okolicznych wioskach na odwiedzających czekają liczne atrakcje, z których największą są pokazy jazdy konnej, tzw. „pusztańskiej piątki konnej”, podczas których poganiacz stoi na zadach dwóch tylnych koni w zaprzęgu.

Hajós – wioska będąca architektonicznym kuriozum słynnym w całej Europie. Przylegające do siebie budynki są tu identyczne pod względem stylu i rozmiarów. Znajduje się tu ponad tysiąc piwnic wyżłobionych w skałach lessowych, gdzie wytwarza się mocne wino.

 

z Ákosem Engelmayerem rozmawiał ks. Leon Kantorski

Lengyel Magyar két jóbarat

 

Miło, że zgodziłeś się na spotkanie i rozmowę. Przejdźmy od razu do rzeczy, jak doszło do Twego spotkania z Polską?

Mogę powiedzieć, że pierwsze kontakty z Polską miały miejsce jeszcze przed urodzeniem. Mama będąc w ciąży ze mną brała udział w demonstracji przed pomnikiem Bema na rzecz przywrócenia granicy polsko-węgierskiej w 1938 roku. Polska i Węgry posiadały bowiem wspólną granicę, przez 1000 lat byliśmy sąsiadami: od początku istnienia aż do roku 1918. Była to jedyna stała granica w Europie, w 1938 roku przywrócono ją na krótkim odcinku na południe od Stanisławowa. Fakt ten pozwolił we wrześniu 1939 r. tysiącom Polaków cywilnych i wojskowych ujść przed niewolą niemiecką i sowiecką. Na wcześniejszy ślad kontaktów mojej rodziny z Polską z XVIII w. natrafiłem w Lewoczy. Tamtejszy opat, późniejszy biskup, Samuel Engelmayer, pośredniczył między spiskowcem węgierskim Michalem Kovacsem a konfederatami barskimi. Kovacs był potem oficerem Puławskiego; razem walczyli w Ameryce i obaj tam zginęli. Tych kontaktów z Polską, poprzez Galicję, było o wiele więcej. Moja rodzina bowiem ze strony ojca pochodziła ze Spiszu. Pradziadek był tam wojewodą, a babcia urodziła się na zamku w Lubowli - tam, gdzie Kmicic spotkał się z królem Janem Kazimierzem - znała kilka słów polskich. Babcia była osobą niezwykłą. Przeżyła pierwszą wojnę światową. Potem Lenina, Stalina, Hitlera. Potem ,,praską wiosnę'' w 1968 r. Dziadek, mimo że był Węgrem, pozostał w nowo powstałej Republice Czechosłowackiej i był tam starostą. W latach czterdziestych miał duże zasługi w ratowaniu Żydów i Cyganów w ówczesnej Republice Słowackiej. Zmarł w 1945 roku. Od śmierci dziadka mieszkała sama, prawie przez 30 lat nie wychodziła z domu. Zmarła w 1972 r. w wieku 96 lat. Miała bardzo szerokie zainteresowania, można było z nią było rozmawiać zarówno o malarstwie abstrakcyjnym jak, i o poezji czy polityce.

 

Wobec takiego zaangażowania przodków, jak układało się życie twoich rodziców?

Mój ojciec wyjechał z Czechosłowacji i studiował ekonomię. Po studiach rozpoczął pracę w Banku Narodowym. W 1940 roku, kiedy część Siedmiogrodu została znowu przyłączona do Węgier, pojechaliśmy do De's, gdzie ojciec został dyrektorem miejscowego Banku Narodowego. W grudniu 1944 roku Węgierski Bank Narodowy wraz z nami został ewakuowany do Austrii, z całymi zasobami złota kraju. Udało się przechytrzyć hitlerowców, którzy czekali na złoto, a potem, choć toczyła się wojna, pracownicy banku nakłonili Amerykanów, aby oni przed Armią Czerwoną zajęli to miasto, gdzie znajdował się skarb Węgier. Tak więc skarb w całości został uratowany; wszystko, co do jednego filera powróciło na Węgry. Natomiast po przywiezieniu skarbu, wszystkich pracowników banku, którzy uczestniczyli w tej akcji, władza ludowa wyrzuciła z pracy, pod fałszywym zarzutem, że wywieźli złoto do Rzeszy. Prezes Banku został nawet uznany za zbrodniarza wojennego, ojciec zaś aresztowany. (Po śmierci ojca w 1990 roku otrzymaliśmy ,,plakietkę'' w uznaniu zasług ojca w ratowaniu skarbu narodowego.) Po powrocie do Budapesztu matka została dozorczynią, którą była aż do śmierci, mimo że znała dwa czy trzy języki. Mieszkaliśmy w jednej izbie, w suterenie. Dzieci było czworo. Ojciec po wyjściu z więzienia pracował w naszej parafii u franciszkanów jako kościelny. Pracował tak już do końca życia.

 

W takich warunkach twoje życie toczyło się jak po grudzie.

Nie było łatwo. Nie było łatwo, ale nie narzekam, bo pod wieloma względami był to wspaniały okres mojego życia. Zacząłem pracować mając 12 lat. Najczęściej na budowie - latem - miesiąc lub półtora. Za zarobione pieniądze mogłem wyjechać na wakacje - w góry. Nauczyłem się szanować pracę. Swoją i innych. Poznałem życie z innej strony i widziałem je nieco inaczej niż moja deklasowana rodzina. Ojciec nie potrafił zaakceptować zmian ustroju, za co teraz jako dorosły człowiek podziwiam go. Usiłował żyć tak jak przed wojną. Nawet nie próbował zmienić swych przyzwyczajeń, poglądów. Tymczasem robotnicy, z którymi pracowałem, nienawidzili ubecji jak ja, lecz równie niechętny stosunek mieli do żandarmerii przedwojennej. Dzięki tym doświadczeniom w burzliwym Powstaniu 56 roku, w którym uczestniczyłem, udało mi się zachować umiar i reprezentować zdrowy rozsądek, za co z dwóch stron mnie oskarżano: ojciec wymyślał mi od Moskali, a działacze partyjni nazywali mnie faszystą.

 

Jak więc przebiegała twoja edukacja?

W Budapeszcie chodziłem do doskonałej szkoły podstawowej. Potem do koszmarnej szkoły średniej. W ostatnim roku udało mi się przenieść się do innej - bardzo dobrej. Tam przeżyłem rok 56. Jednak przedtem - latem - w czasie wakacji odbyłem z kolegami rowerową wycieczkę w Tatry. Odwiedziłem wtedy, po raz pierwszy, babcię, z którą korespondowałem przez cały czas. W Tatrach spotkałem grupę młodzieży z Polski; bardzo się zaprzyjaźniliśmy, prowadziliśmy długie rozmowy, mówiliśmy o wydarzeniach w Poznaniu. W Tatrzańskiej Łomnicy spotkaliśmy grupę węgierskich studentów którym przewodził Tibor Pakh.

 

Tibor Pakh - to ważna postać w twoim życiu.

Spotkałem go ponownie po powstaniu węgierskim. Był wyraźnie zadowolony, że nie uciekłem na Zachód, uważał, że trzeba działać na miejscu. Jego skazano na długoletnie więzienie, bo wystosował protesty do zachodnich ambasad przeciwko straceniu młodocianych po 56 roku. W więzieniu ponad rok był w izolatce i ,,leczono'' go elektrowstrząsami. W osiemdziesiątym roku - jak dowiedziałem się z prasy - brał udział w głodówce w kościele w Podkowie Leśnej. W osiemdziesiątym pierwszym roku po ogłoszeniu stanu wojennego w Polsce organizował wraz z innymi pomoc dla Polski, a ja miałem okazję w Warszawie rozładowywać i rozdzielać między potrzebujących wielki transport pomocy. Ponownie spotkałem go w 1985 roku. W Ośrodku Kultury Polskiej w Budapeszcie odbywał się wieczór poświęcony zmarłej wybitnej tłumaczce literatury polskiej na węgierski. Tam to młodzi ludzie, chyba studenci, wepchnęli siłą do środka starszego pana; był to Tibor Pakh, któremu zabroniono wstępu do Ośrodka Polskiego.

A potem już jako ambasador Węgier odsłoniłem dwujęzyczną tablicę w Poznaniu ku czci Pétera Mansfelda, powieszonego następnego dnia po ukończeniu 18 lat. Tibor Pakh przeciwko tej śmierci protestował i za to poszedł do więzienia. Ponownie nasze drogi zeszły się w Podkowie Leśnej, gdzie obaj zostaliśmy Honorowymi Obywatelami. Ja nie jestem fatalistą, ale w moim życiu wszystko wraca.

 

To znaczy, że zachodzą w Twoim życiu ,,nawroty'', tak jak to było z Tiborem?

Właśnie! Po Powstaniu zdawałem maturę w 57 roku w czerwcu. Cała klasa miała zakaz wstępu na wyższe studia, więc zdałem celująco egzamin do Zasadniczej Szkoły Fotograficznej, przyjęli mnie, a po trzech dniach wywalili. Powtarzało się to wielokrotnie z różnymi szkołami. W końcu jakimś cudem dostałem się do Zasadniczej Szkoły Poligraficznej; pracowałem przez pięć dni, a jeden dzień chodziłem do szkoły. Mogę powiedzieć, że bardzo ten okres sobie chwalę. Jeszcze zdążyłem poznać prawdziwą sztukę drukarską. Zostałem wykwalifikowanym robotnikiem, zecerem ręcznym. Mówiłem już o tym, że w moim życiu zawsze coś wraca. W tej szkole założyliśmy pismo pt. Młody drukarz, które wychodziło w 58 i 59 r. Wtedy zaproponowano nam, żebyśmy zostali dziennikarzami i wszyscy moi koledzy, założyciele pisma, rzucili drukarnię i zostali dziennikarzami. Byłem zdania, że w tamtym ustroju dziennikarzem nie będę, a jednak gdy przyjechałem do Polski zostałem dziennikarzem. Wcześniej jeszcze, w drukarni, zaproponowali mi, żebym został korektorem. Ja twierdziłem, że korektor to nie jest zawód, ale charakter, więc pozostałem robotnikiem. Tymczasem w Polsce od 1970 r. przez 10 lat robiłem korektę. Inny przykład, iż w moim życiu nic nie jest przypadkowe i ,,nawroty'' istnieją: moim profesorem był József Antall, którego ojciec, też József, ratował w czasie drugiej wojny światowej Polaków jako Pełnomocnik Rządu do Spraw Uchodźstwa, o czym wtedy jeszcze nie wiedziałem. Z moim byłym profesorem pod koniec lat siedemdziesiątych przeprowadziłem wywiad-rzekę dla Polskiego Radia o działalności jego ojca i uchodźstwie polskim w czasie drugiej wojny światowej na Węgrzech. Było to wtedy, kiedy w moim kraju o tym nie wolno było mówić. 21 lat później mój były profesor mianował mnie ambasadorem w Polsce.

 

A jakie były Twoje pierwsze kontakty z Polską?

W 1958 roku po raz pierwszy dostałem paszport, mogłem pojechać do Czechosłowacji. Udałem się na rowerze przez Słowację do Pragi i z powrotem. Pewnego dnia jadąc przez góry w deszczu zobaczyłem pod drzewami grupkę harcerzy. Wiedziałem, że jeśli harcerze, to na pewno Polacy, więc chcąc ich serdecznie pozdrowić, zawołałem ,,Do widzenia!''. Zaprzyjaźniliśmy się później. Zaprosili mnie do Szczytna. W 1960 roku udało mi się dostać paszport do Polski i pojechałem na rowerze z Budapesztu do Szczytna. Potem do Gdańska. Byłem też pod Grunwaldem i w Krakowie. Wszędzie. Polska była dla nas, Węgrów, objawieniem: harcerstwo, pełne kościoły, prywatne rolnictwo i rzemiosło, można było o wszystkim mówić. Polacy okazywali Węgrom ogromną sympatię. Poza tym dżinsy, jazz, kluby studenckie itp. Chciałem się uczyć polskiego w Ośrodku Polskim w Budapeszcie, bo moje pokolenie w Polsce popaździernikowej widziało alternatywę dla socjalizmu typu sowieckiego i dla Zachodu, który zdradził nasze Powstanie. Jednak nauka języka polskiego nie była mi dana, ponieważ kazano mi - zresztą nie bez złośliwości i nie bez politycznego podtekstu - pracować na trzy zmiany. O studiach zaocznych i wieczorowych też nie mogłem marzyć, był to bowiem okres, kiedy bez pozwolenia organizacji partyjnej nie otrzymywało się kwestionariusza na studia. Miałem dość wszystkiego. W sześćdziesiątym pierwszym przyjechałem stopem do Polski z postanowieniem, że spróbuję tu zostać jakiś czas, by nauczyć się języka i ewentualnie podjąć studia. Zakład pracy doniósł odpowiednim organom, że samowolnie porzuciłem pracę. Milicja zaczęła niepokoić moją matkę, szwagrów. Mama pisała, żebym prysnął na Zachód, ale się uparłem, nie chciałem na Zachód, chociaż wtedy jeszcze było to możliwe. W Polsce przebywałem dziewięć miesięcy mając wkładkę paszportową ważną na 30 dni, którą udało mi się przedłużyć. Dostałem się na kurs języka polskiego dla cudzoziemców, w Łodzi, ale Ambasada WRL uniemożliwiła mi to. Potem poznałem Krystynę, studentkę architektury, ona pomogła załatwić mi pracę. Zostałem pracownikiem fizycznym przy badaniu wytrzymałości materiałów na Wydziale Architektury; oczywiście nielegalnie, dzięki pomocy kierownika zakładu. Tłukłem belki i chodziłem na wykłady z historii sztuki. Było to wspaniałe, ale w każdej chwili mogli mnie wydalić z Polski. Tak więc nasza miłość była jak na wojnie, kiedy nie wiadomo co będzie jutro i pojutrze.

 

Notatka biograficzna

Akos Engelmayer to symbol braterstwa polsko-węgierskiego. Urodził się na Węgrzech 13 czerwca 1938 r. w Szeged, rodzice jego Józef i Małgorzata, pobrali się w 1928 r. Mieli czworo dzieci i zamieszkali w Budapeszcie. Akos jako 18-letni chłopiec brał udział w powstaniu węgierskim w 1956 r., tak więc gdy zdał maturę - droga na wyższe studia była przed nim zamknięta. W roku 1961 wyjechał do Polski, ożenił się z Polką. Ukończył studia na Wydziale Etnografii na UW. Nawiązał kontakty z ,,Solidarnością'', działał w opozycji w podziemiu. Łączą go ścisłe więzy z Podkową Leśną i z Parafią. Został ambasadorem Węgier w RP, a po skończonej kadencji zamieszkał w Podkowie Leśnej.

Podkowiański Magazyn Kulturalny

 

Katedra Filologii Węgierskej-Uniwersytetu Jagiellońskiego

 

Bazylika Bożego Miłosierdzia

Kaplica Communio Sanctorum (Obcowania Świętych) w Bazylice Bożego Miłosierdzia

Kraków-Łagiewniki, 9 października 2004

Krakowską Bazylikę Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach poświęcił 17 sierpnia 2002 roku Ojciec Święty. Zawierzył wówczas ludzkość i cały świat nieskończonemu Miłosierdziu Bożemu. Pośrednik miłosierdzia Jezusowego naszych czasów, zmarły w 2000 roku ksiądz Lajos Antalóczi z Egeru, wydał w roku 1998 Dzienniczek świętej siostry Faustyny w języku węgierskim. On również zapoczątkował powstanie naszej kaplicy w dolnej części bazyliki. István Katona, biskup pomocniczy Egeru kontynuował jego pracę zarówno poprzez szerzenie na Węgrzech kultu Bożego Miłosierdzia jak i koordynowanie działalności związanej z powstawaniem kaplicy. Pośród licznych doradców i pomocników ważną rolę kierowniczą spełnił arcybiskup Egeru István Seregély, przewodniczący Episkopatu Węgier; istotna była również stała gotowość niesienia pomocy przez księdza Mariana Rapacza, przewodniczącego polskiej fundacji budującej kościół. Każdemu z nich tą droga z wdzięcznością za wszystko dziękujemy. W dolnej części Bazyliki Bożego Miłosierdzia powstają także inne kaplice narodowe. Kaplica pod wezwaniem Obcowania Świętych - Capella  Communio Sanctorum - jest darem Węgierskiego Kościoła Katolickiego i stanowi wkład w dalszy rozwój świętych miejsc związanych z Bożym Miłosierdziem. Teologiczno-artystyczną koncepcję kaplicy opracował ksiądz artysta-malarz László Puskás, greckokatolicki duchowny z diecezji Munkács. Plany zaakceptowali zarówno członkowie Konferencji Biskupów Kościoła Węgierskiego i powołani przez nich eksperci, jak również polscy gospodarze -kardynał Franciszek Macharski, metropolita krakowski, i profesor Witold Cęckiewicz, główny architekt. Przed szklaną ścianą znajdującą się za marmurowym ołtarzem kaplicy wisi dużych rozmiarów tarcza, wykonana z podkarpackiej lipy (wyrzeźbił ją jako dar Lajos Anducska z Újfehértó), ułożona na niej mozaika ze szkła przedstawia Jezusa Miłosiernego z świętą siostrą Faustyną. (Materiał na mozaikę, smaltę, sprowadziliśmy z Wenecji, przygotował ją mistrz Angelo Orsoni). Przed ołtarzem, w relikwiarzu w kształcie budowli, umieściliśmy relikwię prawicy naszego pierwszego króla Świętego Stefana, zaginionej przez dziesięciolecia, jednak za zachętą Zoltána Szilárdfyego, duchownego, historyka sztuki, i na podstawie uzyskanych przez niego danych udało się ją odnaleźć (relikwię tę ofiarował Polsce nasz wspólny król Ludwik Węgierski, później trafiła jako dar polskiego króla Jana Kazimierza do franciszkanów, zwanych bernardynami). Relikwiarz wykonał polski rzeźbiarz Jan Siuta, zgodnie z intencją projektanta naśladując formą oryginał znajdujący się dziś w leżajskim muzeum bernardynów. (Pierwszy relikwiarz, wykonany ze złota na życzenie polskiego król Jana Kazimierza, zabrano na polecenie króla w kapeluszu Józefa II. Obecny relikwiarz wykonano według oryginalnej formy z pozłacanej płyty metalowej w roku 1811, jej twórcą jest, według podpisu, L. Schälling.) Na dwóch bocznych ścianach kaplicy zobrazowano, w formie fryzu, naśladując pierwotne zasady ikonografii Deesisa - Adoracja, Orędownictwo (pierwsze znane miejsce występowania to Rzym, S. Maria Antiqua, ok. 650 r.), członków Obcowania Świętych - węgierskich, polskich i innych europejskich świętych, błogosławionych, a także osoby, których proces beatyfikacyjny jest w toku, zwanych Sługami Bożymi. Przedstawione postacie wykonane są techniką mozaiki ze szkła, następują po sobie w porządku chronologicznym. Grupom postaci - jako próba objaśnienia ich życia i powołania - towarzyszy osiem błogosławieństw ewangelicznych napisanych po łacinie - również imiona i tytuły postaci zostały napisane po łacinie. Mozaikę wykonał w latach 2003-2004 László Puskás wraz z żoną Nadią. Kaplicę poświęcił 9 października 2004 roku kardynał Péter Erdő, arcybiskup Esztergomu i Budapesztu, prymas Węgier. Według oryginalnej koncepcji projektantów w kaplicy umieszczony został także krzyż malowany po dwóch stronach, którego autorem jest Győző Somogyi, artysta malarz laureat nagrody im. Munkácsiego. Na krzyżu namalowano, obok Chrystusa i Maryi, patronów Europy: św. św. Benedykta, Cyryla, Metodego, Katarzynę ze Sieny, Brygidę Szwedzką i Edytę Stein, jak również patronów narodów prześladowanych przez państwowy ateizm: świętego Mikołaja i świętą Tereskę (Motu proprio Piusa XI zaczynające się od słów Nostra animarum, 28. X.1932). Obecnie krzyż, z inicjatywy polskich gospodarzy, wisi w szerokim korytarzu prowadzącym do kaplic w dolnej części świątyni, wskazując kierunek do sakralnych pomieszczeń i jednocześnie głównego wejścia do kaplicy węgierskiej.

Krótkie omówienie przedstawionych świętych:

1 (tu i dalej numer strony kolorowego załącznika)

Jezus

Postać Jezusa Miłosiernego na mozaice zobrazowana została na podstawie widzenia siostry Faustyny z 22.II.1931 roku, z uwzględnieniem starodawnych "nie ręcznie malowanych" portretów twarzy Chrystusa: "...ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi blady... Po chwili powiedział mi Jezus: >>Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie... Chcę, aby ten obraz, który wymalujesz pędzlem, był uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ta niedziela ma być świętem Miłosierdzia!...Obiecuję, że dusza, która czcić będzie ten obraz nie zginie...niech się nie lęka zbliżyć do mnie grzesznik!<< ...Późniejsza notatka: >>Te dwa promienie oznaczają Krew i Wodę. Blady promień oznacza wodę, która usprawiedliwia duszę, czerwony promień oznacza Krew, która jest życiem dusz...nie znajdzie ludzkość uspokojenia, dopokąd się nie zwróci się z ufnością do miłosierdzia mojego <<. ...kiedy byłam u tego malarza, który maluje ten obraz, i zobaczyłam, że nie jest tak piękny, jakim jest Jezus - zasmuciłam się tym bardzo... Zaraz udałam się do kaplicy i napłakałam się bardzo..." Późniejsza notatka z dzienniczka: "miałyśmy zobaczyć większy obraz poprawiony. Bardzo jest zbliżony, ucieszyłam się tym niezmiernie". (Większą wersję pierwszego obrazu namalowanego przez Eugeniusza Kazimirowskiego namalowała Łucja Balzukiewiczówna z Wilna. Jego reprodukcję używano w ówczesnych wydaniach, później przewieziono go do Krakowa. Od zakończenia wojny czcią otaczane jest dzieło Adolfa Hyły namalowane jako obraz wotywny - Dzienniczek siostry Faustyny, 47, 49, 50, 299, 300, 313, 1299, jak również przypis z uzupełnieniem 347). Na niewypowiedzianą, lecz dobrze wyczuwalną prośbę krakowskich sióstr, obok postaci Jezusa zamówiono postać świętej Faustyny w mniejszej skali, według wiadomych określeń jest ona apostołem i sekretarzem Bożego Miłosierdzia. Na obramowaniu mozaiki i z boku tarczy można przeczytać w 14 językach (w których już ukazał się Dzienniczek siostry Faustyny) napis "Jezu, ufam Tobie", imitujący ręczne pismo świętej. Na odwrotnej stronie tarczy, widocznej zza szklanej ściany kaplicy, można zobaczyć polski i węgierski herb, jak również 12 gwiazd Unii Europejskiej, zapożyczonych z korony Matki Bożej, a u dołu krzyż, wskazujący na chrześcijańskie korzenie Europy. Święta siostra Maria Faustyna, Helena Kowalska, członkini Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia (1905-1938) Urodziła się 25 sierpnia 1905 roku jako jedno z dziesięciorga dzieci w biednej, chłopskiej rodzinie. Już w wieku siedmiu lat poczuła powołanie do życia zakonnego. Po dwóch i pół roku szkoły podstawowej, w latach 1921-1922 służyła u pewnej rodziny, potem pracowała w sklepie. W 1924 roku zgłosiła się do klasztoru Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, gdzie przez rok pracowała jako pomoc w gospodarstwie, aby zarobić na swój posag. W 1926 roku została przyjęta do krakowskiego nowicjatu, który ukończyła w 1928r. Złożyła śluby czasowe i zaczęła pracować w kuchni warszawskiego klasztoru. W 1930 roku znajdujemy ją w płockim klasztorze. Tu 22 lutego 1931 roku po raz pierwszy ujrzała Jezusa, który prosi ją o namalowanie Jego wizerunku i zapoczątkowanie Święta Miłosierdzia. W 1933 roku złożyła śluby wieczyste, potem służyła w Wilnie. Tu poszukiwała artysty do namalowania obrazu. Świadectwem jej życia duchowego, widzeń jest jej Dzienniczek, który zaczęła prowadzić na polecenie spowiednika. W 1935 roku siostra zapisała w Dzienniczku tekst różańca, który podyktował jej Jezus. Od 1936 służyła w Krakowie. Z powodu gruźlicy płuc wielokrotnie trafiała do szpitala. W 1937 roku zaczęła nawoływać do czczenia godziny śmierci Jezusa. Siostra Faustyna zmarła po długim cierpieniu 5 października 1938 roku. W 1965 na wniosek kardynała arcybiskupa Karola Wojtyły rozpoczął się jej proces beatyfikacyjny. Akta pod koniec 1967 roku trafiły do Rzymu. Papież Jan Paweł II w 1993 roku beatyfikował ją, a w 2000 roku, w niedzielę Bożego Miłosierdzia, kanonizował siostrę Faustynę.

Beati misericordes - Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią (Mat 5,7) Sancta Maria Mater Dei, Mater Misericordiae -Święta Maryjo, Matko Boża, Matko Miłosierdzia, Wielka Pani WęgrówMaryja, Matka Jezusa czczona jest na całym świecie, lecz mało znanym jest fakt, że w dziejach historii przywódcy licznych krajów, oficjalnie, polecali swoje kraje i narody Jej opiece, dlatego też podamy teraz kilka tego przykładów. Do języka węgierskiego alańskie słowo "achszin" (pani, księżna) trafiło  około VIII wieku. W Mowie pogrzebowej czytamy: "vimagguc szen achszin mariat". Później zanikło znaczenie "księżna"", dlatego można było dodać przydawkę "wielka".Pierwsi chrześcijańscy Węgrzy czcili Maryję jako księżnę niebiańską, potwierdził to król Święty Stefan, gdy przed śmiercią 15 sierpnia 1038 roku polecił swój kraj i naród opiece Matki Bożej. Potem, jako patronkę narodu, zaczyna czcić Ją Bawaria (1620), Francja (1638), Austria (1647). W Polsce Królową kraju ogłosił Maryję w 1656 roku król Jan Kazimierz, wielki czciciel Świętego Stefana. Angielscy biskupi polecili Jej Anglię w 1893 roku. Jej opiece oddano Meksyk jeszcze w 1821 roku, a całą południową Amerykę w roku 1910. Następne były Katalonia i południowa Azja. Święty Adalbert, arcybiskup praski (956-997) Wojciech urodził się w czeskiej, książęcej rodzinie, na bierzmowaniu nadano mu imię Adalbert. Już w wieku 27 lat był praskim biskupem, ale wrogowie wypędzili go. Wstąpił do klasztoru dwóch obrządków na rzymskim Awentynie, gdzie zgodnie żyli greckokatoliccy bazylianie i rzymskokatoliccy benedyktyni. Na prośbę papieża, w roku 993 powrócił do ojczyzny. Wspólnie z dwunastoma braćmi założył klasztor benedyktyński na praskim Brzewnowie, skąd wywodziło się wielu późniejszych biskupów Czech, Moraw, Polski i Węgier. Dzięki jego działalności chrześcijaństwo rozprzestrzeniało się na całą Europę Środkową. Jednak, wewnętrzne walki o władzę w Czechach, które dotknęły także jego rodzinę, ponownie zmusiły go do opuszczenia kraju. W latach 994-995 prowadził działalność misyjną na Węgrzech. Jego pamięć żyje po dziś dzień - jest patronem diecezji Esztergom-Budapeszt. Prawdopodobnie to on bierzmował św. Stefana, którego wraz z jego ojcem, księciem Gézą, ochrzcili niemieccy misjonarze. Co ciekawe, polskie źródło nazywa Saroltę, matkę Stefana, Adelajdą, Białą Kneginią lub Białą Księżną, uznają ją za siostrę księcia polskiego Mieszka I oraz przypisują Wojciechowi ochrzczenie Vajka (Świętego Stefana). W roku 996 św. Wojciech powrócił do klasztoru w  Rzymie, gdzie razem z założycielem zakonu kamedułów, św. Romualdem, podjął decyzję o wysłaniu zakonników do Polski (jeszcze o nich wspomnimy w związku ze św. Andrzejem Świeradem). Następnie udał się do Niemiec, potem do Paryża, aż w końcu przybył do Polski, gdzie założył kilka klasztorów benedyktyńskich, spośród których pierwszym był klasztor w Trzemesznie. Nadal zajmował się działalnością misyjną, najpierw na Pomorzu, zaczynając od ochrzczenia księcia gdańskiego, następnie udał się pomiędzy pogańskie plemiona pruskie, gdzie poniósł męczeńską śmierć w wieku czterdziestu kilku lat. Bolesław Chrobry wykupił jego ciało oraz pochował go w Gnieźnie, gdzie młodszy brat Wojciecha, Radzym, został pierwszym polskim biskupem. Wojciech został kanonizowany przez papieża Sylwestra już w roku 999, natomiast w roku 1030 jego relikwie dotarły do  ojczyzny, kraju, w którym nie znalazł miejsca za życia.

2

Św. Hieroteos, biskup-misjonarz Konstantynopola, biskup Turkii (zm. przed r. 972) W 2000 roku, z okazji roku św. Stefana, został w  Budapeszcie ogłoszony świętym przez patriarchę Konstantynopola Bartolomeosa I. Niedługo po chrzcie księcia Bulcsú, który odbył się w Konstantynopolu (również tam ochrzcił się ojciec księcia Gyuli; w okresie łupieżczych najazdów Bulcsu zginął wraz z wodzem Lehelem pod Ratysboną w roku 955), patriarcha już po roku 950 wysłał Hieroteosa do Turkii, jak nazywano Węgry w cesarstwie bizantyjskim. Wtedy to, by rozpocząć misję nawracania Węgrów, przyłączył się do wodza Lehela wyświęcony na biskupa mądry i świątobliwy Hieroteos. Nawrócił wiele osób; to on ochrzcił córkę Gyuli, Saroltę, która została później żoną księcia Gézy, prawnuka wodza Árpáda. Dzieckim tej pary był Vajk - św. Stefan, pierwszy król Węgier. Hieroteos założył wiele klasztorów, między innymi greckokatolicki klasztor w Veszprém, ale przypisuje mu się również założenie klasztorów w Tihany, Visegrád, Marosvár, Pásztó, Dunapentele czy w Sirmium (obecnie Sremska Mitrovica). Z tego powodu, aż do najazdu tatarskiego przeważały na Węgrzech klasztory obrządku wschodniego. Święty Gellért, biskup Marosvár, męczennik (ok. 980-1046) Świety Beszteréd, biskup Nyitry, męczennik (zm. 1046) Świety Bőd, biskup Egeru, męczennik (zm. 1046) O Gellércie wiadomo stosunkowo dużo. Na chrzcie otrzymał imię Jerzy. Do klasztoru na wyspie San Giorgio w Wenecji zawieźli go rodzice gdy był mały i ciężko chory po to, by, gdy wyzdrowieje poświęcić go Bogu. Już w wieku 25 lat zakonnik Gerardus-Gellért został wybrany przeorem klasztoru. Następnie pobierał nauki w Bolonii, a 7 lat później został już opatem. Po 3 latach zrezygnował jednak z tej funkcji, by wraz z dwoma towarzyszami  udać się na pielgrzymkę do Ziemi Świętej, być może, by uczcić pamięć swego ojca, który poniósł tam śmierć jako rycerz w wyprawie krzyżowej. Sztorm, który zastał ich na Adriatyku zmusił ich do zakotwiczenia w porcie na wyspie św. Andrzeja (okolice dzisiejszego Porec), gdzie znaleźli schronienie w klasztorze benedyktyńskim. Przebywający tam opat klasztoru w Pannonhalma, Razina-Gaudentius, namówił go do wspólnej podróży na Węgry. Razem z biskupem Pécsu - Mórem i opatem z Pécsvárad, Asztrikiem, udali się więc do Székesfehérváru przed oblicze św. Stefana. Wtedy to król zaproponował Gellértowi, by został wychowawcą jego syna - Imrego, którym Gellért zajmował się 7 lat. Następnie prowadził życie pustelnicze w chacie  przy klasztorze w Bákonybél. Pisał tam dzieła objaśniające Pismo Święte, ale większość z nich zaginęła. Zachowało się jedno - o trzech młodzieńcach z Babilonu. Według opinii niektórych znawców jest to ostatnie dzieło literackie  epoki ojców Kościoła, w którym myślenie teologiczne wschodniego i zachodniego Kościoła jawi się jako jedność. Jedyne wydanie książkowe pochodzi z roku 1790. Około roku 1028 św. Stefan powierzył Gellértowi zorganizowanie diecezji nad rzeką Maros. Budował kościoły i zakładał szkoły kapitulne, jednak bezpotomna śmierć św. Stefana oznaczała gwałtowny zwrot w życiu kraju. Król Piotr pochodził, tak jak Gellért z Wenecji, ale był nieudolnym panującym, jego dwór składał się z obcych przybyszów. W konsekwencji w kraju wybuchło powstanie, które zmusiło go do ucieczki. Równie krótkie były rządy jego następcy - Samuela Aba. Gellért odmówił temu despocie koronacji, a w roku 1046, wraz ze swoimi towarzyszami, biskupem Egeru - Bődem i biskupem Nyitry - Beszterédem pospieszył na przyjęcie wracających z wygnania w Polsce synów Vazula - Endre i Levente. Jednak przy przeprawie przez Dunaj w okolicy Pesztu napadli na nich pogańscy buntownicy Vaty. Gellérta przywiązano do dwukołowego wozu i zepchnięto ze szczytu góry Kelenhegy, która dziś nosi jego imię. Biskup Bőd został ukamienowany, natomiast biskup Beszteréd zmarł w wyniku odniesionych ran.  W tym samym czasie, również śmiercią męczeńską zginął biskup Veszprému - Beneta. Błogosławiony Maurycy (Mór), biskup Pécsu (ok. 1000-ok. 1070) W roku 1036, jako opat klasztoru w Pannonhalma, został wybrany przez św. Stefana na biskupa Pécsu. Jak głosi legenda o św. Imre, zwrócił on na Móra uwagę już w roku 1030, gdy przyjechał do klasztoru z ojcem w odwiedziny. Imię Móra, jako świadka, pojawia się również w roku 1055 w dokumencie fundacyjnym opactwa w Tihany, natomiast w roku 1064, kiedy to po pogodzeniu się książąt, w swojej siedzibie w Pécsu został koronowany Salomon, biskup Mór ofiarował nowemu królowi kawałek cilicium św. Andrzeja Świerada. Mór nazywany jest również pierwszym węgierskim pisarzem, choć oczywiście pisał po łacinie. Zachowały się napisane przez niego żywoty św. Andrzeja Świerada oraz św. Benedykta.

Chociaż nie miał on żadnych związków z Węgrami, na prośbę Krakowa, już w trakcie realizacji mozaiki dodaliśmy, zachowując chronologię, postać św. Stanisława - patrona Krakowa i Polski. Święty Stanisław, biskup, męczennik (1030/1035-1079) Urodził się w Szczepanowie, niedaleko Tarnowa. Ukończył teologię w Liege a następnie, za zgodą Bolesława Śmiałego  i krakowian został w 1070 mianowany na biskupa krakowskiego, a w 1072 konsekrowany. Początkowo z powodzeniem szerzył ducha reform wpojonego mu podczas nauk na Zachodzie; odnowiony został kler. Ale jego  stosunki z władzą świecką, Bolesławem, pogarszały się, ponieważ Stanisław odważnie stawił mu czoła w interesie Kościoła. Dlatego król oskarżył go o bunt i skazał na śmierć, a ponieważ nikt nie odważył się wykonać wyroku, sam, wraz z trzema dworzanami, napadł z mieczem w ręku na odprawiającego mszę biskupa. Sytuacja króla  - mordercy biskupa, stawała się coraz trudniejsza. Po dwóch latach szukał bezskutecznie pomocy na Węgrzech. Według tradycji Bolesław pożałował swojego czynu i spędził resztę życia jako furtian w klasztorze w Osjeku, gdzie miał być też pochowany. 10 lat po śmierci męczennika umieszczono jego relikwie w katedrze na Wawelu, a w roku 1253 został kanonizowany.

Beati pauperes spiritu - Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie (Mt 5,3)

Święty Andrzej Świerad i Święty Benedykt, pustelnik (X wiek) Trafili na Węgry w czasach św. Stefana i pozostali w ufundowanym przez niego opactwie benedyktyńskim w Zoborhegy niedaleko Trenczyna. Świerad (po węgiersku Szórád) już w Polsce żył jak pustelnik w okolicy Czchowa nad Dunajcem. Prawdopodobnie żył na wzór "milczących braci" czyli kamedułów - zakonu osiedlającego się w  tym czasie w Polsce, założonego przez św. Romualda. Był to zakon o bardzo surowej regule (zakonnicy mogli się odzywać tylko w przepisanych godzinach, a podczas Wielkiego Postu żyli w całkowitym milczeniu). Przybyli oni z klasztoru znajdującego się na wyspie w okolicach Rawenny w roku 1001 na prośbę św. Wojciecha. Z kręgu polskich kamedułów wywodzi się pierwszych pięciu polskich świętych męczenników: Benedykt z  Italii, kapłan Jan oraz trójka ich nowicjuszy - Izaak, Mateusz i Krystian. Świerad dotarł następnie poprzez niezamieszkane góry do komitatu Árva, w okolice Zaborza, aż w końcu przybył do Trenczyna, gdzie za zgoda opata tamtejszego klasztoru kontynuował życie pustelnicze. Osiedlił się w jaskini w Skałce nad Wagiem. Był w stosunku do siebie bardzo surowy, nie tylko jeśli chodzi o jedzenie i picie (pierwsza reguła kamedułów zezwalała tylko na chleb i wodę), ale także jeśli chodzi o spanie, po to, by mieć więcej czasu na modlitwę i medytację (dlatego też później często przedstawiano go z narzędziami uniemożliwiającymi zasypianie - zaostrzonymi trzcinami wokół ciała i przymocowanymi na sznurach wokół głowy kamieniami). Na naszej mozaice na powiązanie z regułą kamedulską wskazuje to, że rysy świętego zapożyczone zostały z twarzy przeora dzisiejszego klasztoru kamedułów w Krakowie, a jego benedyktyński krzyż egzorcysty łączy się z zakonem benedyktyńskim. Pewnego razu wierni znaleźli go martwego w jego jaskini. Benedyktyni pochowali go w katedrze w Nyitrze. Miejsce w jaskini zajął jego przyjaciel i uczeń - Benedykt (polskie źródła, odmiennie od węgierskich, nie wywodzą go z polskiej ziemi), jednak 3 lata później napadli na niego rozbójnicy poszukujący skarbów. Rozczarowani tym, że nic u niego nie znaleźli zabili go. Również jego pochowano w katedrze w Nyitrze. Błogosławiony Özséb (Euzebiusz), założyciel zakonu paulinów (ok.1200-1270) Był członkiem głównej kapituły w Esztergomie. Napisał wiele prac, w większości z dziedziny prawa kanonicznego, jednak one nie zachowały się. W roku 1246, po najeździe Tatarów udał się do pustelni w górach Pilis. Właśnie tam zrozumiał, że jego zadaniem jest zjednoczenie żyjących w rozproszeniu pustelników. Według legendy, we śnie zobaczył w lesie wiele małych płomieni, które zbliżały się do siebie, aż w końcu połączyły się w jeden duży płomień. Otrzymał z Rzymu papieskie pozwolenie na założenie wspólnoty, którą oddał w opiekę św. Pawłowi Pustelnikowi, który był pierwszym eremitą. Klasztory paulinów uległy zniszczeniu podczas okupacji tureckiej, ale sam zakon przetrwał. W większości klasztory paulinów znajdują się obecnie w Polsce, wśród nich najbardziej znanym jest ufundowany już po śmierci Euzebiusza klasztor w Częstochowie. Na Węgrzech natomiast sam zakon przeżywa obecnie swoje odrodzenie. Błogosławiona Ilona, siostra dominikanka (+1270) Przeorysza w założonym w Veszprém w 1222 roku klasztorze dominikańskim. Przez siedem lat była wychowawczynią świętej Małgorzaty Arpadówny. Poważne przeżycia mistyczne naznaczyły jej życie, pod koniec życia na jej ciele pojawiły się też stygmaty. Święty Pál (Paweł) Węgierski, dominikanin, męczennik (+1242) Urodzony na Węgrzech, uczył się na najznakomitszym tego czasu uniwersytecie bolońskim, później tam wykładał. Był doktorem prawa cywilnego i kanonicznego, profesorem prawa kanonicznego. Pod wpływem świętego Dominika wstąpił do jego zakonu w roku 1221. Dominik niebawem wysłał go razem z kilkoma towarzyszami z powrotem do ojczyzny, aby założyli zakon na Węgrzech. Już pod wpływem jego pierwszej mowy wygłoszonej w Győr trzech młodzieńców wstąpiło do zakonu. Pál założył również klasztor w Veszprém. Udał się do Kumanów, wielu z nich ochrzcił, w tym również i ich wodzów. Do czasu najazdu tatarskiego, blisko dwadzieścia lat, spędził na pracy misjonarskiej. Zginął śmiercią męczeńską ugodzony lancą w 1242 roku. Razem z nim zginęło wtedy dziewięćdziesięciu braci zakonnych. O aktywności misyjnej węgierskich dominikanów świadczy również działalność brata Julianusa, który poszukując praojczyzny, w roku 1237 znalazł w okolicy dzisiejszego Kazania ludzi mówiących po węgiersku. Jak wiemy, on to przywiózł do Europy wieści o nadciągających hordach tatarskich.
Błogosławiony Szádok (Sadok), dominikanin, męczennik (+1260) Według tradycji był on przeorem w Zagrzebiu, był więc prawdopodobnie Chorwatem. Polskie źródła wspominają go jako świętego i mówią, że był polskim księdzem, który dołączył do wyruszających na naukę na uniwersytet boloński, barci pochodzących ze znakomitej polskiej rodziny Odrowążów: Iwona i Czesława, który później został kanonizowany, a także do Jacka. Razem z nimi także powrócił już jako dominikanin do Polski w 1216 roku. Tam podzielili miedzy siebie pracę tak, aby każdy z nich działał w innym regionie - Szádok wyruszył na południe na Węgry, bowiem Kumanowie dalej byli poganami. Według źródeł zainicjował on tłumaczenie na język kumański  modlitw podstawowych. Według źródeł węgierskich w 1221 roku święty Dominik wysłał Szádoka z Bolonii razem z Pawłem i trzema innymi braćmi bezpośrednio na Węgry. W każdym razie w latach 1259-1260 był on przeorem w konwencie w Sandomierzu. W 1260 roku podczas drugiego najazdu tatarskiego najeźdźcy napadli na miasto, zabili Szádoka i jego 49 towarzyszy, podczas gdy zakonnicy śpiewali Salve Regina w m kościele klasztorny, cale miasto zostało wymordowane.

3

Święty Stanisław Kostka, nowicjusz w zakonie jezuitów (1550-1568) Krewni młodego, polskiego świętego powiązani są z wielkimi rodami węgierskimi Zgodnie z propozycją Zoltána Szilárdfyego, księdza historyka sztuki włączyliśmy go do grona węgierskich świętych. Babką księcia Franciszka II  Rakoczego po stronie ojca była Zsófia Báthory; z rodziną Kostków, poprzez swą żonę, był skoligacony także król polski Stefan Batory. Genialny węgierski malarz Tivadar Csontváry Kosztka jest potomkiem jednego z mazowieckich wujów świętego (na naszej mozaice malarza symbolizuje sylwetka samotnego cedru).
Młody Stanisław uczył się w Wiedniu w kolegium jezuickim. Chciał wstąpić do zakonu, lecz tamtejszy prowincjał nie chciał go przyjąć bez pozwolenia jego ojca. Z tego powodu Stanisław w 1567 roku pieszo wyruszył do Augsburga do świętego Petera Kaniziusa, założyciela wiedeńskiego kolegium jezuickiego. Uczący się razem z nim jego starszy brat, na próżno szukał go po drogach. W Augsburgu terminował Stanisław w tamtejszym kolegium jezuickim, po okresie próbnym wstąpił do nowicjatu w Rzymie, lecz w tym samym roku zmarł. Jego rodzina aż do samego końca sprzeciwiała się jego zamiarom.

Beati qui esurint et sitiunt iustitiam - Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. (Mt 5,6) Trzech męczenników z Kassa (Koszyce): Święty Melchior Grodziecki, jezuita polskiego pochodzenia (1584-1619). Urodzony na Śląsku, uczył się w Wiedniu, później w Pradze. Po okresie nowicjatu został dyrektorem praskiego kolegium. W 1618 roku został kapelanem wojskowym żołnierzy niemiecko- i słowiańskojęzycznych.
Świety István Pongrácz, jezuita (1582-1619), potomek pradawnego rodu  szlacheckiego, urodzony w siedmiogrodzkim Alvinc. Uczył się w kolegium jezuickim w Kolozsvárze (Kluż), od 1602 roku członek zakonu. W Koszycach był duszpasterzem węgierskich żołnierzy, a także nielicznych mieszkańców religii katolickiej miasta, przedtem był, z dużym powodzeniem, kaznodzieją w Homonna. Święty Márk Kőrösi. kanonik estergomski (1588-1619). Urodzony w Chorwacji, w 1615 roku w Rzymie przyjął świecenia kapłańskie, wrócił do ojczyzny, lecz arcybiskup prymas Pázmány wezwał go do Esztergomu. W 1618 roku już jako kanonik został przełożonym seminarium oraz zarządcą majątku. Na wieść o napadzie protestanckich hajduków pod wodzą księcia Siedmiogrodu Gábora Bethlena, pod wodzą Jerzego Rakoczego (Györgya Rákócziego), wymienieni trzej zakonnicy pospieszyli do Koszyc, myśląc, że znajdą tam schronienie. Jednakże po poddaniu miasta, wbrew poprzednim ustaleniom, wzięto ich pod straż, próbowano wymóc na nich zaparcie się wiary, torturowano ich, aż w końcu zostali straceni. Sługa bożyDidák Kelemen, minoryta (1683-1744) Tu istnieje stuletnia przerwa w poczcie świętych i błogosławionych. XIX wieczny kierunek ideowy nawet w łonie Kościoła nie sprzyjał kultowi świętych. Dlatego też ustał rozpoczęty zaraz po śmierci proces beatyfikacyjny ojca Didáka, zwanego apostołem okolic górnej Cisy. W rozpoczętym na nowo na początku XX. wieku procesowi przeszkadzały zaistniałe okoliczności. Przybyły z Rzymu do Miskolca w roku 1939 postulator zakonny A. Topolinski na nowo zbierał dokumenty, lecz potem udał się do Krakowa, aby prowadzić badanie, w podobnej sprawie, królowej Jadwigi, córki Ludwika Węgierskiego. Tymczasem wybuchła II wojna światowa, podczas której po postulatorze  zaginął wszelki ślad w jednym z niemieckich obozów koncentracyjnych. Przyszły zakonnik uczył się w gimnazjum minorytów w pobliżu swej rodzinnej wioski w Kánta koło Kézdivásárhely. Tu prosił o przyjęcie do zakonu. Naukę kontynuował w wyższej szkole w Eperjes (Prešovie). W 1704 roku złożył śluby. W 1708 otrzymał święcenia kapłańskie, po czym został przełożonym będącego w opłakanym stanie klasztoru w Nagybánya (miasto uprzednio było raz pod niemiecka raz pod kurucką okupacją). Po 1711 roku odzyskał dom zakonny i powróciło do niego życie klasztorne. Już wtedy mówiono o nim jak o "świętym człowieku", który zawsze gotowy do pomocy wyruszył do katolików żyjących pośród protestantów w wioskach w regionie Szatmár. Niekiedy zostawał pobity, lecz nigdy się nie zrażał. Przebywał w okolicach dolnego Számosu, a potem spotykamy go w zburzonym kościele minorytów w Nyírbátor. Tam na nowo odbudował trzykrotnie spalony drewniany klasztor. Na nowo uruchomiła szkołę minorytów. W 1717 roku został wybrany prowincjałem. Pod wpływem wytrwałej pracy powoli uspokajały się nastroje, a ojciec Didák objeżdżał Szabolcs, regiony: Szatmár, Szilágy, Bihar, budował kościoły, osiedla minorytów w Szegedzie i Kolozsvárze. Następnie przebywał w Miskolcu, gdzie zaledwie 20 rodzin pozostało przy wierze przodków. Tam także odbudował ruiny kościoła, w trakcie budowy odwiedzał takie osady nad Cisą, w których przez 200 lat nie widziano katolickiego księdza. W 1739 roku w trakcie epidemii dżumy biskup wezwał go do Egeru, aby modlił się razem z lękającymi się zarazy ludźmi. Odwiedzał też w połowie opustoszałe wsie Wielkiej Niziny Węgierskiej. Pierwsze miesiące 1744 roku spędził już chory w łóżku, przed śmiercią prowadził jeszcze zgromadzenie prowincji. Obok ciągłej pracy misyjnej pozostawił po sobie również 13 tomów mów i rozważań, jedno z nich ukazało się pod tytułem Złoty kłos

Beati qui lugent - Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni (Mt 5,4)

Kolejna grupa przedstawia węgierskich wyznawców wiary żyjących w latach 30-tych XX. wieku. Wybrane dla grupy ewangeliczne błogosławieństwo w pierwszym momencie jest raczej trudne do zrozumienia, aczkolwiek musimy pamiętać, że w tym czasie prawdziwa i głęboka wiara została silnie zepchnięta na drugi plan (o tym mówiliśmy już w związku z niedoszłą beatyfikację Didáka Kelemena). Także spowodowana traktatem z Trianon trauma zrodziła marazm, z którego, z powodu  zewnętrznych historycznych okoliczności, tylko wewnętrzna osobista odnowa duchowa mogła być jedynym  wyjściem.  Błogosławiony László Batthyány-Strattmann, lekarz ubogich (1870-1931) Potomek wywodzącej się od wodza Eörsa rodziny hrabiów Batthánych, później po 1915 roku posiadał również odziedziczony tytuł książęcy. W 1900 roku otrzymał dyplom doktora nauk medycznych, jako lekarz chciał pomagać potrzebującym. W swoim zamku w Köpcsény, potem także w Körmend założył szpital, w którym bezpłatnie leczył ubogich. Słynny chirurg okulista był ojcem 13 dzieci. W rodzinie i w swoim środowisku jego naczelną zasadą była miłość Chrystusa. Ottokár Prohászka, biskup diecezjalny w Székesfehérvarze (1858-1927) Największa postać węgierskiego katolicyzmu XX wieku, przywódca odrodzenia katolicyzmu na przełomie wieków. Studia ukończył w Rzymie, tam też otrzymał święcenia kapłańskie. W 1905 roku otrzymał świecenia biskupie. Zasłynął swoimi rekolekcjami, kazaniami, licznymi pracami teologicznymi, które zostały przetłumaczone na wiele języków. Wywierający wielki wpływ i wiodący życie świętego teolog i biskup dalej czeka na proces beatyfikacyjny. Niektóre z jego pism bowiem jeszcze w 1911 roku zostały wpisane na rzymski indeks ksiąg zakazanych. Dziś te dzieła, które dla ówczesnych zawierały zbyt nowoczesne myśli, zostały uświęcone przez II sobór watykański. Byłoby godnym i pożądanym, gdybyśmy mogli go czcić w gronie niebiańskich orędowników, wśród innych węgierskich świętych i błogosławionych. István Kaszap, nowicjusz w zakonie jezuitów (1916-1935) W 1934 roku wstąpił do nowicjatu w zakonie jezuitów w Budzie, jednakże w grudniu tego roku poważnie zachorował. Został zoperowany, z bohaterską cierpliwością znosił ból. Powrócił do nowicjatu, lecz jego choroba odnowiła się. Przechodził rekonwalescencję w domu rodziców, jednakże w jego gardle powstał wrzód, z powodu którego został przeniesiony do szpitala. Poddano go zabiegowi tracheotomii, lecz mimo to dalej się dusił. Poprosił o księdza, który zastał go już nieprzytomnego, w stanie agonalnym. Pozostawił kilkuzdaniowy list pożegnalny: "Zostańcie z Bogiem, spotkamy się tam na górze. Nie płaczcie, to są narodziny dla nieba." Margit Mária Bogner, siostra wizytka (1905-1933) W 1923 roku zainicjowały ją pierwsze rekolekcje na drodze radykalnego naśladownictwa Chrystusa. Czuła powołanie, jednakże z powodu słabego zdrowia odmówiono jej przyjęcia w kilku zakonach. W 1927 roku, dzięki wstawiennictwu jezuity, ojca Eleméra Csávossyego, przyjęto ją do klasztoru sióstr wizytek w austriackim Thurnfeld.
Rok później została skierowana, jako nowicjuszka, do właśnie utworzonego klasztoru w Érd. W 1929 r. złożyła pierwsze śluby. O jej duchowej drodze świadczą listy i dziennik. W długotrwałej chorobie dożyła upragnionego męczeństwa. Jej ostatnie słowo to: "Dziękuję".

Beati, qui persecutionem patiuntur - Błogosławieni, którzy cierpią prześladowania dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy Królestwo niebieskie (Mt 5,10)

Testes Christi nuperrime temporibus nostris - Świadkowie Chrystusa naszych czasów. Mgrs. Vladimir Ghika (1873-1954) Jego postać pokazuje, że nie tylko Węgrzy, ale także przedstawiciele innych narodowości świadczyli o Chrystusie śmiercią męczeńską w latach prześladowań Kościoła. Jego dziadek był ostatnim księciem mołdawskim, po kądzieli zaś był potomkiem francuskich królów. Urodzony w Konstantynopolu, mieszkający we Francji prawosławny młodzieniec został w Paryżu wyświęcony na księdza nawiązując przez to jedność z Rzymem. Osobowość charyzmatyczna. Działa we Francji, był znakomitym twórcą literatury duchowej, ale także często wyjeżdżał na misje do Rumunii, utrzymywał związki z rumuńskimi grekokatolikami. Po raz  pierwszy, w roku 1908 odwiedził Balázsfalva i Bukareszt na zaproszenie ojca Ioan Balan (jest on przedstawiony na naszej mozaice na przeciwległej ścianie). Na rozkaz nowego ateistycznego reżimu został aresztowany, w bukareszteńskim więzieniu umarł śmiercią męczeńską.

4

József Mindszenty, kardynał prymas (1892-1975) Młody ksiądz już w 1919 roku podczas rządów Republiki Rad dostał się do więzienia. Przez 25 lat był duszpasterzem w Zalaegerszeg. W 1944 był biskupem Veszprém, w tym też roku został uwięziony przez dyktaturę nilaszowców. Od 1945 roku został arcybiskupem Esztergomu, prymasem, później kardynałem. W 1949 wojująca nowa władza ateistyczna skazała odmawiającego z nią współpracy dostojnika kościelnego w pokazowym procesie. Jego biskup pomocniczy, Zoltán Meszlényi, także dostał się do więzienia, gdzie umarł śmiercią męczeńską. Rewolucja 1956 roku uwolniła prymasa, po jej upadku otrzymał azyl w budapeszteńskiej ambasadzie amerykańskiej. W roku 1971 mógł wyjechać do Rzymu. Po tym jak w ramach tzw. Ostpolitik  uznano jego urząd arcybiskupa za wakujący, żył w Wiedniu jako emigrant, niekiedy odwiedzał węgierskie wspólnoty kościelne na Zachodzie. Pochowano go w Máriacell, ale według jego ostatniej woli, po zmianie systemu, spoczywa już pośród swoich poprzedników w krypcie bazyliki w Esztergomie. W rozpoczętym procesie beatyfikacyjnym już oficjalnie uznano jedno z uzdrowień dokonane za jego wstawiennictwem. Błogosławiony Vilmos Apor, biskup diecezji Győr, męczennik (1892-1945) W 1915 roku został wyświęcony na księdza, był proboszczem w Gyula przez 23 lata. W 1941 wyświęcono go na biskupa diecezji Győr. W 1945 roku został śmiertelnie postrzelony, kiedy bronił kobiety i dziewczęta ukrywające się w piwnicach biskupiego pałacu przed żołnierzami sowieckimi. Dokumenty do procesów beatyfikacyjnych czterech siedmiogrodzkich (z Rumunii) węgierskich biskupów rzymskokatolickich (z wyjątkiem niedawno zmarłego arcybiskupa Borosa) już od lat są w Rzymie: Áron Márton, biskup diecezji Gyulafehérvár (1896-1980) W 1924 roku został wyświęcony na księdza, katecheta, archiwista biskupa, duszpasterz akademicki w Kolozsvárze. W 1939 został wyświęcony na biskupa. W 1945 roku nowa władza rozpoczęła prześladowania Kościoła, szkoły wyznaniowe zostały upaństwowione, zakony natomiast rozwiązane. W 1949 roku biskup Márton zostałuwięziony, a w 1955 roku uwolniony, natychmiast zlikwidował ruch kolaborujących z ateizmem księży patriotów. W latach 1957-1968 przebywał w areszcie domowym. Następnie prowadzący świątobliwe życie biskup, posiadający wielki wpływ na swoich księży i wiernych względnie swobodnie mógł kierować swoją diecezją. Béla Boros, arcybiskup tytularny Ressiana (1908-2003) Nauki ukończył w Rzymie, tu został wyświęcony na księdza w 1932 roku. Działał w seminarium duchownym w Temesvárze (Timişoara). W tajemnicy został wyświęcony na biskupa w 1948 roku, na wypadek gdyby ateistycznym władzom udało się oderwać od Rzymu rumuński Kościół Rzymskokatolicki, to znaczy jego "legalną część", mógł zachować kompetencje biskupie, ale nie mógł sprawować władzy. Skazano go na dożywotnie więzienie, siedział w więzieniu 13 lat. W czasach powolnie nastającej odwilży, jako biskup, aż do emerytury pełnił posługę wikariusza w Temesvárze, w 1990 roku mianowano go arcybiskupem tytularnym. Nowo mianowana kapituła wybrała go na przewodniczący grona kanoników. Nabyta w więzieniu choroba przez lata sprawiała, że niewyobrażalnie cierpiał, wówczas też został nazywany żyjącym męczennikiem. János Scheffler, biskup diecezji Szatmár, męczennik (1887-1952) Doktoryzował się z prawa kanonicznego w Rzymie już jako wyświęcony ksiądz. W wielu miejscach był wikariuszem, katechetą, później nauczycielem teologii, ojcem duchowym w seminarium. W 1950, za wierność Rzymowi, zastosowano wobec niego areszt domowy, następnie skazano go, w 1952 roku zmarł w więzieniu w Jilava. Szilárd Bogdánffy, biskup, męczennik (1911-1953) Doktorat z teologii uzyskał w budapeszteńskim seminarium centralnym.  Katecheta, nauczyciel teologii w Nagyvárad (Oradea). Bronił prześladowanych, dlatego też rumuńska żandarmeria i węgierscy nilaszowcy szykanowali go. Założył trzeci zakon urszulanek pod wezwaniem Świętej Anieli Merici dla duchowego wzmocnienia chrześcijańskich rodzin. Nowy ateistyczny system próbował utworzyć niezależny od Rzymu narodowy kościół katolicki, dlatego też w 1949 roku nuncjusz w Bukareszcie w tajemnicy wyświęcił jego i kilku innych księży,  jako wiernych Rzymowi i godnych zaufania, na biskupów. Wkrótce został aresztowany i skazany na 12 lat. 4 lata wytrwał w najbardziej surowych więzieniach Rumunii i w obozie śmierci w Capul Midia. W więzieniu w Nagyenyed zmarł śmiercią męczeńską. János Brenner, męczennik, kapłan (1931-1957) W 1955 roku wyświęcony na księdza. Stało się to możliwe tylko dzięki jego nadzwyczaj silnemu przekonaniu o swoim powołaniu, ponieważ z powodu prześladowań Kościoła studia teologiczne mógł zakończyć jedynie po wielu próbach w kolejnych seminariach, gdyż jedne po drugich były likwidowane.. Był wikarym w Rábakethely. 15 grudnia 1957 roku, pod pretekstem nagłej potrzeby zaopatrzenia chorego w sakramenty święte, został wywabiony z mieszkania. Pieszo udał się w kierunku sąsiedniej gminy Zsida. Został zabity 32 pchnięciami noża. Margit Mária Mester, UST (1906-1961) Od 1927 roku poszukiwała dla swego swoistego powołania najlepszego zakonu. Za radą i z pomocą swojego przewodnika duchowego, ojca Elméra P. Csávassyego SJ w 1938 założyła Zgromadzenie Unum Sanctissimae Trinitatis. Po rozwiązaniu zakonów, od 1951 do 1956 przebywała w więzieniu. Jej zdrowie zostało bardzo nadszarpnięte, ale i tam, w więzieniu, była "rozśpiewanym zwiastunem życia wiecznego". Po uwolnieniu aż do śmierci utrzymywała w tajemnicy kontakty z siostrami ze swego zgromadzenia. István Sándor, męczennik salezjański (1914-1953) Ładowacz, tokarz, mając 22 lata był uczniem w drukarni salezjanów w Budapeszcie. Tutaj zaczął zajmować się młodzieżą, w 1939 roku poprosił o przyjęcie do zakonu. W 1950 roku, po rozwiązaniu zakonów, brat István tułał się po kraju. Nie uciekł za granicę, poświęcił swoje życie węgierskiej młodzieży. W tajemnicy nadal był katechetą. Został oskarżony o działania przeciwko demokracji ludowej i skazany na śmierć przez powieszenie. Mária Magdolna Bódi, męczennica (1921-1945) Pracowała jako robotnica, ponieważ z powodu nieprawego pochodzenia nie mogła wstąpić do zakonu. W brutalnej atmosferze fabrycznego środowiska pozostała czysta i łagodna, łagodnością wpływała także na swoje otoczenie. Na pierwszych rekolekcjach złożyła osobiste śluby wiecznej czystości, jako członkini kongregacji, później pełniła posługę apostolską w Stowarzyszeniu Pracujących Dziewcząt. 23 marca 1945 roku, broniąc swojej czystości, przeciwstawiła się napastującemu ją żołnierzowi sowieckiemu, który zabił ja kilkoma strzałami. Boldizsár Márton Marcell, karmelita (1887-1966) Początkowo jego życie dalekie było od życia religijnego: był nauczycielem, oficerem podczas I wojny światowej, później znowu nauczycielem. Od 1925 roku był już członkiem zakonu Karmelitów Bosych. W roku 1930 został wyświęcony na księdza. Jest autorem Klasztornej szkoły w Karmelu, znanym kaznodzieją i pisarzem. Był poszukiwanym przez wielu spowiednikiem podczas wojny, a także, w tajemnicy, w czasach prześladowań Kościoła. Z bezgraniczną cierpliwością znosił śmiertelną chorobą. Vendel Endrédy, cysters,  opat w Zirc (1895-1981) W 1921 roku został wyświęcony na księdza. W roku 1939 zakon cystersów wybrał go na swojego opata. W 1950 roku, kiedy rozwiązywano zakony, przyjął w domu zakonnym w Zirc 500 wypędzonych sióstr zakonnych. Potem aresztowano go; w pokazowym procesie przeciwko arcybiskupowi Kalacsy Józsefowi Grőszowi w 1951 roku został skazany na 14 lat więzienia. Sześć lat przebywał w separatce, rewolucja 1956 roku uwolniła go z więzienia, ale w 1957 roku ponownie został zamknięty. Z powodu ciężkiej choroby kilka miesięcy później tymczasowo go uwolniono. Pod koniec 1957 roku został internowany w domu księży emerytów  w Pannonhalma, żył tam do śmierci. Sára Salkaházi, siostra antoninka, męczennica (1899-1944) Dziewczyna z Koszyc po I wojnie światowej była uczestniczką literackiego życia mniejszości węgierskiej, redaktorką "Kobiety Katolickiej". W 1929 roku wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Opieki Społecznej. Zorganizowała Słowackie Katolickie Stowarzyszenie Kobiet, organizowała wykłady, kursy,  prowadziła pracę charytatywną. Od 1939 roku działała na Rusi Podkarpackiej znów należącej do Węgier. Od 1941 roku kierowała Katolickim Stowarzyszeniem Pracujących Kobiet i Dziewcząt. Była głosicielką Chrystusowych zasad, w tym duchu, za aprobatą przełożonej, poświęciła swoje życie dla tych, którzy bronią prześladowanych. Po przełomie narodowosocjalistycznym w 1944 roku uratowała około 60 prześladowanych w, będących pod jej zarządem, instytucjach. 27 grudnia razem z ocalonymi przez siebie Żydami i jedną ze swoich pomocniczek została zastrzelona przez nilaszowców  i zginęła w Dunaju. Święty Maksymilian Maria Kolbe, polski męczennik, franciszkanin (1894-1941) Tak jak pochodzący z XI wieku krakowski biskup Stanisław, tak i pochodzący z XX wieku polski męczennik dodatkowo trafił na mozaice pomiędzy świętych na skutek rozprzestrzeniania się po całej Polsce jego kultu - również i węgierscy pielgrzymi z pewnością go znają. Jego postać  zwraca uwagę na to, że w systemach totalitarnych w Środkowej i Wschodniej Europie każdy naród doświadczył prześladowań wiary i Kościoła. W naszej kaplicy, zgodnie z zamiarem, pomiędzy węgierskimi wyznawcami wiary i męczennikami (ich procesy beatyfikacyjne są już w toku) on, już kanonizowany polski święty, wskazuje jako świadków Chrystusa wielobarwny i wielonarodowy tłum tych, którzy wybrali męczeństwo - zarówno znanych jak i nieznanych Polaków, mieszkańców krajów bałtyckich i bałkańskich, Rosjan, Ukraińców i Niemców - niezależnie od tego, czy ich procesy beatyfikacyjne już się rozpoczęły, albo na jakim etapie się znajdują. W 1911 roku Rajmund Kolbe złożył pierwsze śluby zakonne przyjmując imiona Maksymilian Maria. W 1918 roku w Rzymie został wyświęcony na księdza, tam też doktoryzował się. Już jako kleryk, wraz ze swoimi towarzyszami, założył ku czci Matki Bożej Towarzystwo Rycerzy Niepokalanej. Po powrocie do Polski w 1922 roku założył czasopismo pt. "Rycerz Niepokalanej", które od 1927 jest wydawane w przeznaczonej dla wydawnictw klasztornych drukarni klasztoru w położnym niedaleko Warszawy Niepokalanowie. W latach 1930-36 ojciec Maksymilian pracował na misjach w Japonii, potem znowu w Niepokalanowie, jako przełożony klasztoru i dyrektor wydawnictwa. Wraz z wybuchem II wojny światowej w 1939 roku na 3 miesiące został aresztowany przez Niemców, w 1941 sytuacja się powtórzyła, ale tym razem bez postępowania sądowego trafił z warszawskiego więzienia do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. W lecie 1941 roku esesmani, jako odwet za ucieczkę jednego z więźniów, wybrali 10 osób, które skazali na śmierć głodową. Ojciec Kolbe ofiarował siebie za ojca dwójki dzieci. Esesman usłyszawszy, że jest on księdzem, przyjął jego propozycję. Po upływie dwóch tygodni większa część głodujących zmarła, kilku, którzy przeżyli, wśród nich również ojca Kolbe, uśmiercono zastrzykiem.

5.

Postacie przedstawione z drugiej strony tarczy Jezusa, na ścianie znajdującej się naprzeciw opisanego już, zaczynającego się wizerunkiem Maryi, fryzu mozaikowego, są pogrupowane również w porządku chronologicznym, obrazując całe drugie tysiąclecie, są w czasowej synchronii ze znajdującymi się naprzeciw postaciami. Szczególną uwagę zwracamy w opisach na bezpośrednie związki zachodzące pomiędzy postaciami (np. biskup Wojciech - św. Stefan, siostra Ilona z Veszprém - Małgorzata z dynastii Arpadów). Na tej ścienie przedstawiamy świętych z dynastii Arpadów. Również tu, w grupie zamykającej kompozycję, widzimy męczenników i wyznawców wiary XX wieku, z jednej strony wyznania grecko-, z drugiej rzymskokatolickiego.

Beati pacifici - Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. (Mt 5,9)

Sancti et beati ex stirpe Arpad orate pro nobis - Święci i błogosławieni z dynastii Arpadów, módlcie się za nami Święty Stefan, pierwszy król Węgier (969 lub 970-1038) Urodził się z małżeństwa księcia Gézy i, ochrzczonej już wcześniej przez św. biskupa Hieroteosa, Sarloty siedmiogrodzkiej, córki gyuli chana Gyécse, z plemienia księcia Árpáda. Jego samego, jak i jego ojca, ochrzcił bawarski misjonarz. Bierzmował go św. Wojciech, który w 995 pośredniczył również w jego małżeństwie z księżniczką bawarską Gizellą. Przejął władzę w 997 roku. Pokonał buntujących się przeciw niemu wodzów plemiennych, by zapewnić jedność kraju. W roku 1000 został koronowany koroną przysłaną przez papieża Sylwestra II. Oznaczało to również uznanie jego suwerenności, a nawet apostolskie posłannictwo. Na granicy Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego i Cesarstwa Bizantyjskiego, a właściwie na granicy czterech  sąsiadujących kultur: turecko-muzułmańskiej na Wschodzie, przeważającej wschodnio-chrześcijańskiej kultury grecko-słowiańskiej na Bałkanach, zachodnio-chrześcijańskiej kultury łacińsko-niemieckiej na Zachodzie i pogańskiej, później zachodnio- i wschodnio-chrześcijańskiej kultury słowiańskiej na Północy i Wschodzie, utworzył on Węgry. Ustanowił 39 komitatów. Powołał dwa arcybiskupstwa i osiem biskupstw, kazał wybudować liczne kościoły i klasztory. Zobowiązał swój lud, by każde dziesięć wsi wybudowało kościół. Skierował się w stronę Kościoła zachodniego, ale nie tylko w Rzymie kazał wybudować dom dla pielgrzymów, również w Konstantynopolu zbudowano na jego rozkaz okazały kościół i klasztor. Po śmierci swego syna, następcy tronu księcia Imrego, ofiarował swój kraj i naród w opiekę Matce Bożej. Pochowany został w Székesfehérvárze. W sierpniu 1083 roku król Władysław, za zezwoleniem papieskim, wyniósł go na ołtarze, tak jak i w niedługim czasie także jego syna Imrego i biskupa męczennika Gellérta. Jest on jedynym świętym katolickim drugiego tysiąclecia (w roku 1686, po wyzwoleniu Budy spod panowania tureckiego, jego cześć rozpościerała na całą zachodnią Europę), którego po schizmie kanonizował również Kościół wschodni. Ogłosił to w 2000 roku w Budapeszcie patriarcha Konstantynopola. Zawirowania historii sprawiły, że jego relikwie trafiły w różne miejsca, na Węgrzech w późniejszym czasie znaczenia nabrał kult zachowanej w całości Świętej Prawicy króla Stefana. W naszej kaplicy można zobaczyć relikwię prawego ramienia, która trafiła do Polski w XIV wieku. Błogosławiona Gizella, królowa (ok. 980-1059) W 996 poślubiono ją w Bawarii Stefanowi. Na Węgrzech jej miastem został Veszprém. Tu kazała wybudować katedrę; kościoły i klasztory całego kraju wyposażyła w sprzęt kościelny. Według naszych źródeł również i ona brała udział w haftowaniu ornatu, znanego dziś jako płaszcz koronacyjny. W 1008 roku wysłała na grób swojej matki złoty krzyż w stylu bizantyjskim, mozaika przedstawia ją z tym krzyżem. Jej wdowi los był ciężki, została nawet wzięta do niewoli. W końcu powróciła do ojczyzny, gdzie wstąpiła do klasztoru w Pasawie. Tam też ją pochowano jako przeoryszę tego klasztoru. Jej grób znajduje się w kościele w Niedernburgu. Święty Imre (Emeryk), książę (pomiędzy 1000 a 1007-1031) Jego wychowawcą był św. Gellért, potem przebywał przy swoim ojcu, by zdobyć doświadczenie w kierowaniu sprawami państwa. Jako następca tronu musiał się ożenić. Źródła wymieniają polską narzeczoną, córkę Mieszka I (Imre rzeczywiście był w Polsce w okresie swojego kawalerstwa, o czym piszą roczniki klasztoru Św. Krzyża na Łysej Górze, w którym do dziś przechowywany jest ofiarowany przez księcia bizantyjski złoty krzyż z relikwią Św. Krzyża, dar cesarz bizantyjskiego, Bazyleusza II). Inne źródła wymieniają jako pannę młodą małoletnią córkę cesarza greckiego. Podczas polowania w lasach pod Veszprém Imre został rozerwany przez rozwścieczonego dzika. Zmarł od odniesionych ran. Późniejsze węgierskie źródła opisują go jako kwiat chowany pod kloszem, ale wygląda na to, że w XX wieku wyłonił się jego bardziej rzeczywisty wizerunek - postać pełnego siły młodego chrześcijańskiego rycerza. Święty Władysław (László), król (ok. 1046-1095) Po 40 latach konfliktów, które nastąpiły po śmierci św. Stefana, król Władysław był tym, który swoimi wybitnymi zdolnościami władczymi ocalił dzieło pierwszego króla Węgier. Urodził się w Polsce, jego dziadkiem był polski władca, matką Rycheza, córka króla Mieczysława II. Z początku lud nazywał go polskim Władysławem. W 1077 roku, z woli ludu, musiał przejąć kierowanie państwem. Swoje zdolności przewodzenia wojskom udowodnił już wcześniej, miał bowiem decydującą rolę w walce przeciw najeżdżającym kraj czarnym Kumanom. Jedno  z wydarzeń bitwy - pokonanie uciekającego wodza kumańskiego i wyzwolenie porwanej dziewczyny - malowano później w licznych węgierskich kościołach. Z najazdami Kumanów, Pieczyngów i Oguzów musiał walczyć również jako król. Miał także wybitne znaczenie w ciągłym wzmacnianiu kraju i budowie państwa, obok organizacji politycznej podjął się również sterującej roli w odnowie życia kościelnego. Zwoływał synody, zreorganizował wymiar sprawiedliwości. Jego kult i legenda zrodziła się wkrótce po jego śmierci. Został kanonizowany w 1192 roku. Święta Piroska-Eiréné-Xénia, córka św. Władysława (1088-1124 /w spisie świętych konstantynopolitańskich cesarzy, cesarzowych i członków ich rodzin Nikodemusa/ lub 1133) Król Koloman Uczony (Könyves Kálmán) w roku 1104 wydał osieroconą córkę swojego poprzednika, króla-rycerza, za Jana Komnena II, cesarza bizantyjskiego, który oddał za to węgierskiemu królowi zwierzchnictwo nad miastami wybrzeża dalmatyńskiego. W Cesarstwie Bizantyjskim nazywano ją Eiréné; w funkcjonującej dziś jako muzeum konstantynopolitańskiej katedrze Hagia Sophia zachowała się przedstawiająca ją mozaika. Urodziła ośmioro dzieci. Później wstąpiła do klasztoru. Pochowano ją w wybudowanym na jej zlecenie kościele Pantokratora. U podstawy przekształconego na meczet kościoła z jej kamiennej trumny zrobiono zbiornik na wodę. Kościół wschodni czci ją jako świętą.

Beati mundo cordes - Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.(Mt 5,8)

Święta Jadwiga Śląska (ok. 1174-1243) Urodziła się w Bawarii w rodzinie książąt Andechs-Merani. Wychowywała się w klasztorze benedyktynów w Kitzingen. W tym czasie jej siostra Gertruda wyszła za mąż za Andrzeja II (Endre II), króla Węgier - w ten sposób stała się ciotką Świętej Elżbiety z dynastii Arpadów. W 1186 roku została żoną księcia śląskiego i krakowskiego Henryka Brodatego. Razem z mężem założyła żeński klasztor cystersów w Trzebnicy. Na dworze książęcym Jadwiga była opiekunką księży, jak również biednych, chorych i tych, którzy popadli w kłopoty. Nie oszczędzały jej ciężkie próby, spośród siedmiorga dzieci, sześcioro zmarło prawie na jej oczach. W 1238 roku straciła również męża, który na dodatek zmarł w ekskomunice, dlatego nie poszła na jego pogrzeb, a kochała go prawdziwie. W 1242 roku po przegranej bitwie z Tatarami pod Legnicą, miedzy tysiącami poległych polskich i niemieckich żołnierzy ona właśnie znalazła ciało swego syna, Henryka Pobożnego. Dzięki sile swojej wiary zdolna był przyjąć nawet i ten cios. Pochowano ją w kościele klasztornym w Trzebnicy, gdzie przeoryszą była, także później kanonizowana, Święta Gertruda, jej jedyne żyjące dziecko. Kanonizowano ją w 1266 roku.

6

Święta Małgorzata Szkocka królowa (1047-1093) Chronologia  zostaje w tym miejscu trochę zachwiana, gdyż Święta Małgorzata Szkocka była współczesna ŚwiętemuWładysławowi. Z powodu tego, że jest ona mniej znana na Węgrzech i z braku powiązań z Polską,, znalazła się trochę na uboczu, ale w duchu Obcowania wszystkich Świętych, pomijając jej domniemane powinowactwo z dynastią Arpadów, w naszej kompozycji jako pierwsza unaocznia ona, jak bardzo chrześcijaństwo przeniknęło już w XI wieku nawet w północne rejony Europy. Małgorzata urodziła się na Węgrzech, w okolicach Mecseknádasd, jej ojciec, Edmund, żył tam jako zbieg z powodu sporów o tron. Jej matka, Ágota, była według jednych badaczy młodszą siostrą Świętego Stefana lub jego kuzynką, według innych - krewną Gizelli. W 1057 roku wrócili do Anglii, jej ojciec został koronowany, ale po dziewięciu latach zmarł. Osierocona rodzina znowu musiała uciekać, tym razem do Szkocji. Panował tam wtedy Malcolm zwany Krwawym. Na prośbę rodziny Małgorzata została jego żoną. Pod jej wpływem szkocki król porzucił swoje dzikie obyczaje. Lud szkocki pokochał swoją królową, która budowała kościoły, klasztory, pomagała cierpiącym. Urodziła ośmioro dzieci, spośród których Dawid został później królem Szkocji; także i on został kanonizowany. Małgorzatę kanonizowano w 1261 roku, w czasie reformacji jej relikwie wraz ze szczątkami jej męża umieszczono w bezpiecznym miejscu w Hiszpanii i spoczywają w Eskurialu. Święta Elżbieta z Turyngii (z dynastii Arpadów) (1207-1231) Córka króla Andrzeja II i Gertrudy z Meran. Według ówczesnego zwyczaju już w wieku czternastu lat wyszła za mąż za landgrafa Turyngii, Ludwika. Mieszkali w Wartburgu w największej miłości, mieli trójkę dzieci. Elżbieta chciała naśladować Jezusa: pomagać, dawać, opiekować się, miłować, zrezygnować z rozrzutności, karmić głodnych. Jej teściowa, krewna miejscowego pana, nie myślała w ten sposób - jej szwagier zatrzymał ją kiedyś, gdy szła opiekować się chorymi: "Co masz w koszu?" Znajdujące się w koszyku bochenki chleba zamieniły się w róże. Inna historia: pod nieobecność męża opiekowała się w ich sypialni trędowatym. Gdy Ludwik wrócił, powiadomiono go o tym - on natomiast nie zobaczył w ich łożu chorego, lecz samego Jezusa. Od tej pory zgadzał się we wszystkim z Elżbietą. Wcześniej myślano, że po śmierci męża krewni wygnali ją z zamku, ale według aktualnej wiedzy badaczy wiemy, że z własnej woli opuściła to miejsce, aby być bardziej podobną do Jezusa w ubóstwie. Wdowi majątek też wydała na ubogich. Przeprowadziła się do Marburga, by być bliżej swego przewodnika duchowego, Konrada. Tu założyła szpital, w którym sama również opiekowała się chorymi. Choroba zabrała ją w młodym wieku. Już po czterech latach od śmierci została kanonizowana. Jest jednym z najlepszych przykładów radykalnego naśladowania Jezusa Miłosiernego. Święta Agnieszka Praska, siostra klaryska (1205-1282) Jej ojcem był Ottokar, król czeski, matką była Konstancja, córka króla Béli II. Według naturalnego wówczas sposobu zawierania małżeństw dynastycznych, Święta Jadwiga Śląska wychowywała małoletnią Agnieszkę na narzeczoną swego syna w klasztorze trzebnickim. Tutaj mogło narodzić się w Agnieszce powołanie zakonne. Syn Jadwigi miał na polowaniu nieszczęśliwy wypadek, więc zabrano Agnieszkę do domu, skąd niebawem trafiła na austriacki dwór Babenbergów jako narzeczona późniejszego Henryka VII. Jej ojciec zerwał jednak zaręczyny i zaręczył ją z cesarzem Fryderykiem II. W 1230 r. ojciec umarł, a Agnieszka namówiła Fryderyka do zerwania zaręczyn. W Pradze dwudziestopięcioletnia księżniczka natychmiast zamieniła szaty królewskie na ubogie, mieszkała w dzielnicy nędzy na przedmieściach miasta. Poszła za przykładem świętego Franciszka i świętej Klary, którzy porzucili wykwintny dom rodziców. Agnieszka namówiła brata, króla Wacława, żeby wybudował w Pradze klasztor i kościół dla przybywających wówczas do miasta minorytów. Zaczęła korespondować ze świętą Klarą, której cztery, adresowane do Agnieszki, listy przetrwały do dzisiaj. Jest w nich mowa o założeniu klasztoru praskich klarysek. Klasztor powstał obok kościoła świętego Jakuba i w 1234 r. Agnieszka przejęła jego kierownictwo. Wokół niego powstały przytułki, szpitale, domy sierot. Niebawem zwiększyła się również liczba klasztorów, za przykładem Agnieszki szlachetnie urodzone panny składały śluby ubóstwa w zakonach, aby opiekować się braćmi Chrystusa - ubogimi, tak jak w San Damiano robiły to panny otaczające świętą Klarę. Jej postępowanie nie spowodowało zerwania stosunków z rodziną, wielokrotnie pośredniczyła w rodzinnych sprawach spornych. Jej proces beatyfikacyjny został rozpoczęty, ale utknął w martwym punkcie. Relikwie Agnieszki odnalazły się dopiero w 1930 r. w starym kościele świętego Jakuba, a w mediolańskiej bibliotece Ambrosiana odnalazły się dokumenty, w ten sposób proces ruszył na nowo. Jak niegdyś wojny husyckie, tak teraz druga wojna światowa przeszkodziła w zakończeniu procesu. Dopiero w 1989 r. papież Jan Paweł II kanonizował Agnieszkę. Błogosławiona Salomea, księżna (1211-1268) Córka księcia krakowsko-sandomierskiego Leszka Białego, który już w 1214 r. porozumiał się z węgierskim królem Andrzejem II, że jeden z jego synów, sześcioletni Koloman, młodszy brat przyszłego króla Béli IV zaręczy się z trzyletnią Salomeą. Koloman został księciem halickim, ale w 1218 r. książę Daniło zajął dla siebie Galicję, księstwo halickie i przez trzy lata trzymał dzieci w niewoli. W tym czasie ślubowały one wstrzemięźliwość i ślubu tego dotrzymały także i później. Z czasem Kolomana mianował ojciec regentem Dalmacji i Slawonii. O Salomei wiadomo, że zasugerowała ona rodzicom pięcioletniej Kingi pomysł małżeństwa z jej bratem, księciem krakowsko-sandomierskim, Bolesławem. Zanotowano o niej, że wraz z mężem wspierała klasztory dominikanów i franciszkanów. Mogła zostać żoną króla, ale Andrzej II przeżył syna, który stracił życie w 1241 r. w walce przeciw Tatarom. Koloman zmarł w opinii świętości, ale nie przedsięwzięto poważniejszych kroków w kierunku jego beatyfikacji. Salomea po roku wróciła do ojczyzny, a po trzech latach wstąpiła do sądeckich klarysek. Wraz z bratem, księciem Bolesławem założyła klasztor dla klarysek w Zawichoście. Tam też się przeprowadziła w 1245 r., ale nie złożyła ślubów zakonnych, ponieważ chciała ze swego majątku pokryć koszty urządzenie klasztoru. Z powodu niebezpieczeństwa najazdu tatarskiego w 1259 r. część sióstr przeniosła się do Skały, gdzie Salomea założyła nowy klasztor. Po jej śmierci święta Kinga nakazała przenieść ciało do krakowskiego kościoła franciszkanów. Później jej mąż, brat Salomei, Bolesław Wstydliwy również został tam pochowany. Salomea została beatyfikowana w 1673 r. Cztery węgierskie królewny, których życie było święte: święta Kinga (1234-1292), błogosławiona Jolanta (1235 a. 1239-1298), błogosławionej pamięci Konstancja (zm. 1301), święta Małgorzata (1242-1270) Z małżeństwa Béli IV i Marii Laskaris, córką cesarza bizantyjskiego, urodzio się dziesięcioro dzieci. Pod wpływem ciotki, świętej Elżbiety, rodziców, wuja Kolomana i jego żony błogosławionej Salomei urodzona jako pierwsza Kinga już od dzieciństwa była głęboko religijna, tak jak i jej rodzeństwo. W 1239 r. - z inicjatywy Salomei - na Węgry przybyła polska delegacja, aby prosić o rękę Kingi i mała Kinga wyruszyła do Krakowa. Książę Bolesław przyjął do wiadomości, że jego narzeczona ślubowała czystość, aczkolwiek przyszło mu to z trudnością. Sam z resztą też ślubował czystość. Ich gorliwość w dużej mierze wspomogła kanonizację świętego Stanisława męczennika, biskupa krakowskiego, która odbyła się  w roku 1253. Ale jeszcze przed tym wspólnie uciekli przed najazdem tatarskim do spiskiego Podolina, później zaś do zamku w Czorsztynie. Po wycofaniu się Tatarów Kinga odwiedziła swój dom rodzinny i przy pomocy górników, których dostała od ojca otworzyła w 1251 r. słynne kopalnie soli w Wieliczce i Bochni. Według legendy Kinga wrzuciła do, również dziś noszącego jej imię, szybu w podarowanej jej kopalni soli znajdującej się w podkarpackiej Slatinie, złoty pierścień. Odnalazł się on później w bryle soli wykopanej w Wieliczce. Tę urokliwą legendę upamiętnia wbudowana w mozaikę bryła soli wielickiej w kształcie pierścienia. Mąż  Kingi, Bolesław zwany Wstydliwym, zmarł w 1279 r. Na jego pogrzebie Kinga pojawiła się już w habicie klaryski. Wstąpiła do, wcześniej założonego w Starym Sączu, klasztoru wraz z owdowiałą pół roku wcześniej Jolantą; od 1284 r. była jego przełożoną. Osobliwym jest fakt, że właśnie dwie węgierskie królewny-zakonnice wprowadziły język polski do nabożeństw, najpierw kazały przetłumaczyć psalmy, później poszczególne części mszy świętej i Ewangelii. Błogosławiona Jolanta poprosiła nawet jednego z księży, aby czytał jej po polsku łaciński brewiarz. W 1287 r. znowu uciekły do Czorsztyna przed Tatarami, potem Kinga odnowiła zniszczony klasztor sądecki. Z powodu ciężkich przeżyć zaczęła chorować i po dziesięciu miesiącach umarła. W Starym Sączu, oprócz jej relikwii, przechowywane są również przedmioty wniesione przez nią w posagu. Beatyfikowana w 1690 r., kanonizowana przez papieża Jana Pawła II w 1999 r. Błogosławiona Jolanta również w wieku pięciu lat trafiła do Krakowa, pod opiekę swojej siostry Kingi. W 1256 r. została żoną księcia kaliskiego i gnieźnieńskiego, Bolesława Pobożnego, ale Kinga pozostawiła ją jeszcze u siebie przez dwa lata. Z małżeństwa tego urodziły się trzy córki. Poza rodziną, dziećmi wiele czasu poświęcała na modlitwy, opiekę nad chorymi oraz  biednym. Po śmierci męża wróciła na dwór siostry, do Krakowa, później razem z nią wstąpiła do klasztoru. Po śmierci Kingi przeniosła się do założonego przez męża klasztoru w Gnieźnie. Została wybrana przełożoną, ale nadal służyła każdemu. Po śmierci od razu została otoczona czcią. Błogosławionej pamięci Konstancja (zm. 1301) O niej wiadomo mniej. Trzecia córka króla, została żoną Leona, syna księcia halickiego Daniły. Mieszkali we Lwowie, mieście założonym specjalnie dla nich przez Daniłę halickiego, mieli kilkoro dzieci. Sprowadzili do miasta węgierskich dominikanów. Po śmierci męża przeprowadziła się do Polski, do sióstr, również ona zamieszkała w klasztorze sądeckim. Na ścianie starego lwowskiego kościoła dominikanów kilka lat temu umieszczono ufundowaną przez tamtejszy związek Węgrów, poświęconą jej, tablicę. Święta Małgorzata (1242-1270) Najmłodsze dziecko Béli IV i Marii Laskaris. Urodzona w Dalmacji, dokąd jej rodzice uciekli przed najazdem tatarskim. Wprawdzie Béla próbował ich powstrzymać, lecz w bitwie na polach Mohi nad rzeką Sajó armia węgierska poniosła sromotną klęskę. Zgodnie z ówczesnym zwyczajem małą Małgorzatę rodzice przeznaczyli na służbę Bożą. I wówczas dokonała się rzecz niemożliwa - wódz Batu-chan zawrócił, by wziąć udział w podziale spadku po zmarłym wtedy Dżyngis-chanie. Tak więc po powrocie rodziny królewskiej do kraju trzyletnia Małgorzata trafiła do dominikańskiego zakonu w Veszprém. Błogosławiona Ilona została jej wychowawczynią, która przekazała swej wychowance bezkompromisową pokutniczą duchowość, skłonność do wewnętrznej, mistycznej pobożności. Dominikanie byli aktywnymi misjonarzami, bracia-kaznodzieje przemierzyli całą Europę - wystarczy zwrócić uwagę na przedstawionych na przeciwległej ścianie Świętego Pawła Węgierskiego (zm. 1242) i działającego najpierw na ziemi węgierskiej, później zaś w Polsce błogosławionego Sadoka męczennika (zm. 1260). W żeńskich klasztorach dominikańskich pokuta przejawiała się raczej w czynach ofiarnych: opiece nad chorymi, trędowatymi, zmierzającej do samoudręczenia abnegacji. Dla córki król Béla wybudował nowy klasztor na wyspie Nyulak - Zajęcy na Dunaju (dzisiaj nosi ona imię Małgorzaty, jest częścią Budapesztu). Tam w 1254 roku Małgorzata złożyła śluby. Później dwa razy odrzuciła proponowane zwolnienie ze ślubów - najpierw o jej rękę starał się polski król, potem król czeski Ottokar. Z tym ostatnim musiała się na dodatek spotkać. Mimo, że nosiła habit, bardzo mu się spodobała. Na to Małgorzata oświadczyła, że prędzej obcięłaby sobie nos, bowiem wszystkie skarby królestwa czeskiego są niczym w porównaniu z królestwem Bożym. Do dzisiaj zachowały się związane z jej beatyfikacją zeznania i opis jej życia. Zdobiące przedstawioną na mozaice jej szatę złote gwiazdy pochodzą właśnie z jednego z takich opisów. Natomiast trzymany przez nią w ręce cierniowy wieniec wskazuje na to, że pokutując chciała stać się uczestniczką cierpień Chrystusa ( wtedy mogło to oznaczać noszenie pasa pokutnego - cilicium, samobiczowanie się, noszenie nędznych szat, zaniedbywanie ciała, a nawet całkowitą dlań pogardę). Ale musimy pamiętać, by na wszystko to patrzeć z perspektywy sposobu myślenia właściwego jej czasom. Zmarła w wieku dwudziestu ośmiu lat, nie zakończono jej procesu beatyfikacyjnego, ale pozwolono oddawać jej cześć w 1789 r. W roku 1943 została kanonizowana. Święty Ludwik z Tuluzy, biskup (1274-1297) Urodzony w dynastii Andegawenów, był drugim synem króla Sycylii Karola II, wnukiem Stefana V, króla Węgier. W 1288 na siedem lat trafił wraz z dwoma braćmi, jako zakładnik, na dwór króla Aragonii, Alfonsa III, który w bitwie morskiej pokonał ich ojca. W niewoli było razem z nimi dwóch franciszkanów. W tym czasie w Ludwiku dojrzało powołanie kapłańskie i zakonne. W 1295 r. zmarł Karol Martel, objęcie tronu przypadło Ludwikowi, ale on, wydostawszy się z niewoli, chciał wstąpić do zakonu franciszkanów w Montpellier. Jednak przełożony zakonu bał się go przyjąć, aby nie rozgniewać króla. Ludwik udał się więc do Rzymu, gdzie papież Bonifacy VIII wyświęcił go na subdiakona. Potem, w Neapolu, zrezygnował z tronu na rzecz brata, Roberta Andegaweńskiego. Tu też został wyświęcony na księdza. W 1296 roku papież chciał go wyświęcić na biskupa, ale on miał przyjąć ten zaszczyt tylko wtedy, jeśli zostałby franciszkaninem. W 1297 r. przybył do Tuluzy, ale niebawem wyjechał do Katalonii, żeby zaprowadzić pokój między Jakubem II a księciem Foix. W drodze powrotnej zatrzymał się w rodzinnym mieście, w Brignoles, gdzie nieoczekiwanie zachorował i zmarł. Pochowano go w kościele franciszkanów w Marsylii, przy jego grobie zdarzały się cuda, według legendy, z jego ust wykwitła róża. W 1317 został kanonizowany.  Jego bratanek, Karol Robert, król węgierski, wówczas wybudował kościół i klasztor franciszkański w Lippa (dzisiejsza Lipova w Rumunii). W 1423 r. jego relikwie przeniesiono do katedry w aragońskiej Walencji. Portugalska święta Izabella - Elżbieta, królowa (1277-1336) Prawnuczka Andrzeja II, króla Węgier, kuzynka drugiego stopnia świętej Elżbiety z dynastii Arpadów - po niej otrzymała imię. W wieku dwunastu lat jej ojciec, król Aragonii, wydał ją za Dionizego, króla Portugalii, tam też jest znana jako Izabella, tak jak i we wcześniejszych źródłach węgierskich. Mieli dwoje dzieci, dziedzica tronu, Alfonsa i Konstancję, późniejszą królową Kastylii. Elżbieta z cierpliwością znosiła rozwiązłe życie męża, modliła się o jego nawrócenie, wychowywała również jego dzieci z nieprawego łoża. Kiedy przyszła kolej na dziedziczenie, Alfons zbuntował się przeciwko ojcu, który przeznaczył tron jednemu ze swych urodzonych z nieprawego łoża synów. Elżbieta została rozjemcą w tym sporze (dlatego przedstawiano ją z gołębiem). Jej mąż w gniewie wygnał ją, lecz potem wezwał z powrotem. Izabella doczekała w końcu, że Dionizy nawrócił się przed śmiercią, która nastąpiła w 1325 r. Po tym wdowa całkowicie oddała się dziełom miłosierdzia, pielgrzymowała, potem żyła w klasztorze klarysek w Coimbrze. Śluby złożyła dopiero na łożu śmierci, aby ślub ubóstwa nie przeszkadzał jej w czynieniu dobra. Jej grób stał się miejscem pielgrzymek, ponieważ przy jej relikwiach zdarzały się cuda. W 1612 r. otwarto grób i znaleziono ciało w nienaruszonym stanie. W 1626 r. została kanonizowana. Święta Elżbieta z Töss, siostra dominikanka (1292/94-1336/38) Nazywa się ją ostatnią złotą gałązką dynastii Arpadów. Jej ojciec, Andrzej III, był ostatnim królem z tej dynastii, matka to polska księżniczka kujawska Fenenna. Wśród jej ciotek możemy znaleźć święte: Elżbietę, Małgorzatę, Kingę, błogosławioną Jolantę. Matka zmarła młodo podczas narodzin drugiego dziecka, jej ojciec po raz drugi ożenił się z córką Habsburgów, ale nie miał z nią dzieci. Dlatego Elżbietę wysłano na wychowanie do Wiednia, w 1298 r. zaręczono ją z synem czeskiego króla Wacława II, jednym z dalszych potomków Béli IV. Według planów Habsburgów wyglądało na to, że w ten sposób został zagwarantowany  wpływ na koronę czeską i węgierską. W 1301 r. zmarł ostatni król z rodu Arpadowiczów, wdowa po nim, Agnieszka, spakowawszy dobytek, opuściła kraj zabierając ze sobą małą Elżbietę, ważne narzędzie politycznych planów Habsburgów. Tak więc wielkie plany spełzły na niczym. Natomiast w Elżbiecie zrodził się zamiar naśladowania ciotek, świętej Elżbiety i świętej Małgorzaty. Wstąpiła do szwajcarskiego klasztoru dominikańskiego w Töss. Gdy tam przebywała Henryk Habsburg, przyrodni wuj, poprosił ją o rękę, lecz ona utrzymywała, że jest narzeczoną Króla Królów. W wybranej przez siebie ciężkiej pokucie przeżyła w klasztorze 28 lat, niemal ciągle będąc chorą. Już za życia wiązały się z nią cudowne ozdrowienia, natomiast ona sama leżała sparaliżowana, zdana na łaskę innych. Na płycie nagrobnej, która obecnie znajduje się w Zurichu w Landesmuseum (jej klasztor został zniszczony przez protestantów szwajcarskich), wyryto poniższy napis: "W Roku Pańskim 1336, w wigilię pierwszego dnia listopada, zmarła siostra Elżbieta, córka dawnego króla Węgrów, znakomitego księcia, Andrzeja, siostra naszego zakonu; przez chlubnych dwadzieścia osiem lat żyła w tym  klasztorze w Töss, tu też jest pochowana, obok ołtarza głównego. Chociaż nie było oficjalnego procesu beatyfikacyjnego, w zakonie dominikanów czczona jest jako błogosławiona".Święta Jadwiga, król Polski (1373/74-1399) Córka króla Węgier i Polski Ludwika Wielkiego (w Polsce używa się przydomka: Węgierski) z dynastii Andegawenów i księżnej bośniackiej Elżbiety (wśród jej przodków znajdziemy królów Węgier: Stefana V i Bélę IV, jak również polskie książęta i księżne). Demetriusz, biskup Zagrzebia (według innych źródeł: kardynał arcybiskup Esztergomu) w austriackim Hainburgu udzielił ślubu czteroletniej Jadwidze i ośmioletniemu księciu austriackiemu Wilhelmowi. Po tym dwoje tych dzieci wychowywało się razem w Wiedniu, ale po dwóch latach Jadwigę zabrano do domu. Po śmierci jej ojca, Ludwika, wdowa, królowa Elżbieta i węgierscy panowie osadzili na tronie węgierskim jej siostrę, Marię, Jadwidze przeznaczając koronę polską. W 1384 r., kiedy miała dziesięć lat, w katedrze na Wawelu koronował ją na króla Polski Bodzanta, arcybiskup gnieźnieński. Polacy zaakceptowali ją, jako że była córką wspólnego króla Ludwika, jednak nie zgodzili się na Wilhelma, choć ten przybył do Krakowa, aby wejść w prawa męża, co nie byłoby wbrew woli słynącej z urody Jadwigi. Natomiast jako kandydat do ręki Jadwigi pojawił się również Jagiełło, wielki książę litewski, który obiecał ochrzcić siebie i swój pogański lud, a także zawiązać unię między swoim krajem i Polską. I Jadwiga, choć miłowała Wilhelma, w końcu uznała za ważniejsze dobro kraju i Kościoła. W roku 1386 Jagiełło przybył do Krakowa, został ochrzczony razem ze swoja świtą (otrzymał imię Władysław - László), następnie odbył się ślub, a także koronacja Władysława Jagiełły na króla. Z powodu pogłosek rozgłaszanych przez zakon krzyżacki w Austrii i Niemczech, sam papież Urban VI w 1388 roku zbadał sprawę; na zakończenie postępowania skierował do Władysław Jagiełły bullę. Pochwalał jego nawrócenie się i pisał o jego małżeństwie, do którego ważności nie miał żadnych wątpliwości. Potwierdził to też jego następca, Bonifacy IX, który zgodził się zostać ojcem chrzestnym ich mającego narodzić się dziecka. Jadwiga brała aktywny udział w życiu państwa. Przede wszystkim zachęcała do przeprowadzenia chrztu pogańskiej Litwy, która nawracała się jako ostatnia w Europie; w 1397 roku założyła w Pradze kolegium dla litewskich teologów. Wiele trudu włożyła w sprawę ponownego kościelnego zjednoczenia prawosławnych mieszkańców Rusi Podkarpackiej, co nie oznaczało ich latynizowania. Osiągnęła to, że w roku 1399 na uniwersytecie krakowskim, na wyposażenia którego ofiarowała wiele cennych rzeczy, za zezwoleniem papieskim, utworzono fakultet teologiczny. Z tego powodu, obok świętej Kingi, do dziś jest w Polsce czczona jako patronka języka polskiego. Na mozaice jako jej atrybuty pojawia się gmach uniwersytetu i jego dewiza: Euntes docete -  Idźcie i nauczajcie. W wieku 26 lat zmarła w połogu, jej córka także nie przeżyła. Zmarłej, cieszącej się sławą świętej, nie pochowano w krypcie na Wawelu pomiędzy grobami królów, lecz pod głównym ołtarzem katedry (w związku z kanonizacją jej relikwie od 1987 umieszczane są w ołtarzu Czarnego Krucyfiksu). Lecz postępowanie kanonizacyjne, chociaż wśród ludu ciągle żyło wspomnienie świętej, zostało wstrzymane i wznowione dopiero w 1933 r. W 1997 została kanonizowana przez papież Jana Pawła II.

7

Beati mites - Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię (Mt 5,5)

Znajdującą się na prawej ścianie mozaikę zamykają postacie dwudziestowiecznych męczenników greckokatolickich, a naprzeciw nich, jak to już wcześniej wspomnieliśmy, znajdują się rzymskokatoliccy męczennicy i wyznawcy wiary, ofiary  prześladowań ateistycznych tego wieku. Męczennicy greckokatoliccy przedstawiają tę wierność, którą naśladowały wszystkie narody Kościołów, z których się wywodzili, zgodnie z, niełatwo odkrytym na nowo, nakazem Chrystusa: Bądźcie wszyscy jedno! Sługa Boży Ioan Bâlan, biskup diecezjalny Lugos, męczennik (1880-1953) Kształcił się w Balázsfalva i budapeszteńskim Seminarium Centralnym. W 1903 roku wyświęcono go na księdza. W latach 1935-1948 sprawował władzę biskupią. Był człowiekiem kultury, badaczem Pisma Świętego, ponownie przetłumaczył niektóre jego fragmenty z greki na język rumuński, wiele publikował. W 1948 roku został aresztowany, więziony bez postępowania sądowego i wyroku. Zmarł w roku 1958 w areszcie domowym w prawosławnym monastyrze w Ciorogâria. Spoczywa na katolickim cmentarzu "Bellu" w Bukareszcie. Błogosławiony Tódor Romzsa, biskup męczennik, administrator apostolski w Munkács (Munkaczewo) (1911-1947) Urodził się w podkarpackim Nagybocskó, jego przodkowie byli duchownymi greckokatolickimi. Napis w rękach świętej Jadwigi - Idźcie i nauczajcie (narody) -  nie bez powodu kończy się przy postaci biskupa Tódora, bowiem będąc Węgrem chciał zostać księdzem Rosjan. Jego ojciec był dróżnikiem na kolei. Tódor Romzsa uczył się w Rzymie w Gregorianum, wcześniej Germanicum-Hungaricum, potem był także klerykiem w seminarium Russicum, chciał być księdzem - misjonarzem w Związku Radzieckim. W 1936 roku został wyświęcony w Rzymie na księdza, następnie pełnił posługę w górskich wsiach w Karpatach, od 1939 pełnił funkcję kierownika duchowego i nauczyciela filozofii w seminarium w Ungvár (Użhorod). W 1944 przed wkroczeniem Rosjan został wyświęcony na biskupa. Nie przyjął propozycji nowej władzy, aby dołączył do oficjalnego Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, który nie raz służalczo współpracował z ateistycznym sowieckim systemem; swoich księży i wiernych umacniał także w tym, by sprostali nowemu wyzwaniu, dawali świadectwo prawdzie i odrzucali zdradę. Dlatego, za radą przedstawiciela nowej władzy, ówczesnego szefa ukraińskiej partii Chruszczowa i za zgodą Stalina zadecydowano o jego skrytobójstwie. W 1947 zorganizowano wypadek drogowy, następnie rannego biskupa otruto w szpitalu w Munkácsu. Uważane za unicestwione jego szczątki odnalazł w roku 1998 autor tych słów. W 2001 roku Jan Paweł II beatyfikował go we Lwowie, razem z 25 ukraińskimi, greckokatolickimi męczennikami i 2 polskimi rzymskimi katolikami. Błogosławiony Péter Pál Gojdics bazylianin, biskup diecezjalny Eperjes (Prešov), męczennik (1888-1960) Urodził się w rodzinie greckokatolickiego księdza, niedaleko Eperjes. Kształcił się w centralnym seminarium w Budapeszcie, w 1911 roku wyświęcony na księdza. Od 1922 roku członek zakonu bazylianów, w roku 1927 wyświęcony na biskupa. Założył wiele nowych parafii (w Pradze, Pozsony {Bratysławie} i Lőcse {Lewoczy}) oraz greckokatolickie liceum w Eperjes. Nie ugiął się w 1948 roku, kiedy rozpoczęły się prześladowania Kościoła, wytrwał także, gdy musiał oddać klucze do swojej katedry i pałacu biskupiego popieranym przez władzę prawosławnym. W roku 1951 w pokazowym procesie skazano go na dożywotnie więzienie. Karę odbywał w czeskich więzieniach cierpliwie znosząc swój los. Zmarł wskutek ciężkiej choroby. Zaczynająca się zmiana systemu umożliwiła przeniesienie jego doczesnych szczątków z więziennego cmentarza w Leopoldowie do katedry w Prešovie. W roku 2001 w Rzymie został beatyfikowany przez Jana Pawła II. Błogosławiony Mikolaj Czarneckij, biskup męczennik (1884-1959) Kształcił się w seminarium w Stanisławowie (dzisiaj: Iwano-Frankowsk, Ukraina) oraz w Rzymie, w 1906 roku został wyświęcony na księdza. W 1919 został nowicjuszem w zakonie redemptorystów we Lwowie, od 1928 był wizytatorem apostolskim wołyńskich, chełmskich i podlaskich grekokatolików ukraińskich. W 1931 roku w Rzymie został wyświęcony na biskupa. W 1945 aresztowany przez sowieckie NKWD i skazany na 6 lat katorgi na Syberii. Zwolniono go w 1956 r. z powodu ciężkiej, nabytej w łagrze choroby. Powrócił do Galicji, gdzie działał w tajemnicy, wyświęcał księży. Około trzystu ukraińskich księży greckokatolickich, którzy w czasie prześladowań ze strachu podpisali przystąpienie do prawosławia, wyspowiadał w tym czasie i przyjął z powrotem. Zmarł w 1959 r. wskutek cierpień przeżytych w więzieniu. W 2001r. Ojciec Święty beatyfikował go we Lwowie razem z 24 ukraińskimi męczennikami. Błogosławiony Leonid Fiodorow, studyta, prezbiter, męczennik (1879-1935) Urodził się w rodzinie prawosławnej w Sankt Petersburgu, zaczął się kształcić w tamtejszej akademii teologicznej, ale po jej przyłączeniu do Kościoła Katolickiego kontynuował naukę w Anagni, Rzymie i Freiburgu. W 1911 roku został księdzem, a od 1913 był studytą. Powrócił do carskiej Rosji; po wybuchu I wojny światowej trafiał na zesłanie. W 1917 roku został mianowany egzarchą Greckokatolickiego Kościoła Rosyjskiego. W 1921 roku Benedykt XV zatwierdził tę nominację, ale oficjalny komunikat nie został wydany z powodu sowieckich prześladowań. W roku 1923 reżim sowiecki skazał go na 10 lat więzienia; w 1926 roku wyszedł na wolność, ale po kilku miesiącach znów trafił do łagru. Od roku 1926 przez 3 lata przebywał w osławionym obozie na Wyspie Sołowieckiej, gdzie wówczas były więzione tysiące biskupów i księży prawosławnych. Pomimo ciężkiej pracy fizycznej i surowego nadzoru miał z nimi dobry kontakt; greckokatolicki ksiądz narodowości rosyjskiej cieszył się w ich kręgu poważaniem, niezależnie od tego, że od początku aż po dzień dzisiejszy radykalne skrzydło Kościoła Prawosławnego uważa Kościół Greckokatolicki za zdrajcę prawdziwej wiary (tak jak rzymskich katolików za heretyków). Po wyjściu na wolność żył na zesłaniu w Karelii nad Morzem Białym, ale w 1931 roku ponownie został uwięziony i trafił do więzienia w Archangielsku i Kotlas. Po uwolnieniu ponownie trafił na zesłanie do Wiatki (w czasach sowieckich Kirowa), niedaleko wyznaczającego wschodnią granicę Europy Uralu. Śmierć dosięgła go w zupełnej samotności. On także został beatyfikowany w 2001 r. we Lwowie. Procesy beatyfikacyjne kilkorga z pomiędzy 75 męczenników z parafii Munkács rozpoczęły się w grudniu 2003 roku: Sándor Chira, biskup mianowany potajemnie, męczennik (1897-1983) Urodził się w rodzinie duchownego, kształcił się  w budapeszteńskim seminarium centralnym. W 1920 roku został wyświęcony na księdza, był archiwistą biskupa i wiejskim księdzem. W latach 1924-1949 był nauczycielem teologii w Ungvár, w latach 1932-39 rektorem seminarium. Od 1932 był kanonikiem, w 1943 roku otrzymał papieski tytuł prałata, od 1944 wikariusz generalny. W latach 1922-1944 wiele publikował w miejscowej prasie. W roku 1944 biskup Romzsa wyświęcił go potajemnie na biskupa. W 1949, kiedy nie zgodził się na przejście na prawosławie, skazano go na 25 lat; karę spędził w łagrach w Tajszet, Kemerowie i Omsku. W 1956 wrócił do ojczyzny, ale szybko wydalono go z terytorium Ukrainy. Trafił na zesłanie do Karagandy w Kazachstanie, gdzie, działając w konspiracji pośród zesłanych Niemców, Polaków, Litwinów, Łotyszy, Ukraińców i Rusinów, pełnił posługę duszpasterską w dwóch rytach. Początkowo przez pewien czas współpracowało z nim kilku księży z Podkarpacia, którzy również byli na zesłaniu lub uciekali przed kolejnym aresztowaniem; pośród nich był przedstawiony też ksiądz  Miklós Murányi. W roku 1977 udzielono zezwolenia na działalność miejscowej parafii katolickiej, Chirę zarejestrowano jako wikariusza przy rzymskokatolickim proboszczu Albinusie Dumliauskasie. Co jakiś czas, jako administrator w Munkácsu, wracał potajemnie do ojczyzny, żeby spotkać się ze swoimi księżmi i wyświęcić nowych, było ich 30-35. W konspiracji też wyświęcił trzech biskupów dla swojej diecezji. W dniu jego osiemdziesiątych piątych urodzin, w roku 1982, Ojciec Święty, poprzez sekretarza stanu,  pozdrowił tajnego biskupa w przesyłanym mu telegramie. W 1983 r. zmarł wskutek długotrwałej choroby płuc. Biskupa-zesłańca pochowano w Karagandzie, w murach wybudowanego przez wiernych kościoła. Péter Orosz, biskup mianowany potajemnie, męczennik (1917-1953) Urodził się w Nyírség, w Biri (Węgry), w 1942 roku wyświęcono go na księdza. Z powodu spodziewanych prześladowań wiary biskup Tódor Romzsa wyświęcił go potajemnie na biskupa w roku 1944. Od 1949 działał nielegalnie jako proboszcz w Bilke. Znano go jako człowieka i księdza wiodącego święte życie, zawsze gotowego do pomocy, który dosłownie oddałby potrzebującemu ostatnią koszulę. W 1953 został uwięziony i podczas eskortowania zastrzelony pod przydrożnym krzyżem. Ciało męczennika zniknęło; odnalezione zostało w 1992 roku pod cementową podłogą garażu KGB w Ilosva (dziś: Irszawa) János Csépes, proboszcz w Hajasd (Voloszjank), męczennik (1918-1953) Urodził się w Királyháza (Korolevo), w 1943 roku wyświęcono go na księdza, przedtem założył rodzinę. Miał czwórkę dzieci. W roku 1950, z powodu odrzucenia prawosławia, skazano go na 25 lat. W trakcie buntu więźniów w Workucie, strzelano do tłumu z pistoletów maszynowych, księdza Csépesa dosięgło siedem kul, spoczywa na cmentarzu więźniów w łagrze. Miklós Murányi wikariusz apostolski, męczennik (1911-1979) Urodził się w rodzinie duchownego, teologię ukończył w Strassbourgu. W 1933 roku został wyświęcony na księdza. Był archiwistą biskupim, notariuszem Stolicy Apostolskiej, a także sekretarzem biskupa, kierownikiem biura, nauczycielem teologii; od 1947 wikarym. Aresztowany latem 1947, spędził ponad dwa lata w kijowskim więzieniu, po czym zakomunikowano mu, że został skazany na 10 lat za odmowę przejścia na prawosławie. Był więźniem w obozach w Kazachstanie. Ciężko chory został zwolniony w 1956 roku, ale niedługo po powrocie do ojczyzny, wydalono go razem z Chirą z terytorium Ukrainy. Wyruszyli do Karagandy, ale we wrześniu 1957 roku Murányi dostał pozwolenie na powrót do domu w celu wyleczenia chorób nabytych w łagrze. Pomimo złego stanu zdrowia wykonywał obowiązki wikariusza apostolskiego w działającej potajemnie diecezji. László Puskás, zastępca proboszcza w katedrze w Ungvár, męczennik (1910-1969) Ukończył teologię w seminarium w Ungvár, potem się ożenił. W 1933 roku został wyświęcony na księdza. Miał troje dzieci. Przed Ungvárem był duszpasterzem w parafii w Ceholnya, a następnie w katedrze. Działał także jako katecheta, w czasie wojny był kapelanem w szpitalu wojskowym w Ungvár. W styczniu 1949 r. od niego zaczęto aresztowania związane z całkowitą likwidacją diecezji. Skazano go na 25 lat za odmowę przejścia na prawosławie. Pracował w kopalni miedzi w Kazachstanie w miejscowości Dżezkazgan, po trzech latach został przeniesiony z powodu ciężkiej choroby do obozu dla inwalidów w Terekte. W 1956  roku zwolniono go ze względu na zły stan zdrowia, ale w celu zapewnienia sobie bytu i mimo choroby, mógł znaleźć tylko ciężką pracę fizyczną. Aż do śmierci, w konspiracji, wykonywał posługę kapłańską. To, czego podjął się dla wiary i jedności Kościoła on i jego towarzysze, dobrze odzwierciedla niedawno odkryty, napisany 26 marca 1954 roku list z łagru, fragment którego mówi o jego reakcji na wiadomość o zastrzeleniu na Syberii księdza Jánosa Csépesa, brata w posłudze, przedstawionego na mozaice obok Puskása: "O śmierci kolegi dowiedziałem się już dawno. Na pewno życie w łagrze to nie wypoczynek, tylko ciężka próba, która wymaga od nas zdrowia, a wielu z nas musi poświęcić dla niej swoje życie. Dajmy jej to, jeśli tego sobie życzy - z taką ufnością i spokojem jak Abraham".

Na zakończenie:

mamy nadzieję, że gotowa kaplica w jakimś stopniu odpowiada kilku poniższym myślom, określającym teologiczno-artystyczną koncepcję kaplicy, które według nas, mogą pomóc w stworzeniu i ocenie każdego dzieła o przeznaczeniu sakralnym. Kardynał Joseph Raztinger, prefekt Kongregacji Wiary, mówi: "Bóg w Chrystusie uczynił się widocznym. Pan powiedział do nas: < Kto mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca >(Jn14,9). Odkąd Słowo Ciałem się stało, istnieje pewna widzialność Boga. To jest przyczyna tego, że sztuka sakralna, obraz należy do liturgii. Obraz pomaga nam w tym, żebyśmy szukali w rysach twarzy Jezusa Chrystusa rysów Boga. Sztuka odgrywa zatem obiektywną rolę w liturgii. Nie musi ona odzwierciedlać uczuć artysty, lecz ma unaoczniać wspólną drogę ludu Boga. Sądzę, że wschodnie ikony przekazują nam  naprawdę istotne prawa. Zachód, który dysponował tym samym sposobem myślenia, w ciągu drugiego tysiąclecia oddalił się od obiektywności sztuki sakralnej i ukształtował pewien subiektywizm, który jeszcze bardziej oddalił się od wspólnej inspiracji Kościoła. Sztuka z jednej strony posiada własną wolność i rozwija się według wymogów oraz inspiracji epoki. Z drugiej strony, sztuka liturgiczna, która różni się od sztuki laickiej, musi mieć świadomość swoistego przeznaczenia. To ostatnie natomiast jest potrzebą służby w atmosferze sakralnej. Subiektywne wyobrażenia artysty powinny być podporządkowane obiektywnemu przekazowi Liturgii i mają być w służbie obecności sacrum" (Communio,2001, Wszyscy Święci, 7-8). Z przemyśleń Josepha Ratzingera możemy wywieść następującą refleksję: sztuka sakralna jest tym, co służy obecności sacrum. Mamy nadzieję, że nasza kaplica nie tylko w swojej ikonografii, w sferze umysłowo-myślowej, nie tylko za pomocą swoich artystycznych właściwości, ale przede wszystkim w swojej duchowości spełni to zadanie, które sprawiło, że zarówno Liturgia, służenie wspólnocie Bożej i Jego chwale, a także modlitwa osobista i cisza  będzie miała tu dobrą atmosferę, by przekazać, a nawet w pewien sposób dać odczuć, jeśli i Nasz Pan tak chce, obecność Boga: "Bo gdzie dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich" (Mt 18, 20).

ksiądz László

Kraków - Budapeszt – Ungvár

 

Dziękujemy, czyli köszönjöm

Przyjaciele z węgierskiego Kecskemét pragną rozwijać współpracę z krakowskim Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” Wybudowali Centrum Przyjaźni im. Karola Wojtyły, teraz zapraszają nas do umacniania i wspierania serdecznych kontaktów w celu osiągnięcia wspólnych celów – upowszechniania Osoby i dzieła Jana Pawła II oraz rozwijania dziedzictwa Jego pontyfikatu. Wczoraj spotkali się z Metropolitą krakowskim ks. kard. Stanisławem Dziwiszem oraz Prezesem Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” i Wikariuszem Biskupim ks. prałatem Janem Kabzińskim. Po przybyciu do Pałacu Arcybiskupów Krakowskich, Goście z Węgier złożyli kwiaty przed pomnikiem Jana Pawła II, który został przeniesiony do Krakowa podczas pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w 1979 r. Następnie, delegacja węgierska została przyjęta przez Metropolitę krakowskiego. W rozmowie Ksiądz Kardynał przypomniał, że Polaków i Węgrów łączy wspólna historia, „łączą święci, wiara chrześcijańska i bliskość geograficzna”. Obok pierwszych misjonarzy niosących na polskie ziemie wiarę chrześcijańską, historia wspomina benedyktynów z Węgier. To oni, zgodnie z wolą Chrystusa Pana, przynieśli nam Ewangelię i Krzyż. Mnichom węgierskim zawdzięczamy szczególny dar, jakim stały się na początku chrześcijaństwa w Polsce Relikwie Krzyża Świętego. Posiadaliśmy także wspólnych władców; Ludwika Węgierskiego, Władysława Warneńczyka oraz Stefana Batorego. Mieliśmy na polskim tronie przybyłą z Węgier królową św. Jadwigę, zaś na tronie węgierskim: Władysława (syna Kazimierza Jagiellończyka) i jego syna, Ludwika II. Posiadamy także innych wspólnych świętych: m.in. św. Władysława, św. Stefana św. Wojciecha oraz św. Kingę. Powiązania polsko-węgierskie wynikały zatem z królewskich mariaży, trzykrotnie zaistniałej unii personalnej, a szczególnie z udzielanej sobie wzajemnie pomocy w trudnych, a nieraz i tragicznych momentach dziejowych oraz ze zrodzonej dzięki temu wzajemnej, głębokiej sympatii. Pamięć owych powiązań, a właściwie wciąż przez wieki odnawianej przyjaźni i wzajemnego wspierania się  aktualna i ważna jest także dziś i trzeba by łączyła nas również przyszłość. Podczas spotkania József P. Farkas, Założyciel i Prezes węgierskiego Centrum Przyjaźni Błogosławionego Karola Wojtyły przedstawił historię i zadania realizowane na rzecz młodzieży, bezdomnych i biednych, kładąc szczególny nacisk na działalność charytatywną. Węgierskie Centrum istnieje od pięciu lat. Powstało z inicjatywy wspólnoty kościoła św. Mikołaja i Koła Modlitewnego III Zakonu Franciszkanów, Tercjarzy oraz Stowarzyszenia Porta im.św.Anny. Wiosną ubiegłego roku Centrum doczekało się nowej siedziby przy ul. Wojtyły 1. Od ponad dwóch lat prowadzi ożywioną działalność, między innymi codziennie wydając około stu posiłków osobom potrzebującym, a obecnie obok funkcji charytatywnej staje się miejscowym centrum popularyzacji osoby Karola Wojtyły - Jana Pawła II. Jego działalność to w rezultacie nieustanna praca na rzecz obydwu narodów, dokładanie do wielkiej budowli drobnych cegiełek stanowiących ważną część już ponad tysiącletniego wkładu wielu pokoleń. Ksiądz Kardynał z dużym zainteresowaniem zapoznał się z przedstawionymi informacjami i działalnością instytucji, którą ocenił jako potrzebną i pożyteczną społecznie. Z radością odpowiedział też na osobiste posłanie od Abpa Balázsa Bábela, Metropolity okręgu Kalocsa – Kecskemét. Nie wykluczone, że krakowski Hierarcha odwiedzi Węgry już na wiosnę przyszłego roku, a tymczasem serdeczne zaprosił do uczestnictwa w II Światowym Apostolskim Kongresie Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Kardynał przypomniał, że główny ośrodek kultu Bożego Miłosierdzia na Węgrzech mieści się w Egerze, a osobą odpowiedzialną za kontakty i współpracę Episkopatu Węgier z Sanktuarium w Krakowie-Łagiewnikach jest tamtejszy sufragan bp Istvan Katona. Metropolita wyraził także nadzieję, że tegoroczne spotkanie w Łagiewnikach będzie czasem dzielenia się doświadczeniami przeżywania miłosierdzia oraz odczytywania orędzia w kontekście „nowej ewangelizacji” i szukania nowych metod dawania tego świadectwa przed światem. Po wizycie w Pałacu Arcybiskupów krakowskich, Goście z Węgier odwiedzili siedzibę Centrum "Nie lękajcie się!" przy ul. Kanoniczej 18. Rozmawiano m in. o płaszczyznach przyszłej współpracy. Sposobem na osiągnięcie wspólnych celów jest zdaniem obu stron zacieśnienie więzi i stworzenie fundamentów partnerstwa, które wzmocniłaby i poszerzyły ustanowione w przyszłości stosunki. W pierwszej kolejności liczymy na wymianę informacji i doświadczeń, która będzie służyć promowaniu nauczania Papieża Polaka i wspieraniu określonych przedsięwzięć Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!”. Cel wyznacza zjednoczenie wokół dzieła budowy papieskiego Centrum w Krakowie – Łagiewnikach, które jest wotum dziękczynnym nie tylko narodu polskiego, ale wszystkich ludzi dobrej woli, bez względu na ich narodowość i wyznanie. (ah)

Pan József.P. Farkas - Założyciel i Prezes Centrum Przyjaźni Błogosławionego Karola Wojtyły w Kecskemét na Węgrzech

Węgry - Węgry południowe

Kecskemét. Miasto to, położone na równinie, zawsze miało rolniczo-pasterski charakter. Piaszczysta gleba sprzyjała sadownictwu i uprawie winorośli, a pobliska puszta Bugac wypasowi bydła i hodowli koni. W nazwie i herbie miasta znalazła się jednak koza. Dziś Kecskemét słynie z najlepszej na Węgrzech owocowej wódki z moreli, czyli barack palinki oraz oryginalnej architektury. Wybitni architekci, Ödön Lechner i Gyula Pártos, w 1893 roku wybudowali wspaniały ratusz i pałac Czifra w romantyczno-narodowym stylu, który zapoczątkował węgierską secesję. 40 dzwonów, zawieszonych nad bramą ratusza, co godzinę wydzwania motywy muzyczne Zoltana Kodálya, który urodził się w Kecskemecie, a także fragmenty utworów Haendla, Mozarta, Beethovena i twórcy węgierskeij opery narodowej - Erkela. W pobliżu ratusza znajduje się XIV-wieczny kościół Franciszkanów i rokokowy kościół parafialny.

 Segedyn. 25 km przed Segedynem znajduje się miejscowość Ópusztaszer, gdzie według legendy wódz Madziarów, Arpad, zawarł przymierze krwi z wodzami szczepów, które osiadły na Węgrzech. W Ópusztaszer znajduje się odrestaurowana przez polskich konserwatorów panorama węgierskiego malarza Arpada Fesztyego, przedstawiająca wkroczenie Madziarów. Położony nad Cisą Segedyn jest miastem uniwersyteckim. W centrum znajduje się przepiękny, przekształcony w park plac Széchenyego, a przy nim ratusz. Najważniejszy jest jednak plac Katedralny (Dom tér) z olbrzymim kościołem wotywnym, zbudowanym po powodzi w 1879 roku, która zniszczyła miasto. Znajduje się kościoła franciszkanów, na ulicy Munkácsy 7. Urocze zaułki, kawiarenki i restauracje tworzą swoistą atmosferę. Segedyn słynie z uprawy papryki oraz salami.

 Pecs. Jedno z najstarszych miast węgierskich, będące ważnym punktem wiodącego na południe traktu handlowego. W IX wieku , za panowania książąt morawskich, wzniesiono tu 5 kościołów i stąd znane było w średniowieczu jako Pięciokościoły. Za panowania Turków zbudowano 17 meczetów, z których dwa zachowały się jako chrześcijańskie kościoły. Jeden z nich stanowi ozdobę głównego placu. Najwspanialszym zabytkiem jest tu licząca tysiąc lat romańska katedra z czterema wieżami. W Pecs wyrabia się piękną, opalizującą porcelanę Zsolnay. Nad miastem króluje wzgórze: z tarasów kilku restauracji rozpościera się wspaniała panorama. W okolicznych, górzystych miejscowościach produkuje się wysokiej klasy czerwone wina. 34 km od Pecsu na południe znajduje się uzdrowisko Harkany. Olbrzymi kompleks cieplicowych basenów, kąpiele lecznicze i błotne, ściągają do Harkany tłumy pacjentów i turystów.

Kościół benedyktyński w Sopron, Węgry

Kiedyś świątynia ta należała do zakonu franciszkanów. W tradycji ludowej nazywany jest ten kościół "kościołem kozim", ponieważ jak głosi legenda został on wybudowany ze skarbu jaki wygrzebała koza. Podstawą tej legendy jest herb miasta odwzorowany ponad wejściem oraz w nawie kościoła. Kiedyś dzisiejszy herb miejski był herbem rodu Gaissel. Henrik Gaissel jako chłopiec ofiarował swój majątek zakonowi franciszkanów. Dzisiejszy wygląd kościół otrzymał pod koniec XIII wieku. Trzy razy był on miejscem koronacji królewskich (1622, 1681, 1625). W tej świątyni można dostrzec elementy wielu stylów architektonicznych. Wnętrze kościoła urządzono w stylu barokowym. Wieża kościelna (43 m) pochodzi z XIV wieku. Do kompleksu kościelnego należy jeszcze dawny klasztor, jeden z najpiękniejszych zabytków gotyckich w Sopron.

Monastycyzm średniowieczny.

Twórcą właściwego życia zakonnego bo prowadzonego według ściśle określonej reguły jest św. Pachomiusz (+346) były żołnierz, który także w Egipcie zakłada claustrum otoczone ogrodzeniem wspólnoty domków dookoł kościoła. Jednym z wielkich przedstawicieli mniszego życia jest św. Bazyli Wielki póżniejszy biskup Cezarei (330-379). Zakłada klasztory w Poncie i Kapadocji oraz układa dla nich regułę (bazyliańską) która rozpowszechnia się na całym Wschodzie. Także kobiety prowadzą w tych czasach życie mnisze. Reguły dla klasztorów żeńskich spisuje minn. Pachomiusz. Przełożoną klasztoru żeńskiego była min. siostra Pachomiusza,  Maria. Początkowo osady żeńskich mniszek powstawały w sąsiedztwie męskich klasztorów jednak już w 787 sobór nicejski II zakazał takich praktyk. W Rzymie pierwszy klasztor żeński, dla którego regułę opracował św. Ambroży został założony w 360 roku przez patrycjuszkę Marcelę. W Palestynie Syrii i Mezopotamii ruch mniszy przybierał nieraz ekstremalne formy. Stylici-mnisi żyjący na słupach, czy odżywiający się samymi roślinami (pasący sie mnisi), a mieszkający pod gołym niebem albo akoimeci w Mezopotamii praktykujący nieustanną 24-godzinną modlitwę (z podziałem na grupy) na podobienstwo nieustannego śpiewu aniołów w niebie, czy też mnisi zamurowani w celach, to tylko niektóre z bardziej drastycznych form.  Nic więc dziwnego że sobór w Chalcedonie (451) poddaje życie zakonne pod nadzór biskupi i pod karą ekskomuniki zabrania zakonnikom odstępstw od reguły i ożenku. Życie zakonne przedostaje się do Europy, w Italii propaguje je św. Paulin z Noli (+431). Jan Kasjan, Scytyjczyk prowadzący początkowo żywot zakonny w Betlejem i Egipcie zostaje wysłany przez patriarchę Konstantynopola z misją do Rzymu. Zostaje już w Europie gdzie zakłada klasztory w Marsylii i na wyspie Lerines, jest także autorem dzieł poświęconych życiu zakonnemu „Institutiones” i „Conferences” które posłużyły później Benedyktowi z Nursji do sformułowania własnej reguły. W Galii propagatorem życia monastycznego jest św Marcin z Tours syn rzymskiego oficera, po opuszczeniu ok. 356 roku armii prowadzi życie pustelnicze niedaleko Poitiers. Znany jest ze swej dobroci, oddaje pewnemu biedakowi kawałek swojego płaszcza. Około 371 roku zostaje konsekrowany przez wzgląd na świętość życia jakie prowadził, będąc biskupem nie zaniechał bynajmniej praktyk ascetycznych. Niewątpliwie najwybitniejszą postacią monastycyzmu średniowiecznego był Benedykt z Nursji (480-546). Posłany do Rzymu na nauki jest wstrząśnięty panującym w tym mieście upadkiem obyczajów. Zaczyna więc pustelnicze życie w jaskini niedaleko Subiaco. Wkrótce przyłączają się do niego młodzi mężczyźni pragnący prowadzić taki sam tryb życia. W latach 520-530 zakłada na wzgórzu Monte Cassino klasztor. „Ora et labora” maksyma ta streszcza właściwie całą regułę benedyktyńską. Zycie wspólnoty koncentruje się wokół pracy i modlitwy „Liturgii godzin”.  Reguła kładzie nacisk na posłuszeństwo opatowi, ubogą (bezmięsną) dietę i ślub stałości miejsca. Benedyktyni dzięki pracy w skryptoriach klasztornych rozpowszechniają za pomocą słowa pisanego skarby kultury europejskiej.Trzeba też  podkreślić, że środowisko mnisze we wczesnym średniowieczu składa się w przytłaczającej większości z braci-mnichów, a w każdej wspólnocie jest zaledwie jeden, najwyżej dwóch braci-kapłanów którzy w niedziele i święta kościelne odprawiają msze dla wspólnoty. Także opat jest osobą świecką ( opat komendatoryjny) albo zwykłym mnichem, co zalecał nawet św. Benedykt w swoich regułach. Dopiero synod rzymski w 828 roku wprowadził wymóg posiadania święceń kapłańskich dla opatów. Warto wspomnieć także o niejakim Kasjodorze, polityku w panstwie ostrogockim,  który w 538 roku zakłada w Kalabrii słynny klasztor w Vivarium. Zgromadzono w nim wiele cennych rekopisów.  Wielkim przedstawicielem zakonu benedyktynskiego był papież Grzegorz Wielki (590-604) który zapisał się w pamęci potomnych pięknym określeniem urzędu papieskiego ukutym w odpowiedzi na rozrost ambicji patriarchy Konstantynopola. Servus Servorum Dei - Sługa Sług Bożych - pięknie oddaje służebny charakter papieża. W 596 roku Grzegorz Wielki wysyła misję benedyktynów z opatem Augustynem do Anglii celem pozyskania tamtejszych królestw anglosaskich dla Kościoła. W 597 roku król Kentu Etelbert za namową także swej żony Berty (która była już katoliczką) przyjmuje chrzest. Augustyn zakłada pierwsze biskupstwa: Canterbury i York. Kilkadziesiąt lat pózniej to właśnie anglosascy mnisi zaniosą ewangeliczne przesłanie na tereny Europy kontynentalnej. I tak w 690 roku Willibrord rozpoczyna misje wśród pogańskich Fryzów. W 695 roku zostaje arcybiskupem Utrechtu. W Luxemburgu zakłada klasztor w Echternach. Towarzyszem jego misji, póżniej nazwanym Apostołem Niemiec jest Anglosas, Winfryd, któremu papież Grzegorz II zmienia imię na Bonifacy. Celem jego misji miało być utworzenie struktury organizacyjnej kościoła germańskiego,  a także rozbudzenie kościoła frankońskiego. Ewangelizacja Germanii rozpoczęta we Fryzji objęła przy pomocy Karola Młota Turyngię i Hesję. Zostawszy arcybiskupem Moguncji utworzył Bonifacy cztery biskupstwa bawarskie (Passawa, Ratyzbona, Freising i Salzburg) nastepnie utworzył dwa biskupstwa dla Turyngii: Erfurt i Wurzburg oraz dla Hesji Buraburg. W 741 roku utworzył opactwo benedyktynskie w Fuldzie. Namaścił też na króla Pepina Małego i jego synów w Soissons w 751 roku. Niestety misja jego zakończyła się jego morderstwem (754) u poganskich Fryzów. Odrębnością cechował się monastycyzm irlandzki. Trudno dziś jednoznacznie stwierdzic w jaki sposób chrześcijaństwo dostaje się do Irlandii. Niewątpliwie zasługi położył na polu chrystianizacji tej części Europy św Patryk (+461). Kościół irlandzki dostosowuje się do klanowego modelu społeczeństwa. Opactwa obejmują tereny zamieszkiwane przez kilka klanów. Biskupi rezydują w klasztorach a niejednokrotnie są też opatami. Jeden z klasztorów (Kildare) zakłada nawet kobieta niejaka Brygida która zostanie w przyszłości świętą.Irlandzcy mnisi są grupą bardzo mobilną zakładają klasztory w Szkocji (z wyspy Iona, św Kolumba 597r.) z Lindisfarne. Około 590 roku Kolumba Młodszy (+615) zakłada z 12 towarzyszami klasztor w Luxevill w Wogezach, prowadzi także - wygnany przez królową Brunhildę - misje na terenach Szwajcarii. Uczeń jego niejaki Gallus zakłada klasztor w St. Gallen. Kolumba zakłada też klasztor w pn Włoszech w Bobbio, słynącego póżniej ze skarbów swojej biblioteki. Inni mnisi iroszkoccy zostawiają także swoje slady na kontynencie europejskim: Frydolin (Konstancja) Trudbert (+607) Badenia, Kilian (+689) Wurzburg czy Pirmin (+753) Reichenau. Na przełomie VIII i IX wieku reformatorem życia zakonnego został Benedykt z Aniane (+821). Zaostrzył regułę benedyktyńską zwołując w tym celu specjalne synody opatów frankońskich. Odnowiony i ożywiony zakon benedyktyński prowadzi na nowo liczne misje, czarni mnisi nauczają w szkołach klasztornych. Nie na długo jednak, pojawia się bowiem stopniowy upadek życia zakonnego i rozluźnienie dyscypliny zakonnej. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest zapewne instytucja „opata komendatoryjnego (świeckiego)” właściciela beneficjum który nierzadko z rodziną zamieszkuje w klasztorze, gorsząc mnichów świeckim stylem życia, pijatykami. Światło na horyzoncie pojawia się w 910 roku. Wilhelm Akwitanski zakłada klasztor w Cluny (Burgundia) który stanie się prekursorem reformy. Kongregacja kluniacka w XII wieku posiadac będzie blisko 2000 klasztorów. Wstępują wówczas do benedyktynów dzieci znamienitych rodów rycerskich. Istnieje instytucja tzw. oblata -  dziecka przyjmowanego na wychowanie i wykształcenie w klasztorze, bez pytania o zgodę samego zainteresowanego. W XI wieku pochodzący z książęcej rodziny Romuald zakłada około 1012 roku nowe zgromadzenie o bardzo surowej regule (mieszanka eremityzmu z regułą benedyktyńską) Kamedułów (Campus Maldoli). Jednym z uczniów św. Romualda zostaje św. Piotr Damiani Także w XI w klasztor w Hirsau w Wirtembergii (benedyktyni) organizuje kongregację na wzór kluniackiej i daje początek kongregacji hirsauskiej (pn i pd Niemcy). W czasie tym rozróznia się juz pośród mnichów: ojców - mających prawo odprawiania mszy i zajmujących się pracą duszpasterską i braci, któłrzy zajmują się pracami gospodarczymi i porządkowymi w klasztorze. Niejaki Bruno z Reims (1101) zgorszony zachowaniem swojego arcybiskupa suspendowanego przez Stolicę Apostolską usuwa się ok 1084 roku do miejscowości Carthusia pod Grenoble i zawiązuje tutaj osiedle pustelniczo-klasztorne. Wzory zaczerpnął z kamedułów biorąc za podstawę obostrzoną regułę benedyktyńską. Póżniej reguła ta została spisana. Kładła ona nacisk na milczenie powstrzymywanie się od mięsa i podział czasu między pracę i modlitwę. Ze względu na surową regułę nie znajduje zakon kartuzów szerszego uznania. W XIV w było zaledwie 180 osiedli. Około 1098 roku Robert z Molesme benedyktyn wędruje z grupą mnichów do Citeaux (Burgundia) gdzie zamierza żyć wedle nieskażonej reguły benedyktyńskiej. Pogłębiają zakonnicy zasadę prostoty i ubustwa budują surowe świątynie bez zbędnych ozdób. Od miejsca osiedlenia sie Roberta biorą swoją nazwę - cystersi. Wyróznia ich biały wełniany habit. Majatki klasztorne obrabiają przy pomocy konwersów braci świeckich. Na ogromny rozwój zakonu ma niewątpliwie wpływ Bernard z Clairvaux (+1153) zwany niekoronowanym władcą ówczesnej Europy. Do końca XII wieku jest już ponad 700 klasztorów pochodzących początkowo od czterech filli Citeaux: Pontigny, Morimond, Clairvaux, La Ferte). Władzą zakonu jest Kapituła Generalna zwoływana co roku w wigilię święta podwyższenia Krzyża 13 września. Opaci klasztorów nadto oddalonych od macierzy w Citeaux nie muszą co roku przybywać na kapitułę lecz np. raz na 2,3,4 lata.  Każde opactwo może sie stać założycielem innego - tzw. filli. Wszystkie jednak brały początek od czterech głównych filli.  Cystersi w swoich skryptoriach przepisują nie tylko dzieła teologiczne ale redagują ważne dokumenty państwowe stąd ich rola wzrasta. Jednak fiasko II wyprawy krzyżowej (1146-1149)  powoduje podupadanie zakonu cystersów (propagatorem II wyprawy krzyżowej był bowiem Bernard z Clairvaux). W średniowieczu spotykamy się także ze zgromadzeniami kleru które żyły np. przy katedrze czy szpitalu pod wspólnym dachem i godzili się żyć według reguły św. Augustyna. Protoplastą takich zgromadzen zwanych kanonikami regularnymi był Chrodegang z Metzu w IX w. Możemy wśród nich wymienić także premonstratensów założonych przez Norberta z Xanten (zał 1120) kapelana cesarza Henryka V który pózniej został arcybiskupem Magdeburga. Celem zakonu było głoszenie kazań i duszpasterstwo.

Wiek XIII to wiek zakonów żebraczych: dominikanów i franciszkanów.

Franciszkanie zatwierdzenie swej reguły ułożonej przez „biedaczynę z Asyżu" Franciszka otrzymali ok.1223 roku . Braci cechowała prostota życia i ubóstwo (przysłowiowy ubiór to sandały, worek pokutny i laska). Zjednali tym sobie szerokie rzesze społeczeństwa. W 1212 roku pochodząca ze szlacheckiego rodu Klara zakłada żeńską gałąź zakonu. W 1224 roku Franciszek pochodzący ze szlacheckiej rodziny otrzymuje dar stygmatów. Po jego śmierci nastepuje seria konfliktów na tle ubóstwa w łonie całego zakonu. W 1274 roku próbuje go rozwiązać papież Mikołaj III przyznając zakonowi używalność posiadłości doczesnych których właścicielem miała być Stolica Apostolska. Papież Celestyn V (1294) zezwala zakonnikom ścisłej obserwancji wyodrębnić się w odrębną gałąź. Jednak sprzeciwia sie temu papież Bonifacy VIII. I tak naprawdę dopiero w 1517 roku papież zatwierdził podział franciszkanów na konwentualnych i ściślejszej obserwancji, w Polsce zwanych bernardynami. Drugi z zakonów żebraczych - zakon św. Dominika, zostaje założony przez hiszpańskiego szlachcica Dominika de Guzman do walki z herezją albigensów. Otrzymuje on w 1217 roku zatwierdzenie swojej reguły opartej na augustiańskiej. Cechą charakterystyczną zakonu jest jego wybitnie demokratyczny charakter. Władzę wybierane są na wszystkich szczeblach na określoną kadencję przy zachowaniu demokracji wewnątrzzakonnej. Wyróżniają się dominikanie pracą na uniwersytetach i zakładaniem swoich klasztorów w dużych ośrodkach miejskich. Wydają wiele wybitnych myślicieli, że wspomnimy tu tylko o św. Tomaszu autorze genialnej Summy Teologicznej, św.Albercie czy mistrzu Eckhardzie. Niejaki Bertold z Kalabrii w 1156 osiedla się z 10 towarzyszami jako pustelnik na Górze Karmel. Papież Innocenty IV zatwierdza w 1245 roku regułę zakonu który nazwano karmelitami. Szczególnie propagował on przez osobę Szymona Stocka z Anglii członka zakonu, kult szkaplerza świętego. Należy także jeszcze wspomnieć o zakonie pustelników św Pawła którzy początek swój biorą na Węgrzech a których w 1308 roku zatwierdził papież Klemens V - nazwanych paulinami.

Beginki i begardzi.

W średniowieczu rozwinął sie także specyficzny rodzaj życia wspólnego propagowany przez beginki i begardów - świeckie zgromadzenia mężczyzn i kobiet posługujących przy szpitalach, przytułkach czy pogrzebach. Nazwa byc może pochodziła od Lamberta Le Begue (+1177). Papież Grzegorz IX w 1233 roku wziął ich pod swoją opiekę.

Sugerowana dalsza lektura:

C.H. Lawrence, Monastycyzm średniowieczny. Warszawa 2005;

Franz Metzger, Karin Feuerstein-Praber, Historia życia zakonnego, Jedność, 2009

Raoul Manselli, Pierwsze stulecie historii franciszkanów, Bratni Zew, 2006

 

Pożyteczne informacji oraz linki dla gości

Apartament-hotelu City Centre

Apartments *** Budapeszt

http://citycentreapartments.hu/pl/informacja,turystyczna,budapeszt.html